Pierwsi Żydzi osiedlili się w Górze Kalwarii w 1802 roku. Początkowo wynajmowali pokoje, domy, w których założono m.in. dom modlitwy i cheder. Z czasem zaczęli wznosić własne obiekty przeznaczone na potrzeby kultu. W 1820 r. powstał bet ha-midrasz przy ulicy Pijarskiej 39. Gmina żydowska ukonstytuowała się w 1821 roku. W 1849 r. wzniesiono przy Pijarskiej budynek drewnianej synagogi. Po jej spaleniu, w tym samym miejscu, w latach 1901–1902 powstała nowa murowana bożnica.

Rosnąca konkurencja żydowskich kupców, handlarzy i rzemieślników wywoływała reakcje obronne chrześcijańskiego drobnomieszczaństwa. Zwłaszcza dochody z produkcji i dystrybucji alkoholu w szynkach budziły wielkie emocje. Mieszczaństwo domagało się, aby wzorem Grójca, również w Górze Kalwarii zakazano Żydom zajmowania się tymi zajęciami.

Nowym bodźcem rozwojowym dla miejscowej społeczności okazało się ulokowanie w Górze Kalwarii siedziby dynastii cadyków rodu Alterów. W 1859 r. przyjechał tu z Warszawy Icchak Meir Rothenberg Alter, zwany w jid. Gerer Rebe. Wiedza, autorytet i charyzma cadyka przyciągały tysiące chasydów z różnych części ziem polskich i Europy Środkowo-Wschodniej. Następcą Gerer Rebe został jego wnuk Juda Arie Lejb (1847–1905) zwany w jidysz od jego tytułu jego najbardziej znanego dzieła – Sfas Emes („Język Prawdy”). Za jego „panowania” rozpoczęto budowę nowej bożnicy. Po śmierci Judy Arie Lejba na czele dworu chasydzkiego w Ger stanął jego syn Abraham Mordechaj Alter. Był on wielkim miłośnikiem książek. Jego bibliofilskie zbiory zostały najprawdopodobniej rozkradzione lub zniszczone przez Niemców.

Po I wojnie światowej dwór cadyka stał się także wielkim centrum życia społecznego i politycznego. Do Góry Kalwarii pielgrzymowali chasydzi z całej Polski, a także spoza jej granic. Góra Kalwaria była również nieoficjalną siedzibą partii organizacji politycznej Aguda. Pielgrzymowaniu chasydów sprzyjało uruchomienie kolejki wąskotorowej z Warszawy do Góry Kalwarii (odnoga kolejki grójeckiej); nieoficjalnym udziałowcem tego przedsiębiorstwa transportowego był zresztą sam cadyk Alter. Zwano ją po prostu „rebes kolejka”.

Opis jednej z takich wizyt na dworze cadyka Altera niemiecki pisarz Alfred Döblin zamieścił w swoim dziele pt. Podróż po Polsce:

Po południu pielgrzymi cisną się do wielkiego stołu cadyka. Tłok przy czym taki, jak na przedpołudniowej audiencji, a nawet gorszy. Wielki stół zostaje wniesiony do hali. Niektórzy dużo wcześniej wczołgają się pod stół, żeby potem stać blisko świętego. Cadyk zasiada z synami i dostojnymi gośćmi. Cała reszta stoi dookoła. Przy jedzeniu cadyk tłumaczy objaśnienia Talmudu i Torę, podaje nowe wykładnie. Wyznawcy obserwują jego i gości, śledzą jego ruchy, podchwytują i tłumaczą sobie nawzajem każde jego słowo. Najbardziej pożądane są „szyraim”, resztki z misy cadyka. Biją się o nie. Czasem cadyk sam daje komuś kęs ze swojej miski[1.1].

Po wybuchu wojny cadyk Alter z dwoma synami trafił do Warszawy. Ukrywał się przez pewien czas. Dzięki pomocy urzędnika ambasady włoskiej i działaczy żydowskich przedostał się do Palestyny. Najmłodszy syn Abrama – Pinchas Menachem w początkach lat siedemdziesiątych XX w. odwiedził Górę Kalwarię.

Po zajęciu Góry Kalwarii w 1939 r. przez Niemców rozpoczęły się represje wymierzone w ludność żydowską. Burmistrz niemiecki Ewald Jauke zabronił Żydom zajmowania się handlem, rzemiosłem, hodowlą gołębi, zabronił słuchania radia, utrzymywania kontaktów z ludnością miejscową. Codziennie pod ratuszem stawiał się 100-osobowy kontyngent mężczyzn do prac przymusowych. Wielu, zwłaszcza młodych, uciekło do okolicznych wsi lub ukrywało się w nadwiślańskich nieużytkach. Wiosną 1940 r. przywieziono do Góry Kalwarii ok. 400 Żydów z Łodzi, Pabianic, Aleksandrowa i Sierpca. Ponadto trafili Żydzi z Włocławka, Kalisza. W czerwcu 1940 r. na terenie byłego rewiru żydowskiego powstało getto. Rozciągało się między ulicami: Pijarską, Piłsudskiego, Senatorską i Strażacką. Ogółem przebywało w nim ok. 3500 osób. W getcie funkcjonowała policja żydowska.

Getto zlikwidowano w dniach 25–26 lutego 1941 roku. Około 3000 osób wywieziono do Warszawy, a stamtąd latem 1942 r. do Treblinki. W czasie likwidacji getta rozstrzelano kilkaset osób. Wojnę przeżyło od 30 do 40 Żydów[1.2].

Po zakończeniu działań wojennych do Góry Kalwarii zaczęli napływać nieliczni ocaleni z Zagłady Żydzi. Ukonstytuował się Komitet Żydowski z siedzibą przy ul. Pijarskiej 3. W skład jego zarządu weszli: Cypa Drajer, Chaim Hendel, Benzion Pelc, Marian Perel, Awrum Prajs, Jakub Rawski, Maks Schwimmer, Szymon Zinger. W Komitecie na dzień 12 sierpnia 1945 r. zarejestrowane były 52 osoby, mieszkające w Górze Kalwarii, Baniosze, Grójcu, Warce i innych miejscowościach [1.3].

Osobą szczególnie zasłużoną dla podtrzymania pamięci o Żydach z Góry Kalwarii stał się urodzony w niej w 1916 r. Henryk Prajs, który zdołał uciec przed Niemcami podczas likwidacji miejscowego getta. Dzięki jego staraniom zadbano o miejscowe pamiątki żydowskie, jak również nie zapomniano o żydowskiej tożsamości miasteczka[1.4].

Print
Fußnoten
  • [1.1] Cyt. za: Prajs H., Żydzi z Góry Kalwarii, „Słowo Żydowskie” 2002, nr 7–8, s. 11.
  • [1.2] Prajs H., Żydzi z Góry Kalwarii, „Słowo Żydowskie” 2002, nr 7–8, ss. 10–11.
  • [1.3] Skibińska A., Powroty ocalałych, [w:] Prowincja noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim, pod. red. B. Engelking, J. Leociaka, D. Libionki, Warszawa 2007, s. 591.
  • [1.4] Patrz szerzej: Wyrwich M., Śmierć przechodziła obok, „Niedziela” 2010, nr 43, ss. 34–35 [online] https://www.niedziela.pl/artykul/93158/nd/Smierc-przechodzila-obok [dostęp: 21.05.2014].