Żydzi zaczęli osiedlać się w Jaworowie w połowie XVI w. i jeszcze przed 1629 r. w mieście istniała dzielnica żydowska. W 1857 r. w Jaworowie mieszkało 1873 Żydów, którzy stanowili około 22 proc. wszystkich mieszkańców (8585). Pod koniec XIX w. ich liczba wzrosła do około 2400, co stanowiło około 25 proc. ogółu. Zajmowali się oni głównie handlem i rzemiosłem.

Źródła podają, że w 1765 r. w cechu krawieckim Żydzi stanowili większość (11 majstrów chrześcijańskich, 15 żydowskich). Miejscowy handel był prowadzony wyłącznie przez Żydów, sprowadzał się do obrotu drzewem budulcowym i sągowym, zbożem oraz wapnem. Sytuacja ta nie zmieniła się także pod panowanie austriackim. W XIX w. społeczność rozwijała się dobrze pod względem gospodarczym, a wśród Żydów systematycznie przybywało fachowców.

W 1857 r. Ludwik Gajewski, emerytowany syndyk, założył w mieście kilka fundacji dobroczynnych, których statuty zatwierdzono w 1878 roku. Jedną z nich była fundacja powstała w celu rozdawania procentów od zakładu kapitałowego 5408 zł – w ¾ dla ubogich chrześcijan, a w ¼ dla ubogich Żydów.

W Jaworowie większość Żydów była związana z chasydyzmem. Ruch syjonistyczny aż do pierwszej wojny światowej pozostawał na uboczu życia społeczno-politycznego jaworowskich Żydów[1.1].

Od końca września 1939 r. do końca czerwca 1941 władzę w Jaworowie sprawowali Sowieci. Tylko garstce Żydów udało się uciec razem z cofającą się Armią Czerwoną. Następnie do miasta wkroczyły wojska niemieckie. Od razu rozpoczęto organizację robót przymusowych. Pod koniec czerwca natomiast Ukraińcy dokonali na jaworowskich Żydach pogromu, podczas którego rabowano żydowskie domy i zabijano ludzi. W tym samym czasie oddział Policji Bezpieczeństwa zastrzelił 15 Żydów w lesie na obrzeżach miasta. Zostali oni aresztowani na podstawie list dostarczonych przez Ukraińców.

1 sierpnia 1941 r. Jaworów, podobnie jak cała Galicja Wschodnia, znalazł się pod cywilną administracją niemiecką i początkowo został włączony do Kreis Lemberg-West, a od 1 kwietnia 1942 do Kreis Lemberg-Land. W mieście utworzono posterunek niemieckiej żandarmerii, posterunek policji kryminalnej oraz oddział ukraińskiej policji pomocniczej, na czele której stał niejaki Posławski. Antyżydowskie akcje w Jaworowie koordynowała Tajna Policja ze Lwowa przy pomocy niemieckiej żandarmerii oraz ukraińskiej policji.

W lipcu 1941 r. wojskowa administracja niemiecka nakazała utworzenie Rady Żydowskiej (Judenrat) w mieście. Na jej czele stanął Joel Fuss, a później Sender Blum. Powstała też żydowska policja – pomocniczy organ Judenratu. Żydom nakazano nosić na ramionach białe opaski z Gwiazdą Dawida i przeprowadzono spis ludności. Byli również zmuszani do prac przymusowych. Judenrat musiał zebrać 400 Żydów, którzy codziennie pracowali przy budowie drogi, sprzątaniu, poszukiwaniu amunicji pozostawionej przez oddziały sowieckie w lesie, a także w sowieckim obozie jeńców wojennych. Na placu budowy wykwalifikowani rzemieślnicy otrzymywali wynagrodzenie w wysokości 1 zł za godzinę oraz dodatkowy bochenek chleba na tydzień.

Podczas pierwszych ośmiu miesięcy okupacji Żydzi mieszkali w swoich domach. Nie mogli jednak korzystać z głównych ulic miasta (Mickiewicza, Aleksandrowicza, Krakowieckiej). Obowiązywała też godzina policyjna – od 18.00. W każdej chwili mogli zostać aresztowani lub pobici przez ukraińską policję, zdarzało się też rabowanie mieszkań i gwałty. Ponadto Żydzi nie mogli pracować, a wielu z nich głodowało. Aż do wiosny 1942 r. jedyne duże wywózki dotknęły kilkuset sprawnych Żydów do miejscowych obozów pracy przymusowej, jak Jaktorów czy Winniki.

Na początku kwietnia 1942 r. przewodniczący Judenratu Sender Blum otrzymał rozkaz zniszczenia żydowskiego cmentarza w ciągu dwóch tygodni. Dostał również polecenie przekazania w ramach kontrybucji olbrzymiej ilości jedwabiu, skóry i złota. Krótko potem Blum dostał ataku serca i jego stanowisko zajął Dawid Badian, który ochoczo wypełniał wszystkie rozkazy.

Miesiąc później, 5 maja 1942 r. Niemcy przeprowadzili w Jaworowie akcję deportacyjną – około 500 Żydów zostało wówczas wysłanych do obozu pracy w Płuhowie. Niektórych zabito od razu po przybyciu. Wkrótce po tej akcji, 10 czerwca 1942 r. do Jaworowa (i w mniejszym stopniu także do Krakowca) przesiedlono 442 Żydów z Wielkich Oczu.

Kolejna akcja deportacyjna miała miejsce 7 i 8 listopada 1942 akcja – około 1200–1300 Żydów zostało wysłanych do ośrodka zagłady w Bełżcu, a 200 zamordowanych na ulicach i we własnych domach. Zamordowano niemal wszystkich członków Judenratu oraz wszystkich pacjentów żydowskiego szpitala. 9 listopada 1942 r. niemiecka żandarmeria i ukraińska policja rozpoczęły poszukiwania ukrywających się Żydów, w wyniku których około 200 osób zostało zastrzelonych na cmentarzu żydowskim.

Zaraz po akcji, 10 listopada 1942 r. w południowej części miasta utworzono getto otoczone drutem kolczastym. Zgromadzono w nim około 600 Żydów. W następnych dniach zastrzelono około 20 z nich, których schwytano poza terenem getta. 15 listopada 1942 roku Żydzi pracujący dla Wehrmachtu zostali przeniesieni do osobnego bloku na zewnątrz getta, gdzie panowały lepsze warunki. Początkowo było to kilka osób, a później 60.

Do getta w Jaworowie przesiedlono Żydów z okolicznych miejscowości – w listopadzie z Dobromyśla, Szkła, Bonowa i Twierdzy, a na początku grudniu z Mościsk, Janowa, Sądowej Wiszni, Krukienic, Hussakowa i Krakowca. W sumie w połowie grudnia w getcie znalazło się wówczas około 6000 Żydów. Mieli oni być stłoczeni w osiemdziesięciu domach.

16 kwietnia 1943 r. rozpoczęła się likwidacja getta w Jaworowie. Zamordowano wówczas około 3500–4000 Żydów. Większość zabito jeszcze przed południem pierwszego dnia, a pozostałych w kolejnych dniach. Ci, którzy przeżyli, mieli pracować na cmentarzu, zaś resztę zebrano w spalonej synagodze, skąd później wywieziono ich ciężarówkami i zastrzelono w lesie w Porudnie. Getto zostało w znacznym stopniu zniszczone przez pożar, który miał wypędzić tych, którzy się ukrywali. Kilkuset Żydów przetrwało w bloku obozowym przez około tydzień po zakończeniu akcji. W następnych dniach zastrzelono dalsze około 200 osób, które opuściły swoje kryjówki, a kilku udało się uciec. Pozostałych, około 200 Żydów, przetransportowano do obozu pracy przy ulicy Janowskiej we Lwowie pod koniec kwietnia 1943 roku.

20 lipca 1944 roku do Jaworowa wkroczyła Armia Czerwona. Zaledwie około 20 Żydów, którzy ukrywali się w okolicznych lasach i innych kryjówkach, powróciło do miasta[1.2].

Bibliografia

  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 3, red. F. Sulimierski, W. Walewski, B. Chlebowski, Warszawa, ss. 519, 521.
  • The Encyclopedia of Camps and Ghettos 1933–1945, t. II A, red. Goeffrey P. Megargee, ss. 783–784.
  • The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, t. 1, red. S. Spector, G. Wigoder, New York 2001, s. 569.
Print
Fußnoten
  • [1.1] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, t. 1, red. S. Spector, G. Wigoder, New York 2001, s. 569; Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 3, red. F. Sulimierski, W. Walewski, B. Chlebowski, Warszawa, ss. 519, 521.
  • [1.2] The Encyclopedia of Camps and Ghettos 1933–1945, t. II A, red. Goeffrey P. Megargee, ss. 783–784; The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, t. 1, red. S. Spector, G. Wigoder, New York 2001, s. 569.