Wiosną 1940 r. w południowym nadszańcu twierdzy w Zamościu przy ul. Łukasińskiego Niemcy utworzyli obóz pracy przymusowej, potocznie zwany „Obozem na wykręcie” lub „Kawalerem”. Obóz podlegał początkowo zamojskiemu Wasserwirtschaftamtowi. Przetrzymywano w nim kilkaset osób pochodzenia żydowskiego, w tym także Żydów deportowanych z Żółkiewki, Warszawy, Otwocka, Falenicy oraz Głowna. Jesienią 1940 r. do obozu przywieziono grupę ok. 150 robotników z Bełżca.

Więźniowie byli zakwaterowani w 5 celach o rozmiarach ok. 5 x 25 m, z oknami wychodzącymi na dziedziniec dawnych koszar. Byli oni wykorzystywani do osuszania bagna nad rzeką Łabuńką. Dodatkowo od października 1940 r. grupę ok. 40 robotników zatrudniono do wyładunku węgla na rampie kolejowej na terenie koszar przy ul. Obwodowej.

Istotnym problemem były represje ze strony załogi obozowej. Więźniowie byli zmuszani na przykład do picia wody bagiennej, zjadania trawy, mięsa z zastrzelonych przez strażników psów i kotów. Za jakiekolwiek przewinienia stosowano karę chłosty. Szczególnie znienawidzeni byli przełożeni: niemiecki komendant obozu oraz podległy mu żydowski komendant o przezwisku „Negus”. W nocy obowiązywał zakaz wychodzenia do latryny, co dla wielu więźniów cierpiących na zapalenie pęcherza moczowego, stanowiło ogromną uciążliwość. Z konieczności, potrzeby fizjologiczne załatwiali do naczyń służących do jedzenia.

W październiku 1940 r., po przejęciu obozu przez Bauleitung der Luftwaffe, robotnicy zostali skierowani do prac przy rozbudowie lotniska we wsi Mokre. Kilka tygodni później obóz przeniesiono do baraków na rogu ul. Lwowskiej i Obwodowej. W połowie 1941 r. cześć więźniów zakwaterowano w barakach w Mokrem. Obowiązki komendanta obozu powierzono Walterowi Reupertowi.

Po likwidacji zamojskiego getta robotnicy z obozu otrzymali rozkaz porządkowania dawnej dzielnicy żydowskiej. W ramach tych prac rozbierano budynki i segregowano pozostawione mienie. W okresie akcji deportacyjnych, część więźniów była wysłana do obozów zagłady. W ich miejsce Niemcy przywozili nowych robotników z Zamościa i Izbicy. Pod koniec 1942 r., w związku z nadchodzącą zimą, do obozu napłynęła pewna liczba Żydów, ukrywających się do tej pory w lasach. Ich nadzieje na przetrwanie w obozie były daremne.

Na początku 1943 r. część więźniów deportowano do obozu w Łabuniach. W wyniku morderczej pracy, chorób i doraźnych egzekucji w obozie panowała wysoka śmiertelność. Podczas epidemii tyfusu w marcu 1943 r. ok. 100 więźniów zostało rozstrzelanych na terenie zamojskiej Rotundy. Począwszy od pierwszych dni maja 1943 r., do obozu Luftwaffe Niemcy zaczęli sukcesywnie przenosić robotników z innych okolicznych obozów pracy przymusowej. W dniu 31.05.1943 r. ok. 400 więźniów skoncentrowanych w obozie Niemcy wywieźli na Majdanek. Na miejscu rozstrzelano dwóch ukrywających się Żydów. Obóz przestał istnieć[1.1].

Print
Fußnoten
  • [1.1] Kopciowski A., Zagłada Żydów w Zamościu, Lublin 2005.