Na początku XVIII w. wśród społeczności królewieckich Żydów nie było praktycznie żadnych rzemieślników. Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którym w drodze wyjątku pozwolono na pracę w rzadkich specjalnościach, np. farbiarza futer sobolich czy miedziorytnika. Zdecydowana większość z królewieckich Żydów zajmowała się wówczas jeszcze drobnym handlem. Pojawiła się też grupa żydowskich przedsiębiorców (np. karczmarzy), którzy wyspecjalizowali się w obsłudze przyjeżdżających do miasta w interesach kupców mojżeszowego wyznania.

Z biegiem lat Żydzi w Królewcu zdołali jednak uzyskać decydującą pozycję w miejscowym handlu drogimi kamieniami, a także artykułami luksusowymi. Zmonopolizowali także wymianę pieniądza i rynek pożyczek gotówkowych. Byli także stosunkowo często wykorzystywani jako tłumacze w realizacji transakcji handlowych, dzięki znajomości języka polskiego i rosyjskiego. W konsekwencji wytworzyła się wąska grupa zamożniejszych królewieckich Żydów. W połowie XVIII w. należał do nich m.in. bez wątpienia Joachim Moses Friedländer (1712–1776). Już pod koniec tego samego stulecia kilkoro z królewieckich Żydów posiadało największe w mieście składy i magazyny, jak również niektóre zakłady produkcyjne. Majątki kilku z nich znacząco wzrosły na początku XIX w. dzięki pozyskaniu chociażby intratnych kontraktów na dostawy dla wojska. Od lat 20. XIX w. zaczęła wzrastać rola także żydowskich przedsiębiorców w rozwoju przemysłu tekstylnego w Królewcu – w 1829 r. kupiec Adler uzyskał wsparcie ze strony dworu królewskiego, by zbudować w mieście fabrykę jedwabiu, a kilkanaście lat później powstał także żydowski zakład, który produkował konfekcję męską[1.1].

Prawdziwy rozwój żydowskiej przedsiębiorczości został umożliwiony dopiero w połowie XIX w., w związku ze zniesieniem większości z obowiązujących dotąd ograniczeń dla Żydów. W Królewcu, największym z miast Prus Wschodnich, pojawiły się wkrótce pierwsze, duże domy handlowe należące do miejscowych przedsiębiorców żydowskich. Do najsłynniejszych (i największych) zarazem należała firma Nathana Sternfelda, założona w 1848 roku. W samym Królewcu rozwinęły się na tyle, że rozpoczęły ekspansję także do innych ośrodków (chociażby Gdańska). Do dużych i znanych domów handlowych w Królewcu, należały także żydowskie przedsiębiorstwa, takie jak S. Kiewe & Co., Alexander & Echternach, dom handlowy Rudolfa Petersdorffa lub (wyspecjalizowane w handlu tekstyliami i konfekcją) Modehaus Sommerfelda, duży sklep Isidora Silbersteina czy skład Erwina Goldsteina[1.2]. Poza tym w Królewcu pracowała spora liczba drobniejszych sklepikarzy czy hurtowników, głownie tekstylnych. Dominacja wśród miejscowej społeczności żydowskiej zajęć zarobkowych związanych z handlem i transportem produktów nie była zresztą niczym szczególnym, jeśli wziąć pod uwagę charakter Królewca i strukturę zawodową całej populacji tej wschodniopruskiej metropolii[1.3].

Choć przemysł Królewca nie był tak rozwinięty, jak w podobnej wielkości innych ośrodkach miejskich II Rzeszy Niemieckiej, to rzecz jasna na tle całej prowincji, która miała charakter wybitnie agrarny, w mieście było stosunkowo dużo różnej wielkości zakładów produkcyjnych. Wśród nich znalazły się także i te, którymi zarządzali przedsiębiorcy żydowscy. Wśród nich należy z całą pewnością wspomnieć o Erichu Teppichu (1857–1917), bez wątpienia nietuzinkowej postaci. Przejąwszy po ojcu Fabianie skład handlu opałem, nie tylko rozwinął rodzinny interes, ale także został wybrany na przewodniczącego Wschodniopruskiego Związku Handlu Drzewnego, a także przewodniczącego rady nadzorczej spółki akcyjnej Pinnauer Mühlen. Należy przy tym pamiętać, że gospodarka Prus Wschodnich stała przede wszystkim przemysłem drzewnym i spożywczym, a także handlem produktami drzewnymi, zbożem i końmi. Teppich był również w 1871 r. jednym z założycieli kupieckiego banku spółdzielczego (Vereinsbank) w Królewcu. Jak na prawdziwego człowieka interesu przystało, Teppich zgromadzone aktywa zainwestował m.in. w budowę w 1895 r. Królewieckiej Fabryki Celulozy (Königsberger Zellstoff-Fabrik) w porcie drzewnym, nad brzegiem Pregoły. Dwa lata później zakład dzięki uzyskaniu dofinansowania został zamieniony w spółkę akcyjną i rozpoczął produkcję, a wkrótce został rozbudowany (w latach 1904 i 1906). Fabryka zarządzana osobiście przez Teppicha była jednym z najnowocześniejszych zakładów produkcyjnych stolicy Prus Wschodnich, cieszyła się też dobrą renomą wśród jej robotników (przeważali pracownicy rosyjscy)[1.4].

Wśród najciekawszych przykładów architektury obiektów, które powstały z inicjatywy lub też należały do przedstawicieli społeczności żydowskiej Królewca, trzeba zaliczyć z całą pewnością liczne w mieście domy handlowe. Z racji swojej funkcji powstały one przy najważniejszych ulicach i placach miasta, miały też reprezentacyjny zazwyczaj charakter. Świetnym przykładem jest dom handlowy S. Kiewe & Co. W 1925 r. dotychczasowy budynek tego przedsiębiorstwa, stojący na rogu Altstädtische Langgasse i Altstädtischer Markt, został rozebrany, a na jego miejscu rozpoczęto budowę zupełnie nowego obiektu. W rezultacie inwestycji, ukończonej w 1927 r., powstał pierwszy wysokościowiec Królewca – nowy, liczący siedem kondygnacji wzwyż dom handlowy utrzymany w duchu modernizmu. Projekt budynku, który szybko stał się jednym z symboli nowej architektury największej prusko-wschodniej metropolii, był dziełem architekta Hansa Manteufla[1.5].

Pierwszym wstrząsem dla przedsiębiorców żydowskich w Królewcu, podobnie zresztą jak dla wszystkich innych, był kryzys gospodarczy, jaki zapanował w pierwszych latach po zakończeniu I wojny światowej. Likwidacji uległa wówczas połowa ze wszystkich żydowskich, dużych domów towarowych w Prusach Wschodnich, poprzez ograniczenie możliwości zbytu znacznie spadły również dochody firm handlujących końmi, bydłem, zbożem czy produktami drzewnymi[1.6]. Drugi cios nadszedł wraz z objęciem władzy przez narodowych socjalistów. Już w 1933 r. zmarł na skutek pobicia przez niemieckich nazistów  zarządca jednego z królewieckich kin (Max Neumann). Pod jedną z żydowskich piekarń podłożono ogień. Wzmogły się szykany wobec klientów żydowskich sklepów i zakładów rzemieślniczych, narastał bojkot i terror. Stopniowo ograniczono możliwości działania żydowskich przedsiębiorców, pośrednio zmuszając ich do zamykania interesów, sprzedaży majątków znacznie poniżej ich wartości i emigracji[1.7].

Print
Fußnoten
  • [1.1] Por. Ajzensztejn A., Die jüdische Gemeinschaft in Königsberg. Von der Niederlassung bis zur rechtlichen Gleichstellung, Hamburg 2004, ss. 40–61, 208–222.
  • [1.2] Kabus R., Juden in Ostpreußen, Humus 1998, ss. 68–69, 119–122.
  • [1.3] Zob. Schüler-Springorum S., Die jüdische Gemeinde in Königsberg 1871-1945, [w:] Zur Geschichte und Kultur der Juden in Ost- und Westpreußen, red. M. Brocke, M. Heitmann, H. Lordick, Hildesheim-Zürich-New York 2000, s. 169.
  • [1.4] Tobies H. H., Königsberg, München, Jerusalem. Jüdische Menschen und jüdisches Leben über die Jahrhunderte, München 2006, ss. 51–52.
  • [1.5] Por. Kabus R., Juden in Ostpreußen, Husum 1998, s. 119; Tobies H. H., Königsberg, München, Jerusalem: jüdische Menschen und jüdisches Leben über die Jahrhunderte, München 2006, s. 266.
  • [1.6] Por. Geheimes Staatsarchiv Preußischer Kulturbesitz Berlin-Dahlem, XX HA, Rep 240, B 29a, Denkschrift des Landesverbandes Ostpreussen des C.V. über die wirtschaftlichen und politischen Verhältnisse in der Provinz Ostpreussen – Januar 1933, k. 15; Schüler-Springorum S., Die jüdische Gemeinde in Königsberg 18711945, [w:] Zur Geschichte und Kultur der Juden in Ost- und Westpreußen, red. M. Brocke, M. Heitmann, H. Lordick, Hildesheim-Zürich-New York 2000, s. 175.
  • [1.7] Zob. np. Kossert A., Prusy Wschodnie. Historia i mit, Warszawa 2009, ss. 164–165.