Pierwsi Żydzi osiedlili się w Gródku prawdopodobnie na początku XIX wieku. 496 Żydów mieszkało w miasteczku w 1847 r., i ich liczba stopniowo wzrastała. Poza kilkoma zamożnymi handlarzami drewnem, byli właściciele sklepów, drobni biznesmeni, handlarze obwoźni, kupcy i rolnicy. Większość sklepów w miasteczku należała do Żydów. W XX w. kilku zamożnych kupców handlowało drewnem, zbożem i lnem; kilku handlowało pijawkami używanymi do celów medycznych. Reszta była drobnymi handlarzami, właścicielami sklepów i kupcami. Żydzi zajmowali się też uprawą ziemi – uprawiali ogrody warzywne, sady owocowe, hodowali zwierzęta domowe i ptactwo (drób?).

Żydzi z Gródka byli bardzo religijni. W miasteczku istniało kilka domów modlitw prowadzonych przez Misnagdim (przeciwników chasydyzmu) oraz chasydzki sztybel Chabadu.

Wśród rabinów z Gródka wymienić można: Mosze Jechoszua, syn rabina Zeeva Wolfa; od roku 1914 rabin Levi Itzchak, syn Altera Nissana Eskina. Pod koniec XVIII wieku powstały w miasteczku organizacja pomocowe, m. in. Linat Cedek (oferująca noclegi wędrowcom oraz ubogim) i Hachnasat Orchim (gościnność).

Po wybuchu I wojny światowej, Żydzi zostali zaciągnięci do armii carskiej. Lokalna gospodarka mocno zwolniła tuż przed niemieckim atakiem jesienią 1915 roku. Niemcy konfiskowali żywność i inne towary należące do miejscowej ludności; w miasteczku zapanował głód. Część Żydów opuściła Gródek podczas wojny, część zmarła lub zginęła w wyniku działań wojennych. W momencie zakończenia wojny w miasteczku roiło się od żydowskich sierot.

Żydom udało się przywrócić do życia biznesy i w ten sposób odzyskać źródła dochodów po wojnie przy finansowej pomocy amerykańskiego Jointu, organizacji Yekopo (Jewriejskij komitet pomoszczi zertwam wojny – Żydowski Komitet Pomocy Ofiarom Wojny) oraz krewnych z zagranicy. Z funduszy Yekopo założono: łaźnię rytualną, gałąź Banku Narodowego, fundusz pożyczkowy przeznaczony dla drobnych kupców i handlarzy, aby mogli się zorganizować. Linat Cedek i Hachnasat Orchim wznowiły swoją działalność po wojnie. W latach 20. XX w. Żydzi z Gródka otworzyli kilka nowych małych firm i zakładów przetwarzających len i skóry. W tamtym okresie w miasteczku był żydowski lekarz oraz żydowski aptekarz, do którego należała lokalna apteka.

Sytuacja ekonomiczna Żydów pogorszyła się w porównaniu do okresu przedwojennego; było to wynikiem polityki rządowej – nałożenia wysokich podatków na niezależne sektory społeczeństwa, aby w ten sposób zachęcić Polaków do zakładania biznesów na preferencyjnych warunkach. Handlarzy również dotknęły dekrety rządowe, wielu z nich straciło źródła utrzymania. Wielu młodych emigrowało zagranicę, niektórzy w ramach aljii do Palestyny.

Według spisu powszechnego z roku 1921, pierwszego po wojnie, prawie 1000 Żydów wciąż zamieszkiwało w Gródku, ale zdaje się, że ta liczba stopniowo malała. W latach 30. Rabin Ben Zion Gerber został lokalnym rabinem. Większość dzieci w miasteczku uczęszczała do hebrajskiej szkoły Tarbut, którą otwarto w Gródku w latach 20. Szkoła ta posiadała bibliotekę i prowadziła kółko dramatyczne.

We wczesnych latach 20. XX w. założono w Gródku oddział Hechaluc. W roku 1926 powstał oddział Haszomer Hacair, później Bejtar. Wielu młodych przyłączało się do ruchu Hachszara kibucim, który przygotowywał młodzież do aljii; część wyjechała do Palestyny. Obok syjonistów w miasteczku działał Bund i Agudat Izrael. Podczas wyborów do rad lokalnych w 1928 r. Agudat uzyskała 6 mandatów, syjoniści 2; Bund nie otrzymał żadnego. Ortodoksi z Gródka toczyli nieustanne ‘bitwy’ z syjonistami; próbowali zapobiec zbiórce funduszy na cele syjonistyczne w domu modlitwy. Czasami dochodziło do bezpośrednich konfrontacji, jak np. podczas imprezy pożegnalnej pionierów w bejs midrasz tuż przez ich wyjazdem do Palestyny.     

Sowieci wkroczyli do Gródka 17 września 1939 roku. Tuż po zajęciu miasteczka zaczęli nacjonalizować większe firmy, biznesy i hurtownie. Fundusze Banku Narodowego i Fundusz Dobroczynny też zostały znacjonalizowane. W krótkim okresie czasu wszystkie pozostałe sklepy i firmy zostały zamknięte. 4 żydowskich kupców wraz z rodzinami zostało wywiezionych na Syberię. Handlarze kontynuowali działalność pod parasolem nowo założonej spółdzielni Artel. Inni Żydzi którzy stracili pracę zatrudniali się w innych miejscach – jako urzędnicy sowieckiej administracji w Gródku i pobliskim Mołodecznie. Szkoła Tarbutu została zamknięta, wszystkie dzieci w mieście uczyły się w państwowej szkole zgodnie z radzieckim programem nauczania. Kilku młodych Żydów zostało powołanych do Armii Radzieckiej w sierpniu 1940 roku.

Na początkowym etapie Operacji Barbarossa w czerwcu 1941 r. Gródek został mocno zbombardowany. W czerwcu 1941 r. miasteczko zajęli Niemcy (według jednego świadka Sowieci opuścili miasto 4 lipca, a wojska Wermachtu wkroczyły 8 lipca). Pierwszego dnia okupacji Niemcy zebrali wszystkich mężczyzn (włącznie z 10-letnimi dziećmi) na rynku, gdzie dokonali selekcji Żydzi/Nie-Żydzi. Dwóch chrześcijan, którzy ociągali się z przedstawieniem się, zastrzelono na miejscu. Żydom odebrano pieniądze i rzeczy wartościowe, a żywność, którą Żydzi przynieśli ze sobą jako prowiant na dzień pracy, została rozdzielona pomiędzy chrześcijan. Chrześcijanom pierwszym pozwolono wrócić do domów. Żydzi przebywali na rynku najdłużej. Następnego dnia, wezwano 12 zamożnych Żydów z miasteczka, wskazanych przez polskich informatorów, do stawienia się na komendę w ciągu kwadransa z całym dobytkiem/kosztownościami. 2 Żydów, bracia Szapiro, zostali wzięci na zakładników; za ich uwolnienie zażądano okupu wysokości 500 tys. rubli i olbrzymich ilości tkanin i skór. Nie wiadomo jak zakończyła się historia z okupem ani jak dalej potoczyły się losy braci Szapiro. Po krótkim czasie Niemcy nałożyli dodatkowe grzywny i wzięli kolejnych dwunastu zakładników. Żydzi w ciągu kilku dni znaleźli się bez środków do życia.

W lipcu 1941 r. ogłoszono pierwsze antysemickie dekrety – nakaz noszenia żółtych opasek, zakaz chodzenia po chodnikach, zakaz kontaktu z ludnością nieżydowską, nakaz pracy przymusowej i inne.  Po kilku dniach, Żydom nakazano utworzyć Judenrat. Ostatni przewodniczący gminy żydowskiej Efraim Ratzkin, stanął na czele Judenratu. W jego skład weszli: Mosze Katz, Nachman Swirski, Itzchak Bunimowicz, Sz. Zuckermann i Chanan Moskowski. Utworzono też żydowską policję. Ocaleni z Gródka zeznawali po wojnie, że żydowscy policjanci unikali współpracy z Gestapo i nawet narażali własne życie aby pomagać Żydom. Wielu Żydów, w tym kobiety i dzieci, zostały zapędzone do prac przymusowych. Strażnicy i miejscowa policja znęcali się nad nimi i torturowali ich dla własnej przyjemności. Na przykład, Żydzi byli przywiązywani do wozów zamiast koni i zmuszani do przewożenia zboża z magazynu na skraju miasta do młyna na przeciwległym krańcu.

13 marca 1942 r. na jednej z bocznych uliczek Gródka utworzono getto. Początkowo, Żydzi zostali umieszczeni w 8 małych domach. Dzięki łapówkom, Niemcy przeznaczyli dla Żydów kolejne 4 domy. Około 1500 ludzi zostało dramatycznie stłoczonych w tych 12 domach, w których panowały tragiczne warunki sanitarne. 15 Żydów uciekło do lasu podczas tworzenia getta. W maju 1942 r. 200 młodych Żydów zostało wysłanych z getta do obozu pracy w Krasnem. W czerwcu, tuż przed wymordowaniem Żydów z Radoszkowic i z innych gett, mieszkańcy gródzkiego getta zaczęli rozpaczliwie szukać sposobów ucieczki lub próbowali kopać bunkry.

11 lipca 1942 r. getto w Gródku zostało otoczone przez gestapo i lokalną policję. Gendler i Szmidt, który był vice-gubernatorem powiatu Mołodeczno, stali na czele akcji (aktion), której głównymi wykonawcami byli białoruscy policjanci. Żydzi byli siłą wyciągani z domów. Podczas selekcji 400 osób zdolnych do pracy zostało wybranych i wysłanych do obozu w Krasnem. Reszta, około 900 osób, została zapędzona do wielkich rowów uprzednio wykopanych pod miasteczkiem, rozstrzelana i zakopana w rowach. 20 Żydom udało się ukryć w bunkrach podczas akcji. Byli zmuszeni udusić niemowlę, aby jego płacz nie zdradził ich kryjówki.

Po akcji, kilku żydowskich krawców i kuśnierzy, oraz Dr Falik wraz z żoną, wróciło do gródzkiego getta, ale i oni zostali zamordowani przez Gestapo w przeciągu kolejnych 2 miesięcy. Kiedy przyszli po nich Niemcy, Jakub Alterman zaszył się w piwnicy i odmówił wyjścia. Został poważnie raniony granatem, który Niemcy wrzucili do piwnicy. Został odwieziony do szpitala, a kiedy wyzdrowiał i wyszedł ze szpitala, został natychmiast zamordowany.

Kiedy 400 Żydów z Gródka przybyło do obozu pracy w Krasnem, niemiecki żołnierz wrzucił kilkuletnie żydowskie dziecko do rowu, ale inny żołnierz wyciągnął dziecko i oddał je rodzicom. Żydzi pracowali w magazynie amunicji w Krasnem. Kilka grup szykowało się do ucieczki. Pod koniec 1942 r. tuzin młodych Żydów uciekł do lasu, z pomocą 15 młodych Żydów z Gródka, którzy uciekli w marcu. Po drodze spotkali rolników, którzy wspierali partyzantów i skarżyli się, że białoruscy policjanci kradną im żywność. Młodzi Żydzi zaatakowali policjantów, zabili sześciu, zabrali im broń, i wycofali się do lasu. Po tej akcji grupa powiększyła się i przyłączyła do partyzantów, dzięki broni którą zdobyli. W tamtych okresie w Gródku przebywało ok. 200 Niemców i wielu policjantów, dlatego dowódca partyzantów zdecydował się na atak na miasteczko. Kilku partyzantów, w tym 2 z Gródka, zginęło podczas akcji. Wkrótce Chanan Alterman, dowódca grupy z Gródka, wdarł się do getta w Krasnem i przekonał kilku pracowników magazynu amunicji, aby ukradli dla nich broń. Podczas likwidacji getta w Krasnem w marcu 1943 r. obóz pracy wraz z 4000 Żydami z Gródka i innych miejscowości został zlikwidowany.

Młodzież z Gródka, której udało się zbiec z getta i obozu pracy w Krasnem, dołączyła do Sowieckiej Brygady Czapajewa, liczącej ok. 3000 bojowników, i brała udział w wielu akcjach. Niemieccy żandarmi i żołnierze z zapałem szukali Chanana Altermana i ogłosili wysoką nagrodę za jego głowę. 20 partyzantów, w tym 6 Żydów, zginęło podczas akcji poszukiwawczej w lesie grodkowskim w sierpniu 1943. Chanan Alterman wsławił się kolejną bitwą w okolicy Gródka pod koniec 1943 r., ale został poważnie ranny podczas akcji w lipcu 1944 roku. Zmarł kilka miesięcy później w szpitalu w Mińsku.

Gródek i okolice zostały ‘wyzwolone’ 13 lipca 1944 roku przez armię sowiecką z pomocą brygady Czapajewa, w której walczyli Żydzi z miasteczka.

Bibliografia

  • Gródek [w:] Encyclopedia of Jewish Communities in Poland, Volume VIII, [online:] https://www.jewishgen.org/yizkor/pinkas_poland/pol8_00229.html [dostęp: 9.09.2020]

 

Print