Cmentarz żydowski w Dębicy został założony na przełomie XVII i XVIII wieku. Początkowo grzebano na nim także Żydów z innych miast, m.in. z Pilzna. Był ogrodzony murem z cegły i posiadał bramę, obok której stał drewniany dom przedpogrzebowy. Ostatni pochówek miał tutaj miejsce w 1945 r. Podczas II wojny światowej nekropolia została zdewastowana przez Niemców. Macewy wykorzystano do utwardzania ulic w mieście, a mur ogrodzenia rozebrano jako materiał budowlany. W czasach PRL na części cmentarza powstał plac zabaw dla dzieci. Formalnie cmentarz został zamknięty w 1957 r.

Po zniszczeniach wojennych odzyskano około 350 nagrobków, w tym wiele poważnie uszkodzonych. Większość z nich nie znajduje się na swoim pierwotnym miejscu. Stoi zaledwie ok. 50 nagrobków (żaden na swoim pierwotnym miejscu), z części zbudowano lapidarium. Niedaleko bramy cmentarnej stoi ocalały nagrobek rabina Henocha.

Wyryte na jego macewie epitafium brzmi: „Zapłaczą kamienie w murze: Biada! Odszedł wielki człowiek, Rabin całego miasta”. Obok znajdują się trzy nagrobki powojenne. Najstarszy znaleziony nagrobek dębicki pochodzi z 1791 roku.

W latach osiemdziesiątych stanem cmentarza zainteresował się mieszkający w pobliżu Ireneusz Socha, który wysyłał listy dotyczące złego stanu cmentarza do Związku Religijnego Wyznania Mojżeszowego w PRL i lokalnych władz, pisał także artykuły w prasie lokalnej. Dzięki jego interwencji cmentarz ogrodzono w 1983 r., jednak płot zdewastowano. W 1996 r. został on ponownie ogrodzony i odnowiony staraniem Fundacji Rodziny Nissenbaumów.

Cmentarz jest bardzo dobrze utrzymany, trawa wykoszona, niezaśmiecony. Zajmuje się nim Zakład Usług Miejskich w Dębicy.

Print