Nie zachowały się informacje na temat obecności Żydów w Torzymiu (niem. Sternberg) w okresie średniowiecza. Po ich wypędzeniu z Brandenburgii, a tym samym z Nowej Marchii w 1573 r., powrócili na te ziemie dopiero po edykcie Fryderyka Wilhelma z 1671 roku. Wcześniej na ziemi torzymskiej mogli przebywać jedynie czasowo. Ich obecność wiązała się z handlem bydłem, którego Torzym stanowił znaczące centrum (co roku trzy duże targi bydła i kilka mniejszych). Wiadomo, że po wspomnianym edykcie z 1671 r. na terenie Nowej Marchii osiedliło się wtedy 7 rodzin. W samym Torzymiu pierwsi Żydzi pojawili się w tym okresie w 1690 roku.

W 1777 r. źródła wymieniają 4 Żydów. Były to głowy rodzin, zatem rzeczywista liczba wyznawców judaizmu w mieście była na pewno większa. W 1804 r. mieszkało w Torzymiu 5 Żydów, a na terenie ziemi torzymskiej – 104. Ze względu na relatywnie małą liczbę Żydów nie powstała w mieście gmina synagogalna. Sprawozdanie ministerialne z 1845 r. informuje tylko, że w Torzymiu działała tylko sala modlitewna (niem. Betstube). Jej lokalizacja nie jest znana.

Przypuszczalnie większa liczba Żydów pojawiła się w miejscowości po 1869 r., kiedy przez Torzym poprowadzono linię kolejową z Frankfurtu nad Odrą do Poznania. W drugiej połowie XIX w. funkcjonowała szkoła żydowska i rzeźnia koszerna. Obie instytucje obsługiwał nauczyciel i rzezak Abraham Bibo. W 1895 r. mieszkało w Torzymiu 24 Żydów, a w 1925 r. było ich tylko 14. Nie zachowały się informacje dotyczące społeczności żydowskiej po 1933 roku. Przypuszczalnie nieliczni mieszkający tam jeszcze Żydzi zostali wywiezieni do dużych miast, a stamtąd do gett i obozów koncentracyjnych w okupowanej przez Niemców Europie. W latach 1940–1942 funkcjonował na terenie Torzymia obóz pracy dla Żydów z getta łódzkiego, którzy pracowali przy budowie autostrady z Frankfurtu nad Odrą do Poznania. Przebywało w nim w różnym czasie od 150 do 300 więźniów.

Andrzej Kirmiel

Print