Nie wiadomo dokładnie kiedy pierwsi Żydzi pojawili się w Kurowie. Z całą pewnością pod koniec XVI w. w Kurowie mieszkało kilka rodzin wyznania mojżeszowego, można jednak przypuszczać, że już około połowy stulecia mogła tu istnieć niewielka społeczność żydowska. Dziedzicem miasta był Stanisław Zbąski, dla którego kwestia żydowska nie była priorytetem. W 1568 r. kolejny właściciel Kurowa – Stanisław Zbąski (syn Stanisława) zezwolił jednak Żydom w Kurowie na założenie samodzielnej gminy żydowskiej.

Blisko sto lat później, w 1648 i 1649 r., miejscowa ludność żydowska została zdziesiątkowana przez Kozaków Chmielnickiego, a następnie – w 1656 r. – przez wojska Czarnieckiego. W 1661 r. w Kurowie mieszkało jedynie 50 Żydów, stanowiąc 13% mieszkańców miasteczka.

Dopiero pod koniec XVII w. kurowska społeczność zaczęła powoli odbudowywać się. W 1668 r. Bogusław Jan Zbąski nadał kurowskim Żydom przywilej, który zrównywał ich prawa z prawami ludności katolickiej, m.in. otrzymali oni prawo zamieszkiwania rynku, prawo do budowy bożnicy, browarów, łaźni oraz zgodę na swobodne prowadzenie handlu. Żydzi zostali otoczeni również opieką ze strony dziedziców miasta. Przywilej ten został potwierdzony w 1713 r. przez Szczuków oraz Potockich w 1742 i 1782 r. W 1674 r. miasto liczyło 361 mieszkańców, w tym 61 Żydów (16%).

Ludność żydowska zamieszkiwała południowo-zachodnią część Kurowa, w okolicy stawu miejskiego, na obszarze zamkniętym ulicami: Głęboką, Dworską (obecnie I Armii Wojska Polskiego), Stawną i Tylną. Na tym obszarze koncentrowało się żydowskie życie kulturalno-religijne. Wokół rynku większość jatek i kramów należała do Żydów. Żydzi zamieszkiwali również przy ul. Blich, Bożnicznej (obecnie Nowa), Dzikiej (obecnie Kilińskiego), Kościuszki, Lubelskiej oraz Żabiej. Na początku ul. Żabiej położony był żydowski skład drzewa i desek. Po lewej stronie mieszkali Polacy, a po prawej Żydzi.

Ludność żydowska w Kurowie zajmowała się głównie handlem i rzemiosłem. Żydzi wozili także swoje towary na okoliczne jarmarki – do Wąwolnicy, Markuszowa, Puław, Ryk, Michowa, Lubartowa czy Niedrzwicy. Obok młyna miejskiego przy rzece Kurówce Josef Lewkowicz posiadał swój plac. W tym samym miejscu Berek Lewkowicz prowadził winiarnię i spichlerz. Przy ul. Dworskiej, obok Starego Rynku, Josef Mortkiewicz posiadał jatkę rzeźniczą. W dni wolne od pracy kurowscy Żydzi wypoczywali na łąkach przy ul. Dworskiej. W okresie letnim zamożniejsi Żydzi udawali się do pobliskiej wioski letniskowej – Rudy.

W XVII w. ówczesna właścicielka miasta – Konstancja Maria Szczukczyna – przesiedliła Żyda Abrahama Cyrulika, którego budynek znajdował się na Starym Rynku. Magnatka tak wyjaśniła podjętą decyzję:

​Wszem wobec i każdemu z osobna podaję do wiadomości komu o tym wiedzieć będzie należało osobliwie miasta Kurowa mieszczanom i obywatelom tak mieszczanom jak i Żydom, iż daję to prawo Żydowi Abrahamowi Cyrulikowi obywatelowi kurowskiemu na pobudowanie budynku i pozwalam ażeby się pobudował naprzeciwko rynku na placu pustym sarczyńskim, a na to miejsce tak dla ozdoby miasta jako i rozprzestrzeniania rynku i dla lepszej proporcji do pobudowania ratusza, żeby ustąpił z placu, na którym w środku rynku już mając przestarzały budynek miał sobie budować nowy[1.1].

Zobowiązania podatkowe ludności żydowskiej wobec państwa były wysokie, dlatego też kahał dokonywał pożyczek u duchownych katolickich. 15.09.1671 r. Żydzi pożyczyli sumę 1000 zł od ks. Józefa Nieradzkiego, proboszcza kościoła farnego w Markuszowie. W 1702 r. kahał kurowski pożyczył sumę 600 zł od proboszcza kurowskiego ks. Jana Kobusa. Kolejna pożyczka miała miejsce 24.06.1710 roku. Dokument dotyczący udzielenia pożyczki został spisany w trybunale lubelskim, a następnie podpisany przez Wulfa Jozwowicza i Mendela Berkowicza. Świadkiem tego wydarzenia był proboszcz kurowski ks. Michał Szajowski. Ponownie gmina żydowska zadłużyła się u ks. Idziego Stanisława Lisieckiego w 1715 r. na sumę 1700 zł. Na zjeździe starszych ziemskich i starszych kahałów w 1750 r., kahały kurowski oraz lubartowski zostały zobowiązane do spłaty długu społeczeństwa żydowskiego ziemstwa lubelskiego podczaszemu bracławskiemu Wojciechowi Świechowskiemu. Suma zadłużenia wynosiła 10 tys. zł. W 1758 r. Eustachiusz Potocki wyraził zgodę na zaciągnięcie długu przez Żydów w wysokości 2 tys. zł. Suma ta została przekazana przez Żydów ks. Piotrowi Strykowskiemu. W kolejnych latach funkcjonowania gminy żydowskiej w Kurowie brak jest informacji o zaciąganych przez Żydów pożyczkach.

W XVIII stuleciu funkcję rabina w Kurowie sprawowali: Izaak Pinkasowicz, Chaim Ickowicz oraz Szloma Lejbusiowicz[1.2]. W połowie XVIII wieku, w Kurowie mieszkali m.in.: Abram Leskowicz, Jakub Szalowicz, Berek Leskowicz, Abramowicz, Jakub Salomonowicz, Abram Markowicz, Szal Lejbowicz, Lejzer Chaimowicz, Mortka Leskowicz (kupiec), Sochar Izraelowicz, Kusiel Jozwowicz, Aron Markowicz (rzeźnik), Lewek Irkowicz (czapnik), Mortko Jeskowicz (piekarz), Zejler Moskowicz (krawiec), Chaim Markowicz (czapnik), Mosiek Irkowicz (czapnik), Aron Dostorowicz, Berek Judowicz (czapnik), Szmal Moskowicz (krawiec), Mosiek Leszkowicz, Szloma Szymonowic, Gierszonowicz, Perec Zalmanowicz oraz Berek Abramowicz (introligator).

W 1775 r. w miasteczku mieszkało 89 rodzin żydowskich. W 1786 r. Kurów liczył 1500 mieszkańców, w tym 803 Żydów (53%). Pod koniec XVIII w. Kurów stał się ważnym ośrodkiem chasydyzmu.

W 1806 r. Ignacy Potocki przedłużył kontrakt z gminą żydowską na dzierżawę młynów miejskich i karczm oraz handel trunkami. Dziedzic przekazał Żydom w dzierżawę browar dworski w celu wyrabiania przez nich piwa i miodu. Jednakże w czasach zaboru austriackiego i Księstwa Warszawskiego, a znacznie później – w czasie I wojny światowej, wprowadzono znaczne ograniczenia możliwość produkcji i wyszynku trunków przez Żydów, przez co wiele rodzin pozbawionych zostało źródła zarobkowania.

W 1856 r. Kurów liczył 2664 mieszkańców, w tym 1564 Żydów (58%). W 1886 r. Kurów został zniszczony przez pożar. Spłonęła południowa część miasta, która zamieszkana była przez ludność żydowską (ul. Bożnicza, Dworska oraz Puławska). W 1892 r. Kurów liczył 4381 mieszkańców, w tym 2486 Żydów (56%). Pod koniec XIX w. do najbogatszych mieszkańców Kurowa zaliczali się Chaim Hindkatz, Jojna Lakser oraz Mowsza Bierman. Na przełomie XIX i XX w. okręgiem bożniczym w Kurowie kierował rabin Chil Lejzor Goldberg; był też rabin Mordko Jankiel Rabinowicz.

W pierwszych latach XX w. w Kurowie założona została Organizacja Syjonistyczna, a w 1908 r. powstał Związek Drobnych Kupców i Handlarzy, na czele którego stanął Hersz Wurman. W 1913 r. funkcjonowały dwa zakłady posadzkarskie: Lizyka Leberbauma (zatrudniał 13 osób) oraz Pinesa Lenberga (zatrudniał 8 mężczyzn).

Według danych z 1916 r. kurowskiej gminie podlegały mniejsze społeczności w Klementowicach, Abramowie, Gliniku, Wolicy i Wielkich. Przed wybuchem I wojny światowej gminą żydowska w Kurowie posiadała: synagogę (ul Bożniczna – obecna ul. Nowa), stary cmentarz (ul. Bożniczna), łaźnię (ul. Żabia), rzeźnię (obok łaźni) oraz nowy cmentarz (ul. Blich).

Na początku lat 20. XX wieku w Kurowie mieszkało 2230 Żydów, stanowiąc niemal 57% mieszkańców. Żydzi zamieszkiwali w obrębie Rynku oraz ulic: Nowej (dawna Bożnicza), I Armii Wojska Polskiego (dawna Dworska), Kilińskiego (dawna Dzika), Głowackiego (dawna Kłodzka), Kościuszki (dawna Szumowska), Lubelskiej i Żabiej. Źródłem dochodów wielu mieszkańców gminy były handel i rzemiosło (szewstwo, krawiectwo, kuśnierstwo). Działało także kilka większych zakładów prowadzonych przez żydowskich przedsiębiorców. W 1925 r. w Kurowie istniała olejarnia Mendela Medkorna, mydlarnia Lejbusia Cukiermana oraz młyn motorowy z elektrownią Oskara Urlicha i Mordki Finkielsztejna. Młyn położony był w okolicy łaźni publicznej, nad rzeką Kurówką, przy ul. Warszawskiej. Drugi młyn, położony przy ul. Puławskiej, należał do Holcmana. W Kurowie istniała poczta, którą prowadził pan Traczyński. Natomiast listonoszką była Żydówka. W okresie międzywojennym w skład Straży Obywatelskiej działającej w Kurowie wśród 36 osób było 14 osób pochodzenia żydowskiego. W tym czasie Żydzi założyli w Kurowie bank. W 1936 r. posiadali w Kurowie 161 punktów handlowych, podczas gdy w 23 zarządzali Polacy.

W okresie międzywojennym na czele gminy żydowskiej stali dwaj rabini: Mordko Rabinowicz i Mojlech Guterman. Pod koniec lat dwudziestych XX stulecia funkcję rzezaków rytualnych pełnili: Majer Zalcman oraz Icek Kirszenbaum. Przy gminie działały organizacje dobroczynne, m.in. założona w 1929 r. kasa pożyczkowa dla ubogich Żydów Gemiłus Chesed oraz Towarzystwo Linas Hacedek, niosące najuboższym bezpłatną pomoc medyczną[1.3]. W mieście kwitło też żydowskie życie polityczne. Największe wpływy wśród miejscowej społeczności miała Aguda, dominująca we władzach gminy do końca lat 30. XX wieku. Wielu zwolenników skupiały organizacje syjonistyczne – m.in. Poalej Syjon, której oddział założono w Kurowie w 1927 r.; utworzona w 1930 r. Poalej Syjon – Lewica; ugrupowanie Syjonistów-Rewizjonistów. Co najmniej od 1929 r. istniał w Kurowie oddział syjonistyczno–ortodoksyjnej partii Mizrachi[1.4]. W latach 30. XX w. w Kurowie działały też Organizacja Żydów Ortodoksów (Szlomej Emune Isroel) oraz Towarzystwo Przyjaciół Pracującej Palestyny. Pod auspicjami organizacji syjonistycznych działały szkoły sieci Jawne (Mizrachi) i Tarbut, a ortodoksyjna Aguda prowadziła religijną szkołę dla dziewcząt Bet Jaakow.

W mieście działało także kilka prywatnych chederów. W mieście funkcjonowały wreszcie organizacje prowadzące działalność kulturalno-oświatową, m.in. istniejące w latach 1925–1933 Towarzystwo Kursów Wieczorowych dla Robotników o profilu syjonistycznym[1.5], utworzony w 1926 roku oddział stowarzyszenia „Tarbut”, a także założony w 1928 r. oddział Towarzystwa Zjednoczenia Szkół Żydowskich, wspierającego edukację w duchu ortodoksji.

W 1939 r. Kurów liczył 4635 mieszkańców, w tym 2571 Żydów (55%). Po niemieckich bombardowaniach we wrześniu 1939 r., ponad 300 żydowskich rodzin z Kurowa opuściło miasto i przeniosło się do Lublina i innych miast.

Pod trwającą od września 1939 r. okupacją niemiecką, na początku 1940 r., w Kurowie utworzono Judenrat. Miasteczko objęto reżimem obozu pracy, a samo getto powstało prawdopodobnie w lipcu albo sierpniu 1942 roku. Dzielnica zamknięta obejmowała swoim obszarem ulice zamieszkane przez Żydów. W kwietniu 1941 r. przybyło do niej 40 żydowskich rodzin z Lublina i Wąwolnicy. W niektórych źródłach znaleźć można informacje, że jeszcze przed formalnym utworzeniem getta, w dniu 8 kwietnia 1942 r., miała miejsce pierwsza wywózka Żydów z Kurowa. Osoby starsze i niedołężne rozstrzelano na miejscu, a duża grupa – głównie kobiety i dzieci – została przewieziona do stacji kolejowej w Puławach, a stamtąd do niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze.

Podczas okupacji niemieckiej w osadzie powstał obóz pracy dla Żydów. Funkcjonował on do końca 1942 roku. Przebywający w nim Żydzi pracowali przy utwardzaniu nawierzchni drogi z Kurowa do Klementowic. Materiał do budowy jezdni pochodził ze zburzonej we wrześniu 1939 r. synagogi oraz domów żydowskich. Drogę budowano także z nagrobków żydowskich z cmentarza przy ul. Blich. Prace były nadzorowane przez niemiecką firmę Bauman und Losch. W 1940 r. Niemcy założyli w Kurowie garbarnię w której zatrudnili 50 pracowników, w tym 5 Żydów.

Po wywózce do obozu w Sobiborze w osadzie pozostali tylko mężczyźni zdolni do prac porządkowych. 13 listopada 1942 r. miała miejsce druga wywózka, podczas której Niemcy zabili 36 Żydów. Zostali oni pochowani na cmentarzu żydowskim przy ul. Blich. Kolejne 23 osoby zostały również rozstrzelane na kirkucie w dniu 19 grudnia 1942 roku. Pozostali więźniowie obozu pracy zostali wywiezieni do obozu zagłady w Sobiborze. Szacuje się, iż łącznie w obozie zagłady w Sobiborze zginęło ok. 2,7 tys. Żydów przebywających w Kurowie.

Podczas wysiedlania kurowskich Żydów miały miejsce przypadki ucieczek. Ci, którym udało się zbiec ukrywali się w lasach garbowskich, gdzie działał żydowski oddział partyzancki pod dowództwem Kaima Eliezera Wurmana. Ludność polska niejednokrotnie udzielała pomocy Żydom. Mieczysław Kutnik, ryzykując własnym życiem, przechowywał żydowskich garbarzy. Dzięki jego pomocy czasy okupacji niemieckiej przeżyła Mola Stern. Adam Turczyk przechował u siebie rzeźnika Lejbusia. Antoni Wiejak razem z synem pana Mazurkiewicza przechowywał Żydów w Łęgach Nadwiślańskich. Wacław Mańko z wsi Barłogi ukrywał Małkę Najmarkównę, córkę kurowskiego kamasznika[[refr:|Historia bez patyny. Reportaż Mariusza Kamińskiego „Małka”, Radio Lublin [online] 21.03.2016]. Czasy Zagłady w Kurowie przeżył m.in. Lejbuś Wajnbuch, który w 1946 r. został śmiertelnie postrzelony na jarmarku w Wąwolnicy.

Nota bibliograficzna

  • Boreczek K. A., Kurów. Od początku XVIII do połowy XX wiekuCzęść pierwsza 1700–1918, Kurów 1996.
  • Boreczek K. A., Kurów. Od początku XVIII do połowy XX wieku. Część druga 19181956, Kurów 1996.
  • Boreczek K. A., Materiały źródłowe do dziejów Kurowa, Lublin – Kurów 2003.
  • Kubiszyn M., Kurów, [w:] Śladami Żydów. Lubelszczyzna, Lublin 2011, ss. 218–223.
  • Kurow, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 2, New York 2001, s. 692.
  • Mazurkiewicz W. P., Kurów lubelski w XX stuleciu, Lublin 2002.
  • Teodorowicz-Czerepińska J., Studium historyczno-urbanistyczne Kurowa, Lublin 1982–1983 (maszynopis).
  • Yisker-bukh Koriv; sefer yizkor, matsevet zikaron la-ayaratenu Koriv, red. M. Grossman, Tel Awiw 1955.
Print
הערות שוליים
  • [1.1] Cyt. za: Boreczek K. A., Kurów. Od początku XVIII do połowy XX wiekuCzęść pierwsza 1700–1918, Kurów 1996, s. 27.
  • [1.2] „Zeszyty kurowskie” 2007, z. 18, s. 16.
  • [1.3] Archiwum Państwowe w Lublinie, Starostwo Powiatowe Puławskie, sygn. 19; Boreczek K. A., Kurów. Od początku XVIII do połowy XX wieku. Część druga 19181956, Kurów 1996, s. 124.
  • [1.4] Archiwum Państwowe w Lublinie, Urząd Wojewódzki Lubelski 1918–1939, Wydział Społeczno–Polityczny, sygn. 484, k. 4.
  • [1.5] Archiwum Państwowe w Lublinie, Urząd Wojewódzki Lubelski 1918–1939, Wydział Społeczno–Polityczny, sygn. 349.