Ponad dwadzieścia zwojów Tory pochowano na cmentarzu żydowskim w Warszawie. Pogrzeb odbył się w rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim.

Tora – pierwsza część Biblii, obejmująca Księgi Rodzaju, Wyjścia, Kapłańską, Liczb i Powtórzonego Prawa – stanowi dla Żydów najważniejszy tekst. Zwoje Tory, wykonane ze skóry koszernych zwierząt i nawinięte na drewniane wałki, traktowane są z największym szacunkiem. Ogromną wagę przywiązuje się do stanu ich zachowania. W przypadku uszkodzeń, cały zwój staje się niezdatny do używania.

– Jeśli w modlitewniku brakuje kilka stron, a jego właściciel chce go nadal używać, to jest to dopuszczalne – wyjaśnia rabin Moshe Bloom z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. – Jednak w przypadku zwojów Tory są bardzo wysokie wymagania i nawet uszkodzenie jednej litery może uczynić zwój niekoszernym.

Niektóre usterki można naprawić, jednak nie zawsze się to udaje. Dotyczy to szczególnie starych zwojów czy też zwojów, które na przykład uległy nadpaleniu lub zalaniu wodą. Niekoszerne zwoje Tory oraz inne książki o charakterze religijnym są zwyczajowo gromadzone w synagodze, w specjalnej skrytce, zwanej genizą, a następnie uroczyście chowane w grobie, z reguły obok grobu powszechnie szanowanego rabina.

W powojennej Polsce pogrzeby zwojów Tory odbywały się co najmniej kilkakrotnie. Kilkadziesiąt zbezczeszczonych w latach Zagłady zwojów pochowano na cmentarzu żydowskim w Krakowie. Kilkanaście lat temu pogrzeb Tory odbył się w jednym z miast na Podkarpaciu. W Warszawie, jak twierdzą przedstawiciele miejscowej gminy żydowskiej, taką ceremonię zorganizowano po raz pierwszy po 1939 roku.

Ceremonia odbyła się w środę 19 kwietnia 2017 roku. Większość zwojów przekazali gminie żydowskiej przygodni znalazcy. Jeden ze zwojów przyniósł rabin Szalom Dow Ber Stambler z warszawskiego centrum Chabad Lubawicz.

W trakcie pogrzebu odmówiono Kadisz, a rabini i przedstawiciele społeczności żydowskiej wygłosili mowy okolicznościowe. Zwoje złożono do grobu w dwóch glinianych naczyniach, wykonanych na wzór amfor z Qumran.

– Czynimy tak zgodnie z wielowiekową tradycją, zapisaną w Księdze Jeremiasza: „Zabierz listy…, a włóż je w naczynia gliniane, by przetrwały przez długie lata” – powiedziała Anna Chipczyńska, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie.

Zwoje pochowano między Pomnikiem Dzieci – Ofiar Holokaustu a miejscem, w którym spoczywają prochy ofiar powstania w getcie, odnalezione 12 lat temu, podczas prac ziemnych przy al. Jana Pawła II. Zgodnie z tradycją, macewa na grobie zostanie odsłonięta za rok . Ceremonię zorganizowała Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie. W jej przygotowaniu pomogła Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego oraz Shmuel Ben Eliezer z Nowego Jorku.

Krzysztof Bielawski

 

Drukuj