Połoniecki Bernard

Bernard Połoniecki - Dane osobowe
Data urodzenia: 24 maja 1862
Miejsce urodzenia: Lwów
Data śmierci: 1 lutego 1943
Miejsce śmierci: Lwów
Zawód: księgarz, wydawca książek

Połoniecki Bernard (24.05.1862, Lwów – 01.02.1943, Lwów) – wybitny polski księgarz, wydawca i nakładca pochodzenia żydowskiego.

Wywodził się z lwowskiej rodziny żydowskiej, noszącej nazwisko Pordes, przybyłej do stolicy Galicji z Austrii. Jak wynika z jego dzienników, urodził się w 1862, a nie 1861 r. (jak podaje wiele opracowań). Wedle ustaleń prof. Marii Konopki pierwotnie nazywał się Berl Pordes, a jego rodzicami byli Basche [Barbara] i Schie [Ozjasz] Pordes, zamieszkali przy ul. Żółkiewskiej 68. Potwierdza to zachowany akt ślubu z 1890 r., w którym Bernard vel Berl Pordes (ur. 24.05.1862) zawiera małżeństwo z Anną vel Chaną z domu Offe (ur. 02.08.1867). Pełne wersje imion rodziców znane są zaś z aktu chrztu Połonieckiego z 25 grudnia 1903 roku. Jego żona, która także wówczas przyjęła chrzest, nazywała się odtąd Klara Połoniecka.

W dziennikach Połoniecki wspomina tradycyjny, żydowski charakter domu (m.in. rytuał umywania rąk przed kolacją szabasową) oraz fakt, że lektura była sposobem spędzania czasu wolnego zarówno przez matkę, jak i ojca; ojciec czytał wyłącznie po hebrajsku. Uczęszczał do chederu, następnie szkoły ludowej i realnej, odbył też praktykę zawodową w gorzelni i handlu.

Praktykę księgarską zdobył pracując kolejno w antykwariacie [Izraela] Leona Pordesa we Lwowie (1880–1882), księgami Michała Goldhara w Kielcach (1882–1883), następnie w firmie E. Wende i Spółka w Warszawie. Pracował też w firmie Friedrich Arnold Brockhaus w Lipsku i K. Lechner w Wiedniu.

Już pierwsze doświadczenia, zdobyte podczas praktyki w antykwariacie brata, pozwoliły mu spojrzeć krytycznie na ówczesny rynek wydawniczy i zaplanować jego modernizację. „Sklep był traktowany tak jak to zwykle nasi traktują, uważając handel swój za drugie prywatne pomieszkanie. Tu jadano śniadania, obiady i kolacje, tu zakupywano gęsinę, cielęcinę i inne wiktuały potrzebne w gospodarstwie. Sofka i fotel służyły do drzemki popołudniowej, z której, jeżeli jaki kupujący wchodził, zrywała się kupcowa lub kupiec. Krewni i znajomi schodzili się do antykwarni na naradę, zapełniając sklep swoim szwargotem. Zdarzał się nawet i taki przypadek, że gdy brakowało miejsca do siedzenia, mężczyźni, zakasawszy bekiesze do góry, siadali na ladzie. Kupujący wchodząc nie wiedział do kogo się wpierw zwrócić. Na księgarza tu nikt nie wyglądał. Jeszcze za moich czasów początkowych, gdym wstąpił do ówczesnej antykwarni, było przyjętym, że wszelkie zakupy z całej familii odbywały się w antykwarni. Potrzebował ktoś na surdut lub kamizelkę, wnet naniesiono z kilku żydowskich sklepów towary i tu się dopiero rozpoczęły targi i szwargoty. W zimie Leon zawsze chodził w kapeluszu na głowie i w palcie, bo nie palono, a od czasu do czasu to i garnczek z żarzącymi węglami stał u stóp jego żony, ogrzewając ją. Co więc ja miałem do zwalczania, tego i ja dziś nie pamiętam – wiem tylko, że miałem tego dość i wiecznie się z nimi zadzierać musiałem. Na każdym kroku miałem upór ze strony brata, który nie umiał pojąć moich idei i dążeniami się mymi przejąć. O wiele rozumniej postępowała jego żona. Pojęła od razu, że moje chęci i dążenia są dobre, a skutki wnet ją o tym przekonały. Przede wszystkim żargonem [jidysz] zabroniłem mówić, wyrzuciłem sofkę, fotel i krzesła, a przez to zniosłem drzemki i zniechęciłem sobie gości, którzy z wizytą tu często przychodzili, a nie mając gdzie siąść, stracili w połowie ochotę do odwiedzania nas. Żydów i Żydówki, którzy przynosili tu swoje artykuły na sprzedaż, wyrzucałem bez ceremonii i tak postępując wnet wiele rzeczy przekształciłem”[1.1].

3 marca 1889 r. nabył Księgarnię Polską we Lwowie, znajdującą się przy pl. Halickim 14. Jej założycielem był zmarły w 1886 r. Adam Dominik Bartoszewicz, po którym pozostała wdowa Maria Lea Klotylda Bartoszewiczowa (używająca głównie trzeciego imienia). Była to nie tylko firma księgarska, ale i wydawnicza. Wraz z zakupem Połoniecki wszedł bowiem w posiadanie zapasów „Biblioteki Mrówki”, którą następnie z kontynuował do 1901 roku. Pod nazwą „Biblioteka Mrówki” kryła się istniejąca od 1869 r. seria wydawnicza, ukazująca się w latach 1869–1913, staraniem kolejno Adama Dominika Bartoszewicza, Klotyldy Bartoszewiczowej, Połonieckiego i Alfreda Bruggera z Tarnopola. Była to pierwsza w Polsce seria przeznaczona dla masowego, nawet ubogiego odbiorcy, który za niską cenę otrzymywał dostęp zarówno do klasyki, jak i dzieł współczesnych.

Początkowo „Biblioteka Mrówki” ukazywała się w tempie jednego tomiku tygodniowo; później znacznie rzadziej, ale w 1897 r. znów odzyskała dynamikę, wraz z zaangażowaniem na jej redaktora historyka literatury Henryka Biegeleisena. „Biblioteka Mrówki” przyczyniła się ogromnie do wzrostu czytelnictwa wśród młodzieży, a w ślad za tym – do jej rozwoju intelektualnego. Jak wspominał Alfred Wysocki: „Otrzymując od ojca co miesiąc «cwancygiera» z Matką Boską (ćwierć florena, czyli 25 centów) na kupno przyborów szkolnych, nabywałem za część owej «pensji» tomiki «Biblioteki Mrówki» po dziesięć lub piętnaście centów sztuka, która uprzystępniała szerokim masom społeczeństwa wiele ambitnych arcydzieł literatury polskiej”[1.2].

Kupno Księgarni Polskiej otworzyło przed Połonieckim perspektywy na realizację własnych, ambitnych zamierzeń. Warto dodać, że początkowo nabywcą tej instytucji miał być Stanisław Kohler, a żydowskie pochodzenie księgarza stanowiło problem dla dotychczasowej właścicielki. Ostatecznie jednak, kosztem 3,5 tys. zł reńskich, z których część przekazał przyszły teść, p. Offe, Księgarnia przeszła w ręce Pordesa.

„Pomocną mi była dobra opinia firmy i jej założyciela, on pierwszy nie zawahał się otworzyć Księgarnię czysto polską, a swoją działalnością wydawniczą, pełną ofiarności, pozyskał serca polskiej publiczności i całej opinii”[1.3].

W 1896 r. księgarnia przeniosła się na pl. Halicki 14, a w 1902 r. – pod najbardziej znany adres, przy ul. Akademickiej 2a, do nowego lokalu, urządzonego w stylu zakopiańskim. Jednocześnie zabiegał o urzędową zmianę imienia i nazwiska; nastąpiło to z dniem 3 lipca 1896 roku. Odszedł także od judaizmu. Zachował się akt chrztu, datowany na 25 grudnia 1903 roku. Sakrament przyjął w kościele pw. św. Marii Magdaleny we Lwowie. W 1906 r. ojcem chrzestnym jego syna, Bernarda Mieczysława, został Leopold Staff.

Zasługi Połonieckiego dla książki polskiej okazały się ogromne – tylko do I wojny światowej jego nakładem ukazało się ponad 700 pozycji, w tym 63 w rekordowym roku 1907; niemały wpływ na tę ofertę miał Ostap Ortwin, pełniący od 1906 r. obowiązki redaktora literackiego. Opublikował wydania zbiorowe polskich klasyków, często w pierwszych opracowaniach krytycznych: Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Fredry, Norwida. Wydał też utwory niemal wszystkich pisarzy Młodej Polski (54 pozycje poezji młodopolskiej), w tym okresie 14 tytułów Leopolda Staffa, który był także redaktorem serii „Symposion” (1909–1915), obejmującej najważniejsze dzieła myśli światowej (m.in. Platon, de Montaigne, de la Rochefoucauld, Diderot, Goethe, Wolter, Kierkegaard).

Połoniecki przyczynił się do popularyzacji dzieł Stanisława Brzozowskiego, Władysława Orkana, Jana Kasprowicza i Stanisława Przybyszewskiego (zgodnie z anegdotą, w celu ułatwienia realizacji zamówień autorskich, zamykanego w pokoju z butelką dobrego koniaku). Wydawano także Juliusza Kaden-Bandrowskiego, Kornela Makuszyńskiego, Andrzeja Niemojewskiego, Adolfa Nowaczyńskiego, Włodzimierza Perzyńskiego, Tadeusza Rittnera. Dzieła młodopolskie otrzymywały podziwianą dziś wyrafinowaną szatę graficzną, zaprojektowaną przez m.in. Jana Bukowskiego, Antoniego Procajłowicza, Jana Rembowskiego, Stanisława Wyspiańskiego i Edwarda Okunia. Pojawiły się polskie przekłady Szekspira, całego Moliera (tłum. Tadeusz Boy-Żeleński), Strindberga, Hauptmanna, d’Annunzia, Gide’a, France’a. W „Bibliotece Mrówki” czytelnik otrzymał tłumaczenia Dickensa, de Maupassanta czy Ibsena.

Wiele dzieł wchodziło w skład serii wydawniczych. Oprócz wspomnianych „Biblioteki Mrówki” i „Symposionu” były to m.in. „Biblioteka Księgarni Polskiej” (pierwsze kompletne wydanie Krasińskiego w 1904 r.), „Teatr dla Wszystkich” (od 1913 r.; Bałucki, Fredro, Molier), „Praktyczne Metody Nauki Języków Obcych” i „Polskie Przewodniki Podróży” (m.in. Tatry). Stosunkowo rzadko Księgarnia Polska sięgała po literaturę dla dzieci i młodzieży, ale wymienić trzeba wydany w 1905 r. wybór bajek Hansa Christiana Andersena. Oczywiście, przy tak aktywnym wydawnictwie tworzyło się całe środowisko intelektualne – redaktorzy, tłumacze, współpracownicy, wśród których, poza wyżej wymienionymi, byli także Karol Irzykowski, Józef Kallenbach, Antoni Lange czy Tadeusz Pini.

Staff napisał o Połonieckim w liście do Stanisława A. Müllera: „Tutaj na tym miejscu musi być złożony hołd czcigodnemu wydawcy, który okazuje się zawsze gentlemanem i człowiekiem dobrego smaku, pionierem w pochodzie literatury Najmłodszych, Opatrznością Duchów Twórczych i głodnych i z tego powodu człowiekiem, który na tym kiedyś źle wyjść może, ale z naszego stanowiska ogólnoludzkiego, patrząc sub speciae aetemitatis, zasługuje na wszelkie uznanie i uwielbienie”[1.4].

Co prawda, gdy lwowski księgarz zalegał z honorariami, Staff podzielił się w innym liście, do Ortwina, następującym wierszem: „Nie wrócę do was prędzej, chyba że z braku / pieniędzy umrę z ostatniej nędzy / Niech o tym wie Połoniec, chytry jak / wąż zaskroniec, jaki mi grozi koniec”[1.5]. Gorzki wierszyk Staffa zaświadcza, że aktywna działalność Księgarni Polskiej nieraz prowadziła do otoczonych plotkami problemów finansowych, z których ostatecznie, jak się okazało, potrafiono wyjść obronną ręką.

Oprócz literatury pięknej Połoniecki wydawał prace naukowe, poradniki, nuty, mapy, czasopisma, nawet książki kucharskie. Rozwijając inną z idei Bartoszewicza założył jedną z największych na ziemiach polskich wypożyczalni książek – Czytelnię Naukową we Lwowie (proponowała ona trzy różne formy abonamentu: beletrystyczny, naukowy i mieszany), ze wspaniale rozbudowaną czytelnią muzyczną; w latach 1905–1909 kierowała nią dr Matylda Goldfluss-Gościeńska.

W 1908 r. Połoniecki uruchomił skład i sprzedaż fortepianów (stąd jego nazwisko na instrumentach). Posiadał również pracownię introligatorską i skład papieru, które od 1912 r. mieściły się przy ul. Chorążczyzny 27/29. Troska o elegancką szatę graficzną skłoniła Połonieckiego do współfinansowania w 1895 r. zakupu Drukami Narodowej w Krakowie przez Napoleona Telza. Choć w 1903 r. odsprzedał udziały, współpraca z tą znakomitą firmą trwała przez kolejne lata. Dopiero w 1925 r. uruchomił własną nowoczesną drukarnię. W okresie międzywojnia był prezesem Stowarzyszenia Kupców i Przemysłowców Polskich Województw Południowo-Wschodnich we Lwowie.

Po zajęciu Lwowa przez Sowietów przedsiębiorstwo księgarsko-wydawnicze Połonieckiego zostało upaństwowione, a wszystkie książki skonfiskowane.

„Chwila wejścia wojsk sowieckich była dla nas naprawdę chwilą pełną tragiczności. Ludzie popełniali samobójstwa, inni ginęli na atak sercowy. Ludzi rozpaczających i płaczących widzieć można było na ulicy wśród przechodniów. Życie w nowych warunkach stało się jednym łańcuchem najcięższych przejść. Jeden z pierwszych zostałem wydziedziczony z całego mego dorobku. Upaństwowiono Księgarnię, pracownię introligatorską, zapasy książek przewiezione ze sortymentu na Chorążczyznę uległy konfiskacie i w znacznej części wywiezione zostały do fabryk papieru do (...) mielenia. Jednego dnia znalazłem się wydziedziczony z wszystkiego co posiadałem. Ten cios przeżyłem szybko, tak szybko, że nawet trudno byłoby komukolwiek zrozumieć (...). Strata Polski, to był cios tak wielki, że wszelkie inne blakły wobec tej katastrofy”[1.6].

Wybitny księgarz, będący już w podeszłym wieku, starał się utrzymywać ze swojej innej pasji – uprawy róż i dalii. Jednocześnie planował odbudowę przedsiębiorstwa po zakończonej wojnie, ustalał nawet obsadę personalną przyszłych stanowisk. Jeszcze 17 stycznia 1942 r., na kartach listu do syna (nieprzeznaczonego do wysłania, bowiem adresat walczył z Niemcami w bitwie o Anglię), informował o przygotowaniach do wydania czterotomowej encyklopedii rolniczej i skróconej wersji podręcznika dla inżynierów. Zmarł 1 lutego 1943 r., został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

Syn Bernarda Połonieckiego, Bernard Mieczysław Połoniecki (1906–2006), walczył w okresie II wojny światowej jako pilot w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii (Dywizjon 304). Po 1945 r. pozostał na Zachodzie. W 1995 r. przekazał Bibliotece Narodowej w Warszawie mające dużą wartość historyczną dzienniki, pamiętniki i korespondencję słynnego lwowskiego księgarza.

Pod koniec życia Połoniecki zaczął publikować teksty zawierające wspomnienia ze swej działalności i sylwetki osób, z którymi się zetknął. Były to artykuły, publikowane w prasie lwowskiej w latach 30. XX w., noszące tytuły Ze wspomnień wydawcy oraz Z Kasprowiczem i Staffem we Włoszech. Od lat 70. XX w. sam z kolei stał się tematem badań naukowych. Pisali o nim H. Leokajtis (Zarys dziejów „Księgarni Polskiej“ Bernarda Połanieckiego we Lwowie 1889–1939, „Roczniki Biblioteczne” 1970, z. 3–4, ss. 827–871), Feliks Pieczątkowski (Połoniecki Bernard, [w:| Słownik pracowników książki polskiej, Warszawa 1972, ss. 698–699) oraz Marian Tyrowicz (Połoniecki Bernard, [w:] Polski Słownik biograficzny, t. 27, Wrocław 1982, ss. 349–352). Szczególne zasługi pod tym względem położyła badaczka lwowskiego rynku wydawniczego, prof. Maria Konopka, za której sprawą – po wielu artykułach – ukazały się zbiory pt. Bernard Połoniecki – księgarz lwowski. Dzienniki, pamiętniki i listy z lat 1880–1943 (Warszawa 2006) oraz Korespondencja zawodowa Księgarni Polskiej Bernarda Połonieckiego we Lwowie (Warszawa 2020).

Bibliografia

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Cytat za: Konopka M., Dzienniki Bernarda Połonieckiego jako źródło do dziejów księgarstwa Lwowa XIX i XX wieku, [w:] Kraków – Lwów: książki, czasopisma, biblioteki XIX i XX wieku, t. 6, cz. 1, Kraków 2003, s. 31.
  • [1.2] Cytat za: Konopka M., Lwowska seria «Biblioteka Mrówki» i jej wydawcy (1869–1913), [w:] Od strony Kresów: studia i szkice, cz. 2, Kraków 2000, ss. 112–113.
  • [1.3] Cytat za: Konopka M., Dzienniki Bernarda Połonieckiego jako źródło do dziejów księgarstwa Lwowa XIX i XX wieku, [w:] Kraków – Lwów: książki, czasopisma, biblioteki XIX i XX wieku, t. 6, cz. 1, Kraków 2003, s. 34.
  • [1.4] Cytat za: Konopka M., Księgarnia Polska Bernarda Połonieckiego we Lwowie w dobie autonomii (1889–1914), [w:] Kraków – Lwów: książki, czasopisma, biblioteki, t. 8, Kraków 2006, s. 34.
  • [1.5] Cytat za: Konopka M., Księgarnia Polska Bernarda Połonieckiego we Lwowie w dobie autonomii (1889–1914), [w:] Kraków – Lwów: książki, czasopisma, biblioteki, t. 8, Kraków 2006, s. 35, przyp. 17.
  • [1.6] Cytat za: Konopka M., Dzienniki Bernarda Połonieckiego jako źródło do dziejów księgarstwa Lwowa XIX i XX wieku, [w:] Kraków – Lwów: książki, czasopisma, biblioteki XIX i XX wieku, t. 6, cz. 1, Kraków 2003, ss. 35–36.
In order to properly print this page, please use dedicated print button.