Landy Michał

Michał Landy - Dane osobowe
Data urodzenia: 25 stycznia 1844
Miejsce urodzenia: Warszawa
Data śmierci: 9 kwietnia 1861
Miejsce śmierci: Warszawa
Zawód: uczeń
Powiązane miejscowości: Warszawa

Landy Michał (25.01.1844, Warszawa – 09.04.1861, Warszawa) – uczeń gimnazjalny, pochodzący z warszawskiej zasymilowanej rodziny żydowskiej.

O Michale i jego krótkim życiu posiadamy niewiele informacji. Większość z nich pochodzi z listu jego ojca wysłanego do starszego syna Aleksandra. Michał urodził się 25 stycznia 1844 r. w Warszawie. Był synem kupca Henryka i Sary Landych. Od najmłodszych lat był postrzegany jako chłopiec skromny, rozważny, zbyt poważny na swój wiek, pełen zasad, odpowiedzialny za innych i niosący im pomoc, interesujący się dziejami Polski. Jego ojciec podkreślał: „(…) w szczególności miał zamiłowanie do historii polskiej, której podówczas w szkołach nie uczyli. Studiując historię polską XVIII wieku, oburzał się na niegodne zamachy ościennych państw na wolność Polski i rozpalał aż do fanatyzmu nienawiścią do Rosji. W szczęściu Ojczyzny i jej Odrodzenia widział swoje szczęście”. Ukończył szkołę elementarną, następnie rozpoczął naukę w Szkole Rabinów – uczelni, która była kuźnią żydowskiej elity dziewiętnastowiecznej Warszawy. W 1858 r. kontynuował naukę w czwartej klasie Gimnazjum Realnego.

Od 1860 r. głównie w Warszawie miały miejsce liczne manifestacje patriotyczne będące preludium do zrywu niepodległościowego, jakim stało się powstanie styczniowe. Brali w nich udział wspólnie Polacy i Żydzi, a okres ten w historiografii Polski nazywany jest „czasem zbratania się polsko-żydowskiego”. Jedna z takich demonstracji odbyła się 8 kwietnia 1861 r. w Warszawie. Rozpoczęły ją w godzinach popołudniowych uroczystości pogrzebowe Ksawerego Stobnickiego – ziemianina zmarłego wkrótce po powrocie z zesłania na Syberię. Tłumy ściągnęły na cmentarz powązkowski, choć dzień wcześniej władze carskie ogłosiły zakaz publicznych gromadzeń, obawiając się zamieszek.

W drodze powrotnej uczestnicy pogrzebu sybiraka połączyli się na cmentarzu żydowskim z grupą Żydów, po czym zebrali wokół grobu Antoniego Eisenbauma – założyciela Szkoły Rabinów, asymilatora, orędownika zbliżenia Żydów i Polaków. Tam do zebranych przemówił rabin Izaak Kramsztyk. Jego płomienne wystąpienie było pełne haseł patriotycznych i wezwań do zbratania się narodu żydowskiego z narodem polskim. Następnie, po wspólnym odśpiewaniu Boże coś Polskę, wszyscy ruszyli w stronę Placu Zamkowego. Jednym z manifestantów był Michał Landy.

Kiedy liczący tysiące osób tłum dotarł na Stare Miasto, w obawie przed rozwojem wydarzeń dowodzący garnizonem warszawskim gen. Stiepan Chruliow rozkazał kozakom rozpędzić zebranych salwami z ostrej amunicji i bezpośrednim atakiem. Jedną z pierwszych ofiar stał się zakonnik Karol Nowakowski, który z krzyżem w rękach szedł na czele pochodu. Kiedy upadł, Michał Landy wziął krzyż i sam, przez pewien czas, szedł na czele manifestacji. Jednak i on został raniony od kuli stożkowej. Od kul i cięć szablami padło w sumie ponad 100 osób, kilkaset zostało rannych.

Ciężko rannego siedemnastolatka żołnierze chcieli zabrać do Zamku, ale nie pozwolili na to manifestanci, którzy przenieśli go do pobliskiej apteki Steinerta. Henryk Landy zabrał z niej syna do szpitala św. Rocha. W wyniku doznanych obrażeń Michał zmarł nad ranem, 9 kwietnia 1861 roku.

W tym czasie, w obawie przed eskalacją nastrojów mieszkańców Warszawy, władze carskie nie pozwalały na publiczne pogrzeby zabitych w trakcie manifestacji. Ciała zbierano i chowano na Cytadeli. Po usilnych staraniach, późnym wieczorem, Henrykowi Landemu udało się zabrać zwłoki syna i pochować po północy (tj. 10 kwietnia) na cmentarzu żydowskim. Pogrzeb odbył się pod czujnym okiem urzędnika policyjnego, który pilnował, aby w skromnej ceremonii uczestniczyło jedynie niewielkie grono krewnych i najbliższych znajomych, bez udziału Polaków.

Sprawa udziału Michała Landego w antycarskiej demonstracji odbiła się szerokim echem w całej Europie. Przywoływana była wielokrotnie jako jeden z przykładów patriotycznego zaangażowania części polskich Żydów, przeczącego rozpowszechnionym stereotypom o obojętności Żydów na sprawę odzyskania przez kraj niepodległości czy wręcz tchórzostwa. Jak pisał historyk Walery Przyborowski: „Fakt ten rozgłoszony przez liczne opowieści stał się w ustach agitatorów jednym więcej dowodem braterstwa obu narodów, przypieczętowanego teraz, jak mówiono, krwią. Starano się temu wypadkowi nadać osobliwie mistyczny charakter. Historia świata, mówiono i pisano później, od czasów Jezusa Chrystusa nie ma równego temu wypadkowi, który pomimo całej swej rzeczywistości otoczył się urokiem jakby jakiej cudownej, średniowiecznej legendy. Godło Męki Chrystusowej, godło odkupienia i zbawienia w ręku Żyda, woła inne pismo z tej epoki, to najwznioślejszy wyraz tej idei braterstwa, łączącej pod sztandarem narodowym wszystkie wyznania i klasy społeczeństwa”. Historia Michała Landego zainspirowała pisarzy i artystów-malarzy, m.in.: Cypriana Kamila Norwida, Jana Chryzostoma Zachariasiewicza, Marię Joannę Wielopolską i Artura Szyka. Jego bohaterski czyn, jak i jego skromna osoba są pamiętane do dzisiaj, czego dowodem są tegoroczne uroczyste obchody rocznicy jego śmierci, które zgromadzą przy grobie przedstawicieli władz państwowych oraz środowisk żydowskich.

Martyna Rusiniak-Karwat, Krzysztof Bielawski

Bibliografia:

Cytaty za:

  • Żydzi polscy w służbie Rzeczypospolitej, red. serii A.K. Kunert, A. Przewoźnik, t. 1: 1918–1939. Żydzi bojownicy o niepodległość Polski (reprint), Warszawa 2002, ss. 242-243.
In order to properly print this page, please use dedicated print button.