Schulz Bruno (12.07.1892 Drohobycz – 19.11.1942 Drohobycz) – prozaik, eseista, malarz, grafik, rysownik.

Pochodził ze zasymilowanej żydowskiej rodziny kupca bławatnego. W latach 1910–1911 i 1913–1914 studiował architekturę na Politechnice Lwowskiej, a potem – dorywczo w czasie I wojny światowej – sztuki plastyczne w Wiedniu.

Początkowo zarabiał malowaniem portretów, a od 1924 r. był nauczycielem rysunku i robót ręcznych w państwowym gimnazjum w Drohobyczu. W mieście tym spędził całe życie, tylko z rzadka wyjeżdżając, m.in. do Lwowa, Warszawy, Zakopanego czy Paryża. W latach 30. XX w. zyskał renomę w polskich środowiskach literackich jako jeden z najwybitniejszych pisarzy debiutującego pokolenia. W 1941 r. po wkroczeniu wojsk niemieckich Schulz znalazł się w getcie. Do pewnego momentu względne bezpieczeństwo zapewniał mu gestapowiec Felix Landau, dla którego Schulz wykonywał liczne prace plastyczne (m.in. malowidła ścienne w tzw. Willi Landaua odnalezione w 2001 r. i wywiezione nielegalnie do muzeum Yad Vashem w Jerozolimie). 19 listopada 1942 r. Schulz został zastrzelony na ulicy w niejasnych okolicznościach przez funkcjonariuszy gestapo. 

Schulz zadebiutował jako pisarz w 1933 r. dzięki Zofii Nałkowskiej, która otrzymawszy rękopis Sklepów cynamonowych zaangażowała się w jego wydanie. W kolejnych latach jego opowiadania, eseje oraz recenzje ukazywały się w prasie, m.in. w „Wiadomościach Literackich”, „Sygnałach” czy „Skamandrze”. W 1938 r. wydany został tom opowiadań Sanatorium pod Klepsydrą. Część listów oraz niedrukowanych tekstów, m.in. zapewne powieść Mesjasz, przepadła w czasie II wojny światowej. 

Z twórczości plastycznej Schulza zachowało się kilkaset rysunków: portretów, scen erotycznych lub rodzajowych, ilustracji do książek (m.in. Ferdydurke Witolda Gombrowicza), ekslibrisów oraz obraz olejny. Przetrwał także cykl grafik Xsięga bałwochwalcza (wykonanych techniką cliché verre, którą poprzedziły liczne rysunki podobne w stylu i tematyce). Prace z Xięgi ukazują najczęściej – w sposób groteskowy – kobiety panujące nad mężczyznami, którzy godzą się na swoją rolę istot podrzędnych, adorują kobiety na wszelkie możliwe sposoby, a w ostateczności wznoszą ołtarze na ich cześć. Po obejrzeniu tych prac Stanisław Ignacy Witkiewicz zaliczył autora do grona „demonologów”.

Proza Schulza jest próbą mitologizacji życia codziennego autora, jego rodziny i miasta. Stają się one w opowieści modelem ludzkiej egzystencji i całego kosmosu poprzez wpisanie ich w cykliczny czas mitu, rozpisany na pory dnia, roku, epoki życia ludzkiego i historii. Podobnie mityczny charakter mają przestrzeń miasta, kupiecka aktywność ojca bohatera, zajęcia ludzi – zarówno te codzienne, jak i odświętne, niezwykłe. Świat Schulza rozdzierają dualizmy: męskości i kobiecości, jawy i snu, tradycji i nowoczesności, lojalizmu i buntu przeciw władzy. Wszystkie one wyrażają ukrytą dynamikę rzeczywistości, wiodącą zarówno do cyklicznych zdarzeń porządku mitu, jak i do nieodwracalnych historycznych przemian. Opowiadania Schulza są jednocześnie hymnem na cześć poezji, erotyzmu, twórczych sił tkwiących w materii i w człowieku – i wyrazem lęku przed siłami destrukcji, niszczącymi stary świat. Lęk ów leczy pisarz, wpisując wszystkie zdarzenia w mityczny cykl pokonujący nieodwracalność śmierci. Tworząc własny mit literacki, wykorzystuje Schulz elementy mistyki żydowskiej, Starego Testamentu i Nowego Testamentu, mitologii różnych ludów, inspiracje niemieckim romantyzmem, filozofią Friedricha Wilhelma Nietzschego i Arthura Schopenhauera, psychoanalizą, surrealizmem, awangardą, także najnowszymi odkryciami nauki i techniki. Jego silnie zmetaforyzowany poetycki język łączy słownictwo i pojęcia różnych dziedzin, by odkryć w nich pierwotną jedność, nawiązującą do boskiego słowa sprawczego.

Głównym bohaterem opowiadań jest Józef – porte-parole samego autora. Obok niego obecny jest stary Jakub – ojciec głównego bohatera, odpowiednik rzeczywistego ojca pisarza. Jakub jest postacią niezwykle malowniczą – bajarz, demiurg, stwórca świata opanowanego przez materię, ma cudowne właściwości przepoczwarzania się w różne istoty. Czasami wydaje się demiurgiem, wystarczy jednak, że pojawi się obok niego młoda kobieta, a zapomina o swojej cudotwórczej mocy, ulegając jej powabom. Tak mężczyzna, który u Schulza jest uosobieniem władz umysłowych, poddaje się urokowi kobiety, utożsamianej z materią, tym, co rzeczowe, praktyczne, a nie poetyckie i artystyczne. W ten sposób rodzi się również erotyczna więź między przedstawicielami przeciwnych płci. Ostatecznie kobieta staje się zwykle u Schulza metaforą apokaliptycznej wizji świata.W tej wizji świat jest zdominowany przez pragmatyzm, a nie przez sztukę. Ta, jedna z możliwych, perspektywa interpretacyjna nie uwzględnia, oczywiście, innych odczytań Schulzowskiej prozy (np. w duchu psychoanalizy, kabały, postmodernizmu czy – ostatnio – feminizmu).

Proza Schulza, budząca przed wojną sprzeczne reakcje, w czasach stalinowskich oficjalnie zwalczana, została odkryta na nowo po 1956 r. i odtąd jest interpretowana coraz głębiej, głównie dzięki wieloletnim wysiłkom Jerzego Ficowskiego i kilku pokoleń młodszych badaczy. Kariera zagraniczna Schulza rozpoczęła się w latach 60. XX wieku. Od tego czasu przetłumaczono jego utwory na ponad 20 języków, a pisarz zyskał pozycję klasyka literatury XX wieku. Ogólnoświatową fascynację dorobkiem literackim Schulza potwierdza narastająca liczba przekładów, komentarzy i opracowań literaturoznawczych, a także utworów beletrystycznych, w których sam autor Sklepów cynamonowych występuje jako bohater literacki (por. np. krótką powieść amerykańskiej pisarki Cynthii Ozick Mesjasz ze Sztokholmu). Do miłośników jego prozy należeli m.in. Bohumil Hrabal, Danilo Kiš, John Updike. Jubileuszowy rok 1992 został ogłoszony przez UNESCO Rokiem Schulza, a liczne w Europie wystawy jego rysunków rozsławiły także twórczość plastyczną Schulza. Uznanie zdobyły również filmy oparte na motywach jego prozy: Sanatorium pod Klepsydrą Wojciecha Jerzego Hasa (1973) i The Street of Crocodiles braci Stephena i Timothy’ego Quay (1986). Największą kolekcję prac artysty posiada Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.

Wiadomości o pracach malarskich Schulza przez wiele lat pojawiały się sporadycznie, głównie we wspomnieniach jego rodziny i przyjaciół oraz za pośrednictwem nielicznych fotografii. W 1992 r. na aukcji dzieł sztuki pojawiła się oryginalna kompozycja. Obecnie dzieło to znane jest pod tytułem nadanym w trakcie ekspertyzy handlowej (autor wielu pracom nie nadał tytułów, wyjątkiem jest pod tym względem Xięga bałwochwalcza): Spotkanie. Żydowski młodzieniec i dwie kobiety w zaułku miejskim (1920). Stanowi ono jedną z wersji motywu często przez artystę podejmowanego: zetknięcia dwóch światów, dwóch skonfliktowanych sfer rzeczywistości, personifikowanych przez kobietę i mężczyznę. Opozycyjność obu stron została tu podkreślona m.in. za pomocą podziałów przestrzennych oraz rozwiązań kostiumologicznych. Młody chasyd (pejsy, chałat, kapelusz z szerokim rondem) zgina się, jak to często u Schulza bywa, w uniżonym pokłonie przed równie młodymi damami w strojach w stylu art déco. Scena rozgrywa się na tle widocznych w dole zabudowań małego miasteczka. Wykonanie obrazu dowodzi sprawnej ręki i świadczy o znacznym doświadczeniu artystycznym autora. Z uwagi na umiejętne modelowanie brył, operowanie przestrzenią, smak kolorystyczny można o nim mówić jako o jednym z najciekawszych malarzy okresu międzywojennego. Przyczynia się do tego także wrażliwość na niedawne bądź nowe tendencje w sztuce (ekspresjonizm niemiecki, formizm, surrealizm), których przetworzone reminiscencje można odnaleźć we wspomnianej kompozycji. Nieoczekiwane odkrycie Spotkania pozwala mieć nadzieję, że podobnie sprzyjające okoliczności pomogą nam poznać jeszcze inne prace malarskie artysty. Obraz zaprezentowało publicznie po raz pierwszy warszawskie Muzeum Literatury na wystawie Ad memoriam. Bruno Schulz 1892–1942, zorganizowanej w roku 1992 w 100. rocznicę urodzin i 50. rocznicę śmierci Schulza. Jej dwuczęściowy katalog zawiera najpełniejsze informacje dotyczące całego dorobku twórczego autora. 

Rok 2001 przyniósł rozwiązanie innej zagadki: wykonane tuż przed tragiczną śmiercią malowidła ścienne w tzw. willi Landaua w Drohobyczu zostały odkryte (i sfotografowane) przez niemieckiego filmowca, Benjamina Geisslera, chociaż przez blisko pięćdziesiąt lat uważano je za zniszczone. Niestety, zostały zniszczone także już po odkryciu, kiedy to przedstawiciele izraelskiego Instytutu Pamięci Yad Vashem znaczne ich fragmenty wywieźli z Ukrainy. Pozostałe na miejscu szczątki przeniesiono do drohobyckiego muzeum Drohobyczyna. W Polsce zaprezentowano je po raz pierwszy w 2003 r. w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku na wystawie Republika marzeń, przygotowanej przez gdańską Agencję Kontakt i warszawskie Muzeum Literatury. Spowodowana wspomnianym skandalem międzynarodowa awantura przypomniała związki Schulza z Drohobyczem, miastem, które zawdzięcza mu to, że – obok Dublina, Pragi czy Triestu – znalazło się na liście „miejsc magicznych”, uwiecznionych na kartach arcydzieł światowej literatury. Nasilenie zainteresowania tym dorobkiem wywołały również kolejne rocznice przypadające na rok 2002: 110. rocznica urodzin i 60. rocznica śmierci artysty. Z tej okazji ukazały się m.in. nowe edycje publikacji: Księga listów i Regiony wielkiej herezji i okolice Jerzego Ficowskiego, a także pierwsze wydanie obszernego Słownika wiedzy o Brunonie Schulzu.

Jerzy JarzębskiRenata PiątkowskaMałgorzata Kitowska-Łysiak

Drukuj