Wielka Synagoga w Białymstoku znajdowała się przy ul. Bożniczej, obecnej ul. Suraskiej 1. Została wzniesiona w latach 1909–1913, na miejscu tzw. Starej Synagogi, zbudowanej w 1764 r. na wzór synagogi tykocińskiej. W okresie międzywojennym była najokazalszą synagogą białostocką. Wybudowana wedle projektu Samuela J. Rabinowicza w stylu eklektycznym, łączyła elementy neogotyckie (okna) i neobizantyńskie (kopuły). Na planie kwadratu, nakryta była okazałą kopułą o średnicy 10 m, zwieńczoną iglicą, a także mniejszymi kopułami osadzonymi na alkierzach narożnych. Otoczona była licznymi małymi bóżnicami cechowymi i prywatnymi.

Wielka Synagoga należała do świątyń reformowanych. Kobiety modliły się w niej na równi z mężczyznami, choć na osobnych galeryjkach, otaczających wnętrze z trzech stron. W okresie międzywojennym, podczas świąt i uroczystości państwowych, grała w niej orkiestra Gimnazjum Hebrajskiego. Cieszyła się największym prestiżem ze wszystkich bóżnic Białegostoku. Jak donosił w 1934 r. „Reflektor”, w związku ze świętami żydowskimi do zarządu Wielkiej Synagogi napłynęło aż 14 ofert od kantorów, którzy chcieli odprawić uroczyste nabożeństwa. Stanowiła także atrakcję dla... złodziei. W 1934 r. do wnętrza włamało się kilku rabusiów, którzy skradli 60 żarówek. Cena żarówki w tym czasie wynosiła ok. 2 zł, co równało się jednej dniówce robotniczej[1.1].

Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, Białystok w dniu 27 czerwca 1941 r. został zajęty przez wojska niemieckie. Wówczas Niemcy zamknęli grupę osób pochodzenia żydowskiego w budynku Wielkiej Synagogi przy ulicy Suraskiej 1. Następnie gmach został zamknięty i podpalony, a do wnętrza wrzucono granaty. Według różnych źródeł, zginęło wówczas od około ośmiuset do dwóch tysięcy Żydów. Przebieg mordu opisuje Szymon Datner w książce Walka i Zagłada białostockiego ghetta: „Niemcy wkraczają 27 czerwca do miasta i »debiutują«, paląc żywcem w wielkiej synagodze 800–1000 Żydów mężczyzn i chłopców, paląc Szulhojf (dzielnica wokół wielkiej synagogi) i rozstrzeliwując w masowych egzekucjach ulicznych drugi tysiąc. (...) Rzeź rozpoczęła się o godzinie 8 rano. Niemcy, podzieleni na małe oddziałki, uzbrojeni w pistolety automatyczne i granaty ręczne, rozpoczęli polowanie na Żydów na ciasnych i krętych uliczkach wokół wielkiej synagogi. Na ulicy rozgrywały się dantejskie sceny, z domów wyprowadzano Żydów, ustawiano pod murem i rozstrzeliwano. Zewsząd prowadzono nieszczęśliwców w kierunku wielkiej synagogi, która płonęła wielkim ogniem i z której dobywały się przeraźliwe krzyki. Niemcy zmuszali swe ofiary, by kolejno wpychali jeden drugiego do płonącej świątyni; opornych rozstrzeliwali, a trupy wrzucali do wnętrza. Wkrótce płonęła cała dzielnica wokół synagogi. (...) Do późnego popołudnia wleczono Żydów do płonącej synagogi, strzelano na ulicach i domach. (...) Godny zanotowania fakt wydarzył się tego „czarnego piątku” Żydów białostockich. Korzystając z chwilowej nieuwagi Niemców, otworzył dozorca bóżnicy, Polak nieznanego nazwiska[1.2], okienko w tylnej ścianie synagogi, przez które wymknęło się kilkunastu Żydów”[1.3].

W sierpniu 1995 r. w miejscu zniszczonej synagogi odsłonięto pomnik, ufundowany przez Żydów wywodzących się z Białegostoku oraz władze miasta. Ma on formę repliki zniszczonej kopuły z tablicą pamiątkową, na której widnieje napis: „Święty nasz wspaniały przybytek stał się pastwą ognia, 27 czerwca 1941 r. 2000 Żydów niemieccy mordercy spalili w nim żywcem”. Autorami monumentu byli Michał Flikier (koncepcja i nadzór autorski) oraz Maria Dżugała-Sobocińska, Dariusz Sobociński, Stanisław Ostaszewski (projekt i realizacja).
 

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Wiśniewski T., Kartki z Atlantydy  Ojciec i syn, „Fołks Sztyme” 1989, nr 25
  • [1.2] Był to Józef Bartoszko – przyp. red.
  • [1.3] Datner Sz., Walka i Zagłada białostockiego ghetta, Łódź 1946.