Polskie miasta ciągle pełne są żydowskich tajemnic. Jedna z nich została właśnie odkryta w Białymstoku. Tylko pierwszego dnia prac w sąsiedztwie cmentarza przy ul. Wschodniej odnaleziono 60 nieznanych wcześniej macew. A będzie ich zdecydowanie więcej!

Tuż obok cmentarza żydowskiego przy ul. Wschodniej w Białymstoku odkryto pozostałości macew. Wstępne szacunki wskazują, że może ich być nawet kilkaset. Nagrobki zostały ukryte w wysokim na trzy metry i zajmującym powierzchnię 75 na 25 metrów pagórku. Najstarsza odnaleziona dotąd macewa pochodzi z 1820 roku, co sugeruje, że stele zostały przewiezione w to miejsce z cmentarza rabinicznego przy ul. Kalinowskiego (dziś Park Centralny w Białymstoku). Był to jedyny funkcjonujący w mieście cmentarz żydowski w latach 20. XIX w.

Podczas drugiej wojny światowej Niemcy zniszczyli teren cmentarza przy ul. Kalinowskiego. Po wojnie teren cmentarza przysypano warstwą ziemi, tworząc Park Centralny. Do dziś na powierzchni 2 ha zachowały się jedynie dwa kamienie nagrobne. Jedyny ocalały nagrobek został we wrześniu 2007 r. przeniesiony na teren nekropolii przy ul. Wschodniej.

Według najnowszych źródeł, część macew, które przetrwały drugą wojnę światową, została oczyszczona i przetransportowana w okolice cmentarza na Bagnówce (przy ul. Wschodniej), a następnie ukryta pod warstą ziemi.

Zgodnie z instrukcją rabina Michaela Schudricha odnalezione macewy zostały złożone na niewykorzystanej części cmentarza przy ul. Wschodniej.

We wtorek 16 sierpnia, w 79. rocznicę wybuchu powstania w getcie białostockim, prezydent miasta, Tadeusz Truskolaski, wydał zgodę na wykonanie prac ziemnych na terenie cmentarza pod nadzorem rabina Schudricha. Działania rozpoczęły się już od środy 17 sierpnia. Organizuje je Bialystok Cemetery Restoration Fund z siedzibą w Groton (MA) w Stanach Zjednoczonych.

 

 

 

Drukuj