Wiadomo, że w Dobrzanach, wkrótce po roku 1700, osiedliła się jedna rodzina żydowska. Świadczy o tym podpis niejakiego Arnda z Dobrzan na dokumencie ze zwołanego w Stargardzie Szczecińskim w 1706 r. posiedzenia Związku Żydów Pomorskich. Początkowo Arnd płacił za swe przywileje 4 talary.

W sprawozdaniu magistratu miasta z 1720 r. znajduje się informacja, że Moyses Isaac posiadał w Dobrzanach dom z zagrodą. Z kolei sprawozdanie z 1722 r. o Żydach w miastach pomorskich donosiło, że mieszkający w Dobrzanach Żyd z trudem może się utrzymać, handluje płótnem i czasem trudni się ubojem. Przez wiele lat u Moysesa Isaaca mieszkał Moses Abraham, który jednak nie posiadał żadnego przywileju. Prawdopodobnie był on dobrym znajomym burmistrza Kieselbacha oraz dowódcy garnizonu, kapitana Dallona, którzy już w 1721 r. zabiegali o udzielenie mu przywileju. Ostatecznie Moses Abraham otrzymał przywilej, ponieważ pełnił on istotną dla wojska funkcję dostawcy oraz rzeźnika, a miasto liczyło, że będzie płacił wysokie podatki. W roku 1728 płacił on za ochronę ze strony państwa 23 talary i 22 grosze, trzymał też u siebie parobka imieniem Hirsch Moyses (Moses), który prawdopodobnie był jego krewnym.

Sprawozdanie Rządu Pomorskiego z 1731 r. donosi, że Moyses Abraham dokonał zapłaty za udzielone mu przywileje. Sześć lat później w sprawozdaniu magistratu miasta znalazła się informacja, że Moses Abraham miał w Dobrzanach dom, w którym mieszkał wraz z żoną Jüdigen. Miał z nią trzy córki i dwóch synów, z których starszy, Arndt Moses był żonaty z Rachel i mieszkał u ojca jako parobek. Prowadził on handel towarami wełnianymi i innymi drobnymi przedmiotami, od czasu do czasu pełnił też obowiązki rzeźnika, ponieważ rzeźnik chrześcijański był niedbały i nie dostarczał miastu mięsa. Moses Abraham cieszył się dobrą opinią i płacił rocznie od 18 do 20 talarów za swój przywilej.

W roku 1764 w Dobrzanach mieszkały już dwie rodziny żydowskie: Mosesa Hirscha i Arona Mosesa. Obie płaciły rocznie 15 talarów. Rok później, kiedy urzędnik wojskowy i podatkowy nazwiskiem Hillen sporządził listę Żydów mieszkających w podległych mu miastach, pod hasłem Dobrzany znalazły się dwie rodziny: Moses Abraham wraz z Aronem i Josephem oraz Aron Joseph wraz z Abrahamem Aronem i Meyerem. Z listy tej wynika, że w mieście żyło wówczas sześć osób pochodzenia żydowskiego. Nie wiadomo jednak dlaczego ich nazwiska są inne od podanych przed rokiem. Nie zdołano również wyjaśnić, czy jacyś Żydzi ucierpieli podczas pożaru, który wybuchł w mieście w 1781 roku.

W roku 1812 w Dobrzanach znajdowało się 10 dziesięć gospodarstw żydowskich, które przyjęły obywatelstwo pruskie.

Podobnie jak w innych miastach na Pomorzu, także i w Dobrzanach liczba członków gminy żydowskiej po roku 1812 znacznie się zwiększyła. Do 1871 r. w mieście żyło 74 Żydów, jednak wciąż było ich za mało, aby gmina mogła zatrudnić na dłuższy czas urzędnika pełniącego funkcje religijne. Miało to negatywny wpływ na nauczanie religii wśród dzieci, na co administracja pruska kładła szczególny nacisk. Dodatkowy problem polegał na tym, że w XIX w. nie było jeszcze zbyt wielu wykwalifikowanych nauczycieli żydowskich. Przed 1885 r. urząd kantora i nauczyciela na krótko objął w gminie J. Bauer. Przez dłuższy czas, bo aż do 1903 r. sprawował on później tę funkcję w Koszalinie. W XIX w. wybudowano synagogę oraz założono cmentarz.

W latach 1898–1903 liczba członków gminy żydowskiej zmniejszyła się do 44 osób. Liczba wszystkich mieszkańców miasta wynosiła wówczas 1955. Nauczaniem sześciorga pozostałych dzieci zajmował się nauczyciel z gminy sąsiedniej. Budżet gminy wynosił 1000 marek, a w następnych latach zmalał do 420 marek. Pomiędzy rokiem 1905 a 1911 liczba mieszkańców miasta zmalała do 1900, w tym osób pochodzenia żydowskiego było tylko 34–40. Nadzór nad szkołą religijną sprawował wówczas rabin ze Stargardu Szczecińskiego, dr Silberstein. Zaproponował on, aby pozostałych dwanaścioro dzieci uczył stargardzki nauczyciel Lippmann, gmina zdecydowała się jednak na Hermanna Isaacsohna z Chociwla.

W roku 1913 liczba Żydów w Dobrzanach zmalała do 31 osób, jednak liczba tych, którzy płacili podatki wzrosła z 7 do 10, co pozwalało gminie na utrzymanie budżetu w wysokości 650 marek. Cztery lata później podatki płaciło znów tylko siedem osób, przy niezmienionej liczbie członków gminy. W wyniku tego budżet zmalał do 419 marek. Większość mieszkających w Dobrzanach Żydów stanowili kupcy. W spisie z 1930/31 r. znalazły się zaledwie 4 nazwiska kupców.

 W maju 1939 r. w Dobrzanach mieszkało jeszcze 8 Żydów. Przed wybuchem II wojny światowej Siegfried Unger w ostatniej chwili zdążył uciec do Ameryki Południowej. Siegfried Cohn, weteran I wojny światowej odznaczony Krzyżem Żelaznym, także zdołał z żoną wyjechać do Ameryki Południowej. Jego sklep przerobiono na sklep spożywczy, jednak w czasie II wojny światowej został on zamknięty, gdyż nowy właściciel wstąpił do wojska. Sklep Siegfrieda Ungera również zamieniono na sklep spożywczy oraz pasmanterię.

W lutym 1940 r. niespodziewanie doszło do deportacji na wschód Żydów mieszkających na terenie rejencji szczecińskiej. Wiadomo, że wśród deportowanych, którzy trafili w okolice Lublina, byli również Żydzi z Dobrzan. Żyli oni wraz z innymi Żydami w tragicznych warunkach w Głusku lub Bełżycach, a ci, którzy przeżyli, zostali następnie na przełomie października i listopada 1942 r. przeniesieni do jednego z obozów zagłady. Gdy na początku marca 1945 r. do Dobrzan weszły oddziały Armii Czerwonej, sklepy należące dawniej do Żydów Cohna, Goldsteina i Ungera zostały zniszczone. Wszystkie znajdowały się po sąsiedzku przy Poststraße (ulica Pocztowa; dziś ulica Stanisława Staszica).

Nota bibliograficzna:

  • Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 2, New York 2006, ss. 445–447.
Drukuj