W XIX w. ludność żydowska mogła nabywać w Daleszycach domy i posesje, lecz nie miała możliwości  zamieszkiwania w miasteczku na stałe aż do reformy z 1862 roku (ukaz o równouprawnieniu Żydów w Królestwie Polskim). Większość starała się kupić domy w rynku, gdyż tu było centrum handlu. Gmina żydowska powstała w 1869 roku. Drewnianą synagogę wzniesiono w 1894 roku[1.1]. W 1909 r.  założono cmentarz, który usytuowano między drogami do Staszowa i Napękowa. Rok później gmina żydowska liczyła 400 osób. Po I wojnie światowej liczba Żydów spadła do 290 osób. W 1921 r. gmina daleszycka obejmowała obok Daleszyc wsie: Górno, Cisów oraz Szczecno.

Do ważniejszych firm żydowskich w okresie międzywojennym należy zaliczyć: farbiarnię I. Sternfelda; tartaki A. Machtyngiera i M. Kryształa; młyn M. Machtyngiera; zakłady krawieckie: Sz. Apela, R. Hirszmana, G. Zajdenberga; piekarnie: M. Bekermana, Sz. Bekermana; zakład stolarski: N. Pasternaka, H. Frajdmana; fabrykę wody sodowej S. Gutermana.
Handlowali tekstyliami: P. Sztarkman, I. Szternfeld; galanterią: B. Frajman; mięsem: B. Langwald, J. Sztarkman, M. Zylberberg; artykułami spożywczymi: K. Bekierman, B. Kuperberg, K. Wajnsztok[1.2].

Po wyborach 1924 r. w składzie zarządu gminy znaleźli się: Judka Bekierman, Abram Machtyngier, Dawid Newerski, Icek Szerenfeld, Kiwa Bekierman, Lejbuś Dębski, Abram Guterman, Baruch Icekson[1.3]. 3 maja 1925 r. zatwierdzono, po sprawdzeniu, czy znajduje się on na oficjalnej liście rabinów, wybranego przez ludność rabina Chaima Lejzora Sylmana[1.4].

Budżet z 1926 r. wykonano w 50%, co nie przeszkadzało starostwu zalecić podniesienie rabinowi pensji o 950 zł, a rzezakowi o 500 zł[1.5]. Główny dochód gminy pochodził z rzezactwa, albowiem składki były wpłacane w małym stopniu. Z budżetu starostwo poleciło usunąć planowane sumy za obrzezania i śluby, gdyż stanowiło to dochód rabina. Łaźnia, ponieważ wymagała remontu, została wydzierżawiona. Zalecono także znaleźć pisarza z wynagrodzeniem 600 zł rocznie oraz wynająć lokal na potrzeby Zarządu w cenie 300 zł rocznie. Taksa z 1926 r. zakładała za ubój wołu lub krowy – 6 zł, cielęcia – 2 zł, gęsi – 60 gr, kury – 40 gr, kurczęcia – 20 gr[1.6].

Ciekawie przedstawiały się uwagi kontrolera z 1928 roku. Pisał on: „Ludność miejscowa nie bardzo chętnie odnosi się do płacenia składki bóżniczej”[1.7]. O cmentarzu notował: „...zwłoki grzebane są bez linii regularnych”. Łaźnię za 150 zł dzierżawił Pinkus Rubinowicz. W 1928 r. ze składki od 115 rodzin planowano uzyskać 2452 zł, z rzezi – 3000 zł, z pokładnego – 10 zł, z pomników – 15 zł, z czytania rodału – 100 zł, z łaźni – 150 zł. Ogółem wpływy liczono na sumę 7657 zł. Po stronie wydatków planowano: pobory rabina Ch. L. Sylmana – 2500 zł rocznie, rzezaka Majera Szafira – 2000 zł, nadzorcy religijnego Gancwajga – 50 zł, pisarza – 300 zł, remont łaźni – 500 zł, remont bóżnicy – 250 zł, podatki – 120 zł, uregulowanie hipoteki – 250 zł, oświetlenie bóżnicy – 200 zł, najem lokalu dla zarządu – 250 zł[1.8]. Starostwo uważało, że wytypowane 115 rodzin nie pokryje wszystkich planowanych wydatków. Przewodniczącym zarządu gminy w tym okresie był J. Sztrenfeld, członkami: Ch.L. Sylman, Dawid Nawarski, Abram Machtyngier. Nadzorcą religijnym był L. Gancwajg, rzezakiem Szapiro. Sekretariat prowadziła Rozalia Sylman.

Jak szczegółowa była interwencja starostwa w działalność gminy, pokazuje pismo z 10 listopada 1928 r., które zaleca:

  •  uporządkować archiwum,
  •  wstawić drzwi do tylnego wejścia w synagodze,
  •  wynająć odpowiedni lokal na kancelarię,
  •  odremontować lokal łaźni
  • ściągnąć składki, uregulować pobory rabina[1.9]

Na wykonanie zaleceń dano zarządowi sześćdziesiąt dni.

Kontrola przeprowadzona 23 marca 1929 r. stwierdzała, że gmina posiada drewnianą synagogę, której stan należy uznać za dobry, cmentarz również utrzymany jest dobrze, w fatalnym natomiast stanie znajduje się łaźnia i mykwa. Zarząd nie miał nadal osobnego lokalu, akta znajdowały się w domu Icka Szternfelda. Stan finansowy gminy był opłakany. Brakowało funduszy na elementarne potrzeby, rabinowi Zarząd był winien 1257 zł, rzezakowi 233,65 zł[1.10]. Zarząd prowadził „Księgę Ogólnokasową”, „Księgę Kontową”, „Księgę Uchwał”, bloczki z uboju i asygnaty przychodowe. Rabin prowadził księgi urodzin i ślubów. Zgony ewidencjonował Urząd Stanu Cywilnego.

Kolejna kontrola przeprowadzona została 15 stycznia 1930 r. w obecności przewodniczącego zarządu I. Szternfelda, członka Dawida Nawarskiego i sekretarz Rozalii Szternfeld. W kasie było 3,75 zł, cmentarz miał 3 morgi i był ogrodzony, drób bito na podwórku u rzezaka M. Szafira. Podkreślono większe zaangażowanie zarzadu w sprawy gminy w stosunku do poprzedniego roku[1.11]. W 1930 r. zarząd odbył zaledwie 5 spotkań, zmieniono sekretarza na Lejzora Bekermana. Budżet w 1930 r. po stronie wpływów opiewał na sumę 8311 zł, w tym m.in. 3000 zł – z rzezi, 2850 zł – ze składek, 150 zł – z łaźni[1.12]. Ponieważ zmarł dzierżawca mykwy, a innych chętnych do jej prowadzenia nie było, gmina poniosła stratę w wysokości 150 zł.

Kontrola z 1933 r. w obecności przewodniczącego Herszla Kupferberga wykazała, że w gminie zamieszkuje 536 Żydów, do płacenia składek wytypowano 103 rodziny, najniższa składka wynosiła 2 zł. Składki płacili Żydzi zamieszkali w Daleszycach, Górnie, Kielcach, a nawet Będzinie. Ogólne zaległości gminy wynosiły 2380 zł[1.13]. Przychód w budżecie na 1933 r. określono na sumę niewiele ponad 5000 zł, w tym 2115 zł ze składek i 3000 zł z uboju. Wydatki miały się kształtować tak, jak w latach poprzednich. Trochę inaczej widziało budżet starostwo. Ogólne wpływy powinny wynieść 9706,72 zł. Przy liczbie 592 mieszkańców ze składek miało wpłynąć 4115 zł, z uboju – 3000 zł, z innych źródeł – 2291,72 zł. Rozchód: pensja rabina – 2500 zł, funkcjonariuszy gminy – 6312,91 zł, inne koszty – 270 zł, inwestycje – 270 zł, dobroczynność – 134 zł, inne wydatki – 489,81 zł.

W 1937 r. w Daleszycach było 525 Żydów, do płacenia zobligowano 84 rodziny, majątek nieruchomy wyceniono na 250 zł, nieruchomy na 1400 zł, zadłużenie na 3000 zł. Wpływy ortodoksów w zarządzie oceniano na 87,5%, pozostali byli bezpartyjni.

W okresie okupacji niemieckiej, we wrześniu 1942 r., niemal cała ludność żydowska została deportowana do getta w Bodzentynie, a następnie do obozu zagłady w Treblince[1.14]. Synagoga została zniszczona. Podobny los spotkał daleszycki cmentarz żydowski. Pozostałe na nim macewy po wojnie rozgrabiono do odbudowy zniszczonych przez Niemców budynków. Obecnie nie ma śladów po miejscu pochówku.

Nota bibliograficzna

  • Daleszyce [w:] Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. Sh. Spector, New York 2001, s. 291.
Drukuj

Przypisy

  • [1.1] Burchard P., Pamiątki i zabytki kultury żydowskiej w Polsce, Warszawa 1990, s. 137.
  • [1.2] Księga Adresowa Polski (wraz z W.M. Gdańskiem) dla handlu, przemysłu, rzemiosła i rolnictwa, Warszawa 1930, s. 200.
  • [1.3] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1501, k. 167.
  • [1.4] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1749, k. 26.
  • [1.5] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn.1598, k. 25.
  • [1.6] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621, k. 14.
  • [1.7] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621, k. 36
  • [1.8] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621, k. 219.
  • [1.9] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621, k. 69.
  • [1.10] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621, k. 91, 92.
  • [1.11] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621, k. 127–129.
  • [1.12] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621, k. 254.
  • [1.13] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1621. k. 204, 311.
  • [1.14] Daleszyce [w:] Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. Sh. Spector, New York 2001, s. 291.