W dniu 19.08.1944 r. na terenie fabryki wagonów Steinfurta w Królewcu utworzono podobóz niemieckiego nazistowskiego obozu KL Stutthof (Aussenarbeitslager Königsberg Pr.). Pierwszym komendantem został SS-Oberscharführer Alfred Tänzer, później funkcję tą pełnili kolejno SS-Oberscharführer Karl Böhm i SS-Oberscharführer Fritz Weber.

Z KL Stutthof do Królewca skierowano około 500 Żydów, pochodzących m.in. z Kowna i Rygi. Byli zatrudnieni przy produkcji i naprawie taboru kolejowego. Warunki pracy były bardzo ciężkie. Po pewnym czasie do KL Stutthof odesłano około 50 najbardziej osłabionych osób. Świadkiem ich przyjazdu był więzień Aldo Coradello, który po latach zeznał, że była to grupa „przypadkowo ruszających się szkieletów”. W okresie funkcjonowania obozu dochodziło do zgonów więźniów. W oficjalnych aktach jako przyczyny śmierci podawano najczęściej ogólne osłabienie oraz schorzenia serca.

W styczniu 1945 r. w związku ze zbliżającym się frontem wschodnim, Niemcy przystąpili do ewakuacji podobozów KL Stutthof, znajdujących się w Prusach Wschodnich. W dniach 20–21.01.1945 r. więźniowie z obozów w Seerapen, Jesau, Heiligenbeil, Schippenbeil i Gerdauen zostali wysłani pieszo do Królewca. Zakwaterowano ich m.in. w fabryce wagonów Steinfurta (w dniu 24.01.1945 r. stan osobowy królewieckiego podobozu wynosił 462 więźniów). Po kilku dniach kilka tysięcy zebranych w Królewcu więźniów Niemcy wyprowadzili do Palmnik (ob. ros. Jantarnyj, Янтарный). W czasie marszu zamordowali setki osób, w tym wszystkich, którzy nie wytrzymywali narzuconego tempa.

Tajny plan Niemców zakładał wymordowanie więźniów na terenie zakładów obróbki bursztynu w Palmnikach. Po zamknięciu w budynkach mieli zostać zagazowani lub zabici przy użyciu materiałów wybuchowych. Zdecydowany protest dyrektora zakładu Landmanna i zarządcy majątku Feyerabenda uniemożliwił realizację zbrodniczych zamiarów. 30.01.1945 r. Feyerabend został zamordowany. Więźniowie zostali ostatecznie zakwaterowani w hali przyzakładowej ślusarni, gdzie przez kilka dni byli przetrzymywani bez dostępu do żywności. Pomoc starali się im nieść niektórzy mieszkańcy, zbierając i przekazując m.in. chleb i ziemniaki.

31.01.1945 r. więźniowie ponownie zostali sformowani w kolumny marszowe. Niemcy oświadczyli, że kolejnym etapem ich podróży będzie port w Piławie (ob. Bałtyjsk), skąd barkami popłyną do Hamburga. Jednak plany były zupełnie odmienne. Po dojściu do plaży, grupom liczącym po 50 osób kazano biec na pokryty lodem Bałtyk. Biegnących Niemcy rozstrzeliwali z broni maszynowej. Szacuje się, że w masakrze w Palmnikach zginęło ok. 2 tys. Żydów.

Bibliografia

  • Drywa D., Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym Stutthof 1939–1945, Gdańsk 2001, ss. 197–199.
Drukuj