Odchodzą w niepamięć imiona i nazwiska ofiar pogromu w Kielcach. Część z nich od początku bezimienna, nieznana, niezidentyfikowana. Co najmniej 39 Żydów i 3 Polaków. Tych bezbronnych ludzi mordował wściekły tłum z łomami, kijami, kamieniami, płytami chodnikowymi.

Około godziny 16, w 72. rocznicę pogromu, pod budynek przy ulicy Planty 7/9 dotarł Marsz Pamięci i Modlitwy, zorganizowany przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego w Kielcach. Tym razem bez przedstawicieli władz, którzy złożyli wiązanki pod budynkiem już o godz. 12.

Kamienica przy ul. Planty i to, co wokół niej się dzieje, jak w soczewce skupia w sobie wieloletni konflikt polskiej pamięci wokół pogromu. Jakże trudno zaakceptować, że to Polacy mordowali i to tuż po Zagładzie. Jakże trudno powiedzieć, że to Żydzi byli mordowani. Spór jest wszędzie, w tym w omownych lub niezręcznych sformułowaniach używanych na tablicach lub wiązankach: „zajścia kieleckie” „pogrom żydowski”, „ofiarom ubeckiej prowokacji”.

Od sporów prawdopodobnie gorsza jest jednak niepamięć. Podkreślają to wszyscy uczestnicy Marszu: Bogdan Białek – inicjator upamiętnienia, księża, rabini i pastorowie biorący udział w ekumenicznej modlitwie, wreszcie – charyzmatyczni młodzi ludzie, wolontariusze Stowarzyszenia im. Jana Karskiego.

To oni odczytują tekst upamiętnienia: po polsku, hebrajsku, w jidysz i po angielsku. To oni odczytują po kolei nazwiska zamordowanych ofiar pogromu:

Abram Adler, Mosze Judka Ajzenberg, Eliasz Albirt, Izrael Baruch, Chaim Baczysta, Bajla Gertner, Bajla Gursztuc, Pola Gutwurcel, Flora Duczka Samborski-Płótno, Lejzor Harendorf, Abram Weintraub, Herszka Wajnrib, Wainberg nieznaznego imienia, Wundeler nieznanego imienia, Fajwel Zoberman, Zofia Zylberberg, Rachela Zonberg, Naftali Teitelbaum, Seweryn Kahane, Mojżesz Morawiec, Mendel Mikołowski, Chile Sokołowski, Dawid Fajnkuchen, Abram Fisz, Rywka Fisz, Dawid Szulim Płotno, Estera Proszkowska, Berl Frydman, Icchak Preiss, Kos nieznanego mienia, Samuel Karp, Herszel Kersz, Szaja Kersz, Rabindorf nieznanego imienia, Izrael Rączka, Róża Rejzman, Z. Szulmanowicz, Fania Szumacher, Mojżesz Sztunke, Boruch Dajcz, Kiwa Liberbaum, Symcha Sokołowski, Dawid Gruszka, Szmul Rembak, Jan Jaworski, Niewiarski nieznanego imienia.

Następnie zapalają znicze przy tabliczkach ofiar – każda ma teraz swoją własną cegiełkę, wmurowaną w chodnik. Już na zawsze.

Sąsiedzi obserwują Marsz Pamięci. Romka, która gdy robiła remont w mieszkaniu, pod tapetami odnalazła krwawe plamy. To z jej balkonu wtedy, 4 lipca 1946 r., ktoś wyrzucił bezbronną Żydówkę. Pan z parteru. Niepokoił się, że teraz trzeba będzie chodzić „jak w slalomie” – by nie nadepnąć na czyjeś nazwisko. Przy większości tabliczek są gwiazdy Dawida. Organizatorzy długo zastanawiali się, jaki symbol umieścić przy Janie Jaworskim i Niewiarskim. Jeden był Polakiem, który chciał uratować Żydów z pogromu, drugi nie wiadomo w ogóle czy był Polakiem czy Żydem. Pozostali bez symboli.

Niewielu zakłóca ceremonię. Jeden niecierpliwy kierowca. Jedna kobieta na rolkach, we wstydzie pochylona. Uczestnicy Marszu śpiewają Modlitwę o wchodzie słowa autorstwa Natana Tenenbauma:

„Każdy Twój wyrok przyjmę twardy,

Przed mocą Twoją się ukorzę.

Ale chroń mnie, Panie, od pogardy,

Od nienawiści strzeż mnie Boże.”

Większość ludzi idzie na cmentarz żydowski. Złożyć hołd pomordowanym przy ich grobie. Na miejscu, przy Planty 7/9, zostaje jednak kilka osób. Można wejść do środka kamienicy. Mieści się tutaj Instytut Kultury Spotkania i Dialogu. Można obejrzeć wystawę o Żydach zamordowanych w pogromie. Jest Sala Błogosławieństw. Można napisać modlitwę i wetknąć w symboliczną Ścianę Płaczu. Co jakiś czas ktoś jeździ do Jerozolimy i karteczki z Kielc wtyka w tę prawdziwą Ścianę. Trwają przygotowania do wieczornego koncertu. Jeden z organizatorów opowiada, jak ludzie przychodzą do Stowarzyszenia i opowiadają mu, co pamiętają. Są to często drobne, dziecięce urywki, obrazy. Jak na przykład szli na lody, a rzeczka obok spływała krwią.

Na cmentarzu ludzie powoli się rozchodzą. Przed 18 dojeżdżają Pallotyni z pobliskiego klasztoru – Karczówki. Trwają u nich właśnie chrześcijańsko-muzułmańskie kontemplacje. „Bo tylko dialog ma sens, a powołaniem każdego człowieka jest poszukiwanie dobra i prawdy” – mówi jeden z zakonników.

***

W 72. rocznicę pogromu w Kielcach kwiaty pod kamienicą przy ul. Planty 7/9 złożyli m.in. przedstawiciele Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz Premiera RP Mateusza Morawieckiego. Stowarzyszenie im. Jana Karskiego zorganizowało m.in. Marsz Pamięci i Modlitwy oraz koncert kantorów, a w Przystanku Historia Instytutu Pamięci Narodowej odbył się wykład na temat przyczyn pogromu na Żydach w Kielcach dr. Ryszarda Śmietanki-Kruszelnickiego. 8 lipca o godz. 10.30 w Kościele Akademickim św. Jana Pawła II przy ulicy Wesołej w Kielcach odbędzie się msza święta w rocznicę pogrzebu ofiar pogromu.

Joanna Król

Drukuj