Podczas drugiej wojny światowej na cmentarzu żydowskim w Głusku Niemcy dokonali wielu egzekucji. Zwłoki grzebano w zbiorowych mogiłach. Zginęła tam m.in. Sura Grenc i jej pięcioletnia córka oraz Polacy, którzy je ukrywali w pobliskim Majdanie Mętowskim[1.1].

Największa egzekucja miała miejsce 19.04.1942 r. w pobliżu grobowca rodziny Wajsbergów. Mieszkający w pobliżu cmentarza Leon Pomorski w wypowiedzi udzielonej dziennikarzowi „Kuriera Lubelskiego” tak ją wspominał: „Niemcy kazali się wszystkim rozebrać. Nagich rozstrzeliwali po kolei. Razem padło dwadzieścia osiem ciał, w tym trzy drobiny w becikach. Żydzi głuseccy mieli przykazane posprzątać po egzekucji. Wykopali dół – grób”.

W 1995 r. na terenie nekropolii odsłonięto pomnik upamiętniający Żydów zamordowanych w tych egzekucjach. Ufundowała go Doba-Necha Zajfsztajn-Cukierman z Australii – córka Zajfsztajnów, którzy zginęli tu 19.04.1942 roku.

Drukuj
Przypisy