W dniu 16 kwietnia 1942 r. Niemcy utworzyli w Lublinie getto szczątkowe. Znajdowało się ono w dzielnicy Majdan Tatarski, w rejonie dzisiejszych ulic: Rozdroże, Pogodnej, Krańcowej i Rudlickiego. Trafiło tam około siedmiu tysięcy osób, deportowanych z getta w śródmieściu Lublina oraz tych, którzy ukrywali się podczas akcji likwidacyjnej i przybyli na Majdan Tatarski w nadziei na przetrwanie. Niemcy obiecywali bowiem, że będzie to getto wzorcowe, a jego mieszkańcy będą mogli spokojnie żyć i pracować. Warunki lokalowe były katastrofalne, wszystkie dostępne izby były skrajnie zatłoczone. Zajmowano piwnice, strychy, komórki, chlewy. Część Żydów z konieczności koczowała pod gołym niebem.

Niemal natychmiast po utworzeniu getta, Niemcy przystąpili do spisu ludności. Po jego zakończeniu, nad ranem 20 kwietnia 1942 r. jednostki SS i policji otoczyły teren nowej „dzielnicy żydowskiej”. W wyniku selekcji wybrano osoby bez zezwolenia na pobyt w getcie, głównie kobiety i dzieci. Dokładna ich liczba nie jest znana. W różnych materiałach źródłowych podawane są cyfry od ok. 1500 do ok. 3000 osób. Osoby te trafiły do obozu na Majdanku, gdzie przeprowadzono kolejną selekcję. Część z nich została na Majdanku, pozostałych wywieziono do lasu koło wsi Krępiec i tam rozstrzelano.

Po „akcji” na Majdanie Tatarskim pozostawiono ok. 4000 robotników, posiadających tzw. „J-Ausweissy”. Byli oni wykorzystywani do prac przymusowych na rzecz okupanta. Niemcy tworzyli im iluzję przetrwania, jednocześnie urządzając łapanki osób przebywających nielegalnie na terenie getta. Ujętych w ten sposób ludzi wysyłano do obozu koncentracyjnego na Majdanku.

W dniach 2 września i 24 października Niemcy przeprowadzili kolejne akcje deportacyjne, wysiedlając część Żydów do getta w Piaskach i do obozu na Majdanku.

Ostateczna likwidacja getta na Majdanie Tatarskim rozpoczęła się 09 listopada 1942 roku. Oddziały SS pod dowództwem SS-Obersturmführera Hermanna Worthoffa otoczyły getto i przystąpiły do wypędzania ludzi z domów. Rozkaz wykonywano z całą brutalnością, ulice i chodniki pokryły się ciałami ofiar doraźnych egzekucji. Niemcy rozstrzelali niepotrzebnych już członków Judenratu i żydowskiej policji. W szpitalu zamordowani zostali chorzy oraz przebywające tam dzieci. Ludzi pojmanych w getcie przeprowadzono do obozu na Majdanku, gdzie po selekcji większość z nich zgładzono w komorach gazowych. Przez kilka kolejnych dni funkcjonariusze Służby Porządkowej przeszukiwali domy w getcie. Odnalezionych w kryjówkach Żydów przekazywano w ręce Niemców i Ukraińców. Do getta skierowano grupę żydowskich robotników z obozu przy ul. Lipowej i polskich więźniów z Zamku. Ich zadaniem było zebranie pozostawionego mienia i przewiezienie go do sortowni w obozie przy ul. Lipowej.

Drukuj