Po interwencji mediów, w Ostrołęce z ul. Kosynierów wydobyto fragmenty macew. Jednak nagrobków może być znacznie więcej.

Od kilku lat mieszkańcy Ostrołęki domagają się remontu ul. Kosynierów. To krótka uliczka obok Szkoły Podstawowej nr 6. Nie jest wyasfaltowana, pokrywa ją stary bruk oraz betonowe płyty. Jeszcze niedawno w nawierzchni można było dostrzec fragmenty macew. – Kiedyś było ich widać więcej, ale na ulicę nawożony był żużel, układane płyty betonowe i teraz już niewiele widać – mówi Andrzej Mierzejewski ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Turbo”. Piotr Ossowski z „Tygodnika Ostrołęckiego” przypuszcza, że nagrobki do utwardzania drogi zostały wykorzystane w latach 60. XX wieku. To właśnie on postanowił nagłośnić sprawę. Kilka dni temu, po interwencji redakcji „Tygodnika Ostrołęckiego”, na polecenie władz miasta wyjęto z bruku kawałki macew. Nagrobki przewieziono do magazynu Miejskiego Zarządu Obiektów Sportowo-Turystycznych i Infrastruktury Technicznej. Piotr Ossowski  jest pewny, że kolejne macewy zostaną odnalezione podczas planowanego remontu ulicy, po usunięciu betonowych płyt.

Źródło: Ossowski P., Droga do domu po macewach, „Tygodnik Ostrołęcki” z 20.09.2016.

Drukuj