Pierwsze wzmianki o osadnictwie ludności żydowskiej w Obornikach, jednym z najstarszych miast w Poznańskiem, pochodzą z połowy XVI wieku. Według Heppnera i Herzberga Żydzi mieszkali w tym królewskim mieście już w 1485 r., kiedy po zniszczeniach spowodowanych pożarem miasto otrzymało od króla nowy przywilej. Bożnica miała powstać w mieście już przed 1564 rokiem.

W 1600 r. w Obornikach mieszkała już znacząca liczba Żydów. W dokumencie z 1631 r. nakazuje się im, aby ponosili te same obciążenia, co inni obywatele miasta. Zamieszkiwali wówczas własną ulicę, zwaną Żydowską, która prowadziła od północno-zachodniego krańca rynku do rzeki Wełny.

W 1700 r. starostą Obornik został protestant, Bogusław von Unruh (Unrug), który przyciągnął innych protestanckich osadników do miasta. 2 stycznia 1724 r. wydał dla Żydów przywilej, który w 1754 r. potwierdził król August III Mocny. Dokument obciążał społeczność różnymi opłatami. Żydzi musieli m.in. płacić opłatę zamkową w wysokości 200 złotych, za „to, że z zamku nie brali śledzi” – 130 złotych; za bydło i owce – 80 złotych, brukowe i mostowe, opłatę za sadło i łój, a także „jako prezentę dwa razy do roku na nowy rok i na Wielkanoc 30 złotych”[1.1]. W sumie należności wynosiły 500 złotych. Otrzymywali za to całkowitą wolność handlu i możliwość swobodnego wyboru rabina i sługi synagogalnego. Skarga chrześcijanina przeciw Żydowi miała być rozpatrywana w pierwszej kolejności przez żydowską radę starszych. Wobec tak korzystnych warunków zamieszkiwania liczba Żydów w Obornikach szybko uległa zwielokrotnieniu. Obszar zamieszkiwany przez nich okazał się być za ciasny, jednak w 1757 r. kazano im pozostać na dotychczas zajmowanym terenie. Mieszczanie skarżyli się, że Żydzi produkują wino i wódkę i stanowią dla nich konkurencję.

W Kronice Miasta Powiatowego Oborniki, wydanym w 1926 r. amatorskim dziele autorstwa Michała Maćkowiaka, powstańca wielkopolskiego i późniejszego burmistrza miasta, znajduje się cytat z jednego z dokumentów dotyczący mykwy: „żydzi mieli zawsze swoją przez religię i zwyczaje przepisaną łaźnię, takowa zapadła się z powodu starości w roku 1798. Żydzi otrzymali (...) nad Wełną (...) rolę w dzierżawę dziedziczną i pobudowali na tej roli łaźnię dla kobiet żydowskich nazywającą się «Taube lub Taufe». Za to musieli żydzi 10 złotych dzierżawy rocznie płacić”[1.2]. Maćkowiak podaje też, że 10 sierpnia 1757 r. spalił się kościół parafialny, a „pożar wybuchł w domach żydowskich, które za blisko kościoła stały”.

Żydzi oborniccy utrzymywali się przede wszystkim z handlu drewnem i solą, a także z rzemiosła. Po przyłączeniu miasta do Prus w roku 1793 liczba członków gminy nadal wzrastała. „W 1813 r. oświadczyli żydzi w Obornikach, iż się zgadza, że oni od czasu, kiedy Piotr Bieliński Starostwo w Obornikach posiadał, musieli rocznie 784 złotych Staroście, później do Kasy Komunalnej płacić, lecz to wymuszono tylko od nich, bo podług dokumentu ich wolnego osiedlenia mieli oni tylko 500 złotych do płacenia”[1.1.1].

W 1835 r. było w Obornikach 349 Żydów, w tym 14 kobiet i 15 mężczyzn powyżej 60 roku życia, 92 mężczyzn i 88 kobiet w wieku 14–60 lat, 64 chłopców i 78 dziewczynek poniżej 14 roku życia[1.3].

Dzieci uczęszczające do szkoły żydowskiej chodziły również do chrześcijańskiej szkoły powszechnej. W 1856 r. Żydzi stanowili ok. 1/3 mieszkańców Obornik. W 1880 mieszkało tu ok. 400 Żydów. Pośród nich było ok. 50 żydowskich krawców, którzy podróżowali po okolicy, ofefując swoje usługi chłopom.

Spośród rabinów Obornik znane są następujące nazwiska: Izrael ben Jacob Hurwitz (rabin w 1652 r.); Josef, który w latach 1696–1698 był dajanem w Poznaniu i piastował wiele innych stanowisk; Wolf Klausner (1804–1811); Samuel Sanwil (1817); Abraham (w 1830 r. wymieniony jako zmarły); Zvi Hirsch ben Aron Schneidemuehl (1832–1875); J. Goldschmidt (1876–1878); Jacob Bick (1886); M. Broch (od maja 1890); Rafael ben Alexander Kirsch (od 1895)[1.4].

Na przełomie XIX i XX w. gmina żydowska w Obornikach została połączona z gminą w Szamotułach. Na początku XX w. w mieście działało towarzystwo Derek Tow („Dobra ścieżka”), stowarzyszenie Ner Tamid („Wieczne światło”) oraz stowarzyszenie krawców. Zarówno w magistracie, jak i w radzie miejskiej, znajdowali się przedstawiciele Żydów.

Żydzi z Obornik walczyli na różnych pruskich polach bitewnych. W 1864 r. byli to Louis Lewinsohn i Hermann Zwirn, w latach 1870–1871 – 6 mężczyzn (1 zginął i 1 został ranny).

Większość Żydów opuściła Oborniki po zakończeniu I wojny światowej i powrocie miasta do Polski. Podobnie jak i w innych miastach byłego zaboru pruskiego, najprawdopodobniej i tu byli związani kulturowo i tożsamościowo z Niemcami. W swojej Kronice Maćkowiak pisze: „Po oswobodzeniu miasta Obornik zaczyna się życie polskie. Niemcy i żydzi sprzedają realności swe i wyprowadzają się do Niemiec. Życie polskie wzrasta z dnia na dzień. Nauczycielstwo bierze się do pracy i uczy dziatwę naszą po polsku śpiewać i czytać. Słychać śpiew «Boże, coś Polskę» i «Marsz Dąbrowskiego», łzy radości i płacz matek polskich, które z radości całują dzieci swe, widać na ulicach miasta naszego. Tworzy się życie państwowe naszej ukochanej Polski”[1.1.2].

W 1921 r. w Obornikach mieszkało jeszcze 137 Żydów, stanowiąc 3,3% populacji. Przed wybuchem II wojny światowej w Obornikach pozostało już tylko 60 Żydów. Wszyscy zostali przesiedleni przez Niemców na teren Generalnego Gubernatorstwa jeszcze w 1939 roku. W 1940 r. w Obornikach utworzony został obóz pracy przymusowej, do którego przywożeni byli Żydzi z całej okolicy.

Bibliografia

Drukuj
Przypisy