Przed 1700 rokiem w Połczynie-Zdroju nie mieszkał na stałe żaden Żyd, ale pojawiały się wzmianki o Żydach prowadzących w tym mieście handel. Wzmianki te były niezbyt pochlebne, bowiem jak pisał Richard Maske, przyjezdni Żydzi stanowili dla miejscowych kupców niebezpieczną konkurencję. Wiadomo, że jeden z nich wykupił cały zapas wełny nie płacąc za nią cła i wyjechał z miasta zanim zdołano przedsięwziąć przeciw niemu jakiekolwiek środki[1.1].

Wysokość opłaty dla Żydów chcących na dłużej osiedlić się w Połczynie ustalono dopiero w roku 1712 i wynosiła ona 6 talarów. Nieco wcześniej, bo 10 września 1711 r., mieszający w Barwicach (Bärenwalde) Żyd, Joachim Salomon, otrzymał glejt ochronny. Wkrótce potem nakazano mu jednak opuszczenie miasta, ponieważ w mieście prywatnym jakim były Barwice, mogła mieszkać tylko jedna rodzina żydowska. Joachim Salomon zwrócił się wówczas z prośbą o udzielenie mu zezwolenia na przeprowadzenie się do Połczyna i otrzymał odpowiedź pozytywną. Ponieważ w tym samym czasie w Połczynie otwarto rynek wełniany, a Żydzi byli powszechnie znani ze swej biegłości w interesach, Joachim Salomon znalazł zatrudnienie jako producent i dostawca wełny. Jego skrupulatność była przyczyną zatargu pomiędzy nim, a miejscowymi producentami sukna oraz wełny, którym zarzucił on nieróbstwo oraz zwlekanie ze spłatami długów. Mimo ich protestów i argumentów, rację przyznano Żydowi. Spór jednak został zażegnany ponieważ Joachim Salomon oznajmił, że zadowoli się zaopatrywaniem stacjonujących w okolicy dragonów[1.2].

Ze sprawozdania Magistratu miasta z roku 1736 wynikało, że Joachim Salomon oraz jego syn handlowali towarami łokciowymi (tzn. sprzedawanymi na łokcie), woskiem oraz futrami, i cieszyli się dobrą opinią. Joachim Salomon mieszkał wraz z żoną, sześcioma synami i jedną córką, a ponadto zatrudniał parobka, służącą i nauczyciela, którzy także mieszkali pod jego dachem. Najstarszy syn, Zodeck Salomon, był wówczas jeszcze kawalerem i nie posiadał służby, mieszkał zatem nadal w domu rodzinnym. W zamian za swe przywileje Joachim Salomon w roku 1728 zapłacił 30 talarów i 20 groszy, natomiast jego najstarszy syn 13 talarów i 8 groszy. W roku 1752 w gospodarstwie Joachima Salomona i jego żony mieszkał w dalszym ciągu jego najstarszy syn, żonaty z Giebel Josephin, a ponadto Marcus Salomon pełniący funkcję grabarza, oraz pozostałe dzieci: Jacob, Hohne, Sara i Malcka.

W roku 1764 odnotowano w Połczynie czterech Żydów mieszkających w mieście na stałe. Byli to: Zadick Salomon, Marcus Salomon, Aron Lazarus oraz Jacob Jochim, którzy w sumie płacili 37 talarów i 12 groszy. Wiadomo, że pomiędzy rokiem 1800 a 1804 dwóch posiadających przywileje Żydów z Połczyna było właścicielami majątków ziemskich. Byli to Levin Aron, zamieszkały przy Große Poststraße oraz Jacob Jochim, mieszkający przy Judenstraße. Aż do końca XVIII w. w Połczynie mieszkało ok. 30 osób pochodzenia żydowskiego, a w pierwszej połowie XIX w. ich liczba się podwoiła.

W 1812 r. 22 rodziny żydowskie z Połczyna|http://www.sztetl.org.pl/pl/article/polczyn-zdroj/10,ludzie-listy-nazwisk-genealogia/10690,zmiana-nazwisk-wraz-z-przyjeciem-pruskiej-przynaleznosci-panstwowej-w-1812-r-/]] otrzymały pruskie obywatelstwo. Od tego momentu w gminie zaznaczał się stały wzrost liczby jej członków, tak że już w roku 1843 w Połczynie mieszkało 248 Żydów. Była to najwyższa wartość osiągnięta przez gminę w całej historii jej istnienia. W następnych latach liczba jej członków zaczęła się zmniejszać i w roku 1864 spadła do 216, a w roku 1889 do 198 osób. Gmina w Połczynie przywiązywała dużą wagę do rozwoju szkolnictwa, a ponadto angażowała się również w działalność charytatywną. Już w XIX w. funkcjonowała w mieście męska organizacja Chewra Kadisza, a także osobna organizacja złożona z kobiet. Pod koniec wieku w gminie powstał też związek kolonizacyjny o nazwie Ezra, najprawdopodobniej jako reakcja na Pierwszy Kongres Syjonistyczny, który odbył się w Bazylei w roku 1897. Gmina oprócz urzędników pełniących funkcje religijne posiadała również przewodniczącego, zarząd oraz reprezentantów.

W latach 90. XIX w. wiele rodzin żydowskich wyemigrowało z Połczyna, co znalazło odzwierciedlenie w ponownym zmniejszeniu się liczby członków gminy. Podczas gdy jeszcze w roku 1893 w mieście mieszkało 154 Żydów (38 rodzin), do roku 1899 ich liczba zmalała do 121 (35 rodzin). Dla porównania, całkowita liczba mieszkańców miasta wynosiła wówczas 4850 osób, ludność żydowska stanowiła zatem niewiele ponad 2% populacji (a jeszcze w połowie XIX w. było to 5%). Zmniejszyła się również liczba dzieci uczęszczających do szkoły religijnej, z 25 w roku 1893 do 19 w 1899 roku. Budżet gminy na przełomie wieków wynosił 2128 marek. W roku 1903 gmina liczyła 127 członków, skupionych w 32 rodzinach. Do roku 1913 liczba ta utrzymywała się na względnie stałym poziomie, należy jednak pamiętać, że w skład gminy połczyńskiej wliczanych było również sześciu Żydów zamieszkałych w pobliskim Toporzyku (Bramstädt) oraz sześciu z  Popielewa (Groß Poplow). Liczba Żydów płacących podatki wahała się od 22 do 24 osób, natomiast budżet gminy w latach 1905-1913 wynosił od 1900 do 2700 marek. Do szkoły religijnej uczęszczało wówczas od 7 do 11 żydowskich dzieci. Na początku XX w. gmina zarządzała również fundacją Wolfa Fuchsa, dawnego członka zgromadzenia reprezentantów, zwaną „Wolf Fuchs’sche Stiftung”.

Podczas I wojny światowej na froncie poległo [[urle:trzech członków gminy połczyńskiej|http://www.sztetl.org.pl/pl/article/polczyn-zdroj/10,ludzie-listy-nazwisk-genealogia/10698,osoby-ktore-poniosly-smierc-na-i-wojnie-swiatowej-/]].

Na początku lat 20. XX w. liczba członków gminy żydowskiej wynosiła ok. 140 osób, z czego od 30 do 38 osób płaciło podatki. Budżet jakim dysponowała gmina w roku 1926 liczył ok. 5900 marek, a ok. 300 marek przeznaczano na cele dobroczynne. W tym czasie do gminy z Połczynie należały również trzy rodziny żydowskie mieszkające w Lipiu (Arnhausen) koło Rąbina (Groß Rambin). Z danych z roku 1931 wynika, że na 7000 mieszkańców Połczyna 120 było pochodzenia żydowskiego, w tym 14 dzieci w wieku szkolnym i 35 osób płacących podatki. Gmina dysponowała budżetem w wysokości 6000 marek. Aż do roku 1933 stosunki pomiędzy ludnością żydowską, a pozostałymi mieszkańcami miasta były jak najbardziej przyjazne, a żydowscy kupcy pozostawali w stałym kontakcie z ludnością zarówno z Połczyna, jak i z okolicznych wsi. Sytuacja miejscowych Żydów zaczęła się systematycznie pogarszać od momentu przejęcia władzy przez Hitlera. Już w roku 1932 lokalny oddział Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP) był największą i najbardziej wpływową partią w Połczynie. Odczuł to między innymi ówczesny burmistrz miasta, Max Kroening, jego działalność bowiem nie zawsze odpowiadała interesom partii, której zresztą nawet nie był członkiem. Mimo coraz trudniejszych warunków, do roku 1935 większość sklepów których właścicielami byli Żydzi nadal funkcjonowała w mieście, a pozostali Żydzi w dalszym ciągu wykonywali swe zawody. Jedynie Julius Finkelstein już w roku 1934 sprzedał swój dom zdrojowy. Dysponujemy listą [[urle:47 czynnych zawodowo Żydów z 1935 r.|http://www.sztetl.org.pl/pl/article/polczyn-zdroj/10,ludzie-listy-nazwisk-genealogia/10699,spis-stzydowskich-sklepow-zawodow-dzialalnosci-gospodarczych-i-urzedniczych-w-1935-roku-/]].

Przy tej okazji należy również wspomnieć o żydowskim kupcu nazwiskiem Manfred Heinz Silberberg, urodzonym w Połczynie-Zdroju dnia 24 kwietnia 1909 roku. Zachowało się bowiem sprawozdanie sporządzone na komisariacie policji w Akwizgranie (Aachen), którą kierował gestapowiec Seetzen. Donosił on, że dnia 18 marca 1936 r. na granicy niemiecko-belgijskiej zatrzymany został wspomniany Silberberg. Nie posiadał on paszportu, został mu zatem postawiony zarzut nielegalnego przekroczenia granicy. Mimo, że sąd uznał jego przewinienie za drobne i nie nakazał aresztowania go, Seetzen zadbał o to, aby przewieziono Silberberga do obozu koncentracyjnego. Nie wiadomo jednak w jakich latach Żyd ten zamieszkiwał w Połczynie, ani też do jakiego obozu trafił.

Wydarzenia Nocy Kryształowej w Połczynie-Zdroju (9/10 listopada 1938 roku) oprócz dewastacji żydowskich majątków przyniosły ze sobą również aresztowania. Dnia 10 listopada pojmano 15 mężczyzn pochodzenia żydowskiego, których przewieziono najpierw do Koszalina (Köslin), a następnie do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen koło Oranienburga. Szczególnie brutalnie naziści obeszli się z rodziną nazwiskiem Levy, związaną z Połczynem od ponad 100 lat. W roku 1835 w mieście osiedlił się pochodzący z Białogardu (Belgard) Ascher Levy, założył sklep i w roku 1841 otrzymał obywatelstwo, a później zasiadał nawet na stanowisku radnego. Interes prężnie się rozwijał i polegał m.in. na hurtowym handlu zbożem i innymi płodami rolnymi, jak również na sprzedaży drewna z własnego tartaku. Ascher Levy przekazał firmę o oficjalnej nazwie „Ascher Levy-Bank-Getreide- und Erntehandel, Dampfsägewerk und Holzhandel en gros“ swojemu synowi imieniem Bernhard. Jednym z jego pięciorga dzieci był Leo Levy, który studiował chemię na uniwersytecie w Heidelbergu, by następnie dalej z powodzeniem prowadzić rodzinny interes. Niestety, dzień przed nocą kryształową dr Leo Levy zwolnił jednego z urzędników imieniem Franz, członka koszalińskiej Gestapo. Istnieje kilka wersji tego incydentu, a jedna z nich mówi, że ów Franz przyszedł następnie do jego mieszkania wraz z dwoma bojówkarzami Sturmabteilung (SA), którzy zastrzelili go gdy tylko Levy otworzył drzwi. Rodzina miała pochować go potajemnie na miejscowym cmentarzu. Śmierć dr Levy i związane z nią tragiczne wydarzenia skontrastowane ze spokojnym życiem, jakie wiodła ona wcześniej, pojawiają się w pamiętniku spokrewnionej z rodziną Levy Elisabeth Block[1.3].

Mimo tych trudnych dla Żydów wydarzeń, wielu z nich zdecydowało się pozostać w Połczynie. Podczas spisu ludności przeprowadzonego w maju 1939 r., w mieście odnotowano [[urle:28 osób pochodzenia, bądź też wyznania żydowskiego|http://www.sztetl.org.pl/pl/article/polczyn-zdroj/10,ludzie-listy-nazwisk-genealogia/10718,spis-ludnosci-zydowskiej-sporzadzony-w-maju-1939-r-/]]. Wiemy, że [[urle:12 połczyńskich Żydów deportowano w latach 1942-1943 z Berlina do obozów koncentracyjnych. Prawdopodobnie nikt z nich nie przeżył. Wiadomo, iż część rodziny Levy zdołała schronić się w Palestynie oraz w Anglii. Los pozostałych Żydów z Połczyna nie jest znany.

Nota bibliograficzna:

  • Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden in Pommern, t. 3, New York 2006, ss. 617–627.

 

Drukuj

Przypisy

  • [1.1] Maske R., Geschichte der Stadt Bad Polzin, Stettin 1937.
  • [1.2] Maske R., Geschichte der Stadt Bad Polzin, Stettin 1937.
  • [1.3] Erinnerungszeichen. Die Tagebücher der Elisabeth Block, Rosenheim 1993.