W 1940 r. Niemcy utworzyli obóz pracy przymusowej w Prudniku. Więźniowie byli zatrudnieni w zakładach włókienniczych przy produkcji m.in. spadochronów. Właścicielem zakładów był Schlesische Feinweberei AG. Większość robotników żydowskich pochodziła z gett w Będzinie, Sosnowcu i Czeladzi[[refr:"nazwa"|K. Świerkosz, Żydzi w obozach hitlerowskich na Śląsku Opolskim podczas II wojny światowej [w:] 45. rocznica powstania w getcie warszawskim (1943–1988), materiały z sesji popularnonaukowej, Opole 1988, s. 98–99.]].

Obóz był różnorodnie nazywany: Judenlager lub Judenlager-Arbeitslager, a w późniejszym okresie Zwangsarbeitslager (ZAL).

Więźniarki pracowały w zakładach włókienniczych na dwie zmiany po 12 godzin dziennie, także w niedziele. Niewolnicza praca była wyczerpująca. Wolny czas wypełniano apelami i bezwzględną selekcją więźniów. Chorych, wycieńczonych i niezdolnych do dalszej pracy odsyłano do gett w Będzinie i Sosnowcu. Powodowało to ukrycie rzeczywistej śmiertelności w obozie. Na miejsce odesłanych sprowadzano nowe kontyngenty Żydów. Warunki bytowe i higieniczne ulegały stałemu pogarszaniu. Strażnicy byli brutalni, a w obozie panował terror.

We wrześniu 1944 r. nastąpiło przekształcenie obozu przymusowej pracy dla Żydów w Prudniku w filię hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Obóz nosił nazwę Arbeitslager Neustadt. Przebywało w nim ok. 400 żydowskich więźniarek z Węgier. Pracowały one w zakładach włókienniczych[[refr:"nazwa"|K. Świerkosz, Żydzi w obozach hitlerowskich na Śląsku Opolskim podczas II wojny światowej [w:] 45. rocznica powstania w getcie warszawskim (1943–1988), materiały z sesji popularnonaukowej, Opole 1988, s. 106.]].

Likwidacja obozu nastąpiła w styczniu 1945 r. Wszystkich więźniów poprowadzono w "marszu śmierci" na zachód.

Drukuj