Choć według niektórych publikacji Żydzi pojawili się w Rykach już w I ćwierci XV w., a w 1553 r. Żydzi posiadali tu 20 domów[1.1], nie znajduje to jednak dostatecznego potwierdzenia w źródłach[1.2]

Wiadomo, iż w II połowie XVI w. mieszkał tu żydowski kupiec oraz że w XVI–XVII stuleciu kilku Żydów dzierżawiło w Rykach gorzelnię, co każe przyjąć, iż Żydzi zaczęli osiedlili się w tym właśnie okresie[1.3]. Jeśli jednak nawet przed połową XVII w. istniała tu większa społeczność żydowska, to należy przypuszczać, iż podobnie jak w przypadku wielu innych ośrodków, została ona zgładzona przez Kozaków hetmana Chmielnickiego, którzy w 1648 r. splądrowali Ryki. Miejscowa społeczność odbudowała się prawdopodobnie dopiero w ciągu XVIII wieku. Aż do końca XVIII w. istniały ograniczenia związane z zamieszkiwaniem przez osoby wyznania mojżeszowego w centrum Ryk, jednakże jak się wydaje, okresowo były one mniej restrykcyjnie przestrzegane. W tym okresie kler katolicki niejednokrotnie jednak podburzał mieszkańców przeciwko Żydom[1.4]

Niektórzy Żydzi wielokrotnie występowali do ówczesnego dziedzica Ryk, aby im sprzedał place po drugiej stronie stawu. Pomysł ten spodobał się dziedzicowi, który sprzedał im także budulec na domy. Domy żydowskie postawione były po jednej stronie traktu, natomiast domy polskie stały po drugiej. Miasteczko powoli się rozwijało i w miarę jak przybywało Żydów z innych miast, stawało się coraz bardziej ciasne. Szlachta wykorzystała tę sytuację i zaczęła budować domy również po drugiej stronie traktu, wynajmując mieszkania Żydom po wysokich cenach.

W 1764 r. w Rykach mieszkało 17 rodzin żydowskich, zaś według danych z 1787 r. wśród 770 mieszkańców Ryk znajdowało się 204 Żydów, stanowiąc 27% populacji ośrodka. Większość rodzin utrzymywała się z rzemiosła (piekarze, krawcy, szewcy) i handlu. Na podstawie zachowanych dokumentów można stwierdzić, że w 1789 r. przy Rynku funkcjonował sklep żydowski, a miejscowi kupcy handlowali zbożem na regionalną skalę. Żydzi dzierżawili również lasy, sady i stawy, trudniąc się handlem rybami, owocami oraz produktami leśnymi. W wyniku wielkiego pożaru, jaki miał miejsce w 1794 r., zniszczonych zostało wiele domów zamieszkiwanych przez Żydów, lecz zostały one odbudowane w ciągu kilku lat[1.5].

W tym czasie pozostali mieszkańcy miasta znów stwarzali dla osiedlających się Żydów trudności, które miały ograniczyć możliwości ich utrzymania się w osadzie. Od Żydów posiadających domy na rynku lub w jego pobliżu, żądano, by je sprzedawali. Wynajmowanie Żydom domów w centrum miasta było w tym okresie zabronione. Z czasem jednak miasto przyznało im pewne przywileje, między innymi prawo do nabywania tanich działek oraz zezwolenie na przydział darmowego drzewa budowlanego[1.1.5].

W 1834 r. Ryki liczyły 1268 mieszkańców, w tym 476 Żydów (37%). Do 1842 r. Żydzi z Ryk należeli do gminy żydowskiej w Garwolinie. Od 1842 r. uzyskali status niezależnej gminy. W tym okresie osada stała się ośrodkiem chasydyzmu. Podczas powstania styczniowego w 1863 r. Żydzi wzięli w nim czynny udział. Wśród podoficerów sił polskich w powstaniu walczył m.in. Lejbka Rubinsztajn z Ryk.

Pierwsze sztyble chasydzkie powstały w XIX wieku. Pierwszym rabinem gminy żydowskiej w Rykach był Baruch Eidels, syn Mejera. Został on rabinem po tym, jak wygłosił kazanie w bet midraszu. Wywarło ono ogromne wrażenie na zgromadzonych, dlatego rada zdecydowała się poprosić magida, aby objął funkcję rabina. Mówiło się, że magid zrozumiał to jako znak z niebios i szybko wyraził zgodę na objęcie funkcji rabina w Rykach. Imię ryckiego magida (nazywano go tym określeniem) zyskało sławę w całej okolicy. Rozsławiły go jego kazania, zdolności i uczoność. Kozienicki magid posłał do ryckiego rabina posła z propozycją wzajemnego wyswatania swoich dzieci. Rycki rabin propozycję odrzucił, gdyż uważał się za wyżej urodzonego. W tym okresie mówiło się dużo nie tylko o mądrości ryckiego rabina, ale także o jego zdolnościach cudotwórczych. Rabina interesowały żywo problemy żydowskie. Zawsze był gotów pomóc Żydom znajdującym się w trudnej sytuacji.

Baruch Eidels założył fundamenty i nadzorował budowę synagogi, która stała w Rykach aż do 1925 r., gdy spłonęła wraz z większością domów w miasteczku. Rabin zabiegał też o budowę mykwy. Wcześniej kobiety musiały jeździć do innych miast, narażając się przy tym na niebezpieczeństwa[1.6]. W czasie trzydziestoletniej posługi rabin Baruch okazał się energicznym działaczem społecznym. To właśnie z jego inicjatywy powstały w osadzie instytucje społeczne (kasa bezprocentowych pożyczek, organizacja pomocy chorym, schronisko dla ubogich wędrowców)[1.7]. Kasa bezprocentowa powstała przy pomocy miejscowych bogaczy: rzeźnika Lejbusza Borensztejna, Szlojme-Zechiela Firanki oraz Szlomo Lederhendlera. Rabin Eidels zmarł pod koniec XIX w., a jego grób przyozdobiono ohelem.

Następcami rabina Barucha byli kolejno: Lewi Kiersz Aszkenazy (jako starzec wyemigrował do Palestyny), Elijahu Chaim Zuckerkop, Issachar (zm. 1900), Natan Neta Romer, jego syn Josef Romer, Mosze Inkas (zm. 1910 r.), Aszer Elimelech Holstein (zm. 1935). Ostatnim rabinem Ryk był Juda Fajfer, zmarły śmiercią naturalną podczas okupacji niemieckiej w czasie drugiej wojny światowej.

Rabin Issachar, tak samo jak poprzednik, nie tylko starał się o zaspokojenie duchowych potrzeb społeczności, ale również o jej sytuację materialną. Aktywnie zwalczał biedę poprzez zakładanie nowych organizacji społecznych takich jak Hachnasat Orchim (Dom Noclegowy) czy Maten-Besejser (Dar tajemnicy). Dbał także o systematyczne rozwijanie działalności już istniejących bractw, w rodzaju Linas ha-Cedek czy Hachnoses Kale. Przy synagodze rabin wybudował sztybl i zarządził, aby w każdy szabat rano gromadzono się tam na czytanie Księgi Psalmów. Z czasem sztybl stał się miejscem zebrań rzemieślników. Szczególne zasługi położył Issachar w rozwijaniu Linas ha-Cedek, które miało pomagać słabszym i chorym, organizować darmowe leczenie, zapewniać lekarstwa i opiekę nocną.

Kolejny rabin, Natan Neta Romer, otrzymał propozycje objęcia funkcji rabina z innych miast, ale wybrał Ryki. Poza swoją stałą pensją rabin otrzymał jeszcze koncesję na sprzedaż drożdży. Wszyscy, którzy dotąd handlowali drożdżami, odstąpili ten przywilej rabinowi. Uroczystości przejęcia funkcji przez nowego rabina trwały cały tydzień. Co wieczór odbywały się w siedzibie innego stowarzyszenia. Największe uroczystości miały miejsce u chasydów parysowskich, bowiem nowy rabin pochodził z Parysowa. Dlatego też chasydzi z Parysowa liczyli na wzmocnienie swoich wpływów w mieście. Rabin wprowadził w domu modlitwy codziennie godzinę Miszny, którą Żydzi normalnie studiowali między modlitwą południową, a wieczorną. Dla nieuczonych Żydów zorganizował i prowadził godzinę studiowania Ejn-Jaakow („Źródło Jakuba”).

Przełom XIX i XX w. był okresem wzmożonego osiedlania się Żydów w Rykach. Nawet restrykcje rosyjskich władz, wprowadzone w celu ograniczenia osiedlania się Żydów w tym przygranicznym mieście, nie powstrzymały napływu ludności żydowskiej. Dlatego też w 1897 r. miasto liczyło 1615 mieszkańców, w tym 1575 Żydów (97%). Podobne proporcje utrzymywały się do wybuchu I wojny światowej, aczkolwiek na początku XX w. udział Żydów w populacji osady stopniowo zaczął się zmniejszać.

Żydzi byli krawcami, szewcami, piekarzami i rzeźnikami. Prowadzili własne zajazdy i wyszynki. W tym okresie w Rykach mieszkało 4 bogatych kupców żydowskich, 16 sklepikarzy, 54 szewców oraz wielu straganiarzy. Co tydzień, w czwartek, miał miejsce jarmark, który był głównym źródłem utrzymania dla zdecydowanej większości tutejszych Żydów. Większość Żydów zajmowała się handlem i rzemiosłem. Kilku nawiązało kontakty z fabrykantami w Lublinie. Do Lublina były eksportowane wyroby wyprodukowane w ryckich warsztatach. Pod koniec XIX w. Żydzi założyli w Rykach kilka małych przedsiębiorstw, m.in. zakład skórzany i zakład hafciarski. Ludność żydowska w osadzie zajmowała się także handlem rybami. Były one wywożone do większych miast, w tym Warszawy. Większość istniejących piekarni była w rękach żydowskich, tylko jedna z nich należała do Polaka.

Ludność żydowska zamieszkiwała głównie na rynku oraz w przylegających do niego ulicach: Przechodniej, Wylotowej, Krótkiej, Wjazdowej, Kanałowej, Kapitulnej, Jeziornej, Łukowskiej, Św. Leonarda oraz 11 Listopada. Przy dzisiejszej ul. Piłsudskiego znajdowało się kilka sklepów żydowskich: obuwniczy Gutwajdera, bławatny – Srula Firanki, żelazny – Zylberberga, gospodarstwa domowego – Wajsfisza, rowerowy – Rzeźnika. Przy ul. Wjazdowej istniał sklep monopolowy Wajnberga. W 1908 r. Ryki liczyły 2214 mieszkańców, w tym 2077 Żydów (93%).

Jeszcze przed I wojną światową Ryki stały się znaczącym centrum syjonizmu. W 1904 r. w mieście założono pierwszą organizację o profilu syjonistycznym, która szybko zdobyła wielu zwolenników, szczególnie wśród młodego pokolenia. Syjoniści rozwijali potem działalność w okresie międzywojennym[1.8]. W międzywojniu powstał w Rykach oddział syjonistyczno-ortodoksyjnej partii Mizrachi oraz Poalej Syjon Lewicy, a także oddział Bundu, liczący kilkudziesięciu członków[1.9]

Wybuch I wojny światowej w 1914 r. spowodował gospodarczy regres w osadzie. Po trzech miesiącach od wybuchu wojny, władze rosyjskie wysiedliły Żydów z Ryk. Żydzi zostali posądzeni o szpiegostwo na rzecz Niemców. Nie pomogły prośby czy odwołania od tej decyzji. Kilkunastu Żydów, którzy jeszcze zostali, musiało pozamykać sklepy oraz domy i wyjechać do Garwolina czy Żelechowa, pozostawiając majątek na łasce losu. Po pewnym czasie wojskom rosyjskim udało się odeprzeć wojska niemiecko-austriackie i wtedy front oddalił się od miasta. Rozpoczęto wówczas próby wyjednania powrotu. Niektóre centralne organizacje żydowskie również interweniowały w tej sprawie.

Powracający Żydzi znajdowali puste sklepy i domy obrabowane w czasie ich nieobecności. Minęło kilka miesięcy, zanim życie zaczęło się stabilizować i powróciło do normalności. Nie trwało to jednak długo. Wojska niemieckie przeprowadziły nową ofensywę i sytuacja się powtórzyła. Nie było w tym okresie ani jednej nocy bez napadu na żydowskie sklepy. Im bardziej zbliżał się front do miasta, tym bardziej okrutne było zachowanie przechodzących tędy żołnierzy rosyjskich. Miejscowi antysemici pomagali rabować i pustoszyć żydowskie sklepy. Często sklepikarz przychodząc rano do pracy zastawał okradziony sklep.

Pewnego piątkowego wieczoru w mieście rozległy się wrzaski i krzyki. Dzikie odgłosy dochodziły z domów, do których włamywali się Kozacy szukający Żydówek. Po tym wydarzeniu ponownie wybuchła panika i rano Żydzi uciekli z miasta. Pozostało jedynie kilkudziesięciu mężczyzn, którzy zabarykadowali się w murowanym domu na środku Rynku. Noce spędzali w piwnicach za ciężkimi żelaznymi drzwiami. Pomagały im w przetrwaniu gminy z sąsiednich miasteczek.

Żydzi byli dwukrotnie wysiedlani z Ryk i dwa razy powracali. Za każdym razem musieli odbudowywać rodzinne domy. Ponownie zaczynali odbudowę, co od razu spotykało się to z falą prześladowań. Miejscowi opryszkowie z pomocą rosyjskich żołnierzy i oficerów rabowali i mordowali Żydów. Dlatego zdecydowano się powołać samoobronę, na co otrzymano pozwolenie od wójta. Jedyny w miasteczku policjant wraz z uzbrojonymi w kije Żydami obchodził przez całą noc ulice. Skład patroli zmieniał się co noc, według ustalonego porządku.

Rosyjska ofensywa nie trwała długo. Nadchodząca niemiecka kontrofensywa zadała kozackim oddziałom wielkie straty. Rosjanie za niepowodzenia na froncie mścili się na Żydach, a samoobrona okazała się bezsilna. Po raz kolejny wydano zarządzenie, aby Żydzi opuścili Ryki. Wkrótce jednak wojska niemieckie zajęły miasteczko. Wysiedleni zaczęli powoli wracać do Ryk. Tym razem bliskość dęblińskiej twierdzy nie miała wpływu na wielkość zniszczeń. Wszystkie chrześcijańskie i żydowskie domy pozostały nieuszkodzone. To różniło Ryki od innych okolicznych miast, gdzie domy znajdowano zbombardowane i wypalone.

Ze względu na toczące się walki, ponawiające się ataki na domy i sklepy żydowskie, a także z powodu pogłębiających się trudności ekonomicznych, sytuacja ludności żydowskiej w Rykach była bardzo trudna. W okresie tym, pod auspicjami ryckiej gminy działała kuchnia dla ubogich wydająca sto pięćdziesiąt gorących posiłków dziennie. W wyborach do zarządu miasta, jakie miały miejsce w 1916 roku, przedstawiciele społeczności żydowskiej zdobyli 6 spośród 12 mandatów[1.10].

Zarówno Żydzi jak i Polacy zajmowali się w tym okresie przemytem pomiędzy terenami okupowanymi przez Niemców i Austriaków. Jednak władze patrzyły na chrześcijan mniej podejrzliwie. Ponieważ większość Polaków miała swoje pola po drugiej stronie granicy, otrzymywali oni specjalne pozwolenia na swobodne poruszanie się. Przemycano artykuły spożywcze, galanterię, skórę czy materiały tekstylne. Z niemieckiej strony na austriacką szmuglowano: tytoń, papierosy, cygara, papier i inne rzeczy. Ze strony austriackiej przemycano dziesiątki ton nafty i benzyny, które potem rozchodziły się po całym Królestwie Kongresowym aż do Warszawy. Rozwijający się przemyt spowodował, że władze widziały w każdym Żydzie przemytnika. Żandarmeria co noc przeprowadzała rewizje w domach żydowskich i rekwirowała wszystko co znalazła. Rewizje te nie miały jednak większego znaczenia. Co noc kilkuset ludzi przechodziło nielegalnie granicę przemycając z niemieckiej strony na austriacką i z powrotem różne towary. Żandarmi ich ścigali i chociaż udało się im czasami znaleźć jedno z tajnych przejść, to równocześnie innymi przejściami przekraczało granicę dziesiątki i setki przemytników. Po pewnym czasie, gdy przemyt dla Żydów stał się bardziej niebezpieczny, sytuację uratował żydowski żandarm Chaim Sender. Pełnił on rolę łącznika pomiędzy szmuglerami, a niemieckim dowództwem straży; jak można się domyślać, okupanci otrzymywali udział w każdej transakcji.

Przemyt miał miejsce również między Warszawą i Rykami. W tym okresie kilku furmanów dostało pozwolenie na wyjazdy do Warszawy. Podczas wojny było to jedyne połączenie komunikacyjne. Wcześnie rano w każdy poniedziałek wyjeżdżało do Warszawy kilkudziesięciu szmuglerów, a wracało w czwartki. Pokonanie trasy trwało dwie doby. Przemytnicy w czasie podróży narażeni byli na różne niebezpieczeństwa. W każdej osadzie, przez którą przejeżdżali, zatrzymywani byli przez miejscowych strażników, których musieli opłacać. Handel polegał na tym, że mimo oficjalnie wiezionych z Ryk artykułów spożywczych jak: ziemniaki, jajka i warzywa, na które posiadano pozwolenia, wożono także nielegalne towary. Z Warszawy szmuglowano tekstylia, skórę oraz galanterię, które chowano do pudełek po papierosach, lekarstwach czy szkle, które można było przewozić. Mimo wszystko, często wykrywano i rekwirowano przemycane towary. Specjalną grupę tworzyli szmuglerzy tekstyliów, którzy owijali się kilkunastoma metrami materiału.

W ostatnim okresie okupacji niemieckiej w miasteczku wybuchła epidemia. Miejscowe władze wydały zarządzenie o izolacji miasta. Nikt nie mógł wyjeżdżać ani przyjeżdżać do Ryk. Sytuacja ta trwała około dwóch miesięcy. W Rykach zapanowały głód i bieda. Dlatego też rozpoczęto intensywnie organizować pomoc. Z pomocą pośpieszyli bogaci gospodarze oraz okoliczne żydowskie miasteczka. Sytuacja powoli ulegała polepszeniu, choć nie udało się uniknąć ofiar.

W końcu niemiecka okupacja w Rykach się zakończyła. Polscy legioniści rozbroili żołnierzy niemieckich. W Rykach powstała policja i samorząd. Życie zaczęło się normalizować. Otwierano pozamykane sklepiki. Pracę rozpoczynały warsztaty: szewskie, krawieckie czy stolarskie.

W przeprowadzonych w Rykach wyborach wzięło udział niewielu Żydów, którzy swoje głosy w większości i tak oddali na Polską Partię Socjalistyczną (PPS), co z kolei nie powstrzymało tego ugrupowania od prowadzenia antysemickiej polityki. Szczególnie złą sławą zapisał się przewodniczący PPS – Bakiera, który osobiście podburzał mieszkańców przeciwko Żydom. Radni, przeważnie z PPS, obciążali Żydów wysokimi podatkami. Uzyskane do budżetu miejskiego fundusze były potem wydawane na dzielnice miasta zamieszkiwane przez Polaków. Żydzi interweniowali bez skutku w tej sprawie u wyższych instancji i centralnych organów państwa[1.1.6].

W 1921 r. Ryki liczyły 3530 mieszkańców, w tym 2419 Żydów (68%). Głównym źródłem dochodów większości żydowskich mieszkańców był handel (m.in. rybami) oraz rzemiosło. Żydzi byli właścicielami niemal wszystkich działających w mieście piekarń i warsztatów ciesielskich, działało około 10 przydomowych tkalni, a także żydowskie przedsiębiorstwa transportowe[1.11]. Od 1926 r. w Rykach działał także Żydowski Bank Spółdzielczy.

Pod zarządem gminy znajdowała się synagoga, bet midrasz, mykwa i rzeźnia rytualna, a także cmentarz. Przy gminie działała Talmud-Tora oraz kilka organizacji charytatywnych: Gemilus Chesed (wznowiła swoją działalność w 1922 r.), Linas ha-Cedek, Towarzystwo Opieki nad Chorymi Bikur Holim (w 1936 r. przekształcone w Towarzystwo Darmowego Schroniska), a także Hachnoses Kale – organizacja zbierająca posagi dla ubogich dziewcząt, której członkowie utworzyli kółko teatralne[1.12].

W Rykach kwitło także żydowskie życie polityczne. Cieszące się dużym poparciem miejscowej ludności ugrupowania syjonistyczne toczyły walkę z przedstawicielami środowisk ortodoksyjnych o wpływy w radzie gminy. W wyborach do rady, jakie miały miejsce w 1918 r., syjoniści zdobyli przewagę nad zwolennikami ortodoksji[1.13]. Obok Mizrachi i Poalej Syjon, wraz z ich przybudówkami młodzieżowymi, w Rykach istniała także komórka Syjonistów-Rewizjonistów, przy której istniała młodzieżowa organizacja Betar. W osadzie funkcjonowała także komórka Bundu, a kilku miejscowych Żydów było zaangażowanych w działalność nielegalnej partii komunistycznej. Od 1930 r. miejscowy oddział Mizrachi prowadził grupę przygotowującą do emigracji do Palestyny. W 1930 r. syjoniści podjęli próbę założenia w Rykach świeckiej hebrajskiej szkoły sieci Tarbut, jednakże projekt ten nie został zrealizowany. W Rykach działała także silna komórka Agudy, pod auspicjami której prowadzona była religijna szkoła dla dziewcząt Bet Jaakow oraz Jesodej Tora dla chłopców[1.14]. W latach 20. i 30. XX w. zdobyła ona przewagę w gminie, a jeden z członków partii został wybrany przewodniczącym miejscowego kahału.

W okresie międzywojennym przedstawiciele społeczności żydowskiej także byli aktywni w radzie miasta, posiadając osiem na osiemnaście mandatów. Większość radnych wywodziła się z Agudy, syjoniści posiadali 2–3 mandaty, a przedstawiciele Bundu – 1.

W 1925 r. w Rykach wybuchł pożar, w wyniku którego większa część ludności żydowskiej pozostała bez dachu nad głową. Pogorzelcy otrzymali pomoc od władz państwowych, które wybudowały 13 baraków przy obecnej ul. Warszawskiej i Żytniej. W sumie w pomieszczeniach zamieszkało ok. 1 tys. osób. W kwietniu 1925 r. do Ryk przybył Alter Kacyzne – fotografik i eseista, reporter nowojorskiego „Jewish Daily Forword”. Jego zdjęcia przedstawiające spalone miasto ukazały się w gazecie 31.05.1925 roku. Fotografie ukazały się również w „Kurierze Warszawskim”. Pomoc dla pogorzelców została także udzielona przez Józefa Kocięckiego – ówczesnego proboszcza parafii. Po pożarze Żydzi szybko przystąpili do odbudowy swoich domostw – tym razem powstały domy murowane. W okresie międzywojennym funkcję nauczyciela w Rykach pełnili: Moszek Tancer i Wolf Wajnberg.

W latach 30. XX stulecia w osadzie pojawiły się zachowania antysemickie. Podczas jarmarku w 1937 r. jeden z polskich gospodarzy sprowokował bójkę, jednak to Żydzi wygrali. Gdy wieść o tym rozeszła się po okolicy, miejscowi antysemici podburzyli innych mieszkańców Ryk i zaplanowali odwet na Żydach w następny czwartek. Dlatego też młodzi Żydzi uzbroili się na jarmark, co powstrzymało prowokatorów i udaremniło ich plan. Kolejne szykany wobec Żydów miały miejsce w 1939 r., kiedy to dzieci polskie zaczęły dokuczać dzieciom żydowskim. Uczniowie ci zostali jednak ukarani przez kierownictwo szkoły powszechnej w Rykach. W 1939 r.w Rykach mieszkało 4,5 tys. osób, w tym 3 tys. Żydów (66%).

Po wybuchu II wojny światowej, 10–12.09.1939 r., Ryki zostały zbombardowane przez lotnictwo niemieckie. Naloty spowodowały popłoch wśród żydowskich i polskich mieszkańców miasteczka. Żydzi ukrywali się przed bombardowaniami przy tutejszych stawach, stanowiąc jednak łatwy cel dla lotników niemieckich. Dlatego też w wyniku bombardowań zginęło kilkudziesięciu Żydów.

17.09.1939 roku Ryki zostały zajęte przez wojska niemieckie. Okres okupacji niemieckiej spowodował upadek handlu i rzemiosła żydowskiego w osadzie. Dla wielu jedynym źródłem wyżywienia stała się gminna stołówka, z której korzystało dziennie ok. 150 osób. Żydzi zostali zmuszeni przez Niemców do wykonywania robót porządkowych m.in. odgruzowywania czy odśnieżania szosy Warszawa – Lublin. Ok. 400 młodych Żydów zostało wysłanych do pracy w Dęblinie w magazynach wojskowych. Po kilku dniach zostali jednak przywiezieni z powrotem do Ryk.

W połowie października 1939 r., Niemcy utworzyli Judenrat. Jego siedziba znajdowała się przy ul. Wjazdowej. Przewodniczącym Rady Żydowskiej został Samuel Gudwajder. Niemcy utworzyli także policję żydowską, składającą się z 10 funkcjonariuszy. Jednym z nich był Jakub Mendelbaum. Po powstaniu Judenratu Niemcy przeprowadzili spis ludności żydowskiej. Ok. 90 Żydów Niemcy skierowali do prac przy regulacji Wisły w Janiszowie, a 45 do budowy umocnień w okolicach Bełżca. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, 200 Żydów skierowanych zostało do pracy w składach amunicji w Stawach. Kilkunastu młodych Żydów pracowało w austriackiej firmie „Strasenbaum Schalinger und Company Wien”. Przedsiębiorstwo to zajmowało się naprawą drogi z Ryk poprzez Garwolin do Kołbieli. Jego siedziba znajdowała się przy obecnej ul. Warszawskiej i Żytniej. Pod koniec wojny tych kilkunastu Żydów zostało rozstrzelanych. Przed rozstrzelaniem udało się uciec tylko Jakubowi Handsztokowi. Jak wspominał, pomagała im Polka, pani Stecowa; każdego dnia ryzykując życiem przynosiła wiadro zupy, które zostawiała pod bramą firmy „Schalingera”.

W marcu 1941 r. Niemcy utworzyli w Rykach getto. Jego teren obejmował rynek oraz uliczki do niego prowadzące (Kanałowa, Wjazdowa, Przechodnia, Wylot). W getcie Niemcy zgromadzili ok. 3,5 tys. Żydów. Złe warunki higieniczne szybko doprowadziły do wybuchu epidemii tyfusu. Do Ryk przybyło wielu uciekinierów z terenów włączonych do Trzeciej Rzeszy oraz okolic Warszawy. Zakwaterowani zostali w synagodze. Właśnie oni stali się pierwszymi ofiarami epidemii tyfusu. Aby zapobiec rozszerzaniu się epidemii, urządzono tymczasowy szpital na górnym piętrze bet midraszu, gdzie wstawiono łóżka dla zakażonych. Epidemia została zwalczona dzięki doktorowi Kastenbaumowi, który z racji swoich umiejętności miał dostęp do lekarstw. W getcie przebywali także Żydzi z Puław, Żelechowa i Słowacji.

Na początku 1941 r. Niezależna Pomoc Żydowska z Krakowa przysłała pieniądze dla ryckiego Judenratu. Ze środków tych otwarto gminną kuchnię oraz izbę chorych. Izba chorych znajdowała się w gminnej czytelni, prowadzona była przez wspomnianego dr Kestenbauma. Mimo ciężkiej sytuacji, prowadzono wiele akcji, aby pomóc tym, którzy popadli w niedostatek. Judenrat powołał komisję, która miała za zadanie zbierać ubrania dla potrzebujących, a także żywność dla rodzin wielodzietnych, a przede wszystkim opiekować się uciekinierami, którzy przybyli do Ryk[1.15].W getcie działała również mała czytelnia, służąca jako miejsce spotkań dla miejscowej młodzieży[1.16]

Likwidacja getta nastąpiła wiosną 1942 roku. 6 maja 1942 r. o godz. 13 Niemcy nakazali członkom Judenratu, aby stawili się w Zarządzie Gminy w Rykach. Przybyli zostali następnie aresztowani. Rankiem 7 maja Niemcy zebrali wszystkich Żydów na Rynku. Gdy tylko zostali zgromadzeni, wydano rozkaz oddania wszystkich kosztowności: zegarków, pierścionków, złota i srebra. Niemcy ostrzegali, że jeżeli za pół godziny u kogoś znajdą kosztowności, zostanie zastrzelony. Następnie starcy i chorzy zostali rozstrzelani na miejscu. Około godziny 11 dowódca SS wydał rozkaz, aby pozostali Żydzi ustawili się trójkami i przygotowali się do opuszczenia miasta. W chwili gdy rozpoczął się wymarsz, Niemcy zaczęli strzelać do idących. Za maszerującymi jechały wozy, na których wieziono starców, kobiety i dzieci nie nadążające w marszu oraz puste wozy na trupy. Zgromadzeni zostali wysłani przez Moszczankę do Dęblina na tamtejszą stację towarową. W czasie marszu zastrzelonych zginęło ok. 150 osób.

Henryk Wojtachnia wspominał:

Dla dzieci starców i chorych zorganizowano furmanki-podwody. Na początku i na końcu grupy na furmankach stał Niemiec z karabinem i jeśli ktoś wyszedł z szyku to strzelano do niego. Przed pierwszym kilometrem na pobocze ulicy za czapką wybiegł Żyd, który został zastrzelony. Przy zbiegu obecnych ulic Poniatowskiego z Warszawską młody chłopiec buntował się i odłączył się od matki. Położył się na trawniku przy budynku. Po chwili przyszedł Niemiec ze znajdującego się posterunku po drugiej stronie ulicy i zastrzelił tego chłopca[1.17].

W Dęblinie, ok. 200 osób zostało wyselekcjonowanych do pracy na terenie temtejszego lotniska. Około 3 tys. kobiet i dzieci, wysłano do obozu zagłady w Sobiborze[1.18], a ok. 80 osób trafiło do obozu na Majdanku[1.19]

Niektóre źródła podają, iż ostateczna likwidacja getta w Rykach miała miejsce w październiku 1942 roku. Część pozostających jeszcze wówczas w getcie Żydów skierowano do obozów pracy, pozostałych zaś wywieziono do obozu zagłady w Treblince.

Okupację przetrwało kilkudziesięciu Żydów z Ryk, w tym część – na terenach ZSRR. Niektórzy starali się powrócić, ale dochodziło do morderstw na tle antysemickim. Zginęło m.in. 2 chłopców z Ryk: Szaul Mliczkiewicz i Hersz Nachtajler oraz dwie dziewczyny z Dęblina, które przyjechały w odwiedziny: Pola Ewensztajn i Rozenkiewicz. Zamordowany został także Simcha Brozdowicz oraz żydowski oficer Ludowego Wojska Polskiego – Wiślicki. Pozostali w obawie przed utratą własnego życia wyjechali z Ryk.

Po 1945 r. było to już inne miasteczko niż przed wojną. Jak wspomina Jakub Handsztok:

Nie mogłem uwierzyć, że jestem naprawdę w Rykach. (...) Może to nie Ryki? Może przez pomyłkę przybyłem do innego miasta[1.20].

Nota bibliograficzna

  • Bronsztejn I., Historia Ryk. Rabini, [w:] Księga Pamiątkowa Ryk, tłum. Andrzej Cieśla [online] http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp039.html [dostęp: 23.12.2014].
  • Kanc S., Historia żydowskich Ryk, [w:] Yisker-bukh tsum fareybikn dem ondenk fun der khorev-gevorener yidisher kehile Ryki, Tel Aviv 1973, s. 19 [online] http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp000.html [dostęp: 23.12.2014].
  • Mandelbaum J.,Nasze miasteczko pod okupacją niemiecką, [w:] Księga Pamiątkowa Ryk, tłum. Andrzej Cieśla [online] http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp411.html, [dostęp: 22.12.2014].
  • Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 551 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • Ryki, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 2, New York 2001, s. 1109.
  • Tam był kiedyś mój dom... Księgi Pamięci gmin żydowskich, red. M. Adamczyk-Garbowska, A. Kopciowski, A. Trzciński, Lublin 2009.
  • Żydzi w Rykach. Historia – Kultura – Tradycje, red. B. Kwiatkowska, Ryki 2006.
Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.2] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014]; por. Kanc S., Historia żydowskich Ryk, [w:] Yisker-bukh tsum fareybikn dem ondenk fun der khorev-gevorener yidisher kehile Ryki, Tel Aviv 1973, s. 19 [online] http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp000.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.3] Ryki, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 2, New York 2001, s. 1109.
  • [1.4] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.5] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 550 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.1.5] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 550 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.6] Bronsztejn I., Historia Ryk. Rabini, [w:] Księga Pamiątkowa Ryk, tłum. Andrzej Cieśla [online] http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp039.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.7] Żydzi w Rykach. Historia Kultura Tradycje, red. B. Kwiatkowska, Ryki 2006, s. 25.
  • [1.8] Ryki, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 2, New York 2001, s. 1109.
  • [1.9] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 551 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.10] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 551 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.1.6] Bronsztejn I., Historia Ryk. Rabini, [w:] Księga Pamiątkowa Ryk, tłum. Andrzej Cieśla [online] http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp039.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.11] Ryki, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 2, New York 2001, s. 1109; Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 551 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.12] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 550 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014]; Żydzi w Rykach. Historia – Kultura – Tradycje, red. B. Kwiatkowska, Ryki 2006, ss. 25, 30.
  • [1.13] Ryki, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 2, New York 2001, s. 1109.
  • [1.14] Ryki [w:], Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 552 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.15] Mandelbaum J.,Nasze miasteczko pod okupacją niemiecką, [w:] Księga Pamiątkowa Ryk, tłum. Andrzej Cieśla [online] http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp411.html, [dostęp: 22.12.2014].
  • [1.16] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 552 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.17] Cyt. za: Bielawski K., Ryki, Kirkuty – cmentarze żydowskie w Polsce [online] http://kirkuty.xip.pl/ryki.htm [dostęp: 23.12.2014].
  • [1.18] Ryki, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 551 [online] http://www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas_poland/pol7_00550p.html [dostęp: 23.12.2014]; Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, Relacja H. Suchodolskiego, nr 301/1298.
  • [1.19] Żydzi w Rykach. Historia – Kultura – Tradycje, red. B. Kwiatkowska, Ryki 2006, ss. 34–35.
  • [1.20] Cyt. za: Tam był kiedyś mój dom... Księgi Pamięci gmin żydowskich, red. M. Adamczyk-Garbowska, A. Kopciowski, A. Trzciński, Lublin 2009, s. 37.