Po wyzwoleniu w wielu polskich miastach doszło do skrytobójczych mordów, dokonywanych na Żydach. Zabijano z różnych powodów. Częstym motywem była chęć utrzymania przejętego w czasie wojny pożydowskiego mienia - mieszkań, domów, sklepów, warsztatów. Likwidowano milicjantów i NKWD-zistów żydowskiego pochodzenia - w tym przypadku motywem był jednak udział ofiar w aparacie bezpieczeństwa, a nie kryterium narodowościowe. Dochodziło też do mordów już stricte ze względu na pochodzenie, dokonywanych z reguły przez podziemne organizacje nacjonalistyczne.

W Sokołach w dniu 17 lutego 1945 roku grupa partyzantów zamordowała siedem osób pochodzenia żydowskiego. O tej przez wiele przemilczanej zbrodni na łamach Biuletynu IPN pisała Anna Pyżewska: "W sobotę 17 lutego 1945 r. w mieszkaniu przy ul. Mazowieckiej 32 w Sokołach przebywało ok. 20 Żydów w różnym wieku. Dom należał do Mordechaja Suraskiego. Początkowo zajmował go sowiecki pułkownik Dobrożyn, który dziesięć dni wcześniej zrezygnował z niego na rzecz trzech żydowskich rodzin – w sumie zamieszkało w nim dwanaście osób. Wspomniane wyżej 20 osób spotkało się, aby świętować otrzymanie mieszkania, a także by uczcić powrót Dawida Kaszczewskiego (kilka dni wcześniej wrócił do Sokół z obozu) oraz zaręczyny Benjamina Rachlewa z Sokół i Basi Wajnsztajn ze Święcienin. Ta ostatnia także wróciła z obozu koncentracyjnego. Zebrani grali w karty, rozmawiali, kobiety przygotowywały w kuchni kolację. Jak twierdzi Majek, nagle wszedł do kuchni wąsaty mężczyzna w wojskowym mundurze, z bronią w ręku. Jeden z Żydów zaczął krzyczeć, że przyszli bandyci, uciekł do sąsiedniego pokoju i zamknął drzwi. Polak otworzył ogień, zabijając Dawida Żółtego, Basię Wajnsztajn i 4-letnią Tolkę Żytawer. Ktoś strącił lampę naftową, wybuchł pożar. Dzięki temu, że broń napastnika się zacięła, część zebranych zdołała uciec przez okno i drzwi frontowe. Mimo to były dalsze ofiary: w sąsiadującym z kuchnią pokoju zastrzelono 20-letniego Szamaja Litwaka (schował się pod łóżkiem) i postrzelono Dawida Kaszczewskiego, który zmarł kilka dni później w szpitalu. Dwudziestodwuletnia Szajna Olszak została zastrzelona już poza domem przez kogoś z obstawy pilnującej budynku. Ostatnią ofiarą był trzynastoletni Szyjke Litwak, brat Szamaja"[1.1].

Drukuj

Przypisy

  • [1.1] A. Pyżewska "Tragedia w Sokołach - 17 lutego 1945 roku" w: Biuletynn IPN, nr 12 (59), XII 2005 r.