Na podstawie wydanego w dn. 20 listopada 1941 r. zarządzenia starosty garwolińskiego dr Carla Ludwiga Freundenthala, w grudniu 1941 r. w Sobolewie utworzono getto, zlokalizowane w rejonie ulic: Długiej, Orlicz-Dreszera i Starego Rynku. Ocenia się, że w getcie znalazło się łącznie około 2000 osób, w tym około 170 rodzin deportowanych 23 października 1940 r. z Maciejowic. Dla tak dużej liczby ludzi przeznaczono kilkadziesiąt drewnianych domów. W konsekwencji wszystkie izby były zatłoczone, z konieczności do domów wstawiano piętrowe nary. Opuszczanie terenu getta było zagrożone karą śmierci[1.1].

28 października 1942 r. wyższy dowódca policji i SS w Krakowie Friedrich Krueger wydał zarządzenie o utworzeniu żydowskich dzielnic mieszkaniowych w Kałuszynie, Kosowie, Rembertowie, Siedlcach, Sobolewie oraz Warszawie. W związku z rozpowszechnianymi informacjami o rzekomych gwarancjach bezpieczeństwa oraz trudami przebywania "po aryjskiej stronie", do getta w Sobolewie stopniowo zaczęli napływać ukrywający się Żydzi. W grudniu 1942 r. do miejscowości przybyli także żydowscy robotnicy z obozu pracy przymusowej w Wildze.

Getto wtórne funkcjonowało tylko kilka tygodni. Ostateczna eksterminacja skupiska żydowskiego w Sobolewie nastąpiła 10 stycznia 1943 r., w trakcie akcji większość Żydów została wywieziona i zgładzona w komorach gazowych Treblinki. Na miejscu naziści rozstrzelali kilkadziesiąt osób. Ciała ofiar pochowano w mogiłach pod lasem. Pojedynczym Żydom udało się zbiec[[refr:|M. Matosek, Sobolew i okolice na przestrzeni dziejów, „Zeszyty historyczne Ziemi Garwolińskiej” (2003), nr 11, s. 15-16].

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] M. Matosek, Sobolew i okolice na przestrzeni dziejów, „Zeszyty historyczne Ziemi Garwolińskiej” (2003), nr 11, s. 15-16].

    Likwidacja getta nastąpiła jesienią 1942 r. Marianna Matrosek w swym opracowaniu „Sobolew i okolice na przestrzeni dziejów” tak opisała przebieg akcji eksterminacyjnej: "Wieczorem 30 września 1942 r. żandarmi i policjanci zaciągnęli wokół getta straże i padły pierwsze strzały. Następnego dnia zapędzono Żydów na rampę i załadowano do towarowych wagonów. Do Sobolewa przybył pieszo i na podwodach eskortowany konwój liczący kilkanaście tysięcy ludzi z likwidowanego getta w Żelechowie. Kto nie mógł wytrzymać tempa zabójczego marszu, ginął z rąk konwojentów. Pobocza dwudziestokilometrowej drogi usłane były ciałami zabitych. Pozostałych przy życiu załadowano do wagonów i wywieziono do obozów zagłady. Według relacji świadków wydarzeń, w zbiorowej mogile na polu p. Bajerowskiego zakopano około 300 osób narodowości żydowskiej"[[refr:|M. Matosek, Sobolew i okolice na przestrzeni dziejów, „Zeszyty historyczne Ziemi Garwolińskiej” (2003), nr 11, s. 15-16].

    W dniach 27-30 września 1942 r. Sobolew stał się punktem tranzytowym dla Żydów deportowanych z miejscowości starostwa garwolińskiego. Naziści przyprowadzili tu Żydów ze Stoczka, Łaskarzewa, Parysowa i Żelechowa. Kolejnym - i zarazem ostatnim - przystankiem w ich podróży był obóz zagłady w Treblince. Niemcy wtłaczali ich do wagonów towarowych. Wycieńczeni podczas pobytu w gettach ludzie podróżowali w ścisku, bez prowiantu i wody. W czasie jazdy cześć ludzi zmarła. Niektórzy próbowali ratować się ucieczką z wagonów. Nie było to łatwe: drzwi wagonów były zamknięte, a ich okna zadrutowane. Pociągi pozostawały pod dozorem strażników. Ci, którym udało się wyrwać deski w podłodze lub ścianach pociągu i wyskoczyć na tory lub pobocze, często ginęli od kul Niemców lub w wyniku obrażeń doznanych podczas upadku. Jedną z uciekinierek była 10-letnia Estera Borensztajn, która po śmierci zaduszonego brata, razem z matką wyskoczyła z wagonu[[refr:|AŻIH, Relacje, sygn. 301/2989, relacja E. Bronsztajn