Założony w 1654 r. Stanisławów szybko stał się ważnym ośrodkiem handlowym. Dla ugruntowania tej pozycji właściciel miasta Andrzej Potocki ściągnął w latach 1663–1664 Ormian oraz Żydów z Mołdawii i Węgier. Nadano im prawa osobiste, prawa do zamieszkania oraz ulgi podatkowe. Ustanowiono też odrębną radę, nadano ziemię pod budowę. Jeszcze w 1654 r. wydano przywilej, gwarantujący przybyszom swobodę religijną (Neminem ad exercitum liberum religionis admittendi).

Ulica żydowska w Stanisławowie ciągnęła się w pobliżu wału. Stały tam m.in. synagoga, trzy inne budynki o przeznaczeniu religijnym, a także domy, apteki i sklepy. Żydzi mogli zajmować się przedsiębiorczością związaną ze złotem, srebrem, futrami, odzieżą, kapeluszami oraz innymi towarami. Wszystkie wyroby mieli prawo sprzedawać w swoich sklepach i budynkach, ale nie na rynku. Jedynie żydowscy rzeźnicy i piekarze mieli taki przywilej, choć musieli wtedy uiszczać odpowiednie opłaty na rzecz właściciela miasta. Zazwyczaj rozliczali się, dostarczając towary do jego pałacu. Handlować można było codziennie, oprócz świąt chrześcijańskich; wówczas sklepiki otwierane były po zakończeniu nabożeństwa. Przywilej pozwalał też Żydom na otworzenie gorzelni, która mogła produkować likiery, miody i wódkę w zamian za 2–3 złote opłaty rocznej. Podobne unormowania dotyczyły właścicieli młynów. Większość Żydów pracowała jednak jako szewcy, kowale, rzeźnicy, muzycy i smolarze. 24 kwietnia 1664 r. stanisławowscy rzeźnicy otrzymali od Potockiego przywilej pozwalający na założenie swojego cechu, choć jego przewodniczącym mógł zostać tylko katolik. Wraz z cechem żydowscy rzeźnicy uzyskali 12 jatek, a w maju 1722 r. – kolejne 12. Jeszcze jedna regulacja stanowiła, że Żydzi mogli kupować budynki chrześcijan oraz odsprzedawać je im, co w tym czasie było rzadkością. W razie pożaru powinni byli brać czynny udział w jego gaszeniu[1.1].

Pod koniec XVII w. dzielnica żydowska mieściła się przy pl. Trynitarskim, niedaleko wałów miejskich. Przy nich Żydzi wybudowali pierwszą synagogę, a także bet midrasz i mykwę. Owa najwcześniejsza, drewniana synagoga stanowiła centrum dzielnicy żydowskiej. Opisał ją bawiący w 1672 r. w Stanisławowie fryzyjski wędrowiec i dyplomata Ulryk Werdum. Za murem, przy drodze do Tyśmienicy, miasto wydzieliło działkę pod cmentarz żydowski. Przejeżdżający przez Stanisławów w 1686 r. Francuz d'Aleyrac wspominał, że rynek znajdował się pod kontrolą bogatych Ormian. Żydzi w swoim posiadaniu mieli natomiast większość małych sklepów i karczm.

Stanisławów poniósł znaczne straty podczas wojny między Rzeczpospolitą a Turcją (1683–1699). Nakaz obrony miasta obowiązywał wszystkich mieszkańców: każdy, w tym Żyd, miał mieć zbroję i odpowiednią ilość prochu. Stanisławów ucierpiał także w czasie powstania Chmielnickiego oraz wojny pomiędzy Augustem II i Stanisławem Leszczyńskim. Po zwycięstwie Augusta II jego wojska weszły do Stanisławowa, obciążając mieszkańców kwaterunkiem. Wielu Żydów opuściło wówczas miasto, co jeszcze zaogniło sytuację. W 1719 r. doszło do pogromu, po którym miejscowe bractwo Chewra Kadisza (istniejące od 1692 r.) zabroniło swoim swoim członkom wynajmowania pomieszczeń pod sklepy w domach chrześcijan.

Wzrost miasta, a wraz nim – także ponowny rozwój społeczności żydowskiej, możliwe były dopiero po ustabilizowaniu sytuacji. W 1732 r. miejscowy kahał obejmował 1470 osób, wobec 3321 ogółu mieszkańców (44,3%). 9 maja 1736 r. stanisławowscy Ormianie napisali skargę do właściciela miasta Józefa Potockiego. Obwiniali oni Żydów o bezprawne przejmowanie rynku, karczmarstwa i handlu oraz o zmuszanie kupców chrześcijańskich do zastawiania swoich domów. Potocki zebrał radę, która miała określić, czym mogą zajmować się Żydzi. Zabroniono im otwierania karczm i zajazdów w domach, które wynajmowali u Ormian. W ramach rekompensaty Potocki pozwolił też Ormianom na budowę świątyni. Rozporządzeniem z 24 kwietnia 1743 r. nałożył na Żydów specjalny podatek — 1000 złotych rocznie. Pierwsza rata miała być wpłacona 1 marca, druga — 1 września; podatek miał trafiać bezpośredbnio do rąk ormiańskiego przeora, a środki przeznaczane być na budowę wspomnianego kościoła. Po zbudowaniu świątyni społeczność żydowska nie została jednak zwolniona od podatku. Właściciele miasta zdecydowali, że podatek będzie darowizną na rzecz wspomnianego kościoła, aby duchowni modlili się w nim za rodzinę Potockich[1.1.1].

Stara synagoga, zbudowana w 1665 r., okazała się niewystarczająca dla dużej społeczności żydowskiej. Po wzniesieniu przez Potockich nowego pałacu poza obrębem miasta, Żydzi zaczęli się osiedlać nie tylko dookoła starej synagogi. Zgodnie z nowymi przywilejami, nadanymi w latach 1717–1721, otrzymali oni prawa do budowy nowego kwartału oraz nowej synagogi przy bramie tyśmienickiej. Co więcej — Józef Potocki wyłożył na tę budowę swoje drewno oraz pieniądze. Nowa drewniana synagoga mimo wszystko okazała się za mała. Leib ben Nissan (Nisonowicz) odwiedzający Stanisławów w 1745 r. zanotował, że Żydzi budują murowaną synagogę.

W 1761 r. arcybiskup lwowski przyjął przedstawicieli stanisławowskiego kahału w składzie: rabin Dow Berisz ben Jaakow Awraham, przewodniczący gminy Chaim ben Jaakow oraz Isroel ben Aharon. Delegacja prosiła o pozwolenie na budowę nowej murowanej synagogi. Kolejny właściciel miasta Eustachy Potocki wyraził zgodę, odpowiednie pozwolenie wydał również arcybiskup, choć postawił pewne warunki — w przypadku pożaru nie będzie można prowadzić odbudowy bez jego zgody. Oprócz tego, zabroniono najmowania chrześcijan do sprzątania synagogi. Budowa bóżnicy trwała 16 lat, a zakończyła się w 1777 r., kiedy miasto znajdowało się już pod zaborem austriackim[1.1.1].

Pierwszymi rabinami stanisławowskimi byli: Josef ben Menasze (odnotowany w 1699 r.), Arie Leibisz Mordechaj Auerbach oraz Meir Margolis (w latach 1740–1750). Następnie funkcję objął Lewi ben Szlomo Aszkenazi (1680–1752), autor książek Bet Halewi (1732) i Ateret Szlomo (1735). Po jego śmierci rabinem został z kolei wspomniany Dow Berisz ben Jaakow Awraham z Kowla, przeciwnik frankistów i sabataistów. Brał on udział w debatach, toczonych od 17 lipca do 10 września 1759 r., odpowiadając na zarzuty katolickich duchownych i frankistów. Kolejnym rabinem został gaon Abraham, przybyły z sądu rabinicznego w Poznaniu. W 1770 r. jego miejsce zajął Joel Katz, który stał dotąd na czele sądu rabinicznego w Otyni; rabin ten utopił się w rzece. Następcą Katza stał się Jehuda Zelka, znany jako autor dzieła Rawid ha-Zahaw.

Wraz z tzw. Galicją w 1772 r. miasto przypadło Austrii. Stanisławów stał się ośrodkiem austriackiej jednostki administracyjnej — cyrkułu. W tym okresie w mieście i okolicach mieszkało 17,5 tys. Żydów, posiadających 1577 domów. Z kolei pod koniec XVIII w. w Stanisławowie było 220 rzemieślników, z których 151 (68,8%) było chrześcijanami żyjącymi w okolicach miasta; natomiast 69, wyłącznie Żydów (31,4%), mieszkało w samym mieście.

Kolejną sprawą, jaka wpłynęła na sytuację Żydów w Stanisławowie, była prowadzona przez władze austriackie walka z żydowskim karczmarstwem w Galicji. Jeden z namiestników, baron Levenwald, uważał, że zamknięcie żydowskich karczm przyniesie znaczną korzyść oraz zmusi Żydów do zajmowania się innymi profesjami, zwłaszcza rolnictwem. W 1782 r. cesarz Józef II wydał ukaz w tej sprawie. Jego następstwem była nieudana próba założenia żydowskiej kolonii rolniczej Nowy Babilon koło Bolechowa. W 1791 r. władze austriackie zakazały Żydom osiedlania się we wsiach oraz otwierania zajazdów i karczm z napojami alkoholowymi. Stanisławowska społeczność żydowska wysłała delegację składającą się z Jakuba Landaua i Meira Schenera z prośbą o anulowanie zakazu. Gdy prośba została odrzucona, rozpoczęła się znaczna emigracja stanisławowskich Żydów do Mołdawii i na Wołoszczyznę. Stała się ona na tyle duża, że rząd w Wiedniu wydał instrukcję austriackiemu konsulowi w Jassach, aby uniemożliwić dalsze wyjazdy.

W 1788 r. w Stanisławowie otwarto szkołę żydowską, opartą na koncepcji Herza Homberga. Zazwyczaj w szkole było dwóch nauczycieli i dyrektor, jednak w Stanisławowie pracował tylko jeden nauczyciel — Jankiel Reinberg, który otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 200 złotych reńskich.

W 1818 r. rabin Elijahu ben Szlomo Bursztyn założył w Stanisławowie pierwszą organizację dobroczynną, zajmującą się udzielaniem pożyczek ubogim. Pierwsza suma, zebrana przez rabina Bursztyna, wynosiła 500 złotych reńskich. Jednej osobie przysługiwało od 50 do 100 krajcarów zapomogi. Była to pierwsza tego typu organizacja w Galicji. Wkrótce jednak podobne kasy powstały w Wojniłowie, Przemyślu, Rudnikach, Dolinie, Bołszowcach, Żydaczowie, Tyśmienicy, Dobromilu i Bóbrce[1.1.1].

Pierwszym ważnym rabinem okresu zaborów był następca Jehudy Zelki, piastujący swą funkcję w latach 1784–1844 Eliezer Halewi Isz Horowitz, przybyły z sądu rabinicznego w Działoszycach, prawnuk rabina Icchaka Hamburgera. Starał się on przeciwdziałać rozwojowi chasydyzmu. Ruch ten, powstały na pobliskim Podolu, pojawił się w Stanisławowie w latach 20. XIX w. Z początku miał zwolenników głównie na wsiach i w małych sztetlach, potem jednak – ciesząc się wsparciem Austriaków – zaczął ogarniać też duże ośrodki, jak Stanisławów. Przywódcą chasydów był Józef Perl (1773–1839) z Tarnopola. Jednak następcy Horowitza także zajmowali się zwalczaniem wpływów chasydyzmu, m.in. sprzeciwiając się polityzacji dworów chasydzkich. Byli to: Arie Lejbisz, autor opublikowanego pośmiertnie dzieła Pnei Arie (1876) oraz gaon Abraham (1845–1887), autor trzytomowego Bar Liwai. Następcą Abrahama stał się jego syn Icchak Lewi (1888–1904), należący już do nowych czasów – zwolennik syjonizmu, przedstawiciel kursu liberalnego, który zgodził się na położenie kamienia węgielnego pod synagogę reformowaną. Kolejnym rabinem miasta był Arie Lejbisz (1904–1909)[1.2], twórca jesziwy w Stanisławowie, znany też jako jeden z nielicznych rabinów ortodoksyjnych, skłaniających się otwarcie ku syjonizmowi. Przedostanim rabinem był Dawid Halewi Horowitz (1909–1934), a ostatnim jego syn – Mosze Horowitz, zamordowany przez Niemców.

Konstytucja ogłoszona przez cesarza 25 kwietnia 1848 r. zagwarantowała wolność wyznania w Austrii. Przyczyniła się ona do umocnienia pozycji Żydów stanisławowskich. Do czołowych postaci należał od lat 30. XIX w. Joel Halpern, który aktywnie uczestniczył w życiu społecznym, zakładając organizacje charytatywne i ośrodki studiów religijnych. Jego syn, Abraham Halpern uzyskał monopol na sprzedaż soli w Galicji, założył też własny bank. W czasie rewolucji 1848 r. Abraham Halpern powołał w Stanisławowie specjalny Żydowski Pododdział Gwardii Narodowej, na czele którego stanął Leon Zaks. Wydarzenia „Wiosny Ludów” odbiły się zresztą szerokim echem wśród miejscowych Żydów. Sekretarz Klubu Żydowskiego w Stanisławowie, dr Hirshman, wystąpił w synagodze z powodu rewolucji i koronacji cesarza Franciszka Józefa II. Stanowisko przychylne Żydom zajęła w tym okresie polska gazeta „Dziennik Stanisławowski”. Jednak tylko mała część żydowskich elit wsparła ostatecznie sprawę polską; znakomita większość inteligencji skłaniała ku kulturze niemieckojęzycznej. Gdy jeszcze w 1848 r. do rady miejskiej wybrano 15 chrześcijan i aż 27 Żydów, wywołało to wzburzenie Polaków. Warto podkreślić, że miejscowa elita żydowska była spokrewniona z rodziną Halpernów. Podczas wyborów do rady miejskiej Stanisławowa w 1887 r. na 18 członków rady miejskiej 3 było braćmi wspomnianego Abrahama Halperna, 5 – członkami jego rodziny, 2 – dalszymi krewnymi, a jeden – zięciem[1.1.1].

W Stanisławowie kwitła kultura żydowska. Sekretarzem społeczności żydowskiej przez lata był znany poeta Abraham Jaakow Bibering (1818–1882). Zbiór jego utworów, zatytułowany Agudat Szoszanim ukazał się w Wiedniu w 1876 r. Należał on do pierwszych krzewicieli języka hebrajskiego.

W okresie konfliktu polsko-ukraińskiego o wschodnią Galicję, 25 grudnia 1918 r. Żydowska Narodowa Rada Stanisławowa przedstawiła rządowi Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej (ZURL) list z propozycją przyznania Żydom autonomii narodowej i kulturowej. 6 stycznia 1919 r. przewodniczący Żydowskiej Narodowej Rady Stanisławowa dr Karol Halpern oraz dr Reuben Jonas, złożyli wizytę premierowi ZURL, podkreślając, że Żydzi są gotowi do wzięcia udziału w kierowaniu państwem, w myśl deklaracji o równości praw wszystkich mniejszości narodowych, ogłoszonej przez ZURL 19 października 1918 r. Pomimo to, szybko Żydzi, skądinąd pragnący zachować neutralność w konflikcie, zostali zepchnęci na margines, a we władzach zachodnioukraińskich zaczęły pojawiać się wrogie im postawy. 23–24 marca 1919 r. doszło w Stanisławowie do zamieszek, połączonych z rabowaniem żydowskich sklepików. W kwietniu 1919 r. plany wprowadzenia autonomii narodowo-kulturowej dla Żydów, próbowano wprowadzić w czyn. Dopuszczono nawet udział kobiet w przedstawicielstwie. Ogółem wybrano 50 przedstawicieli społeczności żydowskiej, w tym 6 kobiet[1.1.1]. W maju 1919 r. wojska polskie pod dowództwem gen. Hallera podeszły do Stanisławowa. 25 maja rząd ZURL uciekł ze Stanisławowa do Czortkowa.

W latach 20. XX w. zaznaczyły się dwie orientacje wśród miejscowej społeczności. Jedna, propolska, skupiała się związana była z gazetą „Rozwój". Druga miała charakter ortodoksyjny. W pierwszych wyborach do rady miejskiej na 36 nowych członków – 12 było Żydami. Ogółem w 1921 r. w Stanisławowie działało: 730 przedsiębiorstw żydowskich, 726 sklepów żydowskich oraz aż 130 prawników żydowskich. Pośród owych 730 przedsiębiorstw jednak tylko 490 zatrudniało pracowników; pozostałe miały charakter rodzinny. Wyróżniało się 10 zakładów przemysłu skórzanego, zwłaszcza fabryka rodziny Margoschów, zatrudniająca 380 osób. Żydzi byli aktywni także w przemyśle drzewnym, młynarstwie, produkcji cegieł oraz przemyśle spożywczym (m.in. 20 piekarni ze 120 pracownikami). W rzemiośle dominowało krawiectwo.

W okresie międzywojnia Żydzi z wolna tracili swoją eksponowaną pozycję w Stanisławowie na rzecz Polaków i Ukraińców. Ludność polską przyciągały funkcjonujące tu urzędy wojewódzkie oraz garnizon wojskowy, Ukraińców przybyło po przyłączeniu do miasta Knihinina, liczącego ok. 10 tys. mieszkańców. Aż do 1937 r. w mieście nie powstał ani jeden nowy zakład przemysłowy. Natomiast kryzys lat 1929–1930 spowodował wzrost liczby bankructw o 150% i skok stopy bezrobocia do 30%.

Do najważniejszych organizacji żydowskich w międzywojennym Stanisławowie należał bez wątpienia Związek Kupców, zreszający ok. 1 tys. członków w 1923 r. Rzemieślnicy przynależeli z kolei do Jad Charuzim, istniejącego jeszcze od czasów galicyjskich, a w 1924 r. liczącego 600 członków. Sektor finansowy, obejmujący m.in. żydowskie banki, był natomiast dotknięty permamentnym kryzysem. Zdarzały się spektakularne bankructwa, kosztujące rzesze ciułaczy utratę wszystkich oszczędności m.in. bankiera Izaaka Chaima Grifela w 1924 r. czy „Ludowego Banku Spółdzielczego” Eistera, Kelera i Wizenfelda w 1935 roku.

W wyborach do rady miejskiej w 1927 r. wyłoniono 4 Polaków, 3 Żydów i jednego Ukraińca; syjonista dr Aleksander Biterman objął stanowisko wiceburmistrza. W 1933 r. wybrano 23 Polaków, 17 Żydów i 3 Ukraińców; reprezentację uzyskali wówczas syjoniści, stowarzyszenie drobnych kupców, Aguda i Jad Charuzim. W 1939 r. wybrano z kolei tylko przedstawicieli syjonistów: ogólnych (5 miejsc) i lewicowych (3 miejsca). Żydowskimi posłami na Sejm wybieranymi w Stanisławowie w latach 1922, 1928 i 1930 byli syjonista Reuwen Jonas oraz dwukrotnie Henryk Rozmarin, szef ogólnopolskiego „Makabi”. W mieście działały także liczne żydowskie organizacje dobroczynne, sierociniec, kuchnia dla ubogich, szpital, dwa internaty. Funkcjonowały tradycyjne bractwa: Linas ha-Cedek, Hachnasat Orchim, Bikur Cholim, Tomchei Nistarim itd. Organizacja Taaz urządzała od 1924 r. kolonie dla dzieci.

Pośród instytucji edukacyjnych wymienić należy: Talmud-Torę, funkcjonującą pod auspicjami Agudy; istniejącą od 1924 r. szkołę dla dziewcząt Bet Jaakow; jesziwę Or Tora, założoną jeszcze w okresie galicyjskim, ale ponownie otwartą w 1924 r. (na jej czele stał w latach 1927–1937 Szymon Kraut); szkołę Safa Berura z językiem hebrajskim. Były przynajmniej dwa przedszkola. Żydzi uczęszczali do szkół publicznych. Początkowo było to najczęściej gimnazjum niemieckie (Żydzi stanowili 90% uczniów), a po 1924 r. – gimnazjum żydowskie (w latach 30. XX w. miało blisko 500 uczniów!). W 1937 r. stanisławowskie gimnazjum żydowskie zostało objęte państwowym systemem oświaty; był to jedyny taki przypadek na 13 gimnazjów żydowskich w całej Polsce. Trzeba wymienić jeszcze utworzoną w 1920 r. szkołę rolniczą dla dziewcząt, tzw. Zofiówkę, założoną przez Zofię Halpern; szkołę ślusarską, istniejącą od 1922 r., po czterech lat rozwiniętą do profilu odlewniczo-elektrotechnicznego. Szkoły zawodowe w Stanisławowie wysłały wielu wykształconych specjalistów do Palestyny.

Z przedsięwzięć o charakterze kulturalnym warto wymienić podjęte w 1927 r. wydawanie dziennika „Der Morgen” w języku jidysz, mającego ambicje ogólnopolskie (wyd. Adolf Barser) oraz ukazujący się w latach 1932–1939 miesięcznik literacko-artystyczny „Sztagen”, redagowany przez Maxa Tabaka, z autorami kalibru Horacego Safrina i Leona Streita. Wychodziły też syjonistyczny tygodnik „Di Woch” (1934–1939), szkolny „Szojt” (1933–1939) oraz efemeryczny „Głos Stanisławowski”, adresowany do kupców i rzemieślników (1927–1928). Działało kilka bibliotek żydowskich (w tym gminna od 1926 r.). Z organizacji sportowych najmocniejszą pozycję miała Ha-Koach.

26 lipca 1941 r., po wejściu Niemców do Stanisławowa, w mieście utworzono Judenrat. Na początku sierpnia 1941 r. rozstrzelano kilkuset Żydów, głównie przedstawicieli wolnych zawodów. Przy życiu pozostawiono 10 żydowskich lekarzy oraz 13 inżynierów. Jesienią 1941 r. utworzono getto, które ostatecznie zlikwidowano w 1943 roku. 31 marca 1942 r. rozstrzelano ok. 5 tys. Żydów, w kwietniu tego samego roku — kolejne kilka tysięcy. W kwietniu, wrześniu i październiku 1942 r. transporty Żydów wysłano do obozu zagłady w Bełżcu. Następne zbrodnie ludobójstwa, każda po wiele tysięcy ofiar, dokonały się latem 1942 r. oraz 12 grudnia 1942 roku. W lutym 1943 r. zlikwidowano getto. 25 kwietnia 1943 r. oraz 25 czerwca 1943 r. wymordowano Żydów, przebywających w obozie pracy. Kilkudziesięciu fachowców przetrzymywano w tutejszym więzieniu aż do wiosny 1944 r. Po zajęcia miasta przez Sowietów w lipcu 1944 r. powróciło do niego prawie 1,5 tys. Żydów, którzy przetrwali na wschodzie[1.1.1].

Jeszcze w 1999 r. w mieście noszącym już miano Iwano-Frankiwsk mieszkało ok. 1 tys. Żydów[1.1.1].

Bibliografia:

  • Sefer Stanislav, [w:] Arim ve-Immahot be-Yisrael, vol. 5, red. D. Sadan, M. Gelehrter, Tel Awiw 1952.
  • Stanislaw, [w:] Encyclopaedia Judaica, red. F. Skolnik, M. Berenbaum, t. 19, Detroit 2007, ss. 162–163.
  • Stanislawow (I), [w:] Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, vol. II, New York 2001, ss. 1233–1235.
  • Stanisławów, [w:] Encyclopedia of Camps and Ghettos, 1933–1945, Bloomington – Indianapolis 2012, ss. 831–834.
  • Wozniak T., Hebrejśkyj use-swit Hałyczyny, Lwiw 2007.
Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Wozniak T., Hebrejśkyj use-swit Hałyczyny, Lwiw 2007.
  • [1.1.1] [a] [b] [c] [d] [e] [f] [g] Wozniak T., Hebrejśkyj use-swit Hałyczyny, Lwiw 2007.
  • [1.2] Źródłowy tekst Tarasa Wozniaka wymienia dwóch identycznie nazywających się rabinów Stanisławowa – przyp. red.