Pierwsi Żydzi przybyli do Wrześni w II połowie XIV wieku. Już w XVI w. miasto stało się ważnym ośrodkiem handlowym, do którego na jarmarki przyjeżdżali kupcy żydowscy z Poznania. Handlowano skórami, futrami, towarami kolonialnymi, woskiem oraz bawełną[1.1].

W 1793 r. Września została włączona do zaboru pruskiego. Żydzi zajmowali się głównie handlem i rzemiosłem. W 1854 r. na 111 osób uprawiających zawód handlarza – 108 to byli Żydzi. Wśród 17 kupców było 15 Żydów. Inne popularne zawody to: krawiectwo (21 osób) oraz kuśnierstwo (5 osób). Działało sześć żydowskich zakładów, 3 żydowskie piekarnie, 6 karczm i jedna restauracja[1.2].

W okresie międzywojennym najbardziej znanymi byli kupcy branży włókienniczej: Walter i Zygmunt Bruckmannowie (pierwszy z nich był właścicielem sklepu „Tani Bazar”), S. Biberfeld i Paweł Lewin. W handlu zbożem wyróżniała się firma Abrahama Loewenberga. Odnotować warto zaangażowanie wymienionych kupców w ówczesne akcje społeczne. Ich nazwiska odnajdziemy na listach ofiarodawców przeprowadzenia plebiscytu śląskiego czy wśród wpłat na urządzenie Gwiazdki dla pozostających bez pracy uczestników Powstania Wielkopolskiego. Działały zakłady rzemieślnicze, często z pokolenia na pokolenie. Do takich należały zakłady Salli Gabriela, Samuela Riesa i Heomana Waldhoma. Upadały i powstawały nowe sklepy. Jednym z nich był założony w 1932 r. sklep „Tanie źródło” handlujący bielizną, ulokowany w budynku rodziny Loewenbergów przy ul. Miłosławskiej. Przy ul. Poznańskiej powstał sklep „Jeleń”, a przy Rynku – sklep „Obuwiepol”. Oba sprzedawały obuwie.

W latach 30. XX w. zaczęła narastać we Wrześni atmosfera niechęci wobec żydowskiego handlu. Nawoływano do robienia zakupów tylko w sklepach prowadzonych przez kupców chrześcijańskich. Atmosferę podgrzewał lokalny tygodnik „Orędownik Wrzesiński” publikując wezwania: „Nie kupuj u Żyda” i „Nie bij Żyda, ale go omijaj”. Piętnowano chłopów sprzedających Żydom zboże, publikowano wykazy firm chrześcijańskich na terenie Wrześni, ostrzegano rzeźników kupujących mięso od handlarzy żydowskich. Stronnictwo Narodowe organizowało pod sklepami pikiety, które zniechęcały do robienia zakupów i rejestrowały tych, którzy temu się nie podporządkowali. Cotygodniowe targi na Rynku i jarmarki organizowane 8 razy w roku także stawały się miejscem narastających konfliktów. Nacjonaliści starali się prowadzić tam akcję tzw. „odżydzania jarmarków”, gdyż zjeżdżali na nie handlarze żydowscy z okolicznych miejscowości (Pyzdr, Zagórowa, Słupcy, Gniezna, Poznania). W 1936 r. handlarze przybyli do Wrześni musieli opuścić miasto z powodu okazywanej im wrogości. W 1937 r. kupcy wrzesińscy wykupili wszystkie miejsca handlowe na Rynku, a potem odsprzedawali je tylko chrześcijańskim handlarzom. Dławiono także żydowski handel obnośny, ograniczając wydawanie pozwoleń na tego rodzaju działalność[1.3].

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Schiper I., Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich, Warszawa 1937, ss. 96–97.
  • [1.2] Kostrzewski L., Ludność żydowska we Wrześni w latach 19191939, Września 2009, s. 10.
  • [1.3] Kostrzewski L., Ludność żydowska we Wrześni w latach 19191939, Września 2009, ss. 51–59.