Cmentarz żydowski w Wiźnie położony jest na północny wschód od miasteczka, po lewej stronie Narwi. Jego lokalizację można znaleźć na przedwojennej mapie, opracowanej przy Wojskowy Instytut Geograficzny. Ze wspomnień pochodzącego z Wizny Icchaka Lewina wiemy, że do 1941 r. na cmentarzu była znaczna ilość nagrobków, a jego teren był ogrodzony. W wyniku zniszczeń do dziś zachowały się pojedyncze nagrobki. Gęste krzaki i drzewa utrudniają penetrację cmentarza.

Na cmentarzu pochowano między innymi ofiary mordów, do jakich doszło latem 1941 roku, po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej. Przytoczmy tu fragment powojennych zeznań Awigdora Nieławickiego: "W czwartek 26 czerwca 1941 roku przybyło do Wizny 5-6 esesmanów. Tego samego dnia do jednego z domów, w którym mieszkali Żydzi, wrzucili granaty i strzelali przez okna do mieszkania. Znajdowało się tam około 10 rodzin, przeważnie kobiety i dzieci. Wiele z nich zostało zabitych i rannych. Z innego żydowskiego domu esesmani wybrali 16 mężczyzn, wyprowadzili ich za miasto, kazali wykopać doły i tam ich zastrzelili. Wśród nich byli: Chaim Kejman - 35 lat, Welwel Josel Chlipko - 30 lat, Meir Hirsz Nieławicki - dziadek zeznającego, Mordechaj Goldman - 15 lat, Mordechaj Goldman - 55 lat i inni. Po 3 dniach Polacy na rozkaz wójta złapali żydowskich mężczyzn, kazali wykopać zbiorowy dół na cmentarzu żydowskim w Wiźnie i pochować tam 16 zastrzelonych" (źródło: Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, relacja numer 301/384, z języka jidysz tłumaczyła Sylwia Szymańska, przedruk za: "Wokół Jedwabnego"). Lokalizacja grobów ofiar Zagłady na cmentarzu w Wiznie pozostaje nieznana.
 

Drukuj