W dniu 12 października 1940 r., podczas święta Jom Kipur, gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer podpisał rozporządzenie o utworzeniu w Warszawie getta, co ogłoszono przez megafony uliczne.

Oficjalną decyzję gubernatora poprzedziły liczne represje stosowane wobec ludności żydowskiej od momentu zajęcia miasta przez wojska niemieckie w październiku 1939 roku. W miejsce Gminy Żydowskiej z dniem 7 października 1939 r. utworzono Judenrat (niem. Rada Żydowska) składający się z 24 członków, na którego czele stał Adam Czerniaków, ówczesny prezes gminy. Okupant zaczął skupiać Żydów w wyznaczonych dzielnicach miast. W Warszawie w listopadzie 1939 r. w dzielnicy północno-zachodniej, zamieszkanej w dużej mierze przez ludność żydowską, zaczęły się pojawiać pierwsze ogrodzenia z drutu kolczastego i tablice z napisami: „Zaraza, wstęp dla żołnierzy wzbroniony”. Stało się to na podstawie instrukcji Obergruppenführera SS Reinharda Heydricha. Już pod koniec pierwszego miesiąca wojny Heydrich sformułował dyspozycje, aby wszystkich przedstawicieli diaspory żydowskiej skoncentrować w większych miejscowościach, przez które przebiegają linie kolejowe, a następnie oddzielić od ludności „aryjskiej”. Oficjalnie władze okupacyjne argumentowały, że izolowanie Żydów ma na celu ochronę Polaków m.in. przed roznosicielami chorób zakaźnych, zwłaszcza tyfusu plamistego, który rzekomo szerzył się wśród ludności żydowskiej. Wpisywało się to w szereg działań niemieckiej machiny propagandowej, która podporządkowana została szeroko zakrojonej kampanii antysemickiej, by uzasadnić postępowanie nowych władz wobec ludności żydowskiej[1.1].

Już w pierwszych tygodniach okupacji, w październiku 1939 r., wydano zarządzenia o zablokowaniu posiadanych przez Żydów kont bankowych i oszczędności, zakazano uboju rytualnego, wprowadzono obowiązek pracy dla osób od 14 do 60 roku życia. Od 1 grudnia 1939 r. osoby pochodzenia żydowskiego miały obowiązek noszenia na prawym przedramieniu opaski z Gwiazdą Dawida. Ograniczenia narastały z każdym tygodniem. Władze okupacyjne zabroniły zbiorowych modłów. Zamknięto synagogi. Żydom zakazano podróżowania koleją, wstępu do parków i restauracji. Żołnierze niemieccy dopuszczali się napadów na osoby pochodzenia żydowskiego. Powszechne były rabunki, bicie, publiczne obcinanie bród i pejsów. W lutym zabroniono Żydom korzystać z tramwajów i wprowadzono dla nich specjalne kartki na żywność (żółte z Gwiazdą Dawida), które można było realizować tylko w sklepach żydowskich[1.2].

Podczas świąt wielkanocnych, w Wielki Piątek, 22 marca 1940 r., w Warszawie doszło do zamieszek antyżydowskich, które trwały 8 dni. Na ulicach napadano na Żydów, demolowano sklepy żydowskie, rabowano towary, włamywano się do mieszkań. Sprawcami byli polscy chuligani zorganizowani w bandy. Większość rozruchów była filmowana i fotografowana przez Niemców, a także z pewnością przez nich inspirowana. Ani Niemcy, ani polska policja nie interweniowały. Pierwsze pobicia Żydów w okupowanej Warszawie zdarzyły się już w grudniu 1939 r., zaraz po wprowadzeniu obowiązkowych opasek[1.3].

1 kwietnia 1940 r. Judenrat został zmuszony do rozpoczęcia budowy muru wokół „obszarów zagrożonych epidemią”. Prace ukończono w czerwcu 1940 roku. Cały teren getta został otoczony ceglanym murem o wysokości 3 metrów, zwieńczonym drutem kolczastym. Kosztami budowy obciążono Radę Żydowską. W wielu miejscach murem getta stały się ściany istniejących już budynków.

Getto warszawskie zostało oficjalnie zamknięte 16 listopada 1940 roku. Początkowo obejmowało obszar 307 ha, który ograniczały następujące ulice i place: Wielka, Bagno, pl. Grzybowski, Rynkowa, Zimna, Elektoralna, pl. Bankowy, Tłomackie, Przejazd, Ogród Krasińskich, Nowolipki, Świętojerska, Freta, Sapieżyńska, Konwiktorska, Stawki, Okopowa, Zegarmistrzowska, Żelazna, Wronia, Waliców, Żelazna i Sienna. Hale Mirowskie, sądy na Lesznie i część ul. Chłodnej były wyłączone z getta. Dla tysięcy ludzi decyzja o utworzeniu getta oznaczała nagłą konieczność porzucenia domów, pospiesznej sprzedaży mieszkań i kupna nowych. Migracje objęły 138 tys. Żydów i 113 tys. Polaków. Większość transakcji nie była korzystna. Wiele osób nie było potem w stanie kupić nowego lokum.

Warszawska dzielnica żydowska była największym gettem utworzonym przez Niemców na terenach okupowanej Polski. Zajmowała ona 2% obszaru miasta, a mieściła w swoich granicach aż 30% jego populacji[1.4]. W ciągu kolejnych miesięcy powierzchnia getta była stopniowo zmniejszana. W grudniu 1941 r. wyłączono z niego obszar na zachód od ul. Żelaznej, pomiędzy ulicami Leszno i Grzybowską. W konsekwencji getto zostało podzielone na dwie części, tzw. małe i duże getto. W styczniu 1942 r. obie części zostały połączone drewnianą kładką nad ul. Chłodną.

Administrowanie gettem leżało teoretycznie w kompetencjach Judenratu. Była to instytucja marionetkowa, ściśle podporządkowana władzom niemieckim i wykonująca ich rozkazy. W ramach Judenratu funkcjonowały następujące wydziały: Prezydialny, Ogólny, Finansowo-Budżetowy, Administracyjny, Zdrowia Publicznego, Świadczeń i Opieki Społecznej, Gospodarczy, Usług Rzemieślniczych, Pracy, Zaopatrzenia, Poczty, Nieruchomości, Służby Porządkowej oraz Cmentarny. Urzędnicy Rady nie cieszyli się na ogół szacunkiem mieszkańców getta. Na czele Judenratu stał inż. Adam Czerniaków, przedwojenny działacz społeczny, senator i radca Gminy Żydowskiej w Warszawie. Po samobójczej śmierci Czerniakowa w lipcu 1942 r., stanowisko przewodniczącego objął Marek Lichtenbaum.

Do utrzymania porządku w getcie powołano Żydowską Służbę Porządkową (niem. Jüdischer Ordnungsdienst), zwaną potocznie policją żydowską. Jej komisarzem został Józef Szeryński (wcześniej Szenkman), przed wojną funkcjonariusz Policji Państwowej. Korupcyjny, mafijny system naboru sprawił, że większość członków Służby Porządkowej pochodziła z bogatszych warstw społeczności żydowskiej. Lojalność wobec okupanta i bezwzględność wielu żydowskich policjantów sprawiły, że formacja ta została szybko znienawidzona przez mieszkańców getta. Oprócz tego na terenie getta funkcjonowało kilka komisariatów tzw. granatowej policji[1.5].

W „dzielnicy żydowskiej” Niemcy stłoczyli początkowo ok. 400 tys. osób pochodzenia żydowskiego. Do marca 1941 r. liczba ta wzrosła do 460 tysięcy. Zagęszczenie ludności sięgało 120 tys. osób na km kw. W izbach mieszkało po 10 osób. Oprócz rdzennych warszawiaków do getta trafili także Żydzi deportowani z podwarszawskich miejscowości, m.in. Błonia, Góry Kalwarii, Grodziska Mazowieckiego, Jeziorny, Karczewa, Piaseczna, Pruszkowa, Skierniewic i Wiązowny. Znaczna część przybyszów nie miała możliwości zatrudnienia. Ocenia się, że jesienią 1941 r. 65% mieszkańców getta warszawskiego pozbawionych było środków do życia. Wiele osób próbowało wiązać koniec z końcem wyprzedając wszystko, co miało jakąkolwiek wartość: ubrania, książki, pamiątki rodzinne. Na ulicach pojawili się żebracy.

Opuszczanie getta zostało surowo zabronione. Ponadto ludności polskiej za udzielanie pomocy Żydom groziła kara śmierci[1.6]. Wkrótce wielu mieszkańców getta zaczęło cierpieć wskutek niedoboru żywności, chorób i trudnych warunków sanitarnych.

Żydowska Warszawa zmienia się na gorsze. To cmentarz, tylko tutaj szkielety zmarłych chodzą po ulicach. (....) Chodniki są zatłoczone do granic niemożliwości. (....) Gdzie nie spojrzeć, widać kulawych, kalekich, ślepych ludzi, ludzi bez ręki czy nogi[1.7].

Wiosną 1941 r. w getcie nasiliły się łapanki i wywózki do obozów pracy przymusowej w Drewnicy, Łękach Sosnowych, Nartach i Skierniewicach. Warunki panujące w obozach były bardzo ciężkie. Robotników przymusowych zatrudniano do prac drogowych, budowlanych, melioracyjnych i rolnych. Często byli okrutnie traktowani i zmuszani do pracy ponad siły. Za najmniejsze przewinienie groziła śmierć. Niewolniczą pracę wykonywano również na terenie getta, w tzw. szopach, czyli różnego rodzaju warsztatach. Pracowano tam na akord, przez 11 godzin na dobę, za symboliczne wynagrodzenie, które nie wystarczało nawet na bochenek chleba.

Życie w getcie z każdym dniem stawało się coraz trudniejsze. Dzienny przydział żywności wynosił ok. 180 kalorii. Ceny produktów żywnościowych drastycznie wzrosły i były znacznie wyższe niż po tzw. stronie aryjskiej. Coraz większa liczba osób głodowała.

W niektórych domach żydowskiej biedoty, jak na przykład na Wołyńskiej, wymierają całe rodziny. Zdarza się niekiedy, że w mieszkaniu umiera ostatni członek rodziny i leży tam, dopóki sąsiedzi nie poczują fetoru trupa. (…) W niektórych domach przy Wołyńskiej zdarzało się, że szczury pogryzły zwłoki, które leżały w mieszkaniu kilka dni.

W domu przy ul. Wołyńskiej 7 opustoszało dziesięć mieszkań. Wszyscy lokatorzy wymarli. Wymieranie całych rodzin w jednym dniu bądź w ciągu kilku dni stało się zjawiskiem bardzo częstym[1.8].

Trudne warunki sanitarne w połączeniu z dużym zagęszczeniem ludności i brakiem odpowiedniej opieki medycznej szybko doprowadziły do wybuchu epidemii duru brzusznego i plamistego. Sytuacja ta była zgodna z planem Fischera, który twierdził, że „Żydzi będą ginęli z głodu i nędzy, a z kwestii żydowskiej pozostanie cmentarz”. W wyniku chorób i głodu śmiertelność w getcie wzrosła dziesięciokrotnie. O ile w styczniu 1938 r. w Warszawie zmarło 454 Żydów, o tyle w styczniu 1942 r. liczba zgonów wyniosła 5123. Szacuje się, że do lipca 1942 r. w getcie warszawskim śmierć poniosło około 100 tys. ludzi. Często do zgonów dochodziło na ulicach, a zwłoki leżały na chodnikach. Zebrane z ulic ciała grzebano w ogromnych zbiorowych mogiłach na cmentarzu żydowskim na Woli przy ul. Okopowej.

Zmarłych grzebie się nocą, między godziną pierwszą a piątą nad ranem, bez całunów, w białym papierze (który się potem zabiera), w masowych grobach. Na początku układano zwłoki w oddzielnych grobach, jedne obok drugich, obecnie zaś w jednym grobie. Brak już ziemi do chowania nieboszczyków.

(...) Na cmentarz przychodzą stale różne grupy wycieczkowiczów (wojskowi, cywile), większość nie okazuje Żydom żadnego współczucia (...). Szczególne zainteresowanie wywołuje szopa, w której leżą w ciągu dnia dziesiątki nieboszczyków. Byłem dziś w tej szopie. To po prostu makabra. Pod osłoną z czarnego papieru leży mnóstwo trupów, okrytych strzępami odzieży, prawie jak w jatce. Nieboszczycy to kościotrupy, widzi się tylko kości obciągnięte cienką skórką[1.9].

Dramatyczną sytuację stłoczonej w getcie ludności potęgował nazistowski terror. Na porządku dziennym były doraźne egzekucje, pobicia i rabunki. Niektóre ulice, m. in. Karmelicka i Wołyńska, ze względu na częste przypadki zabójstw dokonywanych przez Niemców zwane były wąwozami śmierci. Strażnicy Pawiaka dla rozrywki strzelali do osób zauważonych w oknach i na balkonach pobliskich domów. Dla Niemców życie ludzkie nie miało żadnej wartości.

W obrębie niemal półmilionowej społeczności warszawskiego getta widoczne było zróżnicowanie materialne. Początkowo los ludzi zamożnych różnił się znacznie od sytuacji biedoty. Pewna grupa osób, wykorzystując znajomości, operatywność oraz zasoby majątkowe, wiodła w getcie w miarę dostatnie życie. Wkrótce jednak okazało się, że niemiecki plan eksterminacji europejskich Żydów nie przewiduje wyjątków.

Mimo ogromnego zagrożenia część osób przebywających w getcie zdecydowała się na podjęcie działalności konspiracyjnej. W marcu 1942 r., z inicjatywy działaczy lewicowych – Józefa Lewartowskiego, Mordechaja Anielewicza, Josefa Kapłana, Szachno Sagana, Józefa Saka, Icchaka Cukiermana i Cywii Lubetkin – doszło do powstania Bloku Antyfaszystowskiego. Organizacja ta stała się zalążkiem utworzonej kilka miesięcy później Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB). Jesienią 1942 r. powstał Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW) – formacja zbrojna utworzona przez syjonistów-rewizjonistów z Organizacji Syjonistycznej, Nowej Organizacji Syjonistycznej i Betaru, dowodzona przez Leona Rodala i Pawła Frenkla. Ich główna kwatera mieściła się pod adresem Muranowska 7. Pierwszą zbrojną akcją żydowskich bojowników był zamach na szefa żydowskiej Służby Porządkowej, Józefa Szeryńskiego. W dniu 25.08.1942 został on postrzelony przez Izraela Kanała z grupy Akiwa. W mieście rozpowszechniono informacje o wydanym na niego wyroku. 29.10.1942 przy ul. Gęsiej został wykonany wyrok na zastępcy Szeryńskiego, Jakubie Lejkinie, a miesiąc później bojownicy ŻOB zastrzelili kierownika Wydziału Gospodarczego Rady Żydowskiej, Izraela Firsta.

Musimy wytrwać, byśmy mogli wymierzyć karę tym, którzy zamęczyli naszych braci i siostry, dzieci i rodziców. Pomścimy tych wszystkich, którzy padli z rąk morderców na polu walki o wolność i ludzką godność (Fragment odezwy Bundu)[1.10]

Inną formą działalności konspiracyjnej było stworzenie podziemnego archiwum getta. Z inicjatywy historyka dra Emanuela Ringelbluma konspiratorzy działający w grupie Oneg Szabat prowadzili kronikę wydarzeń, zbierali dokumenty, druki, relacje. Celem ich prac było udokumentowanie procesu eksterminacji ludności żydowskiej. Raporty członków grupy trafiały do władz Polski Podziemnej, rządu RP na uchodźstwie oraz krajów alianckich.

Działalność konspiracyjną w getcie prowadziły rozmaite ugrupowania polityczne. Polegała ona m.in. na niesieniu pomocy materialnej mieszkańcom getta, np. prowadzeniu kuchni (Bund), a także organizowaniu spotkań kulturalnych i naukowych, podczas których omawiano tematy związane z bieżącą sytuacją polityczną na frontach i prowadzono tajne nauczanie. Ważną rolę w walce z okupantem odgrywała konspiracyjna działalność prasowa. W okresie od maja 1940 do połowy lipca 1942 r. ukazywało się ponad 50 gazet odbijanych techniką hektograficzną. Zawierały one artykuły dotyczące sytuacji Żydów na terenach okupowanych przez Niemców, na temat układu sił na frontach oraz nowego ładu, jaki nastanie na świecie po zakończeniu wojny[1.11].

Przedwojenna Warszawa była jednym z największych na świecie centrów kultury żydowskiej. Na początku okupacji wielu artystów opuściło miasto, niektórzy zaś trafili tu dopiero jesienią 1939 roku. Szacuje się, że w getcie znalazło się kilkuset artystów, wśród nich malarze (m.in. Roman Kramsztyk, Gela Seksztajn, Maksymilian Ejlowicz, Symcha Trachter), literaci (m.in. Icchak Kacenelson, Władysław Szlengel, Jehoszua Perle, Hillel i Elchanan Cajtlinowie, Perec Opoczyński), aktorzy (m.in. Zygmunt Turkow, Michał Znicz, Diana Blumenfeld, Ajzyk Samberg), muzycy (m.in. Dawid Ajzensztadt, Marian Neuteuich, Gerszon Sirota). Ponieważ początkowo nie działały teatry i szkoły, nie wychodziły gazety czy książki, podejmowali oni jakiekolwiek prace, byle zarobić na życie. Zajmowali się handlem, pracowali w stołówkach czy zakładach pogrzebowych, czasem dawali wieczory recytatorskie w mieszkaniach czy koncerty i przedstawienia na podwórkach. We wrześniu 1940 r. powstała Centralna Komisja Imprezowa. Początkowo nielegalnie organizowała koncerty, wieczory artystyczne, a nawet benefisy sławnych artystów. Funkcjonowały konspiracyjne organizacje kulturalne organizujące kursy, wykłady czy po prostu spotkania towarzyskie. Żydowska Organizacja Kulturalna (jid. Jidisze Kulturele Organizacje, JIKOR) propagowała kulturę jidysz, a Tkuma (hebr. Odrodzenie) kulturę hebrajską. Wiosną 1941 r. władze niemieckie zezwoliły na otwarcie księgarni i wypożyczalni książek. Pod koniec 1940 r. przy ul. Dzielnej 1 rozpoczął działalność teatr Eldorado, potem otwarto kolejne (Nowy Azazel, Na pięterku, Femina, Nowy Teatr Kameralny, Melody Palace). Od 1940 do 1942 r. działało w getcie 5 stałych teatrów (3 grały w jidysz, 2 – po polsku). Repertuar był lekki, a czasem wręcz banalny. Jesienią 1940 r. powstała Żydowska Orkiestra Symfoniczna, występowały też chóry (Szir, chóry dziecięce).  

Na początku 1942 r. Niemcy przystąpili do realizacji Aktion Reinhard, czyli „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” w Generalnym Gubernatorstwie. Wiosną do Warszawy zaczęły przybywać transporty Żydów z Rzeszy, Protektoratu Czech i Moraw oraz wschodniej części dystryktu warszawskiego. Przywożono także Romów. W nocy 17–18.04.1942 r. Niemcy zamordowali w getcie 53 osoby, rozpoczynając w ten sposób długą serię mordów. Kilkaset osób wywieziono do prac przy budowie niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Treblinka II. W maju 1942 r. wzniesiono nowe mury przy zespole bocznic kolejowych przy ul. Stawki.

Wielka akcja likwidacyjna getta rozpoczęła się 22 lipca 1942 r., w wigilię dziewiątego dnia żydowskiego miesiąca aw. W ciągu dnia na murach pojawiły się obwieszczenia następującej treści:

1.      Na rozkaz władz niemieckich będą przesiedleni na Wschód wszyscy Żydzi, zamieszkali w Warszawie, bez względu na wiek i płeć.

2.       Wyłączeni od przesiedlenia są:

a.      wszyscy Żydzi zatrudnieni u władz lub w przedsiębiorstwach niemieckich, którzy mogą przedstawić odpowiedni na to dowód,

b.      wszyscy Żydzi, którzy są członkami i pracownikami Rady Żydowskiej, według stanu z dnia opublikowania niniejszego zarządzenia,

c.      wszyscy Żydzi zatrudnieni w firmach przynależnych do Rzeszy Niemieckiej, mogący przedstawić na to dowód odpowiedni,

d.      wszyscy zdolni do pracy Żydzi, którzy dotychczas nie zostali włączeni do procesu zatrudnienia; tych należy skoszarować w dzielnicy żydowskiej,

e.      wszyscy Żydzi należący do Żydowskiej Służby Porządkowej,

f.       wszyscy Żydzi należący do personelu żydowskich szpitali, zarówno jak należący do żydowskich kolumn dezynfekcyjnych,

g.      wszyscy Żydzi będący najbliższymi członkami rodziny osób wymienionych od a. do f. Członkami rodziny są wyłącznie żony i dzieci.

h.     wszyscy Żydzi, którzy w pierwszym dniu przesiedlenia znajdują się w jednym z żydowskich szpitali i nie kwalifikują się do zwolnienia. Niemożność zwolnienia musi być zatwierdzona przez lekarza, którego wyznaczy Rada Żydowska.

3.      Każdy przesiedleniec Żyd ma prawo zabrać ze swojej własności 15 kg jako bagaż podróżny. Bagaż o wadze powyżej 15 kg będzie skonfiskowany. Wszystkie przedmioty wartościowe, jak pieniądze, biżuteria, złoto itd. mogą być zabrane. Należy zabrać żywność na 3 dni.

4.      Początek przesiedlenia dn. 22 VII 1942 o godz. 11.

5.      Kary:

a. każdy Żyd nie należący do osób wymienionych pod 2. w punktach a. i c. i dotychczas do tego nieuprawniony, który od chwili rozpoczęcia przesiedlenia opuści dzielnicę żydowską, będzie rozstrzelany,

b. każdy Żyd, który podejmie czynność mogącą obejść lub przeszkodzić wykonaniu zarządzeń o przesiedleniu, będzie rozstrzelany,

c. każdy Żyd, który udziela pomocy przy czynności mogącej obejść lub przeszkodzić wykonaniu zarządzeń przesiedleńczych będzie rozstrzelany,

d. Wszyscy napotkani w Warszawie, po zakończeniu przesiedlenia Żydzi, którzy nie należą do osób wymienionych pod liczbą 2 punkt a do h, będą rozstrzelani.

22 lipca 1942 r. Niemcy załadowali do wagonów Żydów przebywających w ośrodkach dla uchodźców, część więźniów z „Gęsiówki” oraz żebraków. Łącznie 6250 osób wywieziono do niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Treblinka II. Dzień później samobójstwo popełnił Adam Czerniaków, przewodniczący Rady Żydowskiej. Na stole zostawił list do żony: „Żądają ode mnie bym własnymi rękami zabijał dzieci mego narodu. Nie pozostaje mi nic innego, jak umrzeć”.

Nie mogę wydawać na śmierć bezbronnych dzieci. Postanowiłem odejść. Nie traktujcie tego jako akt tchórzostwa względnie ucieczkę. Jestem bezsilny, serce mi pęka z żalu i litości, dłużej tego znieść nie mogę. Mój czyn wykaże wszystkim prawdę i może naprowadzi na właściwą drogę działania. Zdaję sobie sprawę, że zostawiam Wam ciężkie dziedzictwo (23.07.1942 r.)[1.12].

W następnych dniach wyznaczone domy były okrążane przez oddziały niemieckie oraz żydowską Służbę Porządkową. Mieszkańców kamienic spędzano na podwórza, gdzie następowała pobieżna selekcja.

Żyjemy przez cały dzień wśród nieustającego polowania na ludzi. (...) Na ulicy Nowolipie (...) żydowscy milicjanci pod rozkazami SS-mana znieśli z mieszkania jakąś staruszkę, widocznie sparaliżowaną czy niedołężną, razem z krzesłem. Niemiec kazał postawić ją na ulicy, potem podszedł na odległość kroku, i patrząc starej kobiecie prosto w twarz, powolutku wyciągnął pistolet i wśród kamiennego milczenia pociągnął za cyngiel[1.13].

Żandarm niemiecki przechwycił w dzielnicy aryjskiej matkę-Żydówkę z niemowlęciem na ręku, którym udało się wymknąć z getta. Matkę zastrzelił, niemowlę cisnął o bruk, rozdeptał, otworzył klapę kanału i kwilące jeszcze dziecko wrzucił do otworu. Miało to miejsce 24 lipca 1942 r., na ul. Okopowej w pobliżu cmentarza żydowskiego[1.14].

Ludzi formowano w kolumny i pędzono na plac przeładunkowy, tzw. Umschlagplatz, przy ul. Stawki, gdzie musieli czekać na zebranie odpowiedniej liczby osób. Oczekiwanie trwało czasem kilka dni, a skoncentrowani na placu i w pobliskich budynkach ludzie słabli z braku wody i pożywienia. Wszystko to odbywało się przy ogromnej brutalności strażników, którzy za najmniejsze przewinienia bili i mordowali zgromadzonych. Ludzi starszych i kaleki oddzielano od rodzin i przewożono na cmentarz żydowski, gdzie rozstrzeliwano ich nad zbiorową mogiłą. Według raportu pochodzącego prawdopodobnie z archiwum Biura Informacji Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej, każdego dnia na cmentarzu Niemcy zabijali ok. 60–100 osób, przywiezionych z Umschlagplatzu[1.15].

Po zebraniu na Umschlagplatzu wystarczającej liczby osób Niemcy przy pomocy żydowskich policjantów w brutalny sposób zmuszali oczekujących do wejścia do wagonów towarowych. W wagonach upychano po 100–120 ludzi, bijąc ich kolbami karabinów. Podłogi wagonów były wcześniej posypywane niegaszonym wapnem, które parzyło nogi i dusiło zamkniętych. Na rampach kolejowych zostawały zwłoki zastrzelonych podczas załadunku. Strzeżone przez uzbrojonych wartowników pociągi ruszały do Treblinki przez Wołomin, Tłuszcz i Małkinię.

Po drodze niektórzy próbowali ucieczki. Mimo ścisku udawało się czasem wyłamać deski obudowy wagonu i wyskoczyć. Wielu śmiałków ginęło podczas skoku z wagonu wskutek uderzenia o tory lub przydrożny słup, inni zostali natychmiast zastrzeleni przez strażników transportu. Ci, którym udało się uciec, szukali schronienia w lasach i okolicznych miejscowościach.

Podróż trwała kilka dni. Ostatnim przystankiem był niemiecki nazistowski obóz zagłady Treblinka II, gdzie mordowano ludzi w komorach gazowych. 

Prawie codziennie z Umschlagplatzu Niemcy wysyłali na śmierć kilka tysięcy osób. „Akcja” trwała niemal nieprzerwanie do 24 września 1942 roku. „Według źródeł niemieckich w ciągu 46 dni akcji wywieziono 253 742 Żydów. Według źródeł żydowskich ludność getta zmniejszyła się o ponad 300 tys. (w tym 10 300 zmarłych i zabitych na terenie getta, 11 580 deportowanych do Dulagu), ok. 8 tys. osób uciekło na stronę aryjską”[1.16].

Domy wymarłe lub konające, ulice pełne zasieków z drutu kolczastego, parkany oddzielające poszczególne bloki mieszkalne, a nade wszystko zupełny brak ludzi wypełniających jeszcze przed dwoma miesiącami główne arterie uliczne getta, spieszących do swoich codziennych zajęć, kupujących i sprzedających, pracujących – wyludnienie, którego nie znały nawet wieki czarnej zarazy i morów – oto obraz dzielnicy żydowskiej w Warszawie z września 1942 roku. Chyłkiem sunący wzdłuż ścian strzęp ludzki, obryzgane krwią kamienie bruku, dym unoszący się z tlących i dogorywających ognisk ulicznych, ostra woń spalenizny – nadają właściwy koloryt miastu śmierci, gdzie przed strasznym 22 lipca w kręgu 10 km murów okalających getto, wegetowało prawie 370 000 Żydów [fragment raportu Jana Karskiego pt. Likwidacja żydowskiej Warszawy][1.17].

Po wielkiej akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim pozostało, według notatek Ludwiga Fischera, ok. 35 tys. Żydów. W sierpniu 1942 r. zostało zlikwidowane tzw. małe getto. Na terenie getta warszawskiego zostali ci, którym udało się uniknąć deportacji. Wśród większości mieszkańców getta panowało poczucie beznadziejności i zobojętnienia. Część osób znała prawdziwe znaczenie eufemizmu „Akcja wysiedleńcza na Wschód”, lecz nie wszyscy chcieli w to wierzyć. Niemcy wprowadzili godzinę policyjną. Jedyna brama do getta znajdowała się na skrzyżowaniu ulic Gęsiej i Zamenhofa/Dzikiej. Mieszkańcy „dzielnicy zamkniętej” byli wykorzystywani do prac w tzw. szopach (m.in. zakładach należących do Waltera Toebbensa). Praca w warsztatach dawała jakąś nadzieję na ocalenie i uniknięcie wywózki. W tym czasie, oprócz jednego tytułu Bundu „Ojf der Wach” (jid., „Na straży”), w getcie przestała się ukazywać prasa konspiracyjna.

W atmosferze strachu, terroru i ogólnego przeświadczenia o szybkim końcu narodził się pomysł zbrojnego oporu przeciwko okupantowi niemieckiemu, aby nie dać się zabrać żywcem na Umschlagplatz. 28.07.1942 r. powstała Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB), w której skład weszli członkowie ruchów młodzieżowych Ha-Szomer ha-Cair, Droru i Akiwy. 15.10.1942 do ŻOB-u przystąpiły kolejne organizacje: Bund, Gordonia, Poalej Syjon-Prawica, Ha-Noar ha-Cijoni oraz PPR. Sztab ŻOB-u tworzyli: Mordechaj Anielewicz (komendant, Ha-Szomer ha-Cair), Hersz Berliński (Poalej Syjon-Lewica), Johanan Morgenstern (Poalej Syjon-Prawica), Icchak Cukierman (pseud. Antek, Dror), Berek Sznajdmil (Bund, po jakimś czasie zastąpiony przez Marka Edelmana) oraz prawdopodobnie Michał Rosenfeld (PPR). Łącznikiem z polskim podziemiem był Arie Wilner (pseud. Jurek, Ha-Szomer ha-Cair). Pod koniec października 1942 r. został ukonstytuowany przez syjonistów i socjalistów (z wyjątkiem Bundu) Żydowski Komitet Narodowy (ŻKN), który był politycznym kierownictwem ŻOB-u. Jego głównym celem było przygotowanie społeczeństwa żydowskiego do walki i oporu. Utrzymywał on ścisły kontakt z Tymczasowym Komitetem Pomocy Żydom i Armią Krajową. Bund zgodził się współpracować z ŻKN poprzez wspólną Komisję Koordynacyjną ŻKN i Bundu, która reprezentowała Żydów wobec polskiego podziemia. 02.12.1942 r. doszło do kolejnego rozszerzenia i przekształcenia się struktur żydowskich w Żydowską Organizację Bojową (ŻOB)[1.18]. W jej skład wchodziły 22 oddziały bojowe (14 o orientacji syjonistycznej) złożone z „żołnierzy” przeważnie w wieku 19–25 lat. Członkowie ŻOB-u mieli duży udział w zdobywaniu informacji na temat tego, co się działo poza murami getta, w innych miastach i miasteczkach, dzięki emisariuszom i łącznikom pomiędzy gettem a światem „aryjskim”. Zaczęto odbudowywać i umacniać struktury podziemne getta oraz zdobywać środki materialne na broń potrzebną do walki. Zaczęto także budować bunkry.

Dzięki polskiemu podziemiu udało się przesłać na Zachód przez kuriera Jana Karskiego raport sporządzony przez Oneg Szabat pt. „Likwidacja żydowskiej Warszawy”, któremu niestety, żadne władze nie dały wiary.

Inną komórką konspiracyjną działającą w getcie była Żydowska Organizacja Wojskowa używająca nazwy Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW). Należeli do niej głównie członkowie Związku Syjonistów-Rewizjonistów i Bejtaru. Ich główna kwatera znajdowała się przy ul. Muranowskiej 7. Członkowie ŻZW przemycali do getta broń przez wcześniej wybudowany tunel[1.19].

O świcie, w poniedziałek 19 kwietnia 1943 r., niemieckie oddziały (ok. 2 tys. ludzi) dowodzone przez pułkownika Ferdinanda von Sammern-Frankenegga wkroczyły bramą od strony ul. Nalewki do opustoszałej dzielnicy żydowskiej z zamiarem jej ostatecznej likwidacji. Napotkały zbrojny opór ze strony jej mieszkańców – kilkuset słabo uzbrojonych członków ŻOB-u i ŻZW. Rozpoczęło się powstanie w getcie warszawskim.

Walki trwały do połowy maja 1943 roku. 8 maja 1943 r. Niemcy otoczyli bunkier komendy ŻOB. Dowodzący Mordechaj Anielewicz razem z innymi bojownikami popełnił samobójstwo. Potem powstańcy prowadzili jeszcze sporadyczne potyczki. Nielicznym udało się wydostać kanałami poza obszar getta. 16 maja 1943 r. została wysadzona Wielka Synagoga na Tłomackiem. Miało być to symboliczne potwierdzenie zdławienia powstania i likwidacji warszawskiego getta.

Po zakończeniu walk cały teren dzielnicy żydowskiej metodycznie spalono i zrównano z ziemią. Ci, którzy przetrwali walki, masowe egzekucje z rąk niemieckich i pożary, zostali wywiezieni głównie do obozu zagłady w Treblince. W ruinach, schronach i piwnicach przetrwali jednak pojedynczy Żydzi, którzy ukrywali się do końca okupacji niemieckiej w Warszawie. Nazwano ich robinsonami getta. Obszar getta stał się wielką pustynią gruzów. 

Bibliografia

  • Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego. 6.IX.193923.VII.1942, Warszawa 1983.
  • Archiwum Ringelbluma, Getto warszawskie lipiec 1942 styczeń 1943, Warszawa 1980.
  • Engelking B., Leociak J., Getto Warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście, Warszawa 2001.
  • Grabski A., Wójcicki M., Żydowski Związek Wojskowy – historia przywrócona, Warszawa 2008.
  • Grupińska A., Odczytanie listy. Opowieści o powstańcach żydowskich, Warszawa 2003.
  • Kapłan Ch. A., Księga życia (Dziennik z getta warszawskiego), „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1963, nr 45–46.
  • Mark B., Walka i zagłada warszawskiego getta, Warszawa 1959.
  • Prekerowa T., Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 19421945, Warszawa 1982.
  • Ringelblum E., Kronika getta warszawskiego. Wrzesień 1939 – styczeń 1943, Warszawa 1988.
  • Sakowska R., Ludzie z dzielnicy zamkniętej. Z dziejów Żydów w Warszawie w latach okupacji hitlerowskiej, październik 1939 – marzec 1943, Warszawa 1993.
  • Szymanowski A., Likwidacja ghetta warszawskiego. Reportaż, Warszawa 1942.
  • Tyszkowa M., Eksterminacja Żydów w latach 19411943. Dokumenty biura Informacji i Propagandy KG AK w zbiorach Oddziału Rękopisów BUW, cz. 2, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1992, nr 4/164.
Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Pietrzykowska M., W obronie honoru i godności, [w:] II wojna światowa, t. 5: Eksterminacja ludności, Warszawa 2009, s. 72.
  • [1.2] Engelking B., Leociak J., Getto Warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście, Warszawa 2001, s. 56.
  • [1.3] Szarota T., U progu zagłady. Zajścia antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie, Warszawa 2000, ss. 25–31.
  • [1.4] The Holocaust Chronicle, red. L. Weber, Lincolnwood 2001, s. 207.
  • [1.5] Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa (niem. Polnische Polizei im Generalgouvernement), znana jako granatowa policja (niem. Blaue Polizei) – policja komunalna finansowana przez polskie samorządy, podporządkowana lokalnym komendantom niemieckiej policji porządkowej – niem. Ordnungspolizei. Została powołana 17.12.1939 na podstawie rozporządzenia Generalnego Gubernatora Hansa Franka. Pod groźbą kary śmierci wcielano do niej przedwojennych policjantów.
  • [1.6] Kara śmierci dla Żydów opuszczających getto i dla każdego Polaka pomagającego Żydom w jakikolwiek sposób została ogłoszona w obwieszczeniu gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera z dnia 10.11.1941 roku.
  • [1.7] Kapłan Ch. A., Księga życia (Dziennik z getta warszawskiego), „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1963, nr 45–46, wpisy z 4–5.11.1940.
  • [1.8] Ringelblum E., Kronika getta warszawskiego. Wrzesień 1939 – styczeń 1943, Warszawa 1988, s. 310.
  • [1.9] Ringelblum E., Kronika getta warszawskiego. Wrzesień 1939 – styczeń 1943, Warszawa 1988, s. 288.
  • [1.10] Mark B., Walka i zagłada warszawskiego getta, Warszawa 1959, s. 104.
  • [1.11] Sakowska R., Ludzie z dzielnicy zamkniętej. Z dziejów Żydów w Warszawie w latach okupacji hitlerowskiej, październik 1939 – marzec 1943, Warszawa 1993, ss. 165–174.
  • [1.12] Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego. 6.IX.193923.VII.1942, Warszawa 1983, s. 306.
  • [1.13] Szymanowski A., Likwidacja ghetta warszawskiego. Reportaż, Warszawa 1942.
  • [1.14] Tyszkowa M., Eksterminacja Żydów w latach 19411943. Dokumenty biura Informacji i Propagandy KG AK w zbiorach Oddziału Rękopisów BUW, cz. 2, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1992, nr 4/164, s. 59.
  • [1.15] Tyszkowa M., Eksterminacja Żydów w latach 19411943. Dokumenty biura Informacji i Propagandy KG AK w zbiorach Oddziału Rękopisów BUW, cz. 2, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1992, nr 4/164, ss. 52–57.
  • [1.16] Engelking B., Leociak J., Getto Warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście, Warszawa 2001, s. 689.
  • [1.17] Archiwum Ringelbluma, Getto warszawskie lipiec 1942 styczeń 1943, Warszawa 1980, dok. 208, s. 275.
  • [1.18] Grupińska A., Odczytanie listy. Opowieści o powstańcach żydowskich, Warszawa 2003; Prekerowa T., Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 19421945, Warszawa 1982, ss. 35–37.
  • [1.19] Więcej na temat ŻZW patrz np.: Grabski A., Wójcicki M., Żydowski Związek Wojskowy – historia przywrócona, Warszawa 2008.