„Jest cicha kwietniowa noc 1943 roku. Przechadzam się między ludźmi londyńskimi ulicami. W tych, którzy muskają moje ubranie, widzę cienie warszawskiego getta. Widzę je z każdej strony… Dlaczego ich opuściłem?”

[List Szmula Zygielbojma do brata Fajwla, 11/12 maja 1943, Londyn]

10 maja 2018 r. pod pomnikiem Szmula Zygielbojma na warszawskim Muranowie spotkała się niewielka grupa osób, aby upamiętnić tę postać i jej samobójczą śmierć przed 75 laty.

Zygielbojm, który na początku 1940 r. opuścił Polskę, starał się przebywając na Zachodzie zabiegać o pomoc dla polskich Żydów i przekazywać informacje o pogarszającej się ich sytuacji. Od 1942 r. już jako członek Rady Narodowej RP, apelował do polityków, organizacji żydowskich na świecie o reakcję na wymordowywanie przez Niemców żydowskiej społeczności na ziemiach polskich. Kiedy dowiedział się o upadku powstania w getcie warszawskim, nie widział już innego wyjścia, niż odebrać sobie życie.

„Moje życie należy do żydowskiego narodu w Polsce. I dlatego je jemu oddaję” 

[List Szmula Zygielbojma do brata Fajwla, 11/12 maja 1943, Londyn]

Spotkanie zostało zorganizowane przez Żydowski Instytut Historyczny. Dyrektor ŻIH prof. Paweł Śpiewak odczytał fragmenty listów Zygielbojma napisanych nocą z 11 na 12 maja 1943 r., tuż przed samobójczą śmiercią, adresowanych do brata Fajwla oraz do prezydenta Władysława Raczkiewicza i premiera gen. Władysława Sikorskiego.

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele kancelarii Prezydenta RP, podsekretarz w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski, Burmistrz Dzielnicy Śródmieście Krzysztof Czubaszek oraz delegacje Urzędu Dzielnicy Wola, Muzeum Historii Żydów Polskich Polin i Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny.

Uwieńczeniem spotkania było odczytanie listu od wnuka Szmula Zygielbojma – Arthura Zygielbauma, w którym podziękował on Żydowskiemu Instytutowi Historycznemu za upamiętnienie postaci dziadka. Tego samego dnia wieczorem nastąpiło w ŻIH otwarcie wystawy „Szmul Zygielbojm. Milczeć nie mogę i żyć nie mogę”.

Drukuj