Od 2020 roku 4 czerwca obchodzimy święto Warszawy. Z tej okazji prezentujemy unikatowe zdjęcia, obrazujące miejsce, w którym znajduje się obecnie budynek Muzeum POLIN, tak jak wyglądało ono w okresie powojennym, podczas budowy nowej dzielnicy Muranów na gruzach żydowskiej dzielnicy północnej. Możemy to zrobić dzięki uprzejmości varsavianistycznego profilu „Kierunkowy 22”  oraz zgodzie wyrażonej przez p. Irinę Hynes i samego Autora.

Autorem niezwykłych, kolorowych (!) zdjęć jest Frank Scherb, który gościł w Warszawie na odbywającym się w dniach 4–10 czerwca 1963 r. IV Międzynarodowym Sympozjum Komitetu ds. Badań Przestrzeni Kosmicznej (COSPAR). W wolnym czasie wybrał się na Muranów, gdzie zafascynowały go typowe dla ówczesnej Warszawy kontrasty pomiędzy nowym i zniszczonym. W trakcie swoich wędrówek wykonał też kilka fotografii placu, na którym znajduje się obecnie Muzeum POLIN, a wówczas stała jeszcze ruina monumentalnegogmachu Koszar Wołyńskich.

Koszary Wołyńskie, zwane też Koszarami Artylerii Koronnej, noszące pierwotnie adres przy ul. Dzikiej (nr hip. 2317), a potem przy ul. Zamenhoffa 19, powstały w latach 1784–1792 wedle proj. Stanisława Zawadzkiego na potrzeby Regimentu Artylerii Koronnej i Korpusu Inżynierów Koronnych. W okresie zaboru rosyjskiego stacjonował tu Pułk Pierwszej Gwardii Wołyńskiej, a w międzywojniu mieściło się w nich więzienie wojskowe. W okresie funkcjonowania getta w Koszarach znalazła się siedziba Judenratu. Gmach przetrwał zniszczenie Warszawy jako wypalona ruina, ale nadająca się do rekonstrukcji. Pomimo nienajgorszego stanu zachowania rozebrano go dopiero w 1965 roku.

W okresie powojennym pojawiały się plany ulokowania w odbudowanych Koszarach Wołyńskich muzeum żydowskiego. Położenie budowli wywarło wpływ na usytuowanie obu pomników bohaterów getta – w szczególności monumentu z 1948 r., zaprojektowanego przez Natana Rapaporta (rzeźby) i Leona Suzina (opracowanie architektoniczne).

Co ciekawe, gruz z rozbiórki koszar użyty został później m. in. do wypełnienia istniejącej do dzisiaj górki przy Muzeum od strony ul. Karmelickiej. Jeszcze w latach 80. XX w. górka ta była wyższa, a obszerny zieleniec muranowianie nazywali „psiskiem”.

Drukuj