Tu kiedyś stała bożnica z ptasią dzwonnicą topoli...”
(Jerzy Ficowski, Egzekucja pamięci)

Zapomniana, drewniana bóżnica w Wysokiem Mazowieckiem. – autor K. Głębocki

Obiekty sakralne wyznawców religii mojżeszowej na przestrzeni stuleci często zmieniały swoją nazwę. Obowiązującymi hebrajskim nazwami żydowskiego domu modlitwy był: Beth Hakneseth (Dom Zgromadzeń) oraz Beth Ha Midrasz (Dom Studiów Religijnych). Ich odpowiednikami na ziemiach polskich były głównie: bożnica, szkoła oraz dom modlitwy, przyszkółek. Duża ilość określeń na żydowski obiekt sakralny miała swoje przyczyny w jego programowej wielofunkcyjności. Bóżnica, prócz funkcji religijnej, była także miejscem nauczania Pisma Świętego i ośrodkiem władz administracyjnych gminy żydowskiej. Stanowiła też centrum społeczne i integracyjne skupiska żydowskiego. Przepis talmudyczny wymagał, aby funkcjonowanie synagogi, czy domu modlitwy było uzależnione od zgromadzenia się w obrębie społeczności żydowskiej co najmniej 10 dorosłych Żydów, tzn. takich którzy ukończyli 13 lat i zdali „egzamin pełnoletniości” Bar Micwa.

„Każde miasteczko na przestrzeni dawnej Polski posiadało starą typową drewnianą bożnicę, mniej lub więcej ozdobną, wówczas ani archeolodzy i badacze przeszłości, ani malarze zabytków tych nie fotografowali ani rysowali. (…) Spostrzegłszy ten brak, usiłowałem go naprawić w roku 1870 odrysowałem najstarszą bóżnicę na Podlasiu w miasteczku Wysokie-mazowieckie, której widok w kilka lat później podałem w Kłosach. (…) Pierwsza w Wysokiem-mazowieckiem, niewątpliwie pochodziła z wieku XVI-go, żydzi bowiem kahalni utrzymywali, że ma lat 350 (…)” – pisał Zygmunt Gloger.

Dziś wiemy, że budowa bóżnicy w Wysokiem Mazowieckiem rozpoczęła się w I-wszej ćw. XVIII wieku. Wizytujący miejscową parafię w 1723r., biskup łucki Stefan Bogusław Rupniewski, zanotował w swoim sprawozdaniu, iż w na terenie miasta znajdowało się około 10 starozakonnych, którzy wybudowali przed rokiem bożnicę. Jej budowa zatem rozpoczęła się zapewne parę lat wcześniej. Bóżnica w Wysokiem Mazowieckiem należała do najwybitniejszych przykładów architektury żydowskiej nie tylko na Podlasiu.

Brak materiałów źródłowych nie pozwala uchwycić przebiegu jej wznoszenia. Muszę zatem ograniczyć się jedynie do przypuszczeń. Budowa nowych bożnic uwarunkowana była licznymi przepisami kościelnymi, prawnymi i lokalnymi. W Polsce przedrozbiorowej generalne zasady stanowił właściciel miasta. W miastach prywatnych, właściciele bardzo cenili sobie doświadczenie handlowe i bankierskie osadników żydowskich, Żydzi mogli osiedlać się tu bez większych przeszkód. Kiedy byli zainteresowani, aby Żydzi osiedlili się w ich włościach, to kościół nie miał w tym względzie wiele do powiedzenia. A zatem, pozwolenie na budowę bóżnicy w Wysokiem Mazowieckiem wydał ówczesny właściciel miasta Jan Stanisław Kątski (zm.1728r.) Być może przekazał też Żydom bezpłatnie budulec na wznoszoną świątynie, który zakupił zapewne z pobliskiego boru mazurskiego. Bóżnica zbudowana była ze starodrzewu smolnego, obciosanego toporem w kostkę doszczętnie z bielu, bez użycia gwoździ. Przy jej wznoszeniu udział wzięło wielu żydowskich specjalistów.

Przepisy Talmudu nakazywały orientowanie bóżnic ścianą ołtarzową w kierunku wschodnim, a także takie jej zlokalizowanie, aby obiekt ów górował nad dachami żydowskiej dzielnicy. Inny z przepisów domagał się, aby bożnica usytuowana była w bliskości zbiornika wodnego. Bliskie sąsiedztwo zbiornika wodnego miało zabezpieczyć obiekt przed spaleniem. Bóżnica w Wysokiem Mazowieckiem znajdowała się w rejonie ul. Krzywej (Zarzecznej) – obecnie Żwirki i Wigury – na południe od rynku targowego, w pobliżu rzeki Brok.

Trójkondygnacyjna, uskokowa budowla, wzniesiona została na rzucie kwadratu – „(…) jak bróg piastowski na starożytnych pieczątkach spotykany i dach ma również brogowy czyli piramidowy, tylko potrójny i więcej stromy”. [4] Pokryta była tradycyjnie gontem, dach wsparty był na wysuniętych gzymsach chroniący przed wilgocią zasadniczy zrąb budynku. Sala główna zagłębiona była w stosunku do przedsionka. Okna sali głównej były bliźniacze, zakończone półkoliście. Z dwóch stron bożnicy przylegały parterowe pomieszczenia dla kobiet, którym według rytuału starozakonnego nie wolno było modlić się w jednej nawie z mężczyznami. Pomieszczenia te zajmowały całą szerokość budynku, przykryte były siedmioma oddzielnymi daszkami, imitując siedem małych świątyniek (dla Żydów liczba 7 symbolizuje siedem oczu Najwyższego), stykających się dwuspadowymi bądź czterospadowymi daszkami. „Konstrukcja nie różniła się od dachów starych domków mieszczańskich, zwróconych szczytami do ulicy i tak gęsto zabudowanych, że woda spływała do przedzielających je wspólnych rynien drewnianych, wysuniętych mocno na ulicę. To też ogólna sylwetka każdego z tych dwóch boków bóżnicy wysockiej robiła uderzające wrażenie połaci starożytnego i arcypolskiego drewnianego miasteczka...” – pisał Z. Gloger. Wejście do głównej sali męskiej znajdowało się od strony zachodniej, od strony południowej znajdowało się dodatkowe wejście zewnętrzne dla kobiet.

Brak źródeł uniemożliwia bliższe opisanie wnętrza bożnicy wysockiej. Na pewno we wschodniej stronie bożnicy, zgodnie z przepisami Talmudu, usytuowany był Aron Ha Kodesz, w którym przechowywano święte rodały, czyli zwoje Tory. Miejsca, w których przechowywano Torę przesłonięte były – wzorem innych bożnic – bogatą, zdobioną zasłoną zwaną parochetem, tzw. lambrekinem. Znany badacz polskich judaików Tomasz Wiśniewski charakteryzując i opisując bożnice Podlasia pisał: „Ołtarz, najczęściej w obiektach drewnianych był pięknie zdobiony licznymi detalami i symbolami lwów, korony, orła, lewiatana i innych zwierząt biblijnych, a także licznymi detalami roślinnymi (…). Przed szafą ołtarzową stały flankujące ją świeczniki, najczęściej siedmioramienne (menory). Należy zatem przypuszczać, że podobnie wyglądało wnętrze bożnicy w Wysokiem Mazowieckiem. Naprzeciw Aron Ha Kodesz usytuowana była centralnie bima, na której odbywało się uroczyste odczytywanie Tory i komentowanie pisma. W bożnicach Podlasia, bima znajdowała się podobnie jak w innych synagogach polskich, na osi wschód-zachód, centralnie w środku. Bima w szczególności w drewnianych bóżnicach była zdobiona bogatą snycerką i freskami.W 1858 r. bóżnica była w stanie średnim i koniecznie potrzebowała reparacji.

Żydowska świątynia należała do najpiękniejszych drewnianych budowli w mieście, a może i na Podlasiu. Bóżnica została rozebrana pod koniec lat 70-tych XIX wieku. powodu złego stanu technicznego, ponieważ była całkowicie spróchniała i groziła zawaleniem.

Drukuj