Dziennikarze "Gazety Krakowskiej" biją na alarm w sprawie stanu cmentarza żydowskiego w Zatorze. Kirkut jest całkowicie zarośnięty przez chwasty i wysokie trawy. Miasto uważa że nie może dbać o cmentarz bo należy on do gminy. Z kolei przedstawiciele gminy tłumaczą, że nie są w stanie zająć się kirkutem bez pomocy władz.

Mieszkańcy uważają, że taki stan cmentarza przynosi wstyd całemu miastu i kompromituje je w oczach gości. Jeden z nich, pan Wojciech Żurek, postanowił nawet wziąć sprawę we własne ręce i zadbać o cmentarz, wycinając m.in. gałęzie drzew, które zagrażają nagrobkom. Swoją decyzję pan Żurek motywuje w ten sposób: "Wkrótce zostanie tu kamień na kamieniu, wstyd nam przed turystami i potomkami pochowanych tu osób, przecież kiedyś byli częścią naszej społeczności."[1.1].

Drukuj

Przypisy

  • [1.1] B. Storch, Zatorski kirkut tonie w chaszczach [w:] Gazeta krakowska z dn. 22.06.2009.