Historia Żydów w Zielonej Górze wiąże się nierozerwalnie z gminą żydowską w Głogowie. Samo miasto leżące w księstwie głogowskim miało najprawdopodobniej przywilej De non tolerandis Judaeis, i swoich Żydów nie miało, ale musiało „tolerować” przybywających na określony czas Żydów z Głogowa. Tak więc pierwsze wzmianki na temat Żydów w mieście dotyczyły Żydów głogowskich.

Po wypędzeniu Żydów ze Śląska przez cesarza Ferdynanda I w 1558 r., przez pewien okres w ogóle ich tu nie było. Dopiero w 1598 r. Benedykt Izrael uzyskał przywilej cesarski dla siebie i krewnych, pozwalający na osiedlenie się w Głogowie oraz handel na terenie księstwa głogowskiego, a więc i w Zielonej Górze. Obciążenia podatkowe Żydów były bardzo wysokie, zatem państwo musiało stworzyć im możliwości zarobkowania. Nakazywano tolerowanie Żydów poszczególnym miastom, pomimo że tego bardzo często nie chciały i starały się temu sprzeciwiać. Nieliczne zachowane źródła wskazują, że podobnie było w Zielonej Górze. Zgoda na czasowe przebywanie w mieście była uwarunkowana wniesieniem odpowiedniej opłaty. Żydzi musieli również nosić na ubraniu czerwoną łatę[1.1]. Nie tolerowano ich również w pobliżu chrześcijańskich świątyń. W 1662 r. kronikarz miejski napisał: „Bezbożny lud żydowski chodzi według własnego upodobania po dobrach kościelnych, a nawet po dziedzińcu kościelnym”[1.2]. Łamanie zakazów skutkowało karami. Mógł to być pręgierz, jak w przypadku Abrahama Isaaka, ale również i szubienica[1.3]. W 1724 r. na przedmieściu Zielonej Góry wystawiono szubienice, z których jedna była przeznaczona dla Żydów.

Sytuacja zmieniła się na korzyść dla Żydów po przejściu Zielonej Góry pod panowanie pruskie (1740). Król pruski Fryderyk II Wielki był znacznie bardziej tolerancyjny niż Habsburgowie, niemniej jednak prawa obywatelskie można było uzyskać tylko po przyjęciu chrześcijaństwa. W 1769 r. chrzest przyjęła 36-letnia Żydówka. W ceremonii, podczas której neofitka przyjęła imiona Christine Elisabeth, brali udział najważniejsi miejscy dostojnicy. Pokazuje to, jak bardzo aspekt religijny wpływał na stosunek chrześcijan do Żydów.

Mimo braku obywatelstwa, coraz więcej Żydów przebywało w pruskiej już Zielonej Górze. Ta sytuacja jeszcze bardziej pogłębiła się po drugim rozbiorze Polski (1793), kiedy do miasta napłynęło wielu wielkopolskich Żydów. Zajmowali się głównie handlem wełną, którą dostarczali do miasta z terenów Wielkopolski.

Wydarzeniem szczególnym w dziejach społeczności żydowskiej w Prusach było wydanie w 1812 r. edyktu o prawie obywatelstwa dla Żydów. Akt ten po raz pierwszy nadawał Żydom prawo do swobodnego osiedlania. Mogli też nabywać ziemię. Były to zmiany na tyle rewolucyjne, że w wielu przypadkach stanowiły główny impuls zakładania nowych gmin. Nie inaczej stało się w Zielonej Górze. 3 grudnia 1814 r. otwarto jedną z podstawowych instytucji gminnych – cmentarz. Miasto nie dało jednak zgody na wybudowanie synagogi, więc w 1816 r. urządzono dom modlitwy przy Fleischerstraße (dziś ul. Masarska). Z biegiem lat lokal okazał się za mały, więc około 1848 r. uroczyście otwarto dużą salę modlitewną przy Niederstraße (dziś ul. Kupiecka). Służyła gminie do roku 1883, kiedy oddano do użytku wspaniałą synagogę.

Korzystając z przyznanych im praw cywilnych, wielu Żydów zdecydowało się na osiedlenie w mieście. W latach 20-tych i 30-tych XIX w. przybyło do Zielonej Góry kilka żydowskich rodzin z Wielkopolski. Były to między innymi rodziny Laskauów i Boasów z Kurnika, rodzina Abrahamów z Grodziska i rodzina Selowskych ze Śmigla. Z bardziej znanych rodzin w tym okresie przybyli jeszcze Wronscy i Goldschneiderowie z Wrocławia. Edykt z 1812 r. oraz kolejne regulacje prawne wobec Żydów, nadające im ostatecznie w 1869 r. pełnię praw cywilnych i politycznych spowodowały, że do tej pory „trzymani na smyczy” Żydzi osiągnęli znaczące sukcesy gospodarcze. Wywołało to reakcję obywateli chrześcijańskich, którzy zażądali od magistratu ograniczenia „praw żydowskich” i zakazu osiedlania się Żydów w mieście. W 1844 r. w emocjonalnym oświadczeniu napisano: „Kto znał Zieloną Górę przed dwudziestu laty i teraz ją znowu widzi, musi zwrócić uwagę na rzucające się w oczy rozmnożenie się ludności żydowskiej w tym mieście”[1.4]. Sprawa dotarła do urzędników w Legnicy, którzy stojąc na gruncie prawa opowiedzieli się przeciw oświadczeniu. Ze swej strony gmina broniła się sama publikując Konieczne oświadczenie gminy żydowskiej z Zielonej Góry do ich chrześcijańskich współobywateli[[refr:|Nothwendige Erklärung der jüdischen Gemeinde zu Grünberg an ihre christlichen Mitbürger, Grünberg 1844.]]. W owym „Koniecznym oświadczeniu”, które zostało wydrukowane w drukarni Levysohna, zarząd gminy żydowskiej postawił ironiczne pytanie: „Jak zresztą jest to możliwe, że szacowne zgromadzenie posłów miejskich, nie wyrażając samemu swego zwątpienia w moc wiary, mogłoby wyrazić obawę, że ludność żydowska (jedna trzydziesta całkowitej liczby mieszkańców) mogłaby tak źle wpływać na komunę chrześcijańską (29/30), by uczynić z chrześcijańskiej – żydowską, z niemieckiej – hebrajską, tego pojąć, nie jesteśmy w stanie”[1.1.4]. Wymiana oświadczeń pokazuje, jak trudno było chrześcijanom zaakceptować nową pozycję Żydów w społeczeństwie. Po wiekach dyskryminacji i izolacji równouprawnienie wydawało się niczym nieuzasadnioną „niesprawiedliwością”.

Równe szanse, szczególnie dane w dziedzinie przedsiębiorczości, dowodziły, że Żydzi, przez wieki zmuszeni do wytężonego wysiłku w handlu i gospodarce, zmuszeni poprzez nieprzyjazne otoczenie do solidarności grupowej, w warunkach wolnej konkurencji radzili sobie o wiele lepiej niż chrześcijanie. Znamienny wydaje się tu wykaz płatników podatku dochodowego za rok obrachunkowy 1880/1881. Najwyższy podatek płacił kupiec Sigismund S. Abraham, który osiągnął wówczas dochód równy 32 782 marki. Trzecie miejsce po spółce kolei wrocławsko-freiburskiej zajmował kupiec Boas Laskau. Miał on 26 814 marek dochodu. Kolejne dwa miejsca zajmowali jego krewni Emanuel i Luis Laskau'owie. Tak więc na pierwszych pięć miejsc w wykazie cztery zajmowali Żydzi. W pierwszej setce podatników znajdowało się jeszcze wielu innych Żydów, między innymi: właściciel drukarni Ulrich Levysohn oraz kupcy: Louis Boas, Joseph Selowsky, Gerson Selowsky, Heinrich Salomon, Louis Sachs, Meyer Wolfsky, Wilhelm Meyer, Julius Wronsky i Siegfried Cohn[1.5]. Zamożni członkowie gminy wznosili okazałe domy w centrum miasta. W zachodniej pierzei rynku zachowało się do dziś kilka kamienic należących wcześniej do żydowskich właścicieli[1.6]. Żydzi mieszkali i posiadali sklepy również w innych częściach rynku i w centrum miasta.

Przedstawiciele gminy odnosili również sukcesy w dziedzinie kultury. Jednym z najwybitniejszych dziewiętnastowiecznych zielonogórzan był urodzony w Głogowie Wilhelm Levysohn – redaktor i wydawca pierwszej zielonogórskiej gazety „Grünberger Wochenblatt”, w której dawał wyraz swoim liberalnym poglądom. Ukoronowaniem jego politycznej kariery była działalność w parlamencie frankfurckim w 1848 r., gdzie został nawet przewodniczącym liberalnej grupy politycznej Verein der Freisinnigen. W siedzibie gazety przy placu Pocztowym mieściła się również księgarnia, galeria sztuki i wydawnictwo[1.7]. Po jego śmierci w 1871 r. gazetę przejął jego syn Ulrich (1846–1908). Inny z synów Levysohna – Artur (1841–1908) został redaktorem naczelnym jednej z największych liberalnych gazet w Niemczech – „Berliner Tageblatt”. W październiku 2007 r. Wilhelm i Ulrich Levysohnowie zostali uhonorowani tablicą pamiątkową, którą odsłonięto w ramach II Dni Kultury Żydowskiej na budynku stojącym w miejscu dawnego wydawnictwa.

Chociaż znaczenie społeczności żydowskiej w Zielonej Górze było duże, nadal nie tworzyła samodzielnej gminy synagogalnej, a organizacyjnie podlegała gminie w Głogowie. Korzystając ze zmian w przepisach, m.in. nowego prawa o stowarzyszeniach z 28 czerwca 1876 r., na posiedzeniu zarządu, odbytym 25 marca 1880 r. gmina (Israelitische Gemeinde zu Grünberg) przekształciła się w gminę synagogalną (Synagogen Gemeinde). Konsekwencją była decyzja o zakupie parceli przy Glasserplatz (dziś Plac Powstańców Wielkopolskich). Projekt synagogi sporządził zielonogórzanin Gidon Weinert, a miejscowa firma budowlana wybudowała ją w latach 1882–1883. W zgodnej opinii był to „jeden z najpiękniejszych budynków w naszym mieście”. Poświęcenie synagogi odbyło się 19 kwietnia 1883 r. Wzięli w nim udział przedstawiciele władz lokalnych z landratem i burmistrzem na czele oraz przedstawiciele miejscowych wyznań chrześcijańskich. Na początku zebranych przywitał chór przy akompaniamencie organów. Następnie płomienne przemówienie wygłosił zielonogórski rabin dr Samter, po czym trzech najstarszych członków gminy wniosło Torę we wspaniałym futerale i z czcią złożyło ją w aron ha-kodesz[1.8].

20 IV 1883 r. zielonogórska gazeta „Grünberger Wochenblatt” tak relacjonowała poświęcenie synagogi: „Na uroczystość poświęcenia nowego Domu Bożego w holu budynku zgromadzili się dzisiaj przed południem, o godzinie 11, oprócz zarządu i członków wspólnoty żydowskiej liczni przedstawiciele urzędów państwowych: naczelnik powiatu, prawie wszyscy członkowie magistratu i radni miejscy, grono nauczycielskie z gimnazjum oraz inni zaproszeni goście honorowi, między innymi także obydwaj ewangeliccy duchowni (po cywilnemu). Uroczystości przewodniczył dr Samter. O wyznaczonej godzinie otwarto udekorowany świątecznie Dom Boży. Przy dźwiękach organów zebrani zajęli wyznaczone miejsca, a chór śpiewaków zaintonował psalm 118, werset 26: „Witamy w imieniu Pana. Pozdrawiamy was w Bożym Domu”. Wzruszony do głębi duchowny uroczyście zapalił Ner Tamid (wieczne światło) i odmówił modlitwę wyświęcającą to święte miejsce. Po śpiewach chóru i solistów (kantor Pirsach), występujących na przemian, kazanie wygłosił dr Samter, które wydrukowano i dzięki temu zostanie zachowane dla potomności. Uroczystość zakończono modlitwą ogólną za cesarza, ojczyznę, miasto i wspólnotę, udzielono błogosławieństwa, a chór pożegnał wszystkich pieśnią „Chwal i módl się do naszego Pana”[1.9]”.

Obszarowo zielonogórska gmina żydowska obejmowała teren powiatu zielonogórskiego i część powiatu kożuchowskiego wraz z miastem Kożuchów. Miasta Nowa Sól i Nowe Miasteczko pozostały w gminie głogowskiej. Do zadań gminy synagogalnej należało dbanie o przedmioty kultu i zapewnienie dzieciom lekcji religii. Innym zadaniem było utrzymanie cmentarzy żydowskich w Zielonej Górze i Kożuchowie.

Druga połowa XIX w. była najlepszym okresem w dziejach zielonogórskich Żydów. Osiągnęli znaczącą pozycję gospodarczą. Współtworzyli życie kulturalne. Tworzyli niezależną gminę. Byli również zintegrowani i akceptowani w mieście, a ich ofiarność na potrzeby miasta była powszechnie znana. Tylko w 1894 r. w mieście działało sześć żydowskich fundacji dobroczynnych. Wspierały głównie ubogich i uczniów miejscowych szkół, bez względu na wyznawaną wiarę. Również i chrześcijańscy obywatele okazywali gesty wobec żydowskiej społeczności. Kiedy w 1882 r. wybuchły pogromy w Rosji, odezwę o pomoc dla uciekających podpisali prominentni przedstawiciele miasta. Zrobił to między innymi dyrektor gimnazjum Fritsche, starosta von Klinkowstroem, burmistrz Peterson i radca miejski von Unruh.

Mimo znaczącej pozycji gospodarczej, a także społecznej akceptacji, od końca lat 80. XIX w. liczba członków gminy żydowskiej zaczęła spadać. W 1880 r. na ogólną liczbę 13 039 zielonogórzan do gminy żydowskiej należały 264 osoby. W 1899 r. liczba Żydów w Zielonej Górze zmalała do 153 osób[1.10]. Powód – jak wszędzie na niemieckim wschodzie – był taki sam, emigracja do dużych miast, w tym do Berlina, gdzie łatwiej było o zarobek, edukację i większą anonimowość. W 1905 r. do gminy synagogalnej należało już tylko 45 rodzin. W mieście mieszkało 39 rodzin, w Otyniu – dwie rodziny i po jednej rodzinie w Zaborze, Nietkowicach, Drzonkowie i Studzieńcu. Liczba ludności Zielonej Góry wzrosła do 21 630, a liczba żydowskich mieszkańców zmalała do 126 osób.

Po I wojnie światowej liczebność społeczności żydowskiej jeszcze bardziej się zmniejszyła. Przyczyną były migracje do dużych ośrodków miejskich i konwersje na chrześcijaństwo. W latach 20. XX w. gmina nie była w stanie opłacać już swoich urzędników, a lekcje religii dla 10 uczniów przejęła ponownie gmina w Głogowie.

Od końca I wojny światowej zaczęły się również psuć stosunki chrześcijańsko-żydowskie. Potrzeba znalezienia winnego klęski Niemiec okazała się przemożna; obwiniano Żydów. W Zielonej Górze propagandą antysemicką zajmował się dziennik „Grünberger Tageblatt”, konkurencyjny wobec należącego do rodziny Levysohnów tygodnika „Grünberger Wochenblatt”. Już od marca 1922 r. dziennik opatrywał swoje ogłoszenia swastyką, a z czasem stał się organem NSDAP. Po dojściu Hitlera do władzy pierwsze duże wystąpienie przeciw Żydom zorganizowano 1 kwietnia 1933 r.[1.11]. Członkowie SS i SA zablokowali wejścia do żydowskich sklepów. Aby podgrzać antysemicką atmosferę, nie wahano się używać kłamliwych informacji. Na jednym ze sklepów Felixa Bicka, przy Obertorstraße (dziś ul. Sobieskiego), przyklejono plakat z napisem: „Ten Żyd Bick obiecał 100 marek za każdy mord na żołnierzu SA”[1.12]. Mimo zorganizowanej na szeroką skalę akcji i brunatnej propagandy, znalazły się osoby wyrażające swój sprzeciw. Nazistowski dziennik pisał: „Oczywiście niektórzy znani krzykacze stawiali opór i musieli zostać odprowadzeni na komisariat przez SA i SS”[1.13]. Widocznie w 1933 r. jeszcze wierzono, że można powstrzymać nazistów i zachować demokrację. W 1935 r. nie było już złudzeń. „Grünberger Wochenblatt”, który prawie 100 lat był w rękach Levysohnów, został przejęty przez nazistów i stał się oficjalnym organem NSDAP.

W tych latach gmina przeżywała ciężkie chwile. Ostatni jej przewodniczący, Adolf Selowsky, próbował zaradzić złu i przystosować się do sytuacji. 30-osobowej gminie odebrano już osobowość prawną i naciskano na nią w sprawie sprzedaży synagogi miastu. Rabin dr Wahrmann, który przyjeżdżał do Zielonej Góry z Oleśnicy, zostawił w tej sprawie gminie wolną rękę[1.14]. Problem był szczególnie palący, kiedy po zmianie przepisów podatek od gruntu, na którym stała synagoga wyliczono na 707,50 marek[1.15]. Mimo że była to znacząca suma dla borykającej się z olbrzymimi problemami gminy, nie było jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

Ostatecznie, bolesne dylematy, co zrobić z synagogą, zostały „rozwiązane” przez nazistów. Według Reinharda Eckerta, byłego mieszkańca Zielonej Góry, synagoga została podpalona przez bojówkę SA 10 listopada 1938 r. około godziny 10 rano. Eckert, który był w tym czasie uczniem, obserwował pożar od godziny 12. Policja miejska otoczyła kordonem płonącą synagogę, a w pobliżu stały trzy wozy strażackie. Strażacy nie gasili pożaru, a tylko pilnowali, aby ogień nie przeniósł się na sąsiednie budynki. Eckert, który później sam został strażakiem, dowiedział się od swego szefa, który był obecny przy pożarze, że SA-mani cały czas podtrzymywali ogień, wlewając do wnętrza płonącego budynku benzynę[1.16]. Porozbijano również sklepy żydowskie. Między innymi przy Kleine Kirchstraße (ul Mariacka) sklep z artykułami gospodarstwa domowego F. Meyera i sklep z pościelą L. Mosesa Grünzeugeugmarkt (ul. Sikorskiego)[1.1.16]. Los zielonogórskiej gminy dobiegał końca. Niektórzy członkowie gminy nie mogąc wytrzymać szykan popełnili samobójstwo (Walter Moses, Friedrich Meyer i jego żona Hedwig), innych zamordowano (Leopold Moses). Pozostałych zmuszono do sprzedaży majątku po absurdalnie zaniżonych cenach oraz do wyjazdu. Ostatecznie gmina przestała istnieć w 1942 r.Tym niemniej, ostatnią zielonogórską Żydówką, która pozostała w mieście, była Lucie Fischer, żona „aryjczyka”, lekarza dr. Fischera. W połowie 1946 r., razem z mężem i obydwoma córkami, została wysiedlona z miasta.

Po II wojnie światowej do leżącej na Dolnym Śląsku Zielonej Góry przybyło około 100 osób narodowości żydowskiej. Część z nich należała do miejscowego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, które było filią żarskiego oddziału. Nie ma żadnych informacji na temat życia religijnego tej grupy. Przeciwnie, wielu z nich pełniło eksponowane funkcje w strukturach władzy.

Wydarzenia marca 1968 r. nie ominęły również Zielonej Góry. W Archiwum Państwowym w Wilkowie znajdują się akta, w których można prześledzić przebieg tamtych wydarzeń. W wyniku antysemickiej nagonki, zapoczątkowanej 28.03.1968 r. na egzekutywie KW PZPR, z samego PZPR i innych stanowisk wyrzucono wielu prominentnych działaczy pochodzenia żydowskiego. Antysemickie masówki przeprowadzono w zielonogórskich zakładach pracy, między innymi „Polskiej Wełnie” i „Zastalu”. Podskórnie istniejący antysemityzm znalazł swobodne ujście w pytaniach robotników kierowanych do władzy. Pytano między innymi: „Dlaczego nie robi się porządku z Żydami w Zielonej Górze, którzy są na stanowiskach?”, „Dlaczego Żydzi zmienili nazwiska w Polsce?”, „Co będzie z pracownikami zajmującymi niższe stanowiska, a są Żydami?” I klasycznie: „Czy jest prawdą, że podwyżka mięsa była wrogim przedsięwzięciem syjonistów?”[1.17].

W wyniku nagonki i niechętnego Żydom „klimatu”, wielu zdecydowało się na wyjazd. Z tym, że w przypadku zielonogórskich Żydów był to najczęściej najpierw pociąg do Warszawy. Niektórych żegnano na peronie stosownymi pieśniami. Rok po marcu 1968 r. w Zielonej Górze było już tylko 29 osób pochodzenia żydowskiego. Rozwiązano TSKŻ i na długi czas Żydzi w Zielonej Górze stali się tematem tabu. Dziś w mieście mieszka około 10 osób mających pochodzenie żydowskie.

Bibliografia

  • Borkowski M., Kirmiel A., Włodarczyk T., Śladami Żydów. Dolny Śląsk, Opolszczyzna, Ziemia Lubuska, Warszawa 2008.
  • Bujkiewicz Z., Dzwonkowski T., Gmina żydowska w Zielonej Górze, „Studia Zielonogórskie” 1996, t. 2.
  • Claudé B., Zur Geschichte der Juden in Grünberg, [w:] Ziemie zachodnie. Polska – Niemcy. Integracja Europejska, Zielona Góra 2001.
  • Schmidt H., Geschichte der Stadt Grünberg, Schlesien, Grünberg 1922.

 

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Schmidt H., Geschichte der Stadt Grünberg, Schlesien, Grünberg 1922, s. 1089.
  • [1.2] Claudé B., Zur Geschichte der Juden in Grünberg, [w:] Ziemie zachodnie. Polska – Niemcy. Integracja Europejska, Zielona Góra 2001, s. 55.
  • [1.3] Schmidt H., Geschichte der Stadt Grünberg, Schlesien, Grünberg 1922, s. 192.
  • [1.4] Claudé B., Zur Geschichte der Juden in Grünberg, [w:] Ziemie zachodnie. Polska – Niemcy. Integracja Europejska, Zielona Góra 2001, s. 61.
  • [1.1.4] Claudé B., Zur Geschichte der Juden in Grünberg, [w:] Ziemie zachodnie. Polska – Niemcy. Integracja Europejska, Zielona Góra 2001, s. 61.
  • [1.5] „Grünberger Wochenblatt” z 23.03.1880, nr 36.
  • [1.6] Sześć kamienic należało do następujących kupców żydowskich: Friedentahla, Hirscha, Cohna, Laskaua, Delfenthala, Pincusa.
  • [1.7] „Grünberger Wochenblatt” 2007, nr 7. Organizacja ziomkowska byłych niemieckich mieszkańców miasta wydaje pismo o tym samym tytule, co dawna gazeta Levysohna – przyp. red.
  • [1.8] Bujkiewicz Z., Dzwonkowski T., Gmina żydowska w Zielonej Górze, „Studia Zielonogórskie” 1996, t. 2, s. 52.
  • [1.9] „Grünberger Wochenblatt“, z 20.04. 1883, s. 47.
  • [1.10] Bujkiewicz Z., Dzwonkowski T., Gmina żydowska w Zielonej Górze, „Studia Zielonogórskie” 1996, t. 2, s. 53.
  • [1.11] Akcja miała charakter ogólnoniemiecki – przyp. red.
  • [1.12] „Grünberger Tageblatt” z 01–02.04.1933, nr 78.
  • [1.13] „Grünberger Tageblatt” z 01–02.04.1933, nr 78.
  • [1.14] Zielona Góra nie miała już swego rabina. Patrz protokoły posiedzeń zarządu gminy: Archiwum Centrum Judaicum w Berlinie, 1,75 A, Gr 7, nr 1 #3351, ark. 152–153.
  • [1.15] Archiwum Centrum Judaicum w Berlinie, 1,75 A, Gr 7, nr 1 #3351, ark. 152.
  • [1.16] List Reinharda Eckerta do Andrzeja Kirmiela z 08.07.2008 r., W zbiorach autora.
  • [1.1.16] List Reinharda Eckerta do Andrzeja Kirmiela z 08.07.2008 r., W zbiorach autora.
  • [1.17] Zwolińska G., W marcowym gąszczu, „Gazeta Lubuska” z 07–08.03.1998, nr 56, s. 5.