Wsłuchuj się w dźwięk słowa Bund. Od „binden” – wiązać – pochodzi ten wyraz. Binden – wiązać – łączyć – zawiązywać – z wielości stworzyć całość, słabe cząsteczki zamienić w siłę.

Nachyl się do serca żydowskiego robotnika: bije spokojnie i mocno. Spójrz w oczy towarzysza: są otwarte i śmiałe. Weź jego rękę: jest silna i twarda. Skąd się to bierze?

Skąd się to bierze, że człowiek, drobny proch na wielkiej pustyni świata, mała kropla w spienionym morzu życia, wrzącego, burzliwego, pełnego tysięcy groźnych niebezpieczeństw, łamiącego całe światy, w proch ścierającego kraje i państwa, niszczącego i topiącego w swych falach niezliczoną ilość ludzkich istnień – skąd się to bierze, że w tej oto wielkiej zawierusze stoi człowiek, którego oczy błyszczą, którego głos jest donośny, który nie boi się burzy?

Spójrz, Towarzyszu, w swe serce, a znajdziesz tam odpowiedź”

(W. Medem, Bund, „Głos Bundu” 1.01.19147, nr 1(15), s. 15).

Do najbardziej znanych założycieli partii zalicza się Arkadego Kremera. Bund został założony jako pierwsza partia robotnicza w Cesarstwie Rosyjskim. Dla jego działaczy, bycie Żydem to nie tylko religia, ale też przynależność do narodu żydowskiego. Od samego początku partia opierała się na trzech filarach: dojkajt (tutejszość), miszpochedikajt (rodzinność), jidyszkajt (żydowskość, to co związane z kulturą i z językiem jidysz). Byli przeciwni budowaniu oddzielnego państwa żydowskiego, stąd Bund od samego początku był w opozycji do organizacji i partii syjonistycznych. Nie popierał też masowej emigracji do Ziemi Izraela. Uważał, że ojczyzna to kraj urodzenia, to każde miejsce na ziemi, gdzie istnieje proletariat, w imieniu którego trzeba toczyć walkę o lepsze jutro.

Podczas rewolucji 1905 r. Bund odegrał znaczną rolę, organizując strajki w Warszawie, Wilnie i wielu innych miastach białoruskich. Wśród postulatów robotników żydowskich znalazło się nie tylko żądanie skrócenia dnia pracy i zalegalizowania związków zawodowych, ale także wprowadzenie autonomii narodowo-kulturalnej dla Żydów. Po rewolucji w szeregach organizacji nastąpił kryzys. Wielu członków Bundu zostało aresztowanych przez władze carskie, inni zdecydowali się na emigrację. W tym czasie do liderów partii zaliczali się: Arkady Kremer, Władimir Medem, Henryk Erlich, Wiktor Alter, Nojach Portnoj, Władimir Kossowski, John (Josef) Mill. W 1915 r. w Bundzie nastąpił rozłam i partia podzieliła się na dwie: polską i rosyjską. Ta druga poparła w 1917 r. rewolucję lutową, ale nie poparła październikowej – dojścia bolszewików do władzy. W 1922 r. rosyjski Bund zakończył działalność jako niezależne ugrupowanie. W latach 30. wielu byłych bundowców na terenie ZSRS stało się ofiarami czystek stalinowskich.

Od chwili zlikwidowania Bundu w Rosji, główny ośrodek partii znalazł się w niepodległej Polsce. Na przekór syjonistom, wspierał rozwój kultury i języka żydowskiego (jidysz), w tym szkolnictwo w tym języku. Wielu członków bundowskich organizacji było nauczycielami powstałej z inspiracji partii Centrale Jidisze Szul Organizacje (Centralna Żydowska Organizacja Szkolna; CISzO), która zorganizowała sieć świeckich koedukacyjnych szkół z językiem jidysz jako językiem wykładowym. Do czołowych działaczy Bundu w czasach II Rzeczypospolitej możemy zaliczyć obok już wyżej wymienionych: Maurycego Orzecha, Szmula Zygielbojma, czy Szlomę Mendelsohna. Hymn Bundu „Di Szwue” (Przysięga) został napisany przez Szymona An-skiego.

Bund jako partia wziął udział w pierwszych wyborach parlamentarnych w niepodległej Polsce, które się odbyły w 1919 roku. W pierwszych wyborach samorządowych w II RP, 160 przedstawicieli Bundu zostało wybranych do rad miejskich. W Warszawie i Łodzi Bund przyciągnął ponad 20 % żydowskich wyborców. Był to stosunkowo dobry wynik. W wyborach parlamentarnych w 1922 r. Bund uzyskał 87 tys. głosów. Jednak głosy były rozproszone w wielu okręgach, więc ostatecznie żaden bundowiec nie wszedł do sejmu. Wpływy partii zaczęły rosnąć wraz z dojściem do władzy Józefa Piłsudskiego 14 maja 1926 r. (przewrót majowy). W kolejnych latach partia kontynuowała swoją działalność, wzmacniając struktury regionalne. Stawała się znaczącą partią na arenie politycznej. W 1936 r. Bund osiągnął sukces w wyborach do kahałów w Warszawie, Grodnie, Lublinie i Piotrkowie. Podczas wyborów do rady miasta Łodzi partia po raz pierwszy zdecydowała się na koalicję. Wspólną listę Bundu, Poalej Syjon-Lewicy oraz Związków Zawodowych poprało ponad 23 tys. głosujących. Dzięki temu 6 przedstawicieli koalicji zasiadło w radzie miasta. Wybory do rady Warszawy w 1938 r., do których Bund poszedł w kolacji z Polską Partią Socjalistyczną, także przyniosły zwycięstwo Bundu. Przedstawiciele tej partii zajęli 17 z 20 miejsc, inni członkowie ugrupowań żydowskich tylko 3. Bundowcy zostali także wybrani do rad 102 innych polskich miast i miasteczek.

Bund zawdzięczał swój sukces wyborczy kilku czynnikom. Ezra Mendelsohn utrzymywał, że wzrost popularności Bundu był wynikiem słabnięcia idei syjonistycznej. Kiedy Anglicy wstrzymali emigrację ludności żydowskiej do Palestyny, dojkajt był jedyną alternatywną ideologią. Z kolei Daniel Blatman wskazywał na wiodącą rolę Bundu w walce z antysemityzmem. W 1936 r. bundowcy zorganizowali strajk generalny w odpowiedzi na pogrom w Przytyku. I to przysporzyło im zwolenników. Wielkie znaczenie miał też rozwój związków zawodowych, w których Bund wykazywał dużą aktywność. Jack Jacobs w książce Bundist Counterculture in Interwar Poland (Syracuse 2009) stwierdził, że wzrost popularności Bundu był wynikiem rozwoju organizacji związanych z partią, takich jak Cukunft (Jugnt Bund „Cukunft” – Związek Młodzieży Robotniczej „Przyszłość”; Cukunft), Skif (Socjalistiszer Kinder-Farband – Socjalistyczny Związek Dziecięcy) czy Morgensztern (Jutrzenka). W ramach tych instytucji, propagowano wśród młodych ludzi socjalizm i świecką kulturę jidysz. Zapoznawano ich też z ideologią i programem Bundu.

Cukunft był spadkobierczynią nielegalnej grupy młodzieży powołanej w początkach XX w. do walki z caratem. W niepodległej Polsce organizacja została podporządkowana Bundowi. Podstawowym jej celem była edukacja młodzieży w duchu socjalizmu. Młodzi ludzie mieli zajęcia nie tylko z zasad socjalizmu, ale także z wychowania seksualnego. Jak wspominała po latach jedna z członkiń Bundu „Uczyliśmy się o Marksie i o stosunkach damsko-męskich”. Ponadto, Cukunft organizował obozy letnie i zimowe, warsztaty teatralne i kursy wieczorne dla młodych robotników. Istniały też paramilitarne grupy Cukunftu (Cukunft-Szturem), które odpierały antysemickie ataki chuliganów. Popularność organizacji rosła z roku na rok. W 1924 r. Cukunft liczył ok. 5500 członków, w 1939 r. – blisko 12 000. Z kolei Skif założony w 1926 r. skupiał dzieci w wieku 10-14 lat. Podobnie jak Cukunft, organizował warsztaty artystyczne, wycieczki, zajęcia sportowe, obozy letnie i zimowe. Starał się dotrzeć nie tylko do uczniów, ale także do dzieci, które nie chodziły do szkół i do „dzieci ulicy”. W 1931 r. Skif liczył prawie 3500 członków, zaś w 1939 r. liczba osób zrzeszonych w tej organizacji osiągnęła 10 tysięcy. Młodzi ludzie regularnie przechodzili ze Skifu do Cukunftu, a następnie zasilali szeregi Bundu. Pośród przedstawicieli Związku wybranych do warszawskiej rady miejskiej w 1938 r. było pięciu dawnych członków Cukunftu.

Morgensztern jako organizacja afiliowana przy Bundzie powstała oficjalnie w 1926 roku. W szczytowej fazie rozwoju należało do niej 8000 członków (w 160 miastach) i była największą organizacją sportową w Polsce. W klubie kładziono nacisk na sporty zespołowe oraz ćwiczenia nie wymagające dużych nakładów finansowych. Odrzucano wszelkie formy rywalizacji. Linię taką wytyczał socjalistyczny światopogląd, w myśl którego kultura fizyczna miała służyć masom robotniczym, a dążenie do rekordów było szkodliwe, ponieważ godziło w zasadę równości. Popularnymi dyscyplinami stały się gimnastyka, biegi i pływanie. Początkowo nie uprawiano piłki nożnej, która uchodziła za burżuazyjną dyscyplinę, i boksu, który był uważany za zbyt brutalny. Jednak z biegiem czasu, widząc popularność tych dyscyplin, kierownictwo klubu zmieniło zdanie. Co istotne, dużą rolę w klubach Morgensztern, zwłaszcza w sekcjach gimnastycznych, odgrywały kobiety. Z ankiety przeprowadzonej w Wilnie w 1927 r. dowiadujemy się, że lokalna gałąź klubu liczyła 152 członków: 50 mężczyzn i 100 kobiet. Choć osoby należące do klubu rzadko wstępowały do Bundu, na pewno wspierały partię swoimi głosami.

Jednym z przejawów działalności społecznej, dążącej do podniesienia świadomości na temat warunków bytowych, higieny, a także zdrowia, było współfinansowanie założonego w 1926 r. Sanatorium im. Władimira Medema dla dzieci chorych na gruźlicę w podwarszawskim Miedzeszynie. Jednocześnie mogło się tam leczyć nawet 350 dzieci. W 1936 r. Aleksander Ford nakręcił film dokumentalny o tej instytucji pt. Mir kumen on (Nadchodzimy), którego oficjalna premiera w Polsce miała miejsce dopiero 31 sierpnia 2017 roku.

Bund miał też swoją organizację kobiecą Jidisze Arbeter-Frojen Organizacje (Organizacja Żydowskich Robotnic; JAF). Na jej czele stała Dina Blond. JAF stawiał sobie za cel nie tylko „uświadomienie klasowe” żydowskich robotnic i żon robotników, ale także pomoc kobietom w wychowaniu dzieci. Zajmował się organizacją przedszkoli, żłobków oraz kolonii dla dzieci. Działaczki JAF propagowały również świadome macierzyństwo. Organizacja nie była jednak tak popularna jak Cukunft, Skif czy Morgensztern. Kobiety pracujące w domu i poza domem po prostu nie miały czasu chodzić na zebrania związkowe. Wiele kobiet też należało bezpośrednio do Bundu. Z reguły nie znajdowały także poparcia mężów dla swojej działalności publicznej.

Większych sukcesów nie odnotowało także bundowskie zrzeszenie studentów Ringen (Ogniwo). Żydzi, którzy studiowali na uniwersytetach, pochodzili zazwyczaj z inteligenckich a nie robotniczych rodzin, i raczej nie interesowali się socjalizmem. Kontrkultura Bundu miała więc pewne ograniczenia.

Nie zmienia to jednak faktu, że rozwój organizacji młodzieżowych i sportowych związanych z Bundem przyczynił się do popularności tej partii. Członkowie i sympatycy tych instytucji chętnie głosowali na Bund w wyborach. Zasilali również szeregi partii. Kontrkultura Bundu - polegająca nie tylko na propagowaniu świeckiej kultury jidysz i zasad marksizmu, ale przede wszystkim uniwersalnej postawy pomocy słabszym – sprawiła, że partia zyskała wielu zwolenników. Bund był partią przede wszystkim ludzi ubogich, żydowskiego proletariatu, drobnych rzemieślników, robotników ciężko pracujących, którzy swoją przyszłość bytową wiązali z Polską.

Swoją działalność na terenie Polski Bund prowadził również w gettach o obozach po wybuchu II wojny światowej. Wśród bojowców powstania w getcie warszawskim znaleźli się członkowie bundowskich organizacji. Również po 1945 r. starano się odbudować Bund w Polsce w powojennych realiach, co zakończyło się fiaskiem i 16 stycznia 1949 r. partia oficjalnie przestała istnieć w Polsce, przy czym nadal prowadziła działalność, m.in. w Australii, Izraelu, Francji czy Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej – w nowych ojczyznach ocalałych z Zagłady bundowców.

Artykuł poprawiony i uzupełniony przez Martynę Rusiniak-Karwat

Bibliografia:

  • Bereś, K. Burnetko, Marek Edelman. Życie. Po prostu, Warszawa 2008.
  • Blatman, Bund, [w:] YIVO Encyclopedia [online] http://www.yivoencyclopedia.org/article.aspx/Bund [dostęp: 13.10.2017].
  • Jacobs J., Bundist Counterculture in Interwar Poland, Syracuse 2009.
  • Pickhan, Pod prąd. Powszechny Żydowski Związek Robotniczy Bund w Polsce w latach 1918-1939, Warszawa 2017.
Drukuj