Cmentarze

Kirkut, kierkow, kierchol – to najpowszechniej używane przez Polaków określenie na cmentarz żydowski. Pochodzi ono od niemieckiego słowa kirchhof – dziedziniec kościelny, miejsce na którym chowano zmarłych. Żydzi najczęściej nazywali cmentarz bejs ojlem, co jest żydowską zniekształconą formą hebrajskiego bet olam – dom świata (wiecznego). Inne hebrajskie nazwy cmentarza to bet moed le-chol chaj, bet chajim – dom życia (wiecznego), bet kwarot – dom grobów.

Jednym z najważniejszych zadań nowo powstającej gminy żydowskiej było uzyskanie miejsca na założenie cmentarza. Posiadanie cmentarza kończyło okres jej organizacji, dawało samodzielność i uniezależnienie od macierzystej gminy. Stara gmina, która za pochówki na swoim terenie pobierała opłaty, niechętnie godziła się na ich oderwanie. Stąd nowe gminy niekiedy przez wiele lat walczyły o autonomię.

Wiele miast posiadało przywilej de non tolerandis Judaeis, jak na przykład Piotrków Trybunalski, Radom, Kielce, Bochnia, Krosno, Jasło, a także całe krainy – Pomorze, Mazowsze, Śląsk. Żydzi wypędzeni ze Śląska powrócili tam dopiero w wieku XVIII. Z Mazowsza zostali wygnani w 1527 i powrócili dopiero w 1768.

Mimo zakazów Żydzi w tego typu miastach mieszkali nielegalnie, prowadzili handel, ale oficjalnie tworzyli gminy i zakładali cmentarze w pobliskich miasteczkach, np. Żydzi piotrkowscy w Rozprzy, radomscy w Przytyku, krośnieńscy w Rymanowie, częstochowscy w Janowie, bocheńscy w Wiśniczu. Ich usytuowanie w mieście zależało nie tylko od żydowskich nakazów religijnych, lecz także od warunków, na jakich zostali przyjęci do miast. Cmentarze mieściły się w murach miasta, nieraz przy synagogach, a z braku miejsca poza murami. Już w średniowieczu władze kościelne nakazywały, aby cmentarze w miastach były położone daleko od kościołów, żeby hałas żydowskich pogrzebów nie przeszkadzał w nabożeństwach. Stąd przeważnie cmentarze żydowskie były położone w przeciwnej stronie miasta niż kościół parafialny.

Cmentarze znajdowały się pod ochroną władcy. W tzw. statucie kaliskim z 1264 r., w przywilejach dla Żydów wielkopolskich księcia Bolesława Pobożnego (w 1334 r. król Kazimierz Wielki rozszerzył je na Żydów całej Polski), w punkcie 13 głoszono: „...Jeżeli Żydzi ze swym zwyczajem kogoś ze swoich zmarłych przewiozą z miasta do miasta lub z prowincji do prowincji albo z jednego kraju do drugiego, postanowimy, aby nasi celnicy niczego od nich nie wymuszali...”, a w punkcie 14 podano: „Jeśliby chrześcijanin w jakikolwiek sposób spustoszył lub najechał ich cmentarz, zarządzamy, aby surowo został ukarany według zwyczaju i praw naszej ziemi, a całe jego mienie, jakkolwiek nazywałoby się, przeszło do naszego skarbca”. Wszystkie zakazy osiedlania się Żydów, a więc i zakładania cmentarzy zostały zniesione dopiero w XIX wieku; w zaborze rosyjskim w 1862 roku.

Cmentarz jest miejscem nienaruszalnym do dnia Sądu Ostatecznego, gdy wszyscy zmarli powstaną z grobów. Jednocześnie jest miejscem nieczystym. Jego teren więc winien być ogrodzony murem lub płotem, a gdy to niemożliwe, jego granice winny być zaznaczane rowem lub wałem ziemnym, stąd jedna z polskich nazw cmentarza żydowskiego – okopisko. Cmentarz, jak podaje Talmud, winien znajdować się co najmniej 50 łokci (ok. 25 m) od najbliższych domów.

We wszystkich gminach żydowskich działały Bractwa Pogrzebowe (aram. Chewra Kadisza, dosłownie Święte Bractwo). Przynależność do Bractwa była uważana za wielki zaszczyt i uznawana za spełnianie micwy (dobrego uczynku). Do obowiązków członka Bractwa należy przebywanie w domu umierającego, wspólne z nim odmawianie modlitw, a po jego śmierci zadbanie o właściwe zorganizowanie tahary (rytualnego oczyszczenia zwłok), wykonanie trumny, uszycie całunu, odprowadzenie do grobu i pogrzebanie. Bractwo oceniało pobożność zmarłego i decydowało o miejscu pochówku, co było powodem częstych konfliktów i pretensji.

Ciało zmarłego winno być pochowane w ciągu 24 godzin od chwili śmierci. Okres ten może być przedłużony, jeżeli jest szabat lub oczekuje się przyjazdu syna zmarłego. Zwłoki zmarłego wynoszono z domu i po ułożeniu na marach lub w karawanie kondukt wyruszał na cmentarz. Po wejściu na cmentarz ciało zmarłego wnoszono do Domu Przedpogrzebowego, do izby, gdzie członkowie Bractwa dokonywali rytualnego obmywania zwłok, zawijali je w całun, umieszczali na marach i przenosili do grobu. Grób musiał być wykopany w dniu pogrzebu i nie mógł być obudowany, gdyż zgodnie ze słowami z Ks. Rdz 3,19 „wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty, bo prochem jesteś i w proch się obrócisz". Ciało zsuwano bezpośrednio do ziemi lub przenoszono do trumny i opuszczano do grobu. Po przykryciu wiekiem zasypywano ziemią, odmawiano Kadisz i po obmyciu rąk wracano do domu zmarłego, gdzie rodzina rozpoczynała żałobę.

Groby na cmentarzach odwiedzane były w rocznicę śmierci zmarłego i w miesiącu elul poprzedzającym żydowski Nowy Rok (Rosz ha-Szana) oraz w święto Jom Kipur. Odmawiano modlitwy, zapalano świece zwane jorcajt [jorcajt w języku jidysz oznacza rocznicę śmierci. Vide hasło tego samego autora w Polskim Słowniku Judaistycznym pod adresem https://www.jhi.pl/psj/rocznica_smierci – przyp. red.] i kładziono na grobie drobne kamyki nawiązując do starożytnej tradycji. Kwiaty pojawiły się dość późno i to głównie na grobach osób ze środowisk asymilowanych.

Na cmentarzach żydowskich w Polsce tradycyjnie tworzono oddzielne kwatery dla kobiet, mężczyzn i dzieci. W kwaterach kobiecych panny i mężatki były chowane oddzielnie. Pobożny nie powinien leżeć obok złoczyńcy. Samobójców chowano pod płotem, a odszczepieńców za płotem. W środowiskach tradycyjnych zwyczaj ten trwał aż do II wojny światowej. Gdy na cmentarzu brakowało miejsca, aby mogły odbywać się następne pochówki z nienaruszalnością poprzednich, nasypywano na stare kwatery dwumetrową warstwę ziemi i w niej składano zwłoki, np. na cmentarzu warszawskim są kwatery, gdzie groby znajdują się w dwóch warstwach.

Ustawianie nagrobków na grobie zmarłego sięga starożytności. Ks. Rdz 35,20 podaje: „A Jakub postawił na jej grobie pomnik. Pomnik ten jest na grobie Racheli po dziś dzień”. Kamienie nagrobne nie tylko zabezpieczały zwłoki przed rozwłóczeniem przez zwierzęta, lecz także wskazywały teren nieczysty dla kohenów. Koheni (hebr. kapłani), potomkowie Aarona, arcykapłani w Świątyni Jerozolimskiej, jedyni mający prawo wstępu w Sądny Dzień do miejsca Świętego Świętych, w którym przechowywano Arkę Przymierza, podlegali nakazowi rytualnej czystości, co zapisano w Ks. Kpł 21,1: „Niech się nikt z nich nie zanieczyści z powodu zmarłego z jego ludu”. Na cmentarzach groby bliskich kohenów umieszczano w pierwszych rzędach, aby nie musieli wchodzić między inne groby. Już w czasach talmudycznych corocznie 15 dnia miesiąca adar pobielano groby wapnem. W epoce średniowiecza przeważyła opinia, że nagrobek jest oznaką szacunku dla zmarłego i uznano postawienie nagrobka w pierwszą rocznicę śmierci za powinność religijną.

Kształt i forma nagrobka zmieniają się w zależności od czasu i miejsca. Wśród Żydów aszkenazyjskich jest to przeważnie pionowa płyta, wykonana z kamienia, drewna, a w XIX w. też i z żeliwa, zakończona prostokątnym, trójkątnym lub półkolistym zwieńczeniem, zwana macewą. Epitafium w języku hebrajskim było umieszczone po stronie wschodniej. Zmarłego chowano twarzą w kierunku Jerozolimy, stąd grób i pomnik jest ustawiony na linii wschód-zachód. Macewą jest często podparta z tyłu blokiem kamiennym o prostokątnym lub półkolistym przekroju, bardzo rzadko zdobionym. Do formy macewy nawiązują głazy narzutowe stawiane na grobach na cmentarzach północno-wschodniej Polski.

Od XVI w. w zwieńczeniu pojawiają się zazwyczaj płasko rzeźbione symboliczne przedstawienia imienia, zawodu, zasług zmarłego lub symbole śmierci, smutku, żałoby. Na XVIII-wiecznych pomnikach liczba symboli i ich wielkość stwarza niekiedy wrażenie, że nie ma już miejsca na epitafium i trudno jest określić, czy są to elementy dekoracyjne, czy symboliczne przedstawienia. Malowanie nagrobków (z reguły dziś nie zachowane) nadaje im dodatkowo niesamowity, wręcz nierealny nastrój.

W Ks. Pwt 5,8 jest powiedziane „Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi", a więc nie wolno umieszczać postaci ludzkich. Twórcy nagrobków omijali ten zakaz poprzez rzeźbienie postaci z ptasią twarzą lub zakrywanie jej ręką czy kapeluszem. Często uciekano się do sytuacji pars pro toto - ręka trzyma dzban, pióro lub świecę.

Dla podkreślenia żydowskiego pochodzenia zmarłego już od starożytności umieszczano na pomnikach takie symbole jak: menorę – siedmioramienny świecznik stojący niegdyś w Świątyni Jerozolimskiej, symbol judaizmu; winne grono – symbol ludu Izraela; lwa – znak pokolenia Judy, który stał się symbolem Izraela po zniknięciu 10 plemion północnych, a od XIX wieku wraz z rozwojem ruchu syjonistycznego umieszczano Gwiazdę Dawida jako symbol Ziemi Obiecanej. Najczęstszym symbolem nagrobków kobiecych są świeczniki, ponieważ kobieta strzeże ogniska domowego i zapala świece w czasie wieczerzy szabatowej.

Tylko na nagrobkach zmarłych mężczyzn umieszcza się symbole, które mogą wskazywać na ich pochodzenie z pokolenia Lewiego: dłonie w geście błogosławieństwa wskazują, że zmarły był z pochodzenia kapłanem, czyli należał do rodu Aarona, którego potomkowie pełnili niegdyś funkcję kapłanów w Świątyni Jerozolimskiej. W diasporze nadal przestrzegali oni przepisów o rytualnej czystości i w niektóre święta błogosławili zgromadzonych w synagodze.

Misa i dzban oznaczały potomków Lewiego, którzy pełniąc służbę w Świątyni między innym obmywali kohenom ręce przed błogosławieństwem. Niektóre imiona zmarłych przedstawiano poprzez umieszczenie zwierząt: lew – Arie, Lejb, Juda; jeleń – Cwi, Hirsz, Naftali; niedźwiedź – Dow, Ber; wilk – Wolf, Zeew, Beniamin; ptak – Cipora, Fajga; gołąb – Jona itd. Umieszczenie płaskorzeźb tych samych zwierząt mogło wiązać się z sentencją z Pirke Awot 5,23 „Bądź silny jak lampart, lekki jak orzeł, rączy jak jeleń, potężny jak lew, aby wypełnić wolę Twego Ojca w niebie”. Księgi to nie tylko symbol zawodu księgarza, ale także uczoności, spełniania religijnego nakazu studiowania Tory i Talmudu. Korona to zwieńczenie Tory, a więc symbol pobożności i uczoności, to także podkreślenie, że zmarły swym życiem zasłużył na otrzymanie korony dobrego imienia (hebr. keter szem tow). Przekrzywiona korona podkreśla, że nieboszczyk był głową rodziny czy gminy i nawiązuje do słów w Ks. Lm 5,15 „Spadła korona z naszej głowy". Na dobroczynność zmarłej czy zmarłego wskazuje umieszczenie skarbonki, często z ręką wrzucającą monetę. Zawód zmarłego symbolicznie pokazywały atrybuty, np. gęsie pióro – sofer przepisujący tekst Tory, lancet – mohel wykonujący obrzezanie, moździerz – aptekarz, wąż Eskulapa – lekarz. Licznie pojawiające się formy roślinne – drzewa, bukiety kwiatów, winna latorośl – mogą być dekoracją, ale też symbolicznym przedstawieniem drzewa życia. Złamane drzewo, kwiaty, świece to symboliczne przedstawienia nagłej śmierci, nagłego przerwania życia. Na nagrobkach żydowskich pojawiają się również symbole przejęte z innych kultur, np. urna, złamana kolumna, gasnąca żagiew, klepsydra, w której przesypują się ziarna życia.

W początkach XIX wieku nakazano Żydom używać nazwisk, wówczas tradycjonaliści umieszczali je po zachodniej, nie wygładzonej  stronie macewy. Na terenach związanych z kulturą niemiecką już w początkach XIX wieku na płytach nagrobnych umieszczano po stronie wschodniej epitafium w języku hebrajskim, po zachodniej w języku niemieckim.

Drugim typem nagrobka są pseudosarkofagi, pojawiające się na cmentarzach w Polsce w XVII wieku. Znane były z cmentarzy wielkich gmin. Ocalały jedynie na krakowskim cmentarzu Remu.

Powstały w połowie XVIII wieku na Podolu chasydyzm znalazł szybko zwolenników w całej Ukrainie i na Białorusi. W końcu XVIII wieku dotarł do centralnej Polski. Stale wzrastała w nim rola cadyków, których wstawiennictwo u Boga trwało również po śmierci. Dlatego ich groby otaczano czcią i składano przy nich prośby i życzenia zapisywane na kartkach zwanych kwitłech. Nad grobami ustawiano drewniane lub ceglane budynki zwane ohelami (hebr. namiot). Do oheli przybywali pielgrzymi, a tradycja ta zachowała się do dziś. Celem pielgrzymek są przeważnie małe miasteczka, w których mieszkali cadycy. W obecnych granicach Polski znamy ohele w 35 miejscowościach [według stanu wiedzy z 2017 r., ohele w różnym stopniu zachowania znajdują się w 77 miejscowościach – przyp. red.]:

  • Aleksandrów Łódzki – Henoch (zm. 1870), Jechiel Danziger (zm. 1894) i jego potomkowie;
  • Bobowa – Salomon Halberstam (zm. 1906);
  • Bochnia – Aszer Meir Halberstam (zm. 1932);
  • Brzesko – Arie Lejbusz (zm.1846) i jego potomkowie;
  • Chrzanów – Salomon Buchner (zm. 1828), Dawid Halberstam (zm. 1894) i jego potomkowie;
  • Cieszanów – Symcha Issachar Halberstam (zm. 1914);
  • Dąbrowa Tarnowska – Mordechaj Dawid (zm. 1843) i jego potomkowie;
  • Dynów – Cwi Elimelech (zm. 1841) i jego potomkowie;
  • Gorlice – Baruch Halberstam (zm. 1906);
  • Góra Kalwaria – Icchak Meir Alter (zm. 1866) i jego wnuk Juda Arie Lejb (zm. 1905);
  • Kock – Menachem Mendel Morgenstern (zm. 1859) i jego potomkowie;
  • Kozienice – Izrael Hepstein, zwany Magid (zm. 1814);
  • Kraków – Samuel Teitelbaum (zm. 1888), Kalman Epstein (zm. 1823) i jego syn Aron (zm. 1881);
  • Kromołów – Izrael Lejb;
  • Lelów – Dawid Biderman (zm. 1814);
  • Leżajsk – Elimelech (zm. 1787) i jego potomkowie;
  • Lublin – Jakub Icchak zwany „Widzący" (zm. 1815), Juda Lejb Eiger (zm. 1888) i jego potomkowie;
  • Łańcut – Naftali Horowic z Ropczyc (1827), Eleazer (zm. 1865);
  • Mszczonów – Aron zięć Menachema Mendla z Warki (zm. 1873);
  • Nowy Sącz – Chaim Halberstam (zm. 1876) i jego potomkowie;
  • Pilica – Pinchas Eliasz Rotenberg (zm. 1903);
  • Przysucha – Jakub Izaak zwany Świętym Żydem (zm. 1813) i jego potomkowie, Simcha Bunam (zm. 1827);
  • Radomsko – Salomon Rabinowicz (zm. 1866) i jego potomkowie;
  • Rymanów – Menachem Mendel (zm. 1815), Cwi Hirsz (zm. 1846);
  • Rzeszów – Cwi Elimelech z Błażowej (zm. 1924) i jego syn Jozue, Abraham Chaim z Połańca (zm. 1919);
  • Sieniawa – Ezechiel Szraga Halberstam (zm. 1898);
  • Skierniewice – Symeon Kalisz (zm. 1925);
  • Sochaczew – Abraham Bornstein (zm. 1910) i jego potomkowie;
  • Tarnobrzeg (Dzików) – Eliezer Horowic (zm. 1860) i jego potomkowie;
  • Tarnów – Arie Lejbusz Halberstam (zm. 1930), Naftali Horowic z Tarnowa (zm. 1931);
  • Tomaszów Lubelski – Józef Grin z Jarczowa (zm. 1839) i jego potomkowie;
  • Trzebinia – Abraham z Trzebini;
  • Warka – Izrael Izaak Kalisz (zm.1848);
  • Warszawa – Jozue z Ostrowi (zm. 1873), Menachem Mendel z Warki (zm. 1868) i jego potomkowie, Emanuel Waltfried z Przedborza (zm. 1865), Jakub Arie Guterman z Radzymina (zm. 1874) i jego potomkowie, Izrael Taub z Modrzyc (zm. 1920), Mordechaj Józef z Radzynia (zm. 1929), Menachem Mendel z Mszczonowa (zm. 1917) i jego potomkowie, Aron Cwi z Białej Rawskiej (zm. 1910), Samuel Weinberg ze Słonima (zm. 1916), Alter Izrael Symeon z Mińska Mazowieckiego (zm. 1932), Józef Rabinowicz z Radomska (zm. 1921), Izaak Morgenstern z Sokołowa (zm. 1939), Elimelech Menachem Mendel ze Strykowa (zm. 1936);
  • Żabno – Izrael Elimelech z Żabna (zm. 1867).

W wieku XIX w związku z prądami asymilacyjnymi na cmentarzach wielkich miast zaborów rosyjskiego i austriackiego, a w zaborze pruskim nawet w małych miasteczkach, pojawiają się formy nagrobków stylowo zbliżone do pomników umieszczanych na cmentarzach katolickich i protestanckich, takie jak kolumny, obeliski, sarkofagi, monumentalne kaplice. Epitafia są pisane nie tylko po hebrajsku, lecz także w języku polskim, niemieckim, rosyjskim, rzadko w jidysz.

Wiek XX dodał rzeźby, przy czym postacie ludzkie są sprowadzone do form kubistycznych (np. A. Ostrzegi). Jednak na większości cmentarzy nagrobki pozostały tradycyjne w formie i treści.

Jaki jest obecny stan zachowania cmentarzy żydowskich?

Z terenów leżących będących obecnie w granicach Litwy, Białorusi i Ukrainy posiadamy tylko wyrywkowe dane. Do najciekawszych zachowanych cmentarzy na Ukrainie należą: Bolechów, Brody, Buczacz, Busk, Delatyn, Halicz, Jabłonów, Kosów, Kuty, Łysiec. Zachowały się tam wapienne i piaskowcowe nagrobki o przepięknej dekoracji i symbolice. Natomiast na Białorusi są nagrobki z polnych kamieni, a nawet z fragmentów kół młyńskich, z prymitywnym liternictwem, bez symboliki. Najlepiej zachowane cmentarze to: Indura, Kamionka, Mir, Wołpa, Zdzięcioł.

Lwów (ukr. Lwiw). Pierwsze wzmianki o starym cmentarzu przy ul. Rapaporta pochodzą z 1414 r., choć wiadomo, że gmina żydowska istniała już w XIV wieku. Cmentarz dla celów grzebalnych został zamknięty w 1855 roku. Powoli popadał w zapomnienie, choć kilkanaście grobów było często odwiedzanych, np. grób Róży Nachmanowicz, zwanej Złotą Różą (zm. 1637); braci Reicesów, męczenników za wiarę spalonych we Lwowie 13.05.1728 r.; rabinów Dawida Halewi (zm. 1667), Jozue Falka (zm. 1614), Jakuba Ornsteina (zm. 1839), Abrahama Kohna (zm. 1848). Niestety, pierwsze prace inwentaryzacyjne na tym cmentarzu przeprowadzono dopiero w 1914 r. pod kierunkiem Majera Bałabana. Podniesiono i odczytano wówczas około 1400 pomników. Najstarszy odnaleziony pomnik pochodził z 1530 roku. Cmentarz został zniszczony w czasie II wojny światowej. Fragmentami pomników wybrukowano liczne lwowskie podwórka; do dziś nie zostały one wydobyte.

Wilno (lit. Vilnius). Według miejscowej tradycji cmentarz na Śnipiszkach naprzeciw Zamkowej Góry został założony w 1487 r., choć najstarszy nagrobek, jaki został opisany (rabina Chajesa), pochodził z 1636. Nagrobki na tym cmentarzu wyróżniały się ciekawą formą przypominającą małe domki. Stały się one wzorcem dla pomników nagrobnych na terenie Litwy i Białorusi. W ohelu w formie pieczary był pochowany Gaon z Wilna (zm. 1797). Według tradycji obok pod drzewem miał być pochowany Walenty Potocki, zwany Ger Cedek, który w połowie XVIII w. przyjął judaizm i za to spłonął na stosie w 1749 roku. Drzewo to marniało, gdy przychodziła bieda na Żydów, a w czasie II wojny światowej uschło. Sam cmentarz został zniszczony w latach 1949–1950. Na jego miejscu znajduje się Pałac Sportu. Prochy Gaona oraz Potockiego zostały przeniesione na cmentarz na Szeszkini. Tu przeniesiono też prochy rabina Grodzieńskiego i ofiar getta wileńskiego.

W obecnych granicach Polski na dzień 31 grudnia 1997 r. posiadamy dane o 1056 istniejących cmentarzach żydowskich [w 2017 r. liczba ta wynosi 1164 – przyp. red.]. Stan ich zachowania jest bardzo zróżnicowany. Jedynie na siedmiu cmentarzach odbywają się pochówki: w Bielsku, Katowicach, Krakowie, Legnicy, Łodzi, Warszawie, Wrocławiu. W Żarach, Szczecinie, Poznaniu na cmentarzach komunalnych zostały wydzielone kwatery żydowskie.

Wiele cmentarzy zostało zniszczonych w czasie okupacji hitlerowskiej. Nagrobków używano, zwłaszcza w małych miasteczkach, do brukowania dróg i ulic. Do dziś nie zostały z nich wydobyte, np. w Baligrodzie, Kępnie, Pułtusku, Sobieniach. W wielu miastach odzyskane fragmenty powróciły na cmentarze jako pomniki-lapidaria np. w Makowie Mazowieckim, Kazimierzu, Opatowie, Przasnyszu, Hrubieszowie, Ostrołęce, Chorzelach, Łukowie, Sandomierzu. Po wojnie opuszczone cmentarze stały się źródłem kamienia budowlanego dla mieszkańców odbudowujących się miast. Władze nie przeszkadzały, a niektórymi zarządzeniami wręcz wspomagały takie działania. Dopiero znowelizowana 18.07.1991 r. ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych zapewniła nienaruszalność cmentarzy wszystkich związków wyznaniowych.

Około 260 cmentarzy zostało po wojnie bezpowrotnie zniszczonych. Umieszczono na nich budynki mieszkalne, urzędy (Kałuszyn, Mielec), dworce autobusowe (Przeworsk, Maków Mazowiecki, Międzyrzec Podlaski – stary cmentarz), baseny (Koło, Leszno), a w najlepszych przypadkach parki i ogródki zabaw.

Około 400 cmentarzy to puste miejsca bez nagrobków zarośnięte najczęściej krzewami i drzewami. W wielu województwach [podział administracyjny sprzed 1999 r. – przyp. red.] – chełmskie, bialskopodlaskie, bydgoskie, leszczyńskie, toruńskie, konińskie – na żydowskich cmentarzach prawie nie ma już nagrobków. Jedynie w woj. konińskim w miejscach, gdzie były cmentarze, ustawiono głazy narzutowe i tablice z brązu z informacją o ich dawnym przeznaczeniu. Na pozostałych 400 cmentarzach zachowały się jeszcze pomniki nagrobne, w bardzo różnej ilości. Tylko na około stu cmentarzach liczba ich przekracza sto sztuk.

Około 180 cmentarzy jest obecnie wpisanych do rejestru zabytków, choć to nie znaczy, że są w należytym stanie zachowania. Z jednej strony wpisano niektóre cmentarze, gdzie nie ma nagrobków, a z drugiej – nie wpisano cmentarzy z pomnikami XVIII-wiecznymi jak Baligród, Lutowiska, Oleszyce, Przedbórz, Tomaszów Lub., Trzciel, Wielowieś [stan z początku XXI w. – przyp. red.].

Nagrobki sprzed 1800 r. zachowały się na 60 cmentarzach. Najstarsze pochodzą ze Śląska (Wrocław, Świdnica) i odnalezione zostały przy pracach budowlanych w XIX i XX wieku. Wrocławskie nagrobki umieszczone przy murze XIX-wiecznego cmentarza przy ul. Ślężnej pochodzą z 1203, 1246, po 1240, 1343, 1345 roku [Nagrobek z 1203 r. znajduje się obecnie w Muzeum Historycznym we Wrocławiu, a nagrobek z 1246 r. – w Muzeum Archeologicznym – przyp. red].  Świdnickie – z 1362, 1371 i 1382 r. – umieszczono w miejscowym Muzeum Kupiectwa.

Cmentarze, gdzie zachowały się pomniki począwszy od XVI wieku, znajdują się w miastach: Lublin (ul. Kalinowszczyzna, najstarszy z 1541), Szczebrzeszyn (najstarszy z 1545), Lesko (najstarszy z 1548), Kraków (Remu, ul. Szeroka, najstarszy z 1553).

Pomniki XVII-wieczne zachowały się na cmentarzach w miastach: Leszno (z 1601, lapidarium przy muzeum w domu przedpogrzebowym), Olkusz (z 1609, w konserwacji), Biała Prudnicka (z 1622), Pińczów (z 1622, wmurowany w mur przy synagodze), Chęciny (z 1638), Wiśnicz (z 1667), Cieszyn (z 1686, stary cmentarz, ul. Haźlaska), Sieniawa (z 1686).

Pomniki nagrobne z XVIII wieku istnieją na 38 cmentarzach w miastach: Opatów (1707, lapidarium), Międzyrzec Podlaski (1708, w murze nowego cmentarza), Tarnów (1708), Przedbórz (1708), Baligród (1716), Krotoszyn (1722, muzeum), Wielowieś (1722), Tomaszów Lub. (1724), Lubaczów 1726), Mikołów (1726), Kromołów (1730), Pełczyce (1736), Tykocin (1739), Nowy Żmigród (1742), Skwierzyna (1746), Krynki (1750), Bytom (1750, lapidarium na nowym cmentarzu), Mirosławiec (1752), Szczecinek (1756, muzeum), Debrzno (1758), Dobrodzień (1759), Józefów, Biłgoraj (1762), Krzepice (1763), Oleszyce (1767), Miejsce (1768), Miłocice (1769), Przysucha (1771), Przytyk (1771), Biskupice (1772 ?), Mszczonów (1772), Głogów (1776, muzeum), Trzciel (1776), Człopa (1777), Cieszowa (1775), Poznań (1780, lapidarium na cmentarzu komunalnym), Gdańsk (1786), Trzemeszno Lub. (1786), Russocice (1789), Węgrów (1789, lapidarium), Janów koło Częstochowy (1791), Jeleniewo (1788), Biała Rawska (1791), Suraż (1792), Piotrków Tryb. (1794), Lutowiska (1796), Wola Michowa (1796), Choroszcz (1797), Rzeszów (lapidarium na nowym cmentarzu).

Lublin. Cmentarz jest położony na wzgórzu zwanym „Grodzisko" przy ul. Siennej (obecnie wejście od ul. Kalinowszczyzna). W 1555 król Zygmunt August potwierdził jego przekazanie Żydom. Przetrwał mimo częstych dewastacji w kolejnych wojnach. Został zamknięty do celów grzebalnych w początkach XX wieku. Przy obecnym wejściu, na wzgórzu, znajduje się najstarszy zachowany nagrobek na grobie wybitnego talmudysty Jakowa Kopelmana (zm. 1541). Obok został pochowany kantor Abraham syn Uszaja (zm. w 1543). W niedalekiej odległości są nagrobki na grobach rektora lubelskiej jesziwy rabina Szaloma Szachny (zm. 1558). Są to wysokie wapienne płyty z hebrajskim epitafium, bez jakichkolwiek ornamentów czy symboli. Obok został pochowany najsłynniejszy cadyk z przełomu XVIII/XIX w. Jaków Icchak Hurwic zwany Widzącym (hebr. Choze) (zm. 1815). Grób jest często odwiedzany przez wiernych, którzy składają tu swe prośby i zapalają świece. W tyle znajdują się pomniki z początków XIX w. o ciekawej ornamentacji i symbolice. Na szczycie wzgórza wśród drzew znajduje się grób rabina Szlomy Lurii zwanego Maharszalem (zm. 1573), pierwszego rektora lubelskiej jesziwy. Fragmenty jego nagrobka zostały dopiero niedawno odnalezione. Ocalało też kilka XVII-wiecznych nagrobków stylistycznie podobnych do pomników na cmentarzu Remu w Krakowie, wykonanych prawdopodobnie w warsztatach w Pińczowie z tamtejszego kamienia.

Kraków. Cmentarz Remu na Kazimierzu powstał w 1551 przy synagodze, w której modlił się Mojżesz Isserles zwany Remu. Został zamknięty do celów grzebalnych w 1800. Opuszczony cmentarz pomału ulegał zapomnieniu. Dbano jedynie o kilkanaście grobów znakomitych rabinów, a przede wszystkim o grób Remu (zm. 1572), który do dziś jest miejscem pielgrzymek z całego świata. W 1959 w ramach prac konserwatorskich pod niewielką warstwą ziemi odkryto ponad 700 nagrobków, prawdopodobnie ukrytych jeszcze w XVII-XVIII w. Nagrobki w formie macew i pseudosarkofagów ustawiono w rzędach, a drobne fragmenty wmurowano w mur otaczający cmentarz. Obok grobu Remu zachowały się groby jego najbliższych: babki Gitli (zm. 1552), ojca Izraela (zm. 1568), żony Goldy (zm. 1552 córki lubelskiego rabina Szaloma Szachny). W głębi cmentarza zachowały się nagrobki Izaaka Jakubowicza, kupca i fundatora synagogi Ajzyka (zm. 1653), kabalisty rektora jesziwy, Natana Spiry (zm. 1633), oraz kabalisty Mordechaja Saby zwanego Singer (zm. 1576), lekarza i uczonego rabina w Kairze i Poznaniu Eliezera Aszkenazego (zm. 1585), rabina Krakowa Joela Sirkesa zwanego Bach (zm.1640), rabina w Wiedniu, Pradze i Krakowie Jomtow Lipmana Hellera (zm. 1654), lekarza Zygmunta Starego Samuela syna Meszulama (zm. 1552), męczennika za wiarę Michaela Calahorę (zm. 1663) spalonego na stosie za rzekome bluźnierstwa przeciw chrześcijaństwu.

Warszawa. Cmentarz przy ul. Okopowej jest uważany za panteon Żydów polskich. Założony w 1806. Na powierzchni ok. 33 ha w 100 kwaterach spoczywa ponad 200 tys. osób. Obok takich rabinów jak Szlomo Lipszyc (zm.1839), Ber Meisels (zm. 1870), Abraham Perlmutter (zm. 1930), są groby pisarzy żydowskich Icchaka Lejba Pereca (zm. 1915), Szlomo An-skiego (zm. 1920), aktorów Ester Rachel Kamińskiej (zm. 1925), Abrahama Morewskiego (zm. 1964). Pochowany jest wydawca Samuel Orgelbrand (zm. 1868), finansista, założyciel szkoły technicznej Hipolit Wawelberg (zm. 1901), matematyk i astronom Chaim Zelig Slonimski (zm. 1904) dziad poety Antoniego Słonimskiego, księgarz Bernard Lessman (zm. 1878) dziad pisarzy i poetów Bolesława Leśmiana i Jana Brzechwy, Ludwik Zamenhof (zm. 1917) twórca języka esperanto, historyk Szymon Askenazy (zm. 1935). Są groby skarbnika Rządu Narodowego podczas powstania styczniowego Henryka Wohla (zm. 1907), twórcy PPS Feliksa Perlq (zm. 1927), członka Organizacji Bojowej PPS Barucha Szulmana (zm. 1906), przywódców Bundu Josifa Michalewicza (zm. 1928), Bronisława Grossera (zm. 1912), porucznika I Brygady Legionów Bronisława Mansperla (zm. 1915). Czas wojny to masowe, bezimienne groby mieszkańców getta, symboliczne grobów powstańców getta Abraszy Bluma (zm. 1943) i Michała Klepfisza (zm. 1943), a także indywidualne groby profesora Majera Bałabana (zm. 1942) i przewodniczącego Judenratu Adama Czernia-kowa (zm. 1942). Na współczesnych kwaterach spoczywają pisarze Julian Stryjkowski (zm. 1996), Bogdan Wojdowski (zm. 1994), historycy Marian Małowist (zm. 1988), Chone Shmeruk (zm. 1997), aktor Michał Szweilich (zm. 1995). Pomniki nagrobne są wybitnymi dziełami takich rzeźbiarzy jak Abraham Ostrzega, Henryk Kuna, Mieczysław Lubelski, Natan Rapaport.

Łódź. Miasto, które w ciągu pół stulecia stało się jednym z największych ośrodków przemysłu włókienniczego w Europie. Szybkie i wielkie kariery, także Żydów, uwidoczniły się nie tylko w fabrykanckich pałacach, ale i na cmentarnych pomnikach. Stary mały cmentarz przy ul. Wesołej, założony w 1811, szybko został wypełniony grobami i rozpoczęto poszukiwania nowego. Epidemia cholery w 1892 zmusiła władze rosyjskie do zezwolenia na jego otwarcie. Nowy cmentarz powstał na Batutach przy ul. Brackiej. Dziś jego obszar wynosi 40,5 ha i jest miejscem spoczynku około 180 tys. Żydów. Blisko kwater zwanych cholerycznymi (około 700 mogił ze skromnymi nagrobkami) w 1896 wzniesiono wielki Dom Przedpogrzebowy projektu Adolfa Zeligsona, ufundowany przez rodzinę Konsztadtów. Po przekroczeniu imponującej bramy widoczne jest w głębi mauzoleum przemysłowca Izraela Poznańskiego; podobno jest to największy nagrobek żydowski na świecie. Wybudowany został w latach 1903-1905 według projektu Adolfa Zeligsona z szarego granitu, marmuru, żeliwa. Kopułę od wewnątrz pokrywa mozaika wykonana przez A. Salviatiego z Wenecji. Wewnątrz stoją sarkofagi z czerwonego marmuru Izraela Poznańskiego (zm. 1900) i jego żony Leonii z domu Hertz (zm. 1914). Niemniej wystawne są pomniki innych rodzin fabrykanckich: Prussaków, Barcińskich, Jarocińskich, Silbersteinów. Pomniki nagrobne wykonane z najcenniejszych kamieni budowlanych z całej Europy, a w formach bliższe pomnikom nagrobnym Berlina i Wrocławia niż tradycyjnych nagrobków na ziemiach dawnego zaboru rosyjskiego i austriackiego. Na południe od głównej alei mieści się tak zwane Pole Gettowe. Tu w latach 1940–944 pochowano około 43 tys. osób. W czasie wojny groby oznaczano małymi słupkami. Blisko muru przy bramie wejściowej widoczne są puste doły – miejsce przygotowane dla ostatnich więźniów getta, którzy w liczbie 877 doczekali wyzwolenia.

Wrocław (niem. Breslau). Związany z kulturą Żydów niemieckich jest cmentarz zachowany przy ul. Ślężnej. Po najstarszym cmentarzu żydowskim położonym za Bramą Oławską zachował się nagrobek Dawida syna Szar Szaloma zmarłego w 1203 i kilka nagrobków z XIV w (obecnie wmurowane w mur cmentarza na Ślężnej [a także w ekspozycji Muzeum Historycznego we Wrocławiu oraz Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu – przyp. red.]). Wypędzeni w 1345 r., wrócili Żydzi do miasta dopiero w XVII w., a zezwolenie na założenie cmentarza otrzymali w 1760 r. (ul. Gwarna, przy dworcu kolejowym, zniszczony w latach 50. XX w.). Cmentarz przy ul. Ślężnej został założony w 1856, a jego obszar wynosi 4,6 ha. Gmina żydowska we Wrocławiu była jedną z największych w Niemczech. Udział Żydów wrocławskich w życiu politycznym, kulturalnym, społecznym XIX-wiecznych Niemiec był znaczny, o czym świadczą groby osób pochowanych na tym cmentarzu: Ferdinand Lassalle (zm. 1864) założyciel pierwszej partii robotniczej w Niemczech, historyk Heinrich Graetz (zm. 1891), prof. histologii Leopold Auerbach (zm. 1897), prof. anatomii Gustaw Born (zm. 1900) ojciec fizyka laureata nagrody Nobla Maxa Borna, prof. okulistyki Herman Cohn (zm. 1906) ojciec pisarza Emila Ludwiga, kupiec Siegfried Haber (zm. 1920) ojciec chemika laureata nagrody Nobla Fritza Habera, pisarka Friederike Kempner (zm.1904), malarka Clara Sachs (zm.1921), rodzice Edyty Stein – świętej kościoła katolickiego (zm. 1942 w Auschwitz), handlowiec Henryk Toeplitz z Warszawy (zm. 1891) – mecenas Stanisława Moniuszki. Potężne przyścienne groby rodzinne wybudowano w modnych stylach neoromańskim, neogotyckim, neorenesansowym, neomauretańskim. Znajdujemy też liczne ciekawe przykłady sztuki secesyjnej. Do wzniesienia nagrobków używano nie tylko kamienia z Sudetów, ale również marmurów włoskich, granitów skandynawskich, labradorytów wołyńskich.

Także inne cmentarze, choć nie należą do najważniejszych gmin, warte są odwiedzenia, gdyż pozwalają poznać piękno żydowskiej sztuki nagrobnej w Polsce. Są to zwłaszcza cmentarze w Cieszynie, Krzepicach, Lesku, Łowiczu, Mszczonowie, Prztyku, Szczebrzeszynie, Szydłowcu, Tarnowie.

Na wielu cmentarzach żydowskich, w lasach i w gettach odbywały się egzekucje Żydów. Po wojnie na ich mogiłach ocaleni z Zagłady Żydzi wystawili skromne pomniki pamięci.

W latach 60. na terenach obozów zagłady władze państwowe wzniosły potężne pomniki, ale często pomijano informację, kto tam zginął, używając ogólnego sformułowania „ofiary hitleryzmu". Napisy zostały zmienione dopiero w końcu lat 80. Pomnik w Bełżcu to dzieło Stanisława Strzyżyńskiego i Jarosława Olejnickiego, w Birkenau dzieło Pietro Cascella, Jerzego Jarnuszkiewicza, Juliana Pałki i Giorgio Simonciniego, w Chełmnie nad Nerem dzieło Jerzego Stasińskiego i Jerzego Buszkiewicza, na Majdanku dzieło Wiktora Tołkina i Janusza Dembeka, w Sobiborze dzieło Mieczysława Weltera, w Treblince dzieło Franciszka Duszenki, Adama Haupta i Franciszka Strynkiewicza.

W latach 90. w wielu miastach na cmentarzach, jak i miejscach gdzie stały synagogi, zostały wzniesione pomniki pamięci Żydów zamordowanych w czasie II wojny światowej z inicjatywy Żydów ocalonych z Holokaustu oraz ich potomków żyjących w Izraelu i Stanach Zjednoczonych.

Jan Jagielski

  • Cmentarze żydowskie, Studia z dziejów kultury żydowskiej w Polsce, red. J. Worończak, Wrocław 1995, t. 2.
  • Hońdo L., Stary żydowski cmentarz w Krakowie. Historia cmentarza. Analiza hebrajskich inskrypcji, Kraków 1999
  • Jagielski J., Przewodnik po cmentarzu żydowskim w Warszawie przy ul. Okopowej 49/51, zeszyt I, II, III, Warszawa 1995-1996.    
  • Za: Tomaszewski J., Żbikowski A., Żydzi w Polsce. Dzieje i kultura. Leksykon, Warszawa 2001.
Drukuj