Podczas drugiej wojny światowej Niemcy utworzyli w Kamieńcu Litewskim getto. Jak podaje G. S. Musewicz w książce "Narod, katoryj żił sriedi nas", początkowo funkcjonowały dwie "dzielnice żydowskie". Małe getto znajdowało się w rejonie ulic: ul. Sz. Asza, ul. Brzeskiej, dawnej ul. Głębokiej, ul. Polnej (obecnej ul. Gogola). Drugie - duże - getto powstało przy ulicach: ul. Kobryńskiej (obecnej ul. Biełowa), ul. Litewskiej (obecnej ul. Piwnienko), ul. Małej, ul. Krótkiej, ul. Podrzecznej (obecnej ul. Nabiereżnej), ul. Wąskiej (obecnej ul. Średniej), ul. Bóżniczej i Zamkowej. W dniu 1 stycznia 1942 r. wszyscy Żydzi zostali przesiedleni do jednego, wspólnego getta, które zajmowało obszar od wieży, przy ul. Zamkowej, ul. Podrzecznej (obecnej ul. Nabiereżnej), ul. Litewskiej (obecnej ul. Piwnienko), ul. Smoczej, ul. Kobryńskiej (obecnej ul. Biełowa). Na tym niewielkim obszarze Niemcy stłoczyli około 450 żydowskich rodzin. W jednej izbie nierzadko przebywało dziesięć i więcej osób. Dużym problemem był nie tylko brak żywności, ale także niedostatek wody. Początkowo istniała możliwość przekraczania granic getta. Później getto zostało zamknięte, co jeszcze bardziej pogorszyło i tak tragiczną sytuację jego mieszkańców.
Teren getta otoczono ogrodzeniem z drutu kolczastego o wysokości sięgającej 2.6 m, z trzema bramami. W nocy ogrodzenie było oświetlane przez latarnie. Wokół drutów kolczastych systematycznie krążyły patrole policji.
Żydzi zmuszani byli do katorżniczych prac przymusowych na rzecz okupanta. Część robotników została wysłana do Wołkowyska, gdzie pracowali przy remoncie dworca kolejowego. Po zakończeniu robót wszyscy robotnicy z Wołkowysku trafili do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.
Na przełomie maja i czerwca 1942 r. na uroczysku Rowiec naziści rozstrzelali około 140 Żydów z Kamieńca.
Uwięzieni w getcie podejmowali próby ucieczek. Dużej grupie Żydów udało się zbiec, jednak ze względu na trudności z przetrwaniem, większość z nich powróciła do getta. Próbę ucieczki podjął Żyd Pinia, ale został wydany Niemcom przez wójta wsi Muryny Wielkie. Z getta wydostał się również doktor Noachim Goldberg wraz z córką i synem (żona Goldberga została w getcie). Uciekinierzy schowali się w wiosce Smugi, jednak zostali wydani miejscowej policji i rozstrzelani w pobliżu wsi Dmitrowicze.
Getto w Kamieńcu funkcjonowało do listopada 1942 r. Po akcji likwidacyjnej kamienieccy Żydzi zostali deportowani do Wysokiego, skąd później wywieziono ich do obozów w Treblince i Oświęcimiu.
Z kamienieckiego getta ocalały tylko dwie osoby: Dora Galpieryna i Gedalia Goldring. Dora została ukryta przez miejscowa ludność, a Gedalia został skierowany do naprawy stacji w Wołkowysku, a stamtąd do KL Auschwitz. Udało mu się przeżyć i po wyzwoleniu obozu wyemigrował do Ameryki.
Ofiary getta w Kamieńcu upamiętnia dziś monument, ustawiony przy ul. Biełowa dzięki staraniom Związku Gmin Żydowskich Białorusi, Fundacji Simona Marka Lazarusa, Fundacji Rodzinnej Milesa i Marilyn Kletter oraz Fundacji Rodzinnej Warrena i Beverly Geisler. Na pionowej płycie z czarnego marmuru wyryto napis w językach białoruskim, angielskim i hebrajskim o treści: "Na wieczną pamięć ofiar Holocaustu. Pamięci Żydów, więźniów nazistowskiego getta w Kamieńcu w latach 1941-1942".
