Jedyny zachowany kompleks fabryczny przy ul. Włókienniczej i Cześtochowskiej to przylegające do siebie tereny dwóch dawnych przedsiębiorstw: fabryki Chany Marejn oraz fabryki Wolfa Zilberblatta. Hale, mieszczące niegdyś tkalnie, przędzalnie, kotłownie i zgrzeblarnie, a także budynki administracyjne, powstały w 1892 roku.

Zakłady powstały na polu, należącym do końca XIX w. do rolnika ze wsi Białostoczek Marcina Rutkowskiego, zakupionym przez za 300 rubli przez Szejnę Zilberblatta. Niebawem część działki objął syn Szejny – Wolf Zilberblatt. Właściciele wybudowali bliźniacze kamienice mieszkalne, zaciągnęli także kredyt na sumę 17,2 tys. rubli, za który zbudowali tkalnie i wyposażyli je w nowoczesne krosna.

W 1907 r. fabryka Wolfa Zilberblatta zatrudniała 34 robotników. W kolejnych latach wybudowano przędzalnię, tkalnię i kotłownię z pomieszczeniem na maszynę parową. Po I wojnie światowej zmieniono formę własności na spółkę pod nazwą „Wolf Zilberblatt i Synowie”.

Tymczasem Szejna Zilberblatt już w 1904 r. sprzedał swój udział małżeństwu Srulowi Izraelowi i Chanie Marejnom. Ta fabryczka była niewielka, składała się z przędzalni i budynku mieszkalnego; zatrudnienie wynosiło początkowo tylko 13 robotników. W 1906 r. po śmierci Srula jedyną właścicielką fabryki została Chana Marejn. Z wojny światowej zakład wyszedł bez uszczerbku, a w 1922 r. „Fabryka Sukna i Kołder” Chany Marejn zatrudniała już 90 pracowników. W latach 30. XX w. fabrykę przejął syn Chany – Chaim Marejn. Wykupił także akcje spółki Zilberblatta. W rękach Marejnów zjednoczone zakłady rozwinęły się; dobudowano przędzalnię i jeszcze jedną kotłownię. W 1938 r. fabryka zatrudniała 142 osoby. Była wówczas ósmą co do wielkości fabryką w mieście.

Po wkroczeniu Sowietów do Białegostoku fabryka funkcjonowała nadal jako państwowy „zespół fabryczny nr 23”. Także pod okupacją niemiecką, gdy zakłady znalazły się na ternie getta, działalność kontynuowano, a robotnicy otrzymywali przepustki uprawniające do przejścia przez dzielnicę żydowską. Wiosną 1944 r. wycofujące się wojska niemieckie planowały wysadzenie zakładów; zdążono nawet zdemontować maszyny. Jednak kompleks przetrwał, a już pod nową władzą, w lipcu 1944 r., maszyny zainstalowano na powrót i wznowiono produkcję.

W 1946 r. fabrykę upaństwowiono, przemianowując na Państwowe Zakłady Przemysłu Wełnianego nr 34. W latach 50. XX w. przedsiębiorstwo weszło w skład Białostockich Zakładów Przemysłu Wełnianego im. Sierżana. Dawna fabryka Zilberblattów i Marejnów pracowała aż do 1986 r.[1.1].

Obecnie budynek dawnej przędzalni (ul. Częstochowska 14) pełni funkcje handlowo-usługowe.

 

Print
Footnotes
  • [1.1] Żmijewska M., Królestwo włókienników, „Gazeta Wyborcza – Białystok” 2006, nr 255