Baranowicka gmina żydowska powstała stosunkowo późno. Do XIX w. miejscowość była tylko niewielką osadą; nie ma żadnych informacji o mieszkających w niej Żydach. Jednak w II połowie XIX w., dzięki szybkiemu rozwojowi gospodarczemu związanemu z budową linii Moskwa – Brześć i Lipawa – Romny, kształtujący się węzeł kolejowy przyciągnął wielu żydowskich kupców, handlarzy i rzemieślników, którzy stopniowo zasiedlili centrum. W 1897 r. Żydzi stanowili już prawie połowę mieszkańców Baranowicz – 2171 z 4692 osób.

Zgodnie z tzw. prawami majowymi z 1882 r. Żydzi nie mogli jednak przebywać w miejscowości na stałe; obowiązywał ich bowiem zakaz osiedlania się poza miastami – Baranowicze długo były formalnie wsią, a później miasteczkiem. Ograniczenie to zniesiono dopiero ustawą z 9 grudnia 1903 roku. Żydzi otrzymali wówczas prawo wolnego zamieszkiwania w miejscowości, dzięki czemu ich społeczność mogła nadal się rozwijać.

Na początku XX w. rabinem Baranowicz i Rozwadowa był Szymon Szapiro. W 1913 r. w miasteczku znajdowało się 10 synagog. Rosnąca gmina żydowska przyciągnęła chasydów – zwolenników dynastii słonimskiej, a także stolińskiej i kojdanowskiej.

Baranowicka wspólnota wspierała różne stowarzyszenia filantropijne. W latach dziewięćdziesiątych XIX w. żydowscy żołnierze, którzy służyli w garnizonie wojskowym w miasteczku, mogli otrzymywać koszerne pożywienie.

Życie społeczne i polityczne Żydów było dość intensywne. W mieście z rozwijającym się przemysłem zwolenników zyskał sobie Bund. Jego miejscowy oddział, założony w 1904 r., organizował walkę robotników o polepszenie warunków pracy.

Przed I wojną światową Żydzi odgrywali ważną  rolę w baranowickim życiu gospodarczym. Należały do nich różne zakłady przemysłowe w miasteczku. Właścicielami młynów byli Wajnberg, Szymszewicz i Lewin, handlem hurtowym zajmowali się Szulajner, Myszkin, Liwszyn, Segalowicz, Sztejberg i inni. Żydzi prowadzili też duże sklepy (Rabinowicz) oraz fabryki (Goldberg, Bruk i in.).

Społeczność żydowska ucierpiała podczas działań wojennych w 1915 roku. Część mężczyzn powołano wówczas do armii rosyjskiej, a część musiała opuścić Baranowicze i przenieść się na wschód. Napięcia społeczne w regionie i zmiana władzy w mieście wywołały strach wśród Żydów. Podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r. w Baranowiczach nie było pogromów,  ustępujące wojska polskie urządzały je jednak w pobliskich miasteczkach – Horodzieju i Stołpcach.

Wraz z nastaniem pokoju i ustaleniem granicy żydowskie życie duchowe, gospodarcze i społeczne Baranowicz zaczęło się odradzać. Miejscowi Żydzi mogli uczestniczyć w zarządzaniu miastem i jego gospodarką – w okresie międzywojennym zasiadali w miejskim magistracie. W 1919 r. Pinchas Kapłan został zastępcą burmistrza.

W 1921 r. w Baranowiczach mieszkało już 6605 Żydów, co stanowiło 57,5% ludności miasta. W okresie międzywojennym w miasteczku działały żydowskie stowarzyszenia pomocy: Linas Hacedek, Bikur Cholim, HIAS (Hebrew Immigrant Aid Society) oraz inne. Międzynarodowe organizacje żydowskie, takie jak The Joint Distribution Committee, udzielały Żydom kredytów.

W latach dwudziestych w mieście działało blisko 10 żydowskich banków i towarzystw kredytowych. Kryzys finansowy lat trzydziestych silnie uderzył w polski system bankowy. W kraju pogarszała się sytuacja walutowa i następował odpływ kapitału za granicę. Ten spadek gospodarczy przetrwały jedynie żydowski bank Aguda i jedno towarzystwo pożyczkowe.

Część baranowickich Żydów zajmowała się drobnym rzemiosłem i handlem. Była też grupa rzemieślników i robotników, którzy pracowali w różnych przedsiębiorstwach. Oprócz tego w mieście wyodrębniła się żydowska inteligencja: prawnicy, inżynierowie, lekarze. Żydzi w Baranowiczach angażowali się w działalność polityczną. Wraz z modernizacją społeczeństwa zmniejszały się wpływy kręgów ortodoksyjnych na życie wspólnoty. Część ludności żydowskiej popierała ruch syjonistyczny, który w mieście reprezentowały organizacje He-Chaluc, Poalej Syjon, Ceirej Syjon. Na farmie „Szachrija” uczyli się młodzi ludzie, którzy planowali wyjazd do Palestyny. Organizacje zintensyfikowały działalność po zakończeniu I wojny światowej. W latach dwudziestych w Baranowiczach działały Ha-Szomer ha-Cair (od 1924 r.) oraz He-Chaluc ha-Mizrachi (od 1927 r.), a także koło Betaru, które posiadało obóz treningowy w pobliżu miasta. Silną pozycję miał również miejscowy oddział Bundu. W latach trzydziestych organizował on protesty przeciwko wystąpieniom antysemickim, w przeciw pogromom. Część ludności żydowskiej należała do polskich partii politycznych, m.in. do Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), a także nielegalnych komórek Komsomołu i Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi.

W Baranowiczach istniał szpital żydowski. Wiele działań w zakresie upowszechniania higieny podejmowało Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej w Polsce. W latach trzydziestych jego baranowickim oddziałem kierował dr Lejba Nachumowski[1.1].

Miejscowa społeczność żydowska posiadała swoją prasę w języku jidysz, odzwierciedlającą zróżnicowane poglądy społeczeństwa. Od 1928 do 1939 r. ukazywało się tutaj 6 tygodników, wśród nich „Baranowiczer Kurier”.

Prowadzono również aktywne życie religijne. Osoby wyznania mojżeszowego stanowiły w międzywojniu 43,3% mieszkańców. W latach dwudziestych w Baranowiczach istniało 11 synagog. Dzięki jesziwie, która cieszyła się dużą popularnością, miasto stanowiło jeden z uznanych ośrodków tradycyjnego kształcenia żydowskiego.

W czasie kryzysu gospodarczego na przełomie lat 20. i 30 XX w. poziom bezrobocia w Baranowiczach był wysoki. W wyniku zamknięcia zakładów przemysłowych i zwolnień pracowników wiele rodzin żydowskich pozostało bez źródła dochodu. W 1933 r. Żydzi stanowili mniej więcej połowę bezrobotnych zarejestrowanych w mieście[1.2]. Dlatego niektórzy emigrowali do Palestyny oraz w inne części świata, nie ma jednak na ten temat dokładnych informacji.

Przed II wojną światową w Baranowiczach mieszkało ok. 12 tys. Żydów.

Po hitlerowskiej agresji na Polskę żydowscy uchodźcy skierowali się na wschód, na tereny które niebawem zajął Związek Radziecki. Ludzie w obawie przed Niemcami osiedlali się zwłaszcza w miejscowościach przygranicznych. Na skutek przeludnienia pojawiły się problemy z zaopatrzeniem w produkty spożywcze i z zatrudnieniem. Również do Baranowicz przybyło wielu Żydów z innych części kraju. Po 1939 r. mieście przebywało 15 tys. osób wyznania mojżeszowego. Znalazł się wśród nich również I. Fater, badacz muzyki żydowskiej. W 1941 r. został on jednak aresztowany przez władze sowieckie i zesłany do Azji Środkowej.

Po ustanowieniu w Baranowiczach administracji sowieckiej życie społeczne wspólnoty żydowskiej stopniowo likwidowano. Zakazano działalności stowarzyszeń i partii politycznych. Działacze organizacji religijnych i młodzieżowych grup syjonistycznych wyjechali do Wilna, które Sowieci przekazali Litwie. Dzięki temu mogli później wyemigrować do Palestyny. Na terenach zajętych przez administrację radziecką zamykano tradycyjne szkoły żydowskie (chedery, Talmud-Tory). W Baranowiczach zamknięto szkołę z wykładowym językiem hebrajskim. Specjalni agitatorzy, którzy przyjeżdżali z terenów przedwojennej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, przeprowadzali kampanie antyreligijne. W ramach jednej z nich wiosną 1940 r. przyjezdny prelegent, tow. Bielenkij, wygłosił w bibliotece miejskiej wykład o szkodliwości religii[1.3].

Rozpoczęła się szczególnie silna sowietyzacja ludności żydowskiej, zwłaszcza młodzieży. Odbywała się ona zwłaszcza poprzez nauczanie – w Baranowiczach istniała radziecka żydowska szkoła średnia z wykładowym językiem jidysz. Latem 1940 r. wielu żydowskich uchodźców z Polski, zjeżdżających się do miasta od 1939 r., wywieziono w głąb Związku Radzieckiego.

Wojska niemieckie zajęły Baranowicze 27.06.1941 roku. W wyniku przekształceń administracyjnych wprowadzonych przez Niemców miasto stało się siedzibą obwodu baranowickiego w obrębie Komisariatu Generalnego Białoruś, w Komisariacie Rzeszy Wschód. Początkowo stacjonowały tutaj frontowe oddziały Wehrmachtu. Po kilku tygodniach zostały one zastąpione przez oddziały SS i Gestapo. Już w pierwszych dniach okupacji utworzono białoruską policję[1.4]. Na czele sztabu Policji Bezpieczeństwa i SD stał Niemiec Untersturmfuhrer SS Waldemar Amelung, pochodzący z nadbałtyckiego obszaru ZSRR. Był on jednym z głównych likwidatorów baranowickiego getta. Według świadectwa uciekinierki z Łodzi ludność żydowska w Baranowiczach od razu odczuła niemieckie grabieże. Niemcy nałożyli na Żydów kontrybucję w wysokości 100 tys. rubli w złocie, codziennie przeprowadzali też rewizje w domach i zagarniali najcenniejsze przedmioty[1.5]. Oprócz tego aresztowali 200 przedstawicieli inteligencji, wśród których znaleźli się lekarze i adwokaci, po czym rozstrzelali 80 z nich. Według innego świadectwa dwa tygodnie po zajęciu Baranowicz naziści wypędzili z domów mężczyzn i zebrali ich na placu przed kościołem. Okupanci pastwili się nad ludźmi, odebrali im rzeczy osobiste. Potem wywieźli zatrzymanych w inne miejsce, gdzie zmusili ich do kopania sobie grobów. Następnie zamordowali ich, oskarżywszy o zabicie 10 Niemców[1.6]. Niemcy fotografowali pobicia Żydów i znęcanie się nad nimi.

Na początku lipca 1941 r., w synagodze przy ulicy Wileńskiej, przedstawiciele żydowskiej inteligencji wybrali Judenrat, na którego czele stanął adwokat Izykson.

Komisarz Rudolf Werner pilnował, aby Żydzi nosili znaki rozpoznawcze. Nie wolno im było chodzić po chodnikach. Bramy getta strzegła od strony zewnętrznej policja białoruska, a od wewnętrznej – żydowska[1.7]. Jak donosiły Grupy Operacyjne (Einsatzgruppen), pod koniec lata 1941 r. żydowska ludność Baranowicz próbowała uchronić się przed grożącym jej niebezpieczeństwem. Przede wszystkim, ludzie mogący znaleźć zatrudnienie starali się zdobyć zaświadczenia o tym, że są potrzebni do pracy. Niemcy nie brali jednak pod uwagę tych dokumentów i aresztowali okazujące je osoby. Utworzono też pewnego rodzaju „służbę informacyjną”, która powiadamiała ludność o zbliżającej się grupie Policji Bezpieczeństwa. Ci, którzy mogli, chronili się przed nią w otaczających miasto lasach.

Według doniesień niemieckiego żołnierza Harolda Junga (I Dywizja Piechoty) jesienią 1941 r. rozstrzelano ponad 3 tys. osób. Ludzi wywożono za miasto ciężarówkami. Niektórzy z nich, młodzi, wyskakiwali z jadących samochodów, w większości przypadków jednak odnosili obrażenia i pozostawali na drodze.

Podczas okupacji w getcie podtrzymywano życie religijne. Rabin M. Goldberg zbierał w swoim domu minjan – minimalną liczbę osób konieczną do odprawiania publicznych modlitw. Uczniowie jesziwy zbierali się wieczorami, aby razem studiować Talmud. Nauczyciel Miszleweki nielegalnie prowadził lekcje.

Szczególnie trudna była sytuacja dzieci, które stawały się ofiarami ludobójczych „akcji”, mordowanymi wraz z rodzicami. Więzień baranowickiego getta Lidowski był świadkiem takich sytuacji. W ramach jednej z akcji naziści oddzielili dzieci od dorosłych i rozstrzelali je za miastem we wcześniej przygotowanym miejscu[1.8].

Pierwszą likwidację getta przeprowadzono 4 i 5 marca 1942 r., w czasie święta Purim. Niemcy zabili wówczas tych, którzy nie byli potrzebni do robót przymusowych, przede wszystkim starców, inwalidów, chorych, kobiety i dzieci. Na początku marca pracujący więźniowie getta otrzymali nowe zaświadczenia, które niebawem pozwoliły im przeżyć[1.9]. Nazistowska organizacja paramilitarna „Todt” (Organisation Todt), na szeroką skalę wykorzystująca niewolniczą pracę w ramach programu Arbeitseinsatz, dysponowała stosowną listą robotników.

Rankiem 4 marca 1942 r. ludność getta zebrano na jednym z placów miasta, na którym przeprowadzono selekcję. Pracownicy Urzędu Pracy (m. in. Giesicke), niemieckie kierownictwo miasta (zastępca komisarza odwodu Maks Kranke) z pomocą Policji Bezpieczeństwa i żandarmerii (szef Wilhelm Schroder) oddzielili więźniów niezdolnych do pracy – łącznie 3,4 tys. osób[1.10] – a następnie ciężko ich pobili. Ludzi załadowano do samochodów i przewieziono w okolice Zielonego Mostu, gdzie wcześniej przygotowano groby[1.11]. Rozstrzelano wówczas również przewodniczącego Judenratu Izyksona, jego sekretarza Manna oraz członków żydowskiej policji. Zabito ich później niż pozostałych, naziści próbowali najpierw zmusić ich do zakopywania mogił i stworzenia spisu robotników do tej pracy. Izykson odmówił utworzenia listy i został zamordowany razem z innymi członkami judenratu. Według wspomnień ten odważny człowiek na wiele sposobów pomagał więźniom getta.

W getcie utworzono nowy judenrat. Ponieważ karty pracy były bardzo cenne, dochodziło do nadużyć[1.12]. Wiosną 1942 r. do baranowickiego getta przybyli kolejni Żydzi przesiedleni z różnych miast, miasteczek i wsi, w tym Nowej Myszy, Stołowicz, Nowojelni, Mołczadzi i Klecka. Wraz ze 120 Żydami z Horodyszcza do Baranowicz przybył także Michał Gercowski, który przeżył Zagładę, a po wojnie złożył relację, która jest przechowywana w Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie[1.13].

Jedną z akcji likwidacyjnych w okolicy miasta skierowano przeciwko Żydom czeskim, których przywieziono do getta koleją. Byli to głównie przedstawiciele inteligencji (lekarze, inżynierowie). 31 lipca 1942 r. zamordowano ich w uroczysku Gaj na północno-wschodnim przedmieściu Baranowicz. W czasie transportu czeskich Żydów na miejsce mordu zagazowywano ludzi w samochodach. Komisja, która przeprowadziła śledztwo w sprawie tego przestępstwa, ustaliła, że zamordowano wówczas ok. 3 tys. osób[1.14]. W raporcie z 31 lipca 1942 r. Niemiec W. Kube odnotował, że w Baranowiczach jest jeszcze 10 tys. Żydów, spośród których 9 tys. ma zostać zlikwidowanych w kolejnym miesiącu.

Kolejną masową akcję likwidacyjną w baranowickim getcie przeprowadzono między 22 września a 2 października 1942 roku. Ponownie tragedia zbiegła się w czasie z żydowskim świętem religijnym – tym razem były to dni Jom Kipur. Niemcy powiązali akcję z ucieczką grupy więźniów i intensywną działalnością partyzantów. Ukrywali przygotowania do akcji. Część wykonawców była celowo przebrana w uniformy Todtu. Żydów zebrano w jednym miejscu pod pretekstem wysłania ich do pracy. Rozstrzelanie przeprowadzono 3 km od miasta, na polu między wsiami Uznogi, Grabowiec i Gliniszcze. W trakcie tej zbrodni zabito do 5 tys. osób. Było wśród nich 62 lekarzy, 20 inżynierów i 60 nauczycieli. Około 700 Żydów zesłano na ciężkie roboty. W dniach, kiedy przeprowadzano egzekucje, prawie 200 więźniom getta – w tym przewodniczącemu Judenratu Jankielewiczowi – udało się uciec. Niemcy stworzyli kolejny Judenrat, któremu przewodził M. Goldberg. Ponownie sformowano policję żydowską, której przewodniczącym został Lubraniecki.

Baranowickie getto zlikwidowano ostatecznie 17 grudnia 1942 r., a po zakończeniu tej „akcji” miasto ogłoszono Judenfrei („wolne od Żydów”). Niemcy dokonali wówczas masowego mordu w miejscu poprzedniego rozstrzelania, na polu między wsiami Uznogi, Gniliszcze i Grabowiec. Tymi działaniami, podobnie jak poprzednimi, kierował naczelnik SD Waldemar Amelung. Według materiałów komisji radzieckiej zabito wówczas od 3 do 7 tys. osób[1.15]. Około 700 osób trafiło wówczas do obozu pracy w okolicach Mołodeczna, a od 300 do 800 – do obozu Todtu niedaleko Baranowicz. Jesienią 1943 r. ok. 40 osób (wg innych danych ok. 150) udało zbiec z obozu Todtu; resztę rozstrzelano w dniach 5–6 listopada 1943 r. na terenie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego nieopodal wsi Kołdyczewo w rejonie baranowickim. W obozie tym początkowo Niemcy przetrzymywali jeńców wojennych, później – także ludność cywilną, w tym Żydów, Polaków, Białorusinów i Cyganów. Pod koniec 1943 r. okupanci starali się ukryć ślady przestępstw, dlatego odkopywali i palili ciała[1.16].

Przez baranowickie getto przeszło ok. 12 tys. Żydów, a tylko ok. 750 więźniom udało się w różnych okresach uciec. Jedynie 250 osób zdołało przeżyć na miejscu i doczekać wyzwolenia w lipcu 1944 roku[1.17]. Część Żydów przetrwała dzięki pomocy miejscowej ludności białoruskiej i polskiej. Więźniowie baranowickiego getta ukrywali się w lasach i starali się trafić do oddziałów partyzanckich, co zwiększało ich szanse na ocalenie. Świadczy o tym przypadek biolog Alliny Colli, która cudem przeżyła okupację w polskim obozie partyzanckim[1.1.5].

W baranowickim getcie istniał zorganizowany ruch oporu. Wiosną 1942 r. utworzyły się trzy grupy podziemne, dowodzone przez E. Lidowskiego, M. Kopelewicza i Zariuksewicza. W grupie E. Lidowskiego byli członkowie policji żydowskiej. Wkrótce wszystkie grupy połączyły się w organizację bojową pod przywództwem chirurga A. Abramskiego. Brał on udział w tworzeniu zakonspirowanej drużyny bojowej. Organizację podzielono na trójki. Starszy trójki znał tylko jedną osobę ze sztabu drużyny. Do organizacji należeli: Dawid Kołpenicki, Michał Burak, Izaak Medresz, Izrael Ordański, Pinia Jesinowski i inni. Trójki zdobywały broń, którą chowały w skrytkach. Jedna z nich znajdowała się w szpitalnym gabinecie chirurgicznym. Drużyna uzbrajała młodzież wstępującą do partyzantki. 21 września 1942 r., tuż przed rozpoczęciem likwidacji getta, konspiratorzy zorganizowali atak na budynek komisariatu.

Odrodzenie społeczności żydowskiej po wojnie następowało powoli. Katastrofę wojenną przeżyło niewielu miejscowych Żydów. Do miasta powróciło nie więcej niż 150 osób, ocalałych w lasach. Rodziny żydowskie zjeżdżały do Baranowicz w miarę jak odbudowywała się lokalna gospodarka. Ale żydowskie życie religijne i kulturalne przeżywało trudny okres. Reżim w ramach walki z „kosmopolityzmem” prześladował żydowską inteligencję. W kraju szerzyły się nastroje antysemickie. Wielu Żydów, którzy przeżyli, w tym partyzanci, nie widziało innego wyjścia niż opuszczenie miasta. W Baranowiczach, tak jak w innych miejscowościach Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (powojennej), Żydzi skorzystali z możliwości repatriacji do Polski, ponieważ wielu z nich było obywatelami II Rzeczypospolitej. Państwo nasilało również walkę z religią, nazywaną przez komunistyczną propagandę „przeżytkiem”. Jedną z akcji antyreligijnych była konfiskata miejsc kultu. W Baranowiczach miejscowe władze odebrały Żydom Wielką Synagogę. Według niektórych przekazów została zniszczona, a na jej miejscu zbudowano szalet. W latach siedemdziesiątych XX w. w mieście działała Mała Synagoga.

Według niepotwierdzonych danych w 1970 r. liczba Żydów w Baranowiczach mogła sięgać 3 tys. Na skutek emigracji jednak baranowicka społeczność żydowska stale się zmniejszała. Zjawisko to nasiliło się zwłaszcza w ostatnich latach istnienia Związku Radzieckiego i podczas jego rozpadu. Zgodnie ze spisem z 1989 r. w Baranowiczach mieszkało 575 Żydów – 0,3% ludności miasta.

Obecnie w Baranowiczach żyje do 400 osób pochodzenia żydowskiego. W mieście są zarejestrowane dwie gminy żydowskie: ortodoksyjna i postępowa. Działająca synagoga znajduje się przy ul. Swobodnoj 39. Przy gminie żydowskiej funkcjonuje szkółka religijna, w której zwraca się szczególną uwagę na nauczanie tradycji żydowskich.

W lipcu 2004 r. gmina żydowska w Baranowiczach zaczęła wydawać gazetę „Szahar” (hebr. „Świt”) w nakładzie 400 egzemplarzy. Jej pierwszy numer poświęcono rocznicy wyzwolenia miasta spod okupacji niemieckiej. Łącznie ukazały się 4 numery. Członkowie gminy wykazują duże zainteresowanie historią i kulturą żydowską. 

 

Bibliografia

  • Aleszko W., Potiomkin M., Baranowiczi, Minsk 1991, s. 7
  • Archiwum Ringelbluma, Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 3.: Relacje z Kresów, Warszawa 2001.
  • Baranawickaje heta, [w:] Pamiać: Historyka-dakumientalnyja chroniki haradou i rajonau Biełarusi. Baranawiczy. Baranawicki rajon, oprac. M. I. Biernat, Minsk 2000.
  • Baranowiczi, [w:] Jewriejskaja encikłopiedija izdatielstwa Brokhauz-Jefron, t. 3, Sankt-Pietierburg [1908–1913], s. 787.
  • Baranowiczi, [w:] Kratkaja jewriejskaja encyklopiedija, t. 1, red. I. Orden (Ndjel), M. Zand, Ijerusalim 1976, s. 289.
  • Bauer Y., Jewish Baranowicze in the Holocaust, „Yad Vashem Studies” 2003, nr 31, ss. 95–152.
  • Dokumienty obwiniajut. Hołokost: swidietielstwa Krasnoj Armii, wyb. F. D. Swierdłow, Moskwa 1996, ss. 27–28.]].
  • Einhorn I., Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej w Polsce w latach 1921–1950, Toruń 2008, s. 87.]].s
  • Istorija obszcziny, Sojuz Biełorusskich Jewriejskich Objedinienij i Obszczin [online] https://jp.linel.top/diy/a09/ [dostęp: 08.01.2015, niedostępne 20.02.2020].
  • Kjary B., Sztodzionnaść za linijaj frontu: Akupacyja, kalabaracyja i supraciu u Bielarusi (1941–1944 gg.), Minsk 2005, s. 66

  • Kniga pogromow. Pogromy na Ukrainie, w Biełorussii i jewropiejskoj czasti Rossii w pieriod Grażdanskoj wojny 19181922 gg. Sbornik dokumientow, red. Ł.B. Milakowa, Moskwa 2007, ss. 582–583

  • Krasiuk N., Konfiessionalnaja situacyja w gorodie Baranowiczi na sowriemiennom etapie (1991–2008 gg.), [w:] Proswieszczenije, swidietielstwo i propowied’. Missija cerkwi: istorija i sowriemiennost’, Minsk 2009.

  • Landau Z., Tomaszewski J., Zarys historii gospodarczej Polski 1918–1939, Warszawa 1999, ss. 232–233
  • Pamiatnaja kniżka Minskoj gubiernii na 1909 god, Mińsk 1908, s. 167
  • Pamiać: Historyka-wyznaniadakumientalnyja chroniki haradou i rajonau Biełarusi. Baranawiczy. Baranawicki rajon, red. M. I. Biernat, Minsk 2000.
  • Szczarbakou S., U składzie Polszczy, [w:] Pamiać: Historyka-dakumientalnyja chroniki haradou i rajonau Biełarusi. Baranawiczy. Baranawicki rajon, red. M. I. Biernat, Minsk 2000.
  • Skibińska A., Żydzi polscy ocaleni na Wschodzie (19391946), [w:] Narody i polityka. Studia ofiarowane profesorowi Jerzemu Tomaszewskiemu, red. A. Grabski, A. Markowski, Warszawa 2010.
  • Skir A., Jewriejskaja duchownaja kultura w Biełarusi. Istoriko-litieraturnyj oczerk, Minsk 1995.
  • Swidietielstwujut pałaczi. Unicztożenije jewriejew na okkupirowannoj tieritorii Biełarusi w 1941–1944 gg.: dokumienty i matieriały, red. S. J. Nowikow, Minsk 2009.
  • Szerman B. P., Baranowiczskoje gietto. Kołdyczewskij łagier’ smierti, Baranowiczi 1997.
  • Szczarbakou S., U składzie Polszczy, [w:] Pamiać: Historyka-dakumientalnyja chroniki haradou i rajonau Biełarusi. Baranawiczy. Baranawicki rajon, red. M. I. Biernat, Minsk 2000, s. 177
  • Werszyckaja T., Jelenskaja J., Rozenblat Je., Baranowiczi, [w:] Hołokost na territorii SSSR: Encykłopiedija, red. I. A. Altman, Moskwa 2009, s. 52.

 

 

 

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] „Rocznik Lekarski Rzeczypospolitej Polskiej” 1936, r. 2, s. 13.
  • [1.2] „Dodatek Nadzwyczajny. Wyd. Powiatowy Komitet do spraw Bezrobocia i Dożywiania Dzieci w Baranowiczach” 1933, s. 2.
  • [1.3] „Czyrwonaja Zwiazda” 1940, nr 106 (157), s. 4.
  • [1.4] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/3162, Relacja Białostockiego Nauma, k. 1.
  • [1.5] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/4009, Relacja Colle Alliny, k. 1.
  • [1.6] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/394, Relacja Abramowicza Gedalego, k. 2.
  • [1.7] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/3162, Relacja Białostockiego Nauma. k. 1.
  • [1.8] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, sygn. 301/753, Relacja Lidowskiego. k. 2.
  • [1.9] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/3162, Relacja Białostockiego Nauma. k. 2–3.
  • [1.10] Narodowe Archiwum Republiki Białorusi, zesp. 845, op. 1, sygn. 6, Akt Baranowiczskoj gorodskoj komissii ob massowom unicztożenii, 1945, k. 22.
  • [1.11] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/896, Relacja Jankelewicza Samuela, k. 2.
  • [1.12] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, sygn. 301/3162, Relacja Białostockiego Nauma, k. 2–3.
  • [1.13] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, Relacje. Zeznania ocalałych Żydów, sygn. 301/2229.
  • [1.14] Narodowe Archiwum Republiki Białoruś, zesp. 845, op. 1, sygn. 6, Akt Baranowiczskoj gorodskoj komissii ob massowom unicztożenii, 1945, k. 21–22.
  • [1.15] Narodowe Archiwum Republiki Białoruś, zesp. 845, op. 1, sygn. 22, Akt Baranowiczskoj gorodskoj komissii ob massowom unicztożenii, 1945, k. 22.
  • [1.16] Narodowe Archiwum Republiki Białoruś, zesp. 845, op. 1, sygn. 22, Akt Baranowiczskoj gorodskoj komissii ob massowom unicztożenii, 1945, k. 26.
  • [1.17] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/896, Relacja Jankelewicza Samuela, k. 4.
  • [1.1.5] Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, sygn. 301/4009, Relacja Colle Alliny, k. 1.