Pierwsi Żydzi osiedlili się w Dynowie ok. poł. XVI wieku. Jest pewne, że mieszkali tam już w 1552 roku. Pod rokiem 1553 w dokumentach wymienione są 4 rodziny żydowskie. Natomiast w spisie mieszkańców Leska z 1565 r. odnajdziemy Arona z Dynowa. Oznacza to, że zanim osiadł w Lesku, mieszkał w Dynowie.
Początkowo Żydzi dynowscy należeli do kahału przemyskiego, co zostało potwierdzone aktem króla Władysława IV z 1638 roku. Dynowska gmina uzyskała samodzielność, jak się wydaje, pod koniec XVII wieku. W mieście stała już wówczas drewniana synagoga i był zapewne cmentarz. W 1691 r. wydano korzystny przywilej dla Żydów dynowskich. Na przełomie XVII i XVIII w. odnotowano istnienie w mieście ul. Żydowskiej. W Dynowie należały wówczas do Żydów 53 domy, w tym 11 w rynku. Zamieszkiwało je 435 Żydów, stanowiących 1/3 ogółu mieszkańców. Mniej więcej w tym czasie w miejsce drewnianej zbudowano synagogę murowaną.
Według spisu z 1756 r. na terenie dynowskiego kahału mieszkało 1228 Żydów. Pod względem liczebności było to drugie ich skupisko na ziemi sanockiej, a czwarte w granicach obecnego województwa podkarpackiego. Większe gminy żydowskie były tylko w Przemyślu, Jarosławiu i Lesku.
Dynowscy Żydzi dysponowali wówczas mykwą wzmiankowaną w 1727 r., szpitalem, własną rzeźnią, a od 1739 r. bet midraszem. W samym mieście w 1765 r. mieszkało 659 Żydów, a w całym kahale, obejmującym miasto i 43 wsie – 1328. Dynów znalazł się już w 1772 r. pod panowaniem austriackim. Od 1792 r. żydowskie dzieci, oprócz edukacji pobieranej w chederach, musiały uczyć się w żydowskiej szkole z wykładowym niemieckim tzw. Jüdisch-Deutsche Schule. W 1799 r. liczba Żydów wzrosła do 685, co stanowiło 30,7% mieszkańców miasteczka. W drugiej połowie XVIII w. rabinami byli: Mosze Jehoszua Heszel, Samuel Sztroiz i Jaakow Cwi Jalisz.
Dynów na przełomie XVIII i XIX w. stał się znaczącym ośrodkiem chasydyzmu. Cadykami byli tu wówczas Jehoszua Heszel i Jaakow Cwi Jalisz. W pierwszej połowie XIX w. miał tu swój dwór cadyk Cwi Elimelech Szapiro (1783–11.01.1841), autor wielu komentarzy kabalistycznych oraz czterech tomów chasydzkich homilii, założyciel dynastii cadyków dynowskich. Zanim osiadł w Dynowie, przewodził wspólnotom chasydzkim w Rybotyczach, Strzyżowie, Oleszycach i Munkaczu oraz pełnił funkcję rabina w Łańcucie, Haliczu i Dubiecku. Po nim chasydom dynowskim przewodził jego syn Dawid (1804–08.03.1874), wcześniejszy cadyk Strzyżowa, a potem – wnuk Izajasz Naftali Herc (1838–14.05.1888).
Po kryzysie XVIII w. następne stulecie przyniosło ożywienie gospodarcze miasteczka. W Dynowie odbywały się słynne na całą Galicję jarmarki, na których handlowano bydłem, końmi i płótnem. W 1870 r. gmina żydowska liczyła 1190 osób, utrzymywała 2 synagogi, 2 rabinów i tradycyjne instytucje religijne. W tym czasie założono drugi cmentarz.
W 1900 r. później liczebność gminy wzrosła do 2066 osób, przy czym w samym mieście mieszkało 1409 Żydów, tj. 47,2% ogółu mieszkańców. Kahał utrzymywał m.in. dom dla nieuleczalnie chorych. Od 1895 r. Żydzi w miasteczku mieli swoje Towarzystwo Kredytowe. Aktywnie uczestniczyli w życiu miasta, w 1901 r. na dwudziestu radnych miejskich jedenastu było wyznania mojżeszowego. W radzie zasiadali: Alter Frnekel, Lischer Haber, Jakub Kasser, Szaja Mechelringel, Heim Popper, Megier Reich, Berl Schreier, Leib Schweber, Izrael Tag, Nachem Weinberg[1.1].
W 1904 r. wybudowano kolej wąskotorową między Dynowem a Przeworskiem, co stworzyło możliwości szybszego rozwoju miasteczka. Liczba ludności żydowskiej przed wybuchem I wojny światowej sięgnęła 1450 osób. Jednak emigracja zarobkowa do Ameryki oraz działania wojenne, prowadzone w latach 1914–1915, spowodowały znaczny spadek liczebności gminy żydowskiej. W 1921 r. liczyła ona 1273 osoby na ogólną liczbę 2727 mieszkańców miasta. Na Przedmieściu Dynowskim mieszkało 126 Żydów na 1490 mieszkańców, natomiast w pozostałych 18 wsiach, należących do kahału – 448. W okresie międzywojennym w mieście były 3 synagogi, w tym jedna murowana.
Bank Ludowy należący do Związku Żydowskich Towarzystw Spółdzielczych skupiał w 1932 r. 326 członków. Do miejscowego Cechu Zjednoczonych Rzemieślników Żydowskich w 1937 r. należało 36 osób. Starszym był Lejb Grosman, piekarz. Niezależnie od niego w miasteczku działało Stowarzyszenie Rękodzielników Żydowskich Jad Charuzim. Z partii politycznych największe wpływy miała Aguda, młodzież z kolei opowiadała się za syjonizmem i należała do Ha-Szomer ha-Cair. Stowarzyszenie Tel-Chaj prowadziło bibliotekę i organizowało kursy języka hebrajskiego. Gmina utrzymywała szkołę Talmud Tora dla chłopców, zaś Aguda szkołę Bejt Jakow dla dziewcząt. W miasteczku działał klub sportowy Makabi. Ostatnim rabinem dynowskim był Mendel Spira, zaś podrabinami – Dawid Halberstein i Abraham Schorr.
Niemcy zajęli Dynów 15 września 1939 roku, w drugi dzień święta Rosz ha-Szana. Od razu wypędzili z domów mężczyzn żydowskich i kazali im zebrać się na szkolnym podwórzu. Dużą grupę Żydów wyprowadzono z synagogi. W sumie zebrano ok. 400 osób. Spośród nich ok. 200 zamordowano przy ul. Podgaj, resztę stracono tego samego dnia w lesie Żurawiec, ok. 1 km za Dynowem. Pogrzebano ich na miejscu egzekucji. Do próbujących się ratować strzelano. Byli ofiar znaleźli się także Żydzi-uciekinierzy z Krosna, Jasła, Gorlic i Nowego Sącza. Latem 1940 r. zamordowanych Żydów ekshumowano z mogił zbiorowych i pochowano w 6 grobach na nowym żydowskim cmentarzu. 15 września 1939 r. Niemcy oblali benzyną i spalili żywcem ok. 50 Żydów, którzy schronili się w jednej z synagog. Od płonącej synagogi zajęły się dwa sąsiadujące z nią domy modlitwy.
Latem 1940 r. Niemcy wysadzili w powietrze murowaną synagogę, a gruzu z jej murów użyto do naprawy ulic. Do utwardzania dróg użyto także nagrobków żydowskich. Na zdewastowanym nowym cmentarzu Niemcy wielokrotnie rozstrzeliwali Żydów z Dynowa i okolicy. Były to egzekucje pojedyncze lub kilkuosobowych grup.
28 września 1940 r. Niemcy zebrali ok. 1500 Żydów przebywających wówczas w Dynowie na głównej ulicy miasta. W przeważającej części były to kobiety, osoby starsze oraz dzieci. Sformowaną z nich kolumnę skierowano nad San. Pomimo wysokiego stanu wody zmuszano ich do przejścia na drugą stronę rzeki, do sowieckiej strefy okupacyjnej. Wiele osób, zwłaszcza starców i dzieci, podczas tej przeprawy utonęło. Ci, którym udało się przedostać na drugi brzeg, zostali otoczeni przez żołnierzy Armii Czerwonej, i przez całą dobę mokrzy i zziębnięci siedzieli pod gołym niebem, czekając na decyzję o swoim losie. Ostatecznie wywieziono ich w głąb Rosji.
Po tej akcji w mieście pozostały jedynie dwie rodziny żydowskie, które w 1942 r. przeniesiono do getta w Brzozowie. Niedługo później podzieliły one los tamtejszej społeczności żydowskiej.
Ci, którzy jakimś cudem uniknęli wywiezienia z miasta w 1940 i 1942 r., usiłowali ukrywać się w okolicznych wsiach. W lipcu 1942 r. w pobliskim Bachowie zgładzono 6 ukrywających Żydów. Wiosną 1943 r. w niedalekiej Bartkówce rozstrzelano 14 Żydów, w tym kilku dynowskich.
Szacuje się, że ok. 200-250 osób pochodzenia żydowskiego z Dynowa zdołało przeżyć wojnę na terenie ZSRR.
Bibliografia:
- Dynow Community Card – Documentation Report z dn. 13.05.2014, przekazana przez Meira Shilloha z Yad le Zehava Holocaust Research Institute.
- Potocki A., Żydzi w Podkarpackiem, Rzeszów 2004.
- [1.1] Wierzbieniec W., Z dziejów społeczności żydowskiej Dynowa, Rzeszów-Dynów, 2003, s.46.
