Początki Dobromila związane są z losami wpływowego i potężnego rodu szlacheckiego Herburtów, który w XV i XVI w. na terenie ziemi przemyskiej i lwowskiej odegrał znaczącą rolę oraz wydał wielu znakomitych przedstawicieli, zajmujących poczesne miejsce w historii, nauce i kulturze ówczesnego państwa polskiego, m.in. Walentego Herburta (biskup przemyski, uczestnik soboru trydenckiego), Jana Herburta (podkomorzy przemyski, później kasztelan sanocki, prawnik i wydawca) oraz Jana Szczęsnego Herburta (starosta mościcki i wiszeński, sławny rokoszanin, wydawca). Ten ostatni w 1611 r. założył w Boniowicach pod Dobromilem drukarnię kierowaną przez Jana Szeligę, gdzie wydawane były dzieła Długosza, Kadłubka i Orzechowskiego. Herburtowie pochodzili ze Śląska Opawskiego, a na Ruś sprowadził ich Władysław Opolczyk. Ze zasługi w służbie rycerskiej i państwowej byli wynagradzani licznymi nadaniami ziemskimi, które pomnażali w drodze kupna i zapisów rodzinnych. W XIV w. ich siedzibą został Felsztyn, w pobliskim zaś Dobromilu Jan Herburt zbudował drewniany zamek w pierwszej połowie XVI wieku. Swój rozwój Dobromil zawdzięczał Stanisławowi Herburtowi, kasztelanowi lwowskiemu i żupnikowi ruskiemu. W 1566 r. Dobromil otrzymał prawa miejskie, a Herburtowie na górze za miastem rozpoczęli budowę murowanej fortyfikacji, która miała dać schronienie mieszkańcom w razie napadu Tatarów i Turków. Taki rodzaj grodu obronnego był charakterystyczny dla Kresów. Do dalszego rozwoju miasta przyczynił się Jan Szczęsny Herburt, który przejął go po bezpotomnym synu Stanisława. Jego rezydencją został drewniany zamek w samym Dobromilu, nazywany niskim zamkiem, w odróżnieniu od wspomnianego murowanego nazywanego zamkiem wysokim.

Niski zamek nie zachował się do naszych czasów. Pozostały po nim nikłe ślady, opis wnętrza oraz wyposażenia. Jan Szczęsny dokończył budowę murowanej fortecy, założył słynną drukarnię oraz szkołę. Wraz z żoną Elżbietą z Zasławskich ufundował klasztor bazylianów w pobliżu wysokiego zamku. Pierwszy klasztor był drewniany, dopiero w 1705 r. bazylianie przystąpili do budowy murowanej cerkwi i klasztoru. Jan Leon, syn Jana Szczęsnego, był ostatnim właścicielem miasta z rodu Herburtów. Następnie Dobromil należał do Czuryłłów, Koniecpolskich, Krasińskich, a przed samymi rozbiorami do Lubomirskich. W 1775 r. miasto stało się własnością państwa austriackiego. W 1871 r. w pobliżu miasta wybudowano linię kolejową z Przemyśla do Chyrowa, co wpłynęło na ożywienie gospodarcze miasta. Mieszkańcy Dobromila – Polacy, Ukraińcy, Żydzi i Niemcy trudnili się przede wszystkim handlem, rzemiosłem i drobną wytwórczością. Po I wojnie światowej, gdy miasto znalazło się w granicach państwa polskiego, nie zmienił się jego prowincjonalny charakter.

W okresie II wojny światowej w Dobromilu doszło do masakry dokonanej przez Sowietów na kilkuset Polakach i Ukraińcach. W obliczu zbliżających się oddziałów Wehrmachtu, które 22 czerwca 1941 r. przekroczyły linię demarkacyjną, bolszewicy wpadli w panikę. Uciekając przed nadchodzącymi Niemcami zostawiali wszystko: sprzęt, broń, tajne dokumenty, a nawet własne żony i dzieci. NKWD nie mogło jednak pozwolić sobie na pozostawienie przy życiu więźniów politycznych – „wrogów ludu”, którzy po oswobodzeniu przez Niemców mogli okazać się niebezpieczni dla władzy sowieckiej. Do jednej z największych masakr doszło w kopalni soli „Salina” pod Dobromilem. Już 22 czerwca przybyły tam pierwsze ciężarówki z Polakami i Ukraińcami z Przemyśla. Do zabijania ludzi nie użyto broni palnej, ofiarom rozbijano głowy pięciokilowymi młotami do kruszenia kamieni. Skrępowanych drutem kolczastym mężczyzn Sowieci ustawili nad głębokim szybem kopalni. Następnie funkcjonariuszki NKWD wymierzały cios w głowę, ofiary spadały na dno szybu. Ludzie, którzy przeżyli uderzenie, topili się w solance lub dusili pod kolejnymi warstwami ciał. Znany jest jeden przypadek mężczyzny, który przeżył. Jednocześnie NKWD dokonało krwawej masakry w więzieniu w Dobromilu. Część więźniów zabito strzałem w tył głowy, część tępymi narzędziami. Ocenia się, że w sumie w Dobomilu i kopalni zamordowano od 500 do 1000 osób. Sowieci opuścili miasto tuż przed wkroczeniem Niemców 27 czerwca 1941 roku. Historyk prof. Bogdan Musiał ocenia, że masakra więźniów miała ogromny wpływ na niemieckich żołnierzy. Po wkroczeniu do Dobromila ukazał im się potworny widok zmasakrowanych, rozkładających się setek ciał. Nabrali oni wówczas przekonania, że prawdą było to, co mówiono im w Rzeszy o bolszewikach – że są to zbrodniarze, wobec których nie obowiązują zasady prawa międzynarodowego czy rycerskie zasady walki. Umiejętnie wykorzystała to propaganda niemiecka. W efekcie zbrodnie sowieckie dokonane w 1941 r. przyczyniły się do niezwykłej brutalizacji wojny niemiecko-sowieckiej.[1.1]

Dobromil został ponownie zajęty przez Armię Czerwoną 8 sierpnia 1944 roku. Po II wojnie światowej należał do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej – początkowo znajdowal się obwodzie drohobyckim, później we lwowskim. Od 1991 r. należy do Ukrainy.

Po drugiej wojnie światowej, pomimo transformacji ustrojowej, wobec braku większych inwestycji Dobromil zachował swój małomiasteczkowy charakter. Zabudowa miejska, bezpośrednie otoczenie miasta i okoliczny krajobraz prawie nie uległy zmianom. Główne obiekty: kościół, cerkiew oraz ratusz zachowały się w dobrym stanie. Jedynie klasztor bazylianów, który początkowo służył jako koszary, następnie jako szpital psychiatryczny, został przebudowany.

Bibliografia

  • Grzelachowski S., Dobromil – kresowe miasteczko, „Spotkania z zabytkami” 1999, nr 7, ss. 8–11.
Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Zychowicz P., Zapomniana zbrodnia w kopalni soli, „Rzeczpospolita” z 22–23.06.2011 r.