Pierwsza wzmianka o Żydach w Kalwarii pojawia się w dziele Majera Bałabana Dzieje Żydów w Galicji i Rzeczypospolitej Krakowskiej w latach 1772–1868. Wspomina on nieznanego z nazwiska kalwaryjskiego Żyda Nachmana, który miał dostarczyć pieniądze i żywność uwięzionym przez konfederatów barskich krakowskim Żydom. Fakt ten nie znajduje jednak potwierdzenia w źródłach[1.1].

Początek osadnictwa żydowskiego w Kalwarii Zebrzydowskiej datuje się na połowę XIX w. Jeszcze 20.06.1789 r. Stanisław Staszic w swym notatniku wspomina: „Miasteczko bez Żydów nie śmierdzi, jest dość czyste, ale mizerne, lud podupadł i równie jak Bernardyni wyrzeka na wiarę”. Wcześniej istniał zakaz osiedlania się Żydów w mieście ze względu na rolę jaką odgrywało ono w kulcie maryjnym. Stąd mieszkali oni głównie w sąsiedniej Lanckoronie i okolicznych wsiach: Harbutowicach, Stryszowie, Zakrzowie, Zebrzydowicach i Brodach. Zapewne zdarzały się też pojedyncze przypadki zamieszkiwania Żydów w Kalwarii.

W 1848 r. uzyskali oni pozwolenie na osiedlenie się tu na stałe. Od tego momentu obserwuje się systematyczny wzrost populacji żydowskiej w miasteczku. W 1870 r. mieszkało w niej 219 Żydów, w 1880 r. – 269, w 1890 r. – 428, w 1900 r. – 444, a w 1910 r. – 521[1.2], co stanowiło ok. 28% ludności. Żydzi byli największą mniejszością w miasteczku, poza nimi mieszkali tu jeszcze Rusini i Węgrzy.

Na początku Żydzi osiedlali się głównie w rynku i przyległych do niego ulicach, gdyż w pobliżu klasztoru mogli mieszkać tylko chrześcijanie. Pierwsze domy murowane w Kalwarii, urozmaicające drewnianą zabudowę, należały do Żydów. Byli oni przede wszystkim drobnymi kupcami i rzemieślnikami. Część z nich handlowała w dni jarmarczne na kalwaryjskim rynku lub jeździła z towarami na jarmarki do sąsiednich miejscowości.

Wraz z rozwojem ekonomicznym i demograficznym Kalwarii, do którego przyczyniło się pojawienie przemysłu meblarskiego i budowa linii kolejowej Kraków – Chabówka (1894), zaczęła ona pełnić rolę lokalnego ośrodka handlowo-rzemieślniczego. Niebagatelną rolę odegrali w tym procesie Żydzi (m.in. Icchak Natowitz) poprzez finansowanie miejscowych stolarzy i pożyczanie im materiału potrzebnego do wyrobu mebli, które po wykonaniu trafiały do magazynów w Krakowie. Sami także posiadali warsztaty meblarskie, w których zatrudniali okolicznych chłopów, nie mogących utrzymać się z uprawy gruntów w terenie górzystym o małej powierzchni i nieurodzajnej glebie. W celu promocji wyrobów meblarskich kupcy żydowscy organizowali corocznie w lecie wystawy mebli, cieszące się wielka popularnością. Przybywali na nie klienci nie tylko z Galicji, ale i z sąsiednich zaborów. Chrześcijańscy rzemieślnicy podejmowali próby uniezależnienia się od kapitału żydowskiego, jednak kończyły się one zazwyczaj niepowodzeniem. Rodziło to napięcia między ludnością rodzimą a żydowską.

Kulminacja nastrojów antysemickich miała miejsce w 1898 r., kiedy to 26 maja, w setną rocznicę urodzin Adama Mickiewicza, doszło do starć żandarmów cesarskich z rozjuszonym tłumem. Chrześcijan wzburzył fakt, że nie wszyscy żydowscy mieszkańcy miasta oświetlili swoje domy w wieczór poprzedzający obchody, co miało być wyrazem hołdu złożonemu wieszczowi. Wydarzenia kalwaryjskie odbiły się szerokim echem, a propaganda „wojny z Żydami” rozeszła się po całym zaborze austriackim. W wielu miejscowościach tłum rozbijał sklepy i karczmy żydowskie, atakował Żydów. Władze ukarały te akty samosądu chłopskiego wyrokami długoletniego więzienia.

Wraz ze wzrostem populacji Żydów w Kalwarii oraz okolicznych wioskach pojawił się problem organizacji scentralizowanego życia religijnego. Informacje o pierwszym rabinie Elkananie Szmuelu Wolfie pojawiają się już w 1843 roku. Do czasu wybudowania synagogi i mykwy kalwaryjscy Żydzi korzystali z obiektów w sąsiednich Brodach. Do 1919 r. gmina kalwaryjska nie miała jednak statusu prawnego, gdyż do jego zatwierdzenia przez namiestnika we Lwowie potrzebne było stwierdzenie istnienia cmentarza, którego gmina nie posiadała. Urządzenie miejsca pochówku dla Żydów w pobliżu ośrodka kultu religijnego spotykało się z ostrym sprzeciwem ludności katolickiej. Wobec braku konsensusu Żydzi kalwaryjscy przyłączyli się do kahału w Zatorze, jedynego samodzielnego w ówczesnym powiecie wadowickim. W wyniku porozumienia w skład rady wyznaniowej wchodziła taka sama liczba Żydów z Zatoru i Kalwarii. Posiedzenia kahału miały odbywać się na przemian w obu miastach, jednak stanowisko przewodniczącego kahału zarezerwowano wyłącznie dla mieszkańców Zatoru. W wyniku utworzenia przez władze austriackie powiatu oświęcimskiego wytworzyła się specyficzna sytuacja prawna. Kalwaria została włączona do powiatu wadowickiego, zaś Zator do oświęcimskiego. Kahał zatorski i wchodząca w jego skład gmina kalwaryjska w sprawach wyznaniowych podlegały staroście oświęcimskiemu, natomiast w pozostałych sprawach polityczno – administracyjnych Żydzi kalwaryjscy podlegali staroście wadowickiemu[1.3]. Rodziło to pewne komplikacje i utrudniało normalne funkcjonowanie tej społeczności.

Na początku XX w. powrócono do pomysłu budowy własnego cmentarza. W tym celu zakupiono parcelę i ogrodzono ją płotem. Po zniszczeniu parceli przez nieznanych sprawców porzucono pomysł budowy cmentarza i nadal chowano zmarłych na cmentarzu w Wadowicach, zgodnie z porozumieniem o przewożeniu zmarłych Żydów z Kalwarii do Wadowic. Ludność żydowska w Kalwarii w większości należała do ruchu chasydzkiego. Dominowali wśród niej zwolennicy cadyka z Bobowej i Nowego Sącza. Tylko nieliczni posyłali swoje dzieci na nauki do szkół świeckich w Krakowie i Wiedniu[1.4].

W okresie dwudziestolecia międzywojennego społeczność żydowska w Kalwarii przeżywała dalszy rozkwit. W 1935 r. stanowiła ona 25% ogółu mieszkańców. Domy żydowskie znajdowały się w centralnych punktach miasta i wyróżniały się zamożnością. Żydzi pełnili w stosunku do ludności chrześcijańskiej przede wszystkim funkcje handlowo-rzemieślnicze. W większości trudnili się drobnym handlem i wykonywali takie zawody, jak stolarza, krawca, szewca, szklarza, adwokata i lekarza. W 1939 r. trzech przedstawicieli żydowskich weszło nawet do Rady Miejskiej. Mimo to antagonizmy o podłożu ekonomiczno-narodowościowym dawały znać o sobie. W 1920–1921 miały miejsce w okolicznych wsiach wystąpienia antysemickie, kiedy to chłopi napadali na domy i sklepy żydowskie. Część Żydów przeniosła się wówczas do Kalwarii, ale i tam nie zaznała spokoju. Chuligani regularnie napadali na kramarzy i rabowali ich mienie. Młodzież żydowska za poparciem władz miasta zorganizowała zbrojne patrole w celu obrony przed napastnikami.

Innym przejawem antysemityzmu była sprawa kopii obrazu znajdującego się w bocznej nawie klasztoru kalwaryjskiego. Przedstawiał on rzekomy mord rytualny dokonany przez Żydów w Żytomierzu w 1753 roku. Obraz ten wzbudzał wiele kontrowersji wśród społeczności żydowskiej, jednak cieszył się dużą popularnością wśród miejscowej ludności i pielgrzymów, odwiedzających klasztor w czasie odpustów. Mimo wielokrotnych próśb przedstawicieli miejscowego kahału nie usunięto kontrowersyjnego dzieła. Powoływano się przy tym na status eksterytorialności obiektu sakralnego na mocy konkordatu między Polską a Stolicą Apostolską z 1925 r. Obraz został zdjęty dopiero w latach 60. XX w. na polecenie kardynała Karola Wojtyły – późniejszego papieża Jana Pawła II.

W przededniu wybuchu II wojny światowej ludność żydowska w Kalwarii Zebrzydowskiej liczyła ok. 700 mieszkańców.

Podczas II wojny światowej, już 4 września 1939 r. Kalwarię Zebrzydowską zajęły wojska niemieckie. Większość tutejszych Żydów uciekła przed zbliżającym się frontem, kierując się na wschód. Jednak szybkość natarcia niemieckiego i znikoma siła polskich obrońców sprawiły, że prawie 80% żydowskich uciekinierów powróciło po kilku dniach do swoich domów. W większości zastali oni swoje domy powierzone opiece katolickim sąsiadom całkowicie splądrowane.

W październiku 1939 r. okupacyjne władze niemieckie wyznaczyły nowe granice, decydując, że Kalwaria Zebrzydowska znalazła się w Generalnym Gubernatorstwie. Wkrótce zaczęli zjeżdżać do niej w poszukiwaniu schronienia Żydzi z innych małopolskich wsi i miast. W lipcu i sierpniu 1940 r. przywieziono kilkuset Żydów z Krakowa. Miejscowy Judenrat utworzony jesienią 1939 r. zorganizował wówczas kuchnię dla dzieci najuboższych przesiedleńców. Przewodniczącym Judenratu został kupiec Baruch Rand.

Polityka władz okupacyjnych zmierzała do stopniowego ograniczenia praw i eksterminacji ludności żydowskiej, którą wyeksmitowano w trybie natychmiastowym z zajmowanych przez nią mieszkań frontowych, wychodzących na Rynek, ul. Jagiellońską i Krakowską. Synagogę zamieniono na koszary, a całe jej wyposażenie spalono. Zakazano Żydom pokazywania się na ulicach oprócz dwóch wyznaczonych godzin w ciągu dnia. Zaprowadzono dla nich także kartki na żywność i zakazano im handlu z chłopami. Zakaz ten był jednak nagminnie łamany. W lecie 1940 r. Niemcy rozpoczęli wywózkę Żydów, którzy ukończyli 16 rok życia do obozów pracy przymusowej. Transporty trwały przez następny rok i nie objęły kobiet i dziewcząt. Przymusowych robotników skierowano do obozu w Pustkowiu koło Dębicy, do Międzyrzecza i obozu pracy „Julag nr 1” w Krakowie-Płaszowie.

Data ostatecznej likwidacji społeczności żydowskiej w Kalwarii to 22 sierpnia 1942 r., kiedy to o godzinie 5 rano w związku z zarządzeniem okupacyjnego komendanta miasta wszyscy Żydzi mieli stawić się na Rynku z podręcznym bagażem. Pod eskortą żołnierzy i sołtysów z okolicznych wsi przesiedlono ich do obozu przejściowego w oddalonej o 23 km Skawinie. W tamtejszej szkole znajdował się punkt zbiorczy, gdzie Niemcy dokonywali selekcji. Starców, dzieci i chorych rozstrzelano w pobliskim lasku Podbory, a zwłoki pogrzebano na miejscu. Zostały one ekshumowane po wojnie i przeniesione na cmentarz żydowski w Krakowie. Reszta ludności trafiła do niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady w Bełżcu. Udało się uratować tylko Lei Petzenbaum. Ostatnia informacja dotycząca kalwaryjskich Żydów pochodzi z 3 września 1942 roku. Prawdopodobnie zostali oni wywiezieni do hitlerowskiego obozu zagłady Żydów w Bełżcu.

Po wywiezieniu Żydów z miasta zaczęto masowo za bezcen wykupywać mienie ruchome należące do nich, zaś budynki jako „opuszczone” zostały w 1946 r. oddane pod zarząd gminy.

Ogółem wojnę przeżyło ok. 10 mieszkańców Kalwarii narodowości żydowskiej, czyli 1,5%, z czego większość wyemigrowała. Po wojnie nie doszło do odrodzenia społeczności żydowskiej w tym mieście.

Nota bibliograficzna

  • Bałaban M., Dzieje Żydów w Galicji i Rzeczypospolitej Krakowskiej w latach 1772–1868, Lwów 1914.
  • Iwańska K., Diaspora Żydowska w Kalwarii Zebrzydowskiej od XVIII wieku do II wojny światowej, [w:] Miscellanea historio – regionalia Galliciensia: in memoriam doctoris Gustaw Studnicki, red. A. Nowakowski, Wadowice 2000.
  • Leibel H., Miasteczko Kalwaria, [w:] Księga pamiątkowa byłych gmin żydowskich Wadowic, Andrychowa, Kalwarii i Myślenic, red. D. Jakubowicz, Tel Aviv 1968.
  • Wienfeld J., Ludność miejska w Galicji i jej skład wyznaniowy (1881–1912), „Wiadomość statystyczna o stosunkach krajowych (1911–1912)” 1912, t. 24, z. 2.
Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Bałaban M., Dzieje Żydów w Galicji i Rzeczypospolitej Krakowskiej w latach 1772–1868, Lwów 1914, s. 14.
  • [1.2] Wienfeld J., Ludność miejska w Galicji i jej skład wyznaniowy (1881–1912), „Wiadomość statystyczna o stosunkach krajowych (1911–1912)” 1912, t. 24, z. 2.
  • [1.3] Iwańska K., Diaspora Żydowska w Kalwarii Zebrzydowskiej od XVIII wieku do II wojny światowej, [w:] Miscellanea historio – regionalia Galliciensia: in memoriam doctoris Gustaw Studnicki, red. A. Nowakowski, Wadowice 2000, s. 14.
  • [1.4] Leibel H., Miasteczko Kalwaria, [w:] Księga pamiątkowa byłych gmin żydowskich Wadowic, Andrychowa, Kalwarii i Myślenic, red. D. Jakubowicz, Tel Aviv 1968, s. 205.