Gdy w 1611 r. Klimontów otrzymał przywilej urządzania targów i jarmarków, w mieście zaczęli osiedlać się pierwsi Żydzi.
W 1656 r. oddziały dowodzone przez hetmana Stefana Czarnieckiego dokonały rzezi Żydów w Klimontowie. Dodatkowo poważne straty poniosła ludność wyznania mojżeszowego w czasie drugiej wojny północnej. Mimo to w 1662 r. pogłówne opłaciło 129 starozakonnych[1.1]. Nie ominęła Klimontowa zaraza z 1663 r. kiedy to „zaledwie 22 dusze chrześcijańskie i 11 Żydów przy życiu zostawiło”[1.2].
W 1674 r. pogłówne opłaciło 83 starozakonnych[1.3]. W pierwszej połowie XVII w. Klimontów posiadał przykahałek i należał do żydowskiej gminy wyznaniowej w Opatowie. Wizytujący w 1727 r. parafię klimontowską archidiakon sandomierski Dominik Lochman poświadczył istnienie gminy żydowskiej.
W 1721 r. w mieście zamieszkiwało tylu Żydów, co Polaków. Historia jednak nie zanotowała przypadków drastycznych konfliktów między Polakami a Żydami. Mimo to doszło do kilku spraw przed sądami. W 1737 r. Żydzi klimontowscy pozwani zostali przed sąd biskupi. Sąd skazał ich na zapłacenie, w ciągu dziewięciu dni, kary 310 grzywien. Innym przypadkiem sądzenia wyznawcy judaizmu przez sąd biskupi była sprawa z roku 1727. Jeden z klimontowskich jubilerów żydowskich został oskarżony o namawianie do kradzieży wotów z kościoła w Sulisławicach. Uznano go winnym i stracono na rynku w Koprzywnicy.
O zamożności tutejszych Żydów świadczą datki pieniężne klimontowskiej gminy wyznaniowej na rzecz instytucji kościelnych, między innymi kościoła parafialnego św. Pawła w Sandomierzu. W połowie XVIII w. w parafii miało mieszkać 1000 starozakonnych, a w 1787 r. – 550 osób wyznania mojżeszowego, w tym 544 w samym mieście.
W 1766 r. w Klimontowie zamieszkiwało 340 Żydów, natomiast w 1789 r. było tu już 544 Żydów, którzy stanowili 50,8% ogółu mieszkańców. W 1727 r. powstała drewniana synagoga. W pierwszej połowie XIX w. gmina żydowska była na tyle silna ekonomicznie, że w 1848 r. przystąpiła do budowy nowej, murowanej synagogi za sumę 30 tys. zł. Ukończono ją w 1851 r.[1.4]. Wzniesiona została na placu przyległym do rynku, a obok stał dom rabina, mykwa, drewniany budynek szpitala oraz dwa chedery. Po wschodniej stronie synagogi usytuowano cmentarz. Okręg bóżniczy obejmował Klimontów i Koprzywnicę, razem 1799 Żydów. W tym okresie członkami dozoru bóżniczego byli: Berek Goldhamer, Nachman Gorzyczański, Dawid Eiesnbach oraz Naftula Rubin.
W rękach ludności żydowskiej znajdowało się pięć szynków, kilka sklepów i cały handel obnośny. Na obrzeżach miasta pracowało kilka olejarni, w tym Łazara Cytrynbauma. Tuż za miastem Lejbuś Grejsman miał rzeźnie bydła. Do Żydów należały także dwa zakłady produkcji wody sodowej. Z inicjatywy m.in. doktora Jakuba Zyzmana w 1907 r. Klimontów uzyskał dogodne połączenie z traktem opatowskim. J. Zyzman był także sekretarzem oddziału Polskiej Macierzy Szkolnej.
W okresie międzywojennym przewodniczącym zarządu gminy był Jojne Fajtuch (występuje w dokumentach z 1924 r.[1.5]). Funkcję rabina pełnił zaś Symcha Gelerguter (1929[1.6]), a rzezakami byli Chil Epsztajn i Chaskiel Cytrynbaum[1.7].
Jak wykazała lustracja gminy w 1929 r., synagoga była utrzymana w stanie dobrym, szkoła bóżnicza murowana: „wewnątrz niechlujna”[1.8]. Gmina liczyła 4687 Żydów. Zarząd, który stanowili syjoniści i ortodoksi, urzędował w synagodze, tu też przetrzymywano akta. Subsydiowano Towarzystwo Dobroczynności Geniłus Chesed, bibliotekę religijną, chór przy synagodze, szkołę bóżniczą oraz przytułek dla starców[1.9]. Gmina dysponowała synagogą, dwiema szkołami, mykwą, domem starców, domem dla stróża oraz cmentarzem. W 1930 r. składki opłacały osoby zamieszkałe w Klimontowie oraz 27 rodzin zamieszkałych poza miastem: w Konarach, Byszowie, Faliszowicach, Przybysławicach, Międzygórzu, Jurkowie i Rybnicy[1.10]. Dane starostwa z 1933 r. zakładały, że w gminie klimontowskiej było 3000 Żydów. Z kolei w 1937 r. w Klimontowie mieszkało 3032 Żydów. Ruchomy majątek gminy oceniano wówczas na 3 000 zł, nieruchomy na 50 000 zł, zadłużenie na 10 431 zł[1.11]. Zachowały się raporty gminy z lat 20. i 30. XX wieku.
W Klimontowie na początku lat trzydziestych XX w. wystąpiły nastroje wrogie kulturze, religii, a przede wszystkim działalności gospodarczej ludności żydowskiej. Tendencje te były zgodne z reakcją w całym kraju. Ulegali jej przedstawiciele różnych środowisk, nawet inteligencja i duchowieństwo katolickie. Nic więc dziwnego, że w Klimontowie, Faliszowicach i Janowicach grupy Polaków coraz głośniej mówiły o akcji „nie kupuj u Żyda”[1.12]. Nie wywołało to jednak większych reperkusji w miasteczku. Ludność polska nie zrezygnowała z kupowania u handlarzy żydowskich, gdyż „tam było taniej, przy tym Żyd był grzeczny i uprzejmy, a dla zyskania klientów dał czasem cukierka lub inny słodki drobiazg.”[1.13] Warto jednak podkreślić, że brak przypadków bezpośredniej agresji wobec przedstawicieli religii mojżeszowej mógł wynikać z widocznej biedy obu środowisk. We wzajemnych relacjach mieszkańców Klimontowa nie występował więc bodziec wyższości majątkowej lub widocznego wyzysku materialnego Polaków przez Żydów.
W 1939 r. gmina wyznaniowa w Klimontowie liczyła 425 członków (nie wliczając ich rodzin). W Zarządzie wpływy polityczne wyglądały następująco: syjoniści – 50%, ortodoksi – 37,5%, nadto Poalej-Syjon – Prawica[1.14].
W czerwcu 1940 r. Niemcy utworzyli getto w Klimontowie. Znaleźli się w nim Żydzi nie tylko z Klimontowa, ale również z Iwanisk, a także z miejscowości znacznie oddalonych od Klimonotowa: Radomia, Łodzi, Sieradza, Ostrowca, a nawet Wiednia. W większości byli to ludzie starsi, rozmaitych zawodów: lekarze, nauczyciele, rzemieślnicy, a głównie kupcy. Łącznie przesiedlono około 1 tys. Żydów. Getto klimontowskie zamieszkiwało więc około 4 tys. osób.
Niewielu decydowało się na ucieczkę. Tym, którym udało się znaleźć schronienie po aryjskiej stronie, starano się pomóc. Osobami niosącymi pomoc były m.in. siostry marylki z Klimontowa[1.15]. Wspomnieć należy kierowniczkę Schroniska św. Józefa, s. Urszulę (Marię Herman, zm. 1972 r. w Klimontowie), która opiekowała się podopiecznymi z wielkim zaangażowaniem. To właśnie z jej inicjatywy w latach 1940–1942 siostry urządziły kuchnię powszechną dla biednych i przesiedlonych z innych miast, wydając dziennie kilkaset posiłków. Korzystały przy tym z pomocy Polskiego Czerwonego Krzyża. Siostry ukrywały również Żyda, który po wojnie przybrał nazwisko Zasławski. Przyjęły do sierocińca trzy małe Żydówki, które dzięki temu przetrwały wojnę. Po wyzwoleniu odebrały je rodziny. Jedna z nich, Maria Ropelewska, zamieszkała w Kanadzie. Zasłużone w pomocy ludności żydowskiej były również siostry Anna i Kazimiera Piątkowskie. Ukrywały one m.in. Mońkę Epfelbaum. Część Żydów znalazła także schronienie w pobliskich wioskach. Historia nie przekazała jednak nazwisk tych cichych bohaterów.
W 1942 r. Niemcy organizowali na miejscowym stadionie publiczne egzekucje. Część zakładników ludność z getta mogła wykupić. Żydzi składali na okup złoto i kosztowności, które zdołali ukryć w czasie przeprowadzki do getta. 29 października 1942 r. getto zlikwidowano, a wszystkich jego mieszkańców wywieziono do Sandomierza, a stamtąd do Treblinki. W mieście pozostała tylko komenda policji żydowskiej, która wraz z Niemcami przeszukała pozostałe mienie w getcie. Wszystkie kosztowności składowano w synagodze. Ostatni Żydzi liczyli, że lojalnością zyskają życie. Niestety, także oni prawdopodobnie zostali wysłani do obozu koncentracyjnego. Miasteczko opustoszało.
Po 1945 r. na terenie całego kraju dochodziło do różnego rodzaju napaści na przedstawicieli religii mojżeszowej. Podobne przypadki zanotowano również na obszarze Kielecczyzny. W Klimontowie zamordowano w 1945 r. pięciu Żydów. Trudno sprawę osądzić, gdyż sprawców nie wykryto, wspominano tylko o udziale w zabójstwie członków podziemia. Historycy nie ustalili jednak motywów zbrodni, ani ich rzeczywistych sprawców i uczestników.
Nota bibliograficzna
- Bursztyn J., Żydzi opatowscy na przełomie XVII i XVIII w., [w:] Opatów. Materiały z 700-lecia miasta, red. F. Kiryk, Sandomierz 1985, s. 140.
- Bea, Nieszczęsna komunalizacja, „Słowo Ludu” 1999, nr 167.
- Guldon Z., Krzystanek K., Ludność żydowska w miastach lewobrzeżnej części województwa sandomierskiego w XVI-XVIII wieku, Kielce 1990.
- Muszyńska J., Żydzi w miastach województwa sandomierskiego i lubelskiego w XVIII wieku, Kielce 1998.
- Niebelski E., Jedno żydowskie życie, „Na przykład” 1997, nr 45.
- Niebelski E., W dobrach Ossolińskich. Klimontów i okolice, Klimontów 1999.
- Penkalla A., Synagoga w Klimonotowie (woj. tarnobrzeskie), „Biuletyn Informacyjny Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1980, nr 4.
- [1.1] Archiwum Główne Akt Dawnych, Archiwum Skarbu Koronnego I 67, k. 54 v.
- [1.2] Penkalla A., Synagoga w Klimonotowie (woj. tarnobrzeskie), „Biuletyn Informacyjny Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1980, nr 4, s. 46. Zdaniem autorów publikacji Guldon Z., Krzystanek K., Ludność żydowska w miastach lewobrzeżnej części województwa sandomierskiego w XVI–XVIII wieku, Kielce 1990, s. 137, Penkalla A. błędnie podał, iż epidemia ta miała miejsce w 1633 r., a w jej wyniku zmarło 11 Żydów i 22 chrześcijan.
- [1.3] Wszystkie cytaty akapitu cytowane za: Guldon Z., Krzystanek K., Ludność żydowska w miastach lewobrzeżnej części województwa sandomierskiego w XVI–XVIII wieku, Kielce 1990, s. 53.
- [1.4] Bea, Nieszczęsna komunalizacja, „Słowo Ludu” 1999, nr 167.
- [1.5] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 1501, k. 255.
- [1.6] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 1632, k. 53
- [1.7] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 1632, k. 53.
- [1.8] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 1632, k. 66.
- [1.9] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 1632, k. 38–40.
- [1.10] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 1632, k. 427–433
- [1.11] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 3354
- [1.12] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 3534, k. 84.
- [1.13] Niebelski E., Jedno żydowskie życie, „Na przykład” 1997, nr 45, s. 17.
- [1.14] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki w Kielcach I, sygn. 1765, k. 12, 27.
- [1.15] marylki lub skrytki to popularne nazwy bezhabitowego Zgromadzenia Sióstr Najświętszego Imienia Jezus pod Opieką Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych, które powstało w grudniu 1887 r. z inicjatywy bł. o. Honorata Koźmińskiego, kapucyna.
