Pierwsze wzmianki o Żydach pochodzą z 1596 roku. W 1607 r. mieszkało w Kozienicach 5 rodzin żydowskich.

Kozienice były miastem królewskim, a w oparciu o przywilej króla Zygmunta III nadany w 1616 r. powstała tam gmina żydowska. Żydom zezwolono ponadto na posiadanie 12 domów, propinację trunków oraz utrzymywania się z rzeźnictwa. Przywilej ten potwierdził następnie król Władysław IV w 1633 r., zezwalając jednocześnie na wybudowanie bóżnicy oraz utrzymanie cmentarza. Cmentarz usytuowano na wzgórzu poza gęstą zabudową.

W 1786 r. Kozienice zamieszkiwało 1240 Żydów, stanowiąc 55% wszystkich mieszkańców. Miasto nie było zbyt ludne, było nawet powiedzenie: „W Kozienicach wielki ruch, jak idących spotkasz dwóch”. W 1820 r. wzniesiono dla potrzeb handlu specjalne kramy. Wyróżniały się one „interesującą formą architektoniczną w postaci podcienia wspartego na ośmiu drewnianych kolumnach i czterospadowego dachu z wyciętym okapem. Budynek był murowany z cegły na planie dużego prostokąta z 6-cioma pomieszczeniami”.

W tym okresie miasto stało się znanym ośrodkiem ruchu chasydzkiego. Jego twórcą był chasydzki kaznodzieja, znawca zarówno Talmudu jak i Kabały, Izrael Icchak Hofstein (1733–1834), zwany Magidem z Kozienic. Nauki pobierał on między innymi u Dow Bera z Międzyrzecza czy Elimelecha z Leżajska. Kontynuatorami założonej przez niego dynastii chasydzkiej zwanej od nazwy miasta „Kożnic” byli: Mosze Eljakim, Chaim Mejer Jechiel Szapiro, Eliezer, Jechiel Jakow, Jerachmiel Mosze oraz Aaron Jechiel, szczególnie przychylny prostym Żydom[1.1]. Aaron Jechiel (ur. 1889 r.) opuścił Kozienice; rezydował w Warszawie, Łodzi, Otwocku, zmarł na tyfus w warszawskim getcie w 1942 roku.

W 1827 r. żyło tu 1185 Żydów, co stanowiło 59 % ogółu mieszkańców. Spis z 1830 r. wykazał, że w mieście stało 117 domów zamieszkałych przez 804 Polaków, 1178 Żydów i 4 ewangelików. Głównym źródłem utrzymania ludności było rzemiosło, handel oraz wyszynk.

W 1830 r. car podarował kozienicką ekonomię królewską generałowi Iwanowi Dehnowi (właść. Johan Jakob von Daehn). W tym okresie nastąpił znaczny rozwój miasta. W mieście wybudowano koszary, przebudowano i rozbudowano pałac. Jan N. Chądzyński napisał w 1856 r., że Kozienice są jednym „z porządniejszych miasteczek polskich, w miłej i wesołej okolicy zabudowane”. Kiedy w 1867 r. Kozienice zostały miastem powiatowym, wybudowano szosę Kozienice – Radom. Wpłynęło to na ożywienie handlu. Funkcjonowała fabryka blachy, garbarnia, browar i młyny. W 1897 r. liczba mieszkańców osiągnęła 6391, a pośród nich było 3764 Żydów.

W okresie przed wybuchem I wojny światowej oficjalnym rabinem Kozienic był Jakub Wajnberg. Gmina utrzymywała też trzech podrabinów. Byli to: Josek Szapiro, Beniamin Frajlich i Józef Jehuda Mincberg.

Tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. Kozienice liczyły 6878 osób, w tym 3810 Żydów. Żydzi stanowili większość mieszkańców rynku i 10 spośród 40 ulic miasta. Jak pisze Marcin Urynowicz: „Najważniejszą jednak dla ludności żydowskiej ulicą w Kozienicach była niewątpliwie ul. Magietowska (zwana także Magietową – nazwana tak została na cześć sławnego Magida), gdzie mieszkała wyłącznie ludność żydowska. Na ulicy tej znajdowały się dwie synagogi i słynny dom rabina.

W Polsce niepodległej Kozienice utrzymały status miasta powiatowego. W 1921 r. doliczono się już 8633 mieszkańców, w tym 3811 Żydów. Od początku lat dwudziestych miasto było silnym ośrodkiem rzemiosła, zwłaszcza szewstwa, w którym dominowali Żydzi.

Według Księgi Adresowej Polski do ważniejszych firm żydowskich na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych można zaliczyć: browar C. Mincberga; cegielnie: Sz. Rozenbauma, Ch. Fajfera, drukarnię J. Wajnberga, kaszarnie: S. Awenszterna, Ch. Blatmana, D. Gielberga, W. Gimana; parowy młyn M. Frajlicha; olejarnie: I. Ajzenmana, Sz. Epsztajna, J. Wajnberga; przedsiębiorstwo przewozowe Ch. Zylbemana; fabrykę wody sodowej J. Wajnberga; tartak Z. Szabsona i I. Honiksztoka. Wielu Żydów zajmowało się handlem: Ł. Birenbaum, Fajgenbaum, Sz. Koiman, Ch. Kronengold, M. Rozen, D. Sylman – bławatami; I. Szpiro – drewnem; M. Halbersztadt, Z. Lewin, M. Rozen, R. Wajnberg – galanterią; Sz. Awensztern, Ch. Gewis – gontami; R. Ajchenbaum – artykułami kolonialnymi; W. Wajnberg – naczyniami kuchennymi; Sz. Erlichman – meblami; R. Ajzenmesser, F. Dymant, D. Kestenberg, M. Szpigiel – obuwiem; Ch. Kohn, I. Mandel, H. Szarfharc, Sz. Szwarcberg, M. Wajsbrot – skórą; R. Rozencwajg, J. Borensztajn, I. Zyman – tytoniem; M. Awensztern, Sz. Flumen, M. Szames, J. Szterensztajn – zbożem; M. Lejwa, M. Puter, T. Zylberberg – żelazem. Księgarnię prowadził S. Weinberg, piwiarnię I. Zylbersztajn; restauracje: Sz. Borensztajn, Ł. Szabson[1.2].

W 1932 r. spośród 126 straganów 103 były własnością kupców żydowskich. Kredytu udzielały: Kasa Stefczyka, Gminna Kasa Oszczędnościowo-Pożyczkowa, Kasa Komunalna oraz Bank Spółdzielczo-Kredytowy. W 1939 r. mimo osłabienia ekonomicznego 63,5% wszystkich domów znajdowało się w rękach Żydów. Ludność żydowska brała aktywny udział w zarządzaniu miastem. W latach 1918–1939 radnymi miejskimi było 41 Żydów; pośród nich ortodoksi, bezpartyjni, folksiści, syjoniści i bundowcy.

W latach 1918–1939 do kozienickiej gminy żydowskiej należała ludność Kozienic i Gniewoszowa. Jak wynika z resztek zachowanej korespondencji z 1922 r., Ministerstwo Wyznań i Oświecenia Publicznego poleciło podwyższyć pensję rabinowi Jankielowi Chemii Wajnbergowi z 300 000 Mk do 500 000 Mk, a rzezakom – do 425 000 Mk. Zadbano również o wdowę po rzezaku Kormanie, podwyższając jej emeryturę z 37 500 Mk do 65 000 Mk[1.3]. W gminie działała szkoła Talmud Tora, na którą przeznaczono 115 000 Mk. Przy okazji pochwalono starostę, który robił wszystko, aby uporządkować „rozstrojoną gospodarkę”.

W 1924 r. starostwo poddało skrupulatnej kontroli gminę, bo jak pisano, było tu pięciu rabinów, czterech rzezaków, a między rabinem J. Ch. Wajnbergiem, a podrabinami J. J. Mincbergiem, B. Frajlichem i J. Szapiro trwała ustawiczna walka. Powodowało to w gminie „zupełne rozprężenie”[1.4].

Gmina żydowska w Kozienicach nie należała do majętnych, ponadto borykała się z problemami personalnymi. Dziwi więc fakt, że planowano nabycie domu w Sieciechowie. Urzędnik kontrolujący działania Zarządu w 1925 r. pisał, iż gmina jest rozrzutna w działaniu „i nie licząca się z rzeczywistością”[1.5]. Sprawy biednych traktowane były po macoszemu. Jako przykład złej gospodarki podał, że rabin nie tylko zarabia 2750 zł, ale ma opłacane mieszkanie. Był to zarzut bezpodstawny, bo obowiązkiem Zarządu było opłacanie mieszkania rabinowi.

Budżet gminy opierał się głównie na przychodach z rzezi, a tymczasem rzezacy bili nielegalnie, do czego nawet przyznawał się jeden z nich – Dawid Lewin. Rzezacy żądali poborów w wysokości 500 zł miesięcznie, na co nie chciał się zgodzić Zarząd. Dochodził spór Zarządu z rabinem J. Ch. Wajnbergiem, który mieszkał w Kozienicach od roku 1896 i który prowadził księgi urodzin, ślubów i zgonów dla Kozienic, Zwolenia oraz Gniewoszowa. Po 1918 r. uznano, że nie ma on wykształcenia potrzebnego rabinom i wstrzymano mu pobory. Rozpoczęło to wieloletni konflikt z Zarządem i kilka kolejnych konkursów na rabina, w których brali udział m.in. bracia Aaron i Mejlech Hofsteinowie, potomkowie Magida z Kozienic.

W 1927 r. inspektor kontrolujący gminę z ramienia Starostwa pisał: „ujemną stroną gospodarki gminy jest skąpstwo, tam gdzie istotnie zachodzi potrzeba zrobienia wydatków. I tak lokal gminy jest niemożliwie brudny, obdrapany, podłoga od dawna nie myta, piec okopcony, czarny, ściany powycierane (...) Podobne zupełnie wrażenie czyni zdana sama na siebie Talmud Tora, w izbie nie mniej brudnej”[1.6]. W innym miejscu stwierdzał on, że członkowie Zarządu zachowują się biernie, czego dowodem miał być m.in. fakt, że zaległości ze składek tylko za rok 1925 wynosiły 4205 zł i należało je ściągać w formie egzekucji[1.7]. W 1928 r. do opłacania składki Zarząd wytypował 250 rodzin. Średnia wysokość składki wynosiła 8 zł[1.8].

W owym czasie przed gminą stały trzy ważne zadania: 1) budowa mykwy, 2) ogrodzenie cmentarza, 3) opieka nad biednymi. Nie były to jednak zadania łatwe do zrealizowania, głównie z braku pieniędzy. W 1928 r. zakładano uzyskać z rzezi 30 000 zł, ze składek – 5000 zł, z pokładnego – 550 zł, czytania rodałów – 100 zł, ze zgody na wzniesienie pomników – 50 zł, z macy – 1200 zł. Ogółem wpływy miały wynosić w granicach 37 000 zł[1.9]. Na budowę mykwy przewidywano 4282 zł, wspomożenie „Talmud Tory” – 750 zł, kursy dla rzemieślników – 250 zł. Podrabini B. Frajlich, J. Szapiro oraz J. J. Mincberg otrzymywali pobory po 3600 zł rocznie. Wypłacano też renty trzem wdowom po rabinach. To, co obruszyło kontrolującego to fakt, że córce rabina Mincberga z okazji ślubu Zarząd podarował 300 dolarów[1.10].

W 1930 r. do płacenia składek wytypowano 600 osób, licząc na pozyskanie 5540 zł. Wysokość składek wahała się od 2 zł do 300 zł. Podczas wyborów do Zarządu w sierpniu 1931 r. przedłożono aż siedem list. Do wyborów dopuszczono 715 osób. W zaistniałej sytuacji nie obyło się bez awantur i odwołań[1.11].

W 1931 r. zakładano, że dochód z rzezi wyniesie 34 500 zł. Niestety, uzyskano tylko 33 433 zł. Ze składek liczono na 5510 zł, wpłynęło 1411 zł; z pokładnego zamierzano uzyskać 1000 zł, wpłynęło 510 zł. Na interwencje Starostwa odpowiedziano, że ludzie nie chcą płacić składek, tłumacząc to przedłużającym się kryzysem gospodarczym i rosnącą biedą.

W 1932 r. do płacenia składek wytypowano 519 rodzin, czyli o 81 mniej, niż dwa lata wcześniej. Oznaczało to, że gmina biedniała. Zamierzano z tego źródła uzyskać 6500 zł. Oczywiście i tym razem sumy tej nie osiągnięto. W 1933 r Starostwo zakładało dochód w wysokości 53 576,31 zł. Składkami, w wysokości od 5 zł do 150 zł, objęto 411 rodzin[1.12]. Planowany dochód z nich miał wynosić prawie 15 000 zł. Łatwe było do przewidzenia, że sumy tej się nie osiągnie. Z rzezi zamierzano uzyskać 34 000 zł, z innych źródeł 4650,55 zł. Na podrabinów zamierzano wydać 8000 zł, na innych funkcjonariuszy gminy – 20 300 zł; inne koszty planowano na 1650 zł, inwestycje – 5513 zł, subsydia dla instytucji – 1120 zł, dobroczynność 3720 zł, inne wydatki – 13 372,82 zł.

W 1933 r., po wielu latach sporów, rabinem wybrano Arona Hofsteina, ale nie mógł on objąć oficjalnie stanowiska, albowiem nie znał języka polskiego, co było jednym z podstawowych wymogów wobec rabinów. Obowiązki rabina pełnił więc J. Szapiro. W owym czasie na czele Zarządu stał Moszek Waserman, zastępcą był Berek Bochman, skarbnikiem Icek Ickowicz; członkami: Icek Borensztajn, Icek Milgram, Szloma Kohn, Berek Zalcberg, Pinkus Korn. W Zarządzie dominowali syjoniści. Z zapisów w budżecie wynika też, że mełamedami byli: Abram Kafar, Wolf Zateman i Moszek Cukier, a kasjerem – Pinkus Birembaum.

W roku 1934 po stronie wpływów zakładano sumę 39 489 zł; w 1935 r. już tylko 29 170 zł. Tak więc dochody się zmniejszały.W 1937 r. było w Kozienicach zamieszkiwało 4892 Żydów, do składek wyznaczono 496 rodzin, majątek ruchomy oceniano na 8040 zł, natomiast nieruchomy na 70 000 zł. Zadłużenie wynosiło 6803 zł. Spis majątku gminy wykazał, że jest ona właścicielem synagogi, bet midraszu, łaźni i cmentarza.

W 1938 r. Urząd Wojewódzki w Kielcach mianował rabinem urodzonego w 1911 r. w Rosji Nuchyma Szlomo Perłowa z poborami 2700 zł rocznie. Była to jedna z mniejszych pensji. Podrabinem został J. Szapiro[1.13]. Próby kolejnych zmian w Zarządzie niewiele dawały. Tuż przed wybuchem wojny zaległości w składkach wynosiły 2981,20 zł.

Z gminą związanych było kilka stowarzyszeń. W 1923 r. zarejestrowano lokalny oddział Auxilium Academicum Judaicum wspomagającego studentów pochodzących z Kozienic, w 1926 r. – Towarzystwo Opieki nad Religijnym Wychowaniem Młodzieży Żydowskiej „Talmud Tora”. To drugie prowadziło szkołę na 120 biednych dzieci i zatrudniało dwóch nauczycieli. W 1931 r. powołano Towarzystwo Linas Ha-Cedek, w 1936 r. za sprawą pisarza religijnego Szachny Goldberga –Stowarzyszenie Dobroczynności Gmiles Chesed. Jego znaczenie w środowisku przybliża nam relacja Chaima Majera Zalcberga: „Instytucja ta była znana biednym kupcom i rzemieślnikom. Kiedy zbliżał się termin wykupu weksla było dokąd iść po pożyczkę (...) wpisowe wynosiło 5 zł. Fundusz kasy zasilany był też z działalności teatrzyku amatorskiego, którego dochody z przedstawień przekazywano na rzecz kasy pożyczkowej. (...) Początkowo udzielano pożyczek w wysokości do 100 zł, a tuż przed wojną nawet do 500 zł”.

Podczas II wojny światowej we wrześniu 1939 r. wojska niemieckie zajęły Kozienice. Jesienią 1940 r. Niemcy utworzyli w Kozienicach getto, w którym zgromadzili ponad 12 tys. Żydów. W 1942 r. do getta w Kozienicach przewieziono Żydów z Magnuszewa, Trzebienia, Wierzbicy, Głowaczowa i innych miejscowości. We wrześniu 1942 r. getto zostało zlikwidowane, a jego mieszkańcy zostali wysłani przez Niemców do obozu zagłady w Treblince.

 

Bibliografia

  • Cała A., Wegrzynek H., Zalewska G., Historia i kultura Żydów Polskich. Słownik, Warszawa 2000.
  • Kiryk F., Urbanizacja Małopolski. Województwo Sandomierskie XIII–XVI wiek, Kielce 1994
  • Kozienice, [w:] Encyclopedia of Jewish Life before and during the Holocaust, t. II, red. Sh. Spector, G. Wigoder, New York 2001, s. 668.
  • Penkalla A., Żydowskie ślady w województwie kieleckim i radomskim, Radom 1992.
  • Sefer Kożenic. Cum 27-tn jor-tog noch dem grojzamen hurbn fun undzer gewezener hejm, red. B. Kaplinski, Tel Awiw 1969.
  • Sefer Zikaron le-Kehilat Kosznitz, red. B. Kaplinski, Z. Berman, M. Donnerstein, R. Wasserman, T. Madanes, L. Mandel, E. Feigenbaum, L. Fishstein, D. Kestenberg, New York 1985.
  • Urynowicz M., Żydzi w samorządzie miasta Kozienic w okresie międzywojennym 19191939, Warszawa 2003.
  • Zalcberg Ch. M., Di Gmiles – chsodim – kase in Kożenic, [w:] Sefer Kożenic. Cum 27-tn jor-tog noch dem grojzamen hurbn fun undzer gewezener hejm, red. B. Kaplinski, Tel Awiw 1969.
  • Wiśniewski J., Dekanat kozienicki, Radom 1913, s. 72.]]
  • Zabytki Ziemi Kieleckiej. Katalog wystawy, red. M. Kubiakowski, Kielce 1973, s. 26.]].
Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Sefer Kożenic. Cum 27-tn jor-tog noch dem grojzamen hurbn fun undzer gewezener hejm, red. B. Kaplinski, Tel Awiw 1969, s. 119.
  • [1.2] Księga Adresowa Polski (wraz z W.M. Gdańskiem) dla handlu, przemysłu, rzemiosł i rolnictwa, Warszawa 1930, ss. 232–233.
  • [1.3] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1752, k. 481.
  • [1.4] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1751, k. 642.
  • [1.5] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1605, k. 3.
  • [1.6] Urynowicz M., Żydzi w samorządzie miasta Kozienic w okresie międzywojennym 19191939, Warszawa 2003. s. 41.
  • [1.7] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1605, k. 1.
  • [1.8] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1605, k. 19.
  • [1.9] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1717, k. 136.
  • [1.10] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1717, k. 489.
  • [1.11] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1512, k. 2.
  • [1.12] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 1717, k. 14.
  • [1.13] Archiwum Państwowe w Kielcach, Urząd Wojewódzki Kielecki I, sygn. 3356, k. 6.