Początki osadnictwa żydowskiego w Michaliszkach przypadają być może na okres rozwoju miejscowości w XVII w., dokonujący się pod rządami Brzostowskich. Najpóźniej w pierwszych dziesięcioleciach XVIII w. – najstarszy odczytany nagrobek pochodzi z 1738 r. – powstał cmentarz żydowski.

W 1765 r. mieszkało tu już 396 Żydów płacących podatki. Właściciel osady Ksawery Kotwicz uważał, że obecność Żydów przyczyni się do jej rozwoju, dlatego też dał osiedlającym się tu prawo zakupu niewielkich działek i prowadzenia gospodarstw. Większość przybywających skorzystała z tej możliwości, a na nabytej ziemi sadzili drzewa owocowe, hodowali ziemniaki i inne warzywa. Niektórzy z nich trzymali również krowy, kozy lub konie. Ci, którzy nie zdecydowali się na uprawę ziemi, utrzymywali się z handlu drewnem i lnem, rzemiosła, handlu.

W latach 80. XIX w. Żydzi stanowili już większość w miasteczku. W 1877 r. otwarto synagogę, działał duży bet midrasz oraz chedery. Pierwszym rabinem wspólnoty został Jehuda Lejb Karelitz. Pełnił on swoją funkcję przez ok. 60 lat, aż do śmierci w 1880 roku. Po nim rabinem był Jehuda Lejb Gordon, następnie Szabtaj Mordechaj Feinberg, zmarły w 1909 roku. W 1897 r. 951 z 1224 mieszkańców Michaliszek było wyznania mojżeszowego.

W czasie I wojny światowej Michaliszki zostały zbombardowane, zniszczeniu uległo wiele domów. Znaczna część Żydów uciekła wówczas z miasteczka, wkrótce jednak powrócili. Niemcy okupowali wieś przez 3 lata, skonfiskowali konie i bydło, a mieszkańcy musieli im oddawać produkty z własnych gospodarstw. Zapanowała bieda.

Po zakończeniu wojny mieszkańcy Michaliszek przystąpili do odbudowy miejscowości. Tutejsi Żydzi otrzymali pomoc z zagranicy. American Jewish Joint Distribution Committee otworzył w Michaliszkach kuchnię dla sierot i potrzebujących, a YEKOPO[1.1] w 1919 r. wybudował 3 domy dla rodzin, które pozostały bez dachu nad głową, i nową łaźnię.

W 1922 r. Michaliszki znalazły się w granicach państwa polskiego. Życie powoli wracało do normy, otwierano sklepy, warsztaty i stragany na rynku, jednak sytuacja gospodarcza miasteczka nie była już tak dobra jak przed wojną. Drobni kupcy żydowscy z Michaliszek musieli konkurować z organizującą się spółdzielnią polską, której powstanie i działalność wspierało finansowo państwo. Polscy rolnicy coraz częściej rezygnowali z pośrednictwa kupców żydowskich i sami sprzedawali swoje towary na rynku. W Michaliszkach osiedlili się ponadto szewcy z Wilna, którzy stali się konkurencją dla żydowskich handlarzy tanią odzieżą i obuwiem. Tylko sytuacja żydowskich piekarzy nie pogorszyła się prawie wcale. Przedłużenie pozwolenia na działalność formalnie zależało od tego, czy piekarnia przeszła remont całkowity. W praktyce wystarczyło jednak odremontować choć niewielką część budowli, aby je otrzymać.

W latach powojennych wielu michaliszkowskich Żydów zaangażowało się w politykę. Jeden po drugim powstawały oddziały partii i komórki ruchów młodzieżowych: He-Chaluc, He-Chaluc ha-Cair, Ha-Szomer ha-Cair, a pod koniec 1920 r. Betar (Stowarzyszenie Młodzieży Żydowskiej im. Trumpeldora). Swoich zwolenników miał tu także Ogólnożydowski Związek Robotniczy „Bund”.

W miasteczku rozwijała się także działalność kulturalna i edukacyjna. Na początku 1920 r. otwarto dwie nowe żydowskie szkoły. W jednej zajęcia odbywały się w jidysz, w drugiej – działającej pod patronatem Żydowskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego „Tarbut” – po hebrajsku. Dla dorosłych organizowano kursy wieczorowe dotyczące kultury, literatury i historii żydowskiej. Działała żydowska biblioteka, przy której zorganizowano klub dramatyczny. We wczesnych latach 20. XX w. tutejsza wspólnota żydowska założyła dom starców.

W 1925 r. w Michaliszkach mieszkało 620 Żydów. Rabinem był w tym czasie Cwi Entin, który od 1929 r. piastował także urząd prezesa bractwa dobroczynnego „Gemilut Chesed”.

Kiedy pod koniec lat 30. XX w. w Polsce nasiliły się antysemickie nastroje, odczuli to także mieszkańcy Michaliszek. Już nie tylko nawoływano tu do bojkotu żydowskich sklepów, ale dopuszczano się także aktów wandalizmu, niszczono żydowskie stragany na rynku, przewracano stoły.

W dniu 17.09.1939 r. do Michaliszek wkroczyła Armia Czerwona i rozpoczęła się okupacja radziecka: prywatne firmy zostały zamknięte lub upaństwowione, powstała spółdzielnia robotnicza, w której zatrudniono wiele osób. Szkołę Tarbutu zamknięto, a program nauczania drugiej szkoły podporządkowano wymogom szkolnictwa radzieckiego. Tak wspomina ten czas Esther Katz Livingston: „Rosjanie próbowali przekształcić nas wszystkich w dumnych obywateli ZSRR, dlatego zabronili nauki w języku polskim lub hebrajskim w naszych szkołach. My, dzieci, mieliśmy stać się członkami rosyjskiej organizacji młodzieżowej – Pioniera. Z mojego punktu widzenia, przynajmniej wtedy, wszystkie te zmiany nie były złe. Poziom edukacji poprawił się. Wielu młodych ludzi miało pracę w okolicznych zakładach. Mój ojciec też tam pracował. (…) W krótkim okresie okupacji rosyjskiej społeczność żydowska w naszym mieście nie doświadczyła antysemityzmu. Jedną z przyczyn było to, że wszyscy, nawet miejscowi antysemici, żyli w ciągłym strachu przed władzą radziecką”.

W czerwcu 1941 r. do Michaliszek wkroczyły wojska niemieckie. „Wszyscy przyszli na rynek, aby zobaczyć nowych okupantów. Berl Matz, stary człowiek, który mówił po niemiecku i pamiętał dobre zachowanie żołnierzy niemieckich z czasów pierwszej wojny światowej, zwrócił się do niemieckiego oficera, chcąc z nim porozmawiać, a ten bez powodu uderzył go w twarz. To było nasze pierwsze spotkanie z Niemcami”. Obecność Niemców zaktywizowała także lokalnych antysemitów: „Jeszcze przed wkroczeniem Niemców antysemityzm wybuchł ponownie. Polacy z Michaliszek spalili naszą synagogę, inni włamali się do domów i okradli je. (…) Gdy tylko przybyli Niemcy, wielu Polaków zaoferowało swoją pomoc w identyfikowaniu Żydów. Większość ładnych domów żydowskich zajęli Niemcy, inne Polacy“. W bet midraszu Niemcy urządzili piekarnię, a zwoje Tory posłużyły im jako opał. Żydom nakazali nosić na ubraniu żółtą łatę i zabronili gromadzenia się na rynku i kontaktowania z pozostałymi mieszkańcami miasteczka. Na porządku dziennym były grabieże żydowskiego mienia.

W październiku 1941 r. Niemcy zorganizowali getto, w którym znalazło się około 1,5 tys. Żydów, przebywających w tym czasie w Michaliszkach. Początkowo miało ono obejmować 50 domów, jednak ostatecznie Niemcy postanowili zmniejszyć ich liczbę o połowę. Teren został ogrodzony drutem kolczastym i zamknięty, Żydom nie wolno było go opuszczać. Powstał Judenrat, którego szefem został Icchak Sebirski, a jego zastępcą Z. Lewin. Głód, ścisk i złe warunki higieniczne w getcie przyczyniły się do wybuchu epidemii tyfusu.

Żydzi byli także wykorzystywani przez Niemców jako darmowa siła robocza. Grupę młodych skierowali oni do pracy w pobliskim tartaku, a inna duża grupa została zatrudniona przez Organizację Todta. Robotników tych, pracujących przy odbudowie linii kolejowej z Wilejki do Mołodeczna, umieszczono w obozie pracy w Kunach koło Ostrowca. Po 3 miesiącach zostali oni zgładzeni, a przedstawiciele Organizacji Todta wrócili do getta po następnych.

Okrucieństwem wsławił się niemiecki komendant miasta. Jeden z incydentów z jego udziałem tak opisuje E. K. Livingston: „Innym razem niejaki Hirszl (…) został zatrzymany za przemyt kurczaka do getta. Gisi zabrał go do stajni za niemiecką centralą i bił przez całą noc. Potem wyprowadził go na podwórko i zastrzelił. Kurczaka dał mojemu ojcu, który pracował w stajni, i kazał mu zanieść go żonie Hirszla“.

Zimą z 1942 na 1943 r. zarządzono, że 50-kilometrowy pas przy granicy Litwy z Białorusią ma być „wolny od Żydów”. W wyznaczonym pasie znalazły się cztery getta: w Oszmianach, Święcianach, Sołach i Michaliszkach. W marcu 1943 r. do getta w Michaliszkach dosiedlano Żydów z okolicznych miejscowości i wkrótce większość wywieziono do Kowna i Wilna, a stamtąd do Ponar, gdzie zostali zamordowani. Jeszcze w 1944 r., już w przededniu wyzwolenia, w pobliżu Michaliszek Niemcy rozstrzelali 158 osób pochodzenia żydowskiego.

Po zakończeniu wojny Michaliszki znalazły się na terenie Związku Radzieckiego. Do miasteczka zaczęli wracać ocalali Żydzi. Według E. K. Livingston 82 osoby ze społeczności żydowskiej w Michaliszkach przeżyły wojnę: 22 w ukryciu lub w Rosji i 60 w różnych obozach koncentracyjnych. W rodzinnym miasteczku nie byli oni jednak bezpieczni: Icchak Kac, Dwora Klor i Szlojmke Kaplanowicz, którzy przeżyli wojnę, ukrywając się w ziemiance, zginęli w dzień swego powrotu do Michaliszek. Lejbla Gabisera zabił chłop, który nie chciał mu zwrócić rzeczy pozostawionych w czasie wojny. Dwudziestoletni Chaim Sternblitz zginął w drodze do pracy.

Nota bibliograficzna

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Akronim od ros. Jewriejskij komitet pomoszczy żertwam wojny – „Żydowski komitet pomocy ofiarom wojny”; organizacja powstała w Rosji po wybuchu wojny, by nieść pomoc Żydom w niej poszkodowanym – przyp. red.]