Pierwsza wzmianka na temat ludności żydowskiej datowana jest na rok 1602. W dokumentach wizytacji biskupiej kościoła parafialnego pojawiła się wówczas informacja o Żydach trudniących się pożyczeniem na procent pieniędzy. Jednak rejestry pogłównego z lat 1662–1676 nie odnotowują już obecności społeczności w Radomyślu[1.1]. Jednakże z 1665 r. pochodzi informacja o zamieszkaniu Żydów na terenie parafii w pobliskim Zdziarzecu, gdzie prowadzili karczmę i słodownię[1.2].
W 1765 r. źródła podają, że na terenie gminy mieszkało już 364 Żydów, a w samym Radomyślu Wielkim – 302. W 1779 r. w 170 domach mieszkało 85 rodzin żydowskich i 217 chrzescijańskich[1.3]. W 1788 r., już pod władzą Austrii, została utworzona z inicjatywy gminy żydowskiej, przy wsparciu władz zaborczych, niemieckojęzyczna szkoła żydowska – Deutschjudische Schule[1.4]. Szkole udało się przetrwać nieco dłużej, pomimo, że w miasteczku mieszkało wówczas tylko 347 Żydów (29%); podobne placówki w Dąbrowie czy Żabnie szybko zostały zlikwidowane[1.5].
Pierwszym znanym cadykiem, który osiedlił się w Radomyślu był w 1765 r. Dawid Magid Ha-Kohen. Nie założył on jednak swego dworu. Jednakże jego potomkowie mieszkali w Radomyślu aż do 1942 roku[1.6]. W 1809 r. rabinem został Abraham Perlmuter. W tym okresie Żydzi posiadali też bet midrasz[1.7].
Na przełomie XVIII i XIX w. mieszkający tu Żydzi trudnili się głównie handlem, rzemiosłem, działalnością pożyczkową, dzierżawą młynów, gorzelni, karczm i browarów[1.8]. W miasteczku odbywały się znane w Galicji targi (w czwartki) oraz jarmarki (5 w ciągu roku: 29 czerwca, 10 sierpnia, 5 września, 6 i 25 grudnia), gdzie handlowano m. in. końmi, bydłem i nierogacizną. Handel odbywał się na Rynku oraz ul. Targowej. Rozwijało się rzemiosło, aczkolwiek Żydzi bardzo niechętnie włączali się do cechów rzemieślniczych[1.9]. Początkowo, w okresie przedrozbiorowym, wynikało to z uregulowań prawnych. Natomiast ustawodawstwo zaborcze zezwalało Żydom na wykonywanie wszelkich rzemiosł na równi z chrześcijanami, jednakże pod warunkiem zapisania się do cechu i ponoszenia stosownych opłat. Dlatego Żydzi pozostawali poza zrzeszeniem cechowym, tworząc tym samym tańszą konkurencję.
Rynek był podzielony na dwie części: chrześcijańską (południowo-zachodnią) oraz żydowską (północno-wschodnią)[1.10]. W tej okolicy zlokalizowane były zarówno żydowskie domy i sklepy oraz instytucje religijne (synagoga, cheder, mykwa, dom rabina). Pod koniec XIX w. kilka nieruchomości zakupiła rodzina Gutwirthów. Do najzamożniejszych Żydów należeli wówczas także: Lejb Goriber, Chaim Gilberman i Aron Spatz[1.11].
Gmina żydowska powstała prawdopodobnie na początku XIX wieku. Na pewno istniała już w 1870 roku. W tym okresie mieszkało w miasteczku 1420 Żydów. Działały 4 domy modlitwy, funkcjonował cmentarz[1.12]. Do podstawowych zadań członków kahału należała organizacja i nadzór nad szkolnictwem, łaźnią rytualną, jatką oraz życiem religijnym i społecznym. Synagoga znajdowała się na ul. Rudzkiej (dzisiejszej Armii Krajowej). Był to budynek okazały, dominujący nad całością miasta, o krytym blachą, dachu[1.13]. W 1871 r. wybuchł pożar w kuczce obok domu tutejszego rabina, wzniecony przez palącą się świecę, przy której modlący się zasnął. Pożar pochłonął ogółem 16 domów żydowskich[1.14].
W tej części miasteczka znajdował się także stary cmentarz żydowski (dziś już nie istniejący) oraz budynki chederu i mykwy. Ok. 1850 r., po wydaniu przez władze zaborcze zarządzeń sanitarnych nowy cmentarz żydowski zlokalizowany został przy wyjeździe z Radomyśla Wielkiego, na drodze w kierunku Dąbrówki Wisłockiej. Były to tzw. Kąty. Na tym cmentarzu znajduje się nagrobek Efraima Fiszla z 1817 r., wykonany z wapienia skalistego. Prawdopodobnie macewa ta została przeniesiona ze starego cmentarza.
W 1900 r. rabinem był Samuel Engel[1.15]. W mieście funkcjonowała koedukacyjna 5-klasowa szkoła ludowa; nauczycielem religii był w niej Eisig Rosenberg[1.16]. Żydowski okręg metrykalny w Radomyślu pod koniec XIX w., obejmował miejscowości: Błonie, Breń Osuchowski, Borowa, Czermin, Dąbrówka Wisłocka, Dulcza Mała, Dulcza Wielka, Gliny Małe, Gliny Wielkie, Goleszów, Górki, Grzybów, Hohenbach, Izbiska, Jany, Kawęczyn, Kiełków, Książnice, Łączki Brzeskie, Łyskaów, Łysakówek, Ostrówek, Otałęż, Partynia, Piątkowice, Pień, Podborze, Pławo, Podole, Przecław, Ruda, Rydzów, Sadkowa Góra, Schonanger, Surowa, Szafranów, Trzcziana, Wadowice Dolne, Wadowice Gorne, Wampierzów, Wola Odlęzka, Wola Płaszowska, Wola Wadowska, Wola Dulecka, Wylów, Ziempniów, Zdziarzec, Żarówka[1.17]
Na przełomie XIX i XX w. Radomyśl Wielki był drugim po Mielcu skupiskiem ludności żydowskiej w okolicy. Żydzi mieszkali też w okolicy. Już w 1806 r. we wsi Ruda osiedlił się Strauss, który oprawiał 20 morg ziemi, posiadał 3 krowy, pług, parę wołów, budynki mieszkalne oraz stodołę[1.18]. Z kolei z 1812 r. pochodzi akt kupna części wsi Ruda dla Berla Wigdora, który zobowiązał się do wybudowania browaru[1.19].
W okresie I wojny światowej walki ominęły miasto, jednak wielu radomyślan brało udział w wojnie na froncie. Walczył tam m. in. radomyski Żyd Szlisinger – w szeregach Legionów Polskich[1.20].
Po odzyskaniu niepodległości położenie Żydów w powiecie nie było łatwe. W wielu miejscach dochodziło do licznych antyżydowskich wystąpień m. in. w Mielcu, Dębicy czy w Borowej. W samym Radomyślu do napadów na sklepy dochodziło już jesienią 1918 r., jednakże do większe wystąpienia miały miejsce dopiero w maju 1919 r., pierwsze sygnały do żandarmerii doszły już z początkiem maja – jednak wówczas do rozruchów nie doszło.
Główne zamieszki miały miejsce w Radomyślu Wielkim 8 maja 1919 roku. Zebrany tłum ludzi w dzień targowy, około godz. 10, zaczął plądrować sklepy i domy żydowskie. Wprawdzie już przed wjazdem do miasteczka żandarmeria konfiskowała podejrzane przedmioty, jednak nie zapobiegło to nieszczęściu. Ludzie zostali uspokojeni dopiero przez służby porządkowe i wojsko (w tym oficera o nazwisku Lustig). Wystąpienia potępił także ksiądz Krośnieński z parafii w Radomyślu. Dzięki jego interwencji część zrabowanych rzeczy wróciła do właścicieli. Prawdopodobnie te wydarzenia w swoich wspomnieniach przytacza dr Julian Maj[1.21] choć według niego odbyły się w okresie późniejszym: nie wiadomo skąd rozeszła się wieść, że Żydzi są wrogami chłopów, wiec dalej na Żydów – i z takim hasłem pewnego targowego dnia niemal cała wieś wyruszyła do Radomyśla bić Żydów. Na szczęście istniejące już wtedy oddziału porządkowe, wojskowe nie dopuściły do pogromu, ale nie zdołały uchronić przed rabunkiem. W najbliższą niedzielę proboszcz parafii zassowskiej, do której należała Dąbrówka Wisłocka, ks Józef Krośnienski grzmiał z ambony i gromił te wyczyny wzywając chłopów do spokoju i zwrotu cudzych rzeczy. Toteż po niedzieli nadjechały furmanki do Radomyśla z nieprawą zdobyczą.
Na początku międzywojnia wzrosła emigracja zarobkowa do Stanów Zjednoczonych, Niemiec oraz na Węgry. W Radomyślu agentem emigracyjnych był Baruch Geldzahler. Wyjazdy nasiliły się w okresie wojny 1920 r., gdyż wielu obawiało się wcielenia do wojska do walki na froncie z bolszewikami. Innym czynnikiem napędzającym emigrację były liczne ekscesy antyżydowskie, jakie miały miejsce również w Radomyślu. Druga fala emigracji dała się zauważyć w połowie lat 30. XX w., m. in. do Wolnego Miasta Gdańsk, Stanów Zjednoczonych i Francji[1.22].
W 1925 r. w miasteczku mieszkało 1425 Żydów na 2432 mieszkańców, a w 1930 r. – 1238 Żydów na 2468 mieszkańców ogółem. Zróżnicowanie narodowościowe wpływało w znaczny sposób na strukturę zawodową mieszkańców. Żydzi zajmowali się przede wszystkim handlem i rzemiosłem. Główne punkty sprzedaży mieściły się w rynku, którego imponująca wielkość nie uległa zmianie od czasów założenia miasteczka. Jego powierzchnia wyłożona była kostką brukową, a wokół utworzono dość szerokie chodniki, liczące po osiem płyt szerokości. Od strony wschodniej, tuż przed tzw. tyłami żydowskimi, stało 10 budek przeznaczonych do handlu straganowego. Wszystkie były zajęte przez handlarzy i często jednocześnie wytwórców żydowskich, którzy oferowali w nich artykuły galanteryjnie i bieliznę[1.23]. Żydzi prowadzili liczne sklepy: wielobranżowe (w księdze adresowej figuruje aż 21 właścicieli tychże sklepów), bławatne, rolnicze, ponadto handlowali trzodą chlewną (niektórzy bogatsi Żydzi organizowali eksport zwierząt), drobiem, jajami, materiałami budowlanymi, galanteryjnymi, kosmetykami, smarami i olejami, wyrobami tytoniowymi.
Elitę miasteczka tworzyli: lekarze: dr Hugo Weiss, Hirsz Trau, Maksymilian Gawenda, Jakub Pelz, Ferdynand Kanegiser (dentysta), Leon Schlisinger – weterynarz, Sara Pelz – akuszerka. Wśród adwokatów byli: dr Józef Pelz, Orliński, Leon Spigiel, Bandler[1.24], a nieco wcześniej także Dawid Erb (1912)[1.25].
W 1933 r. w Radomyślu powstała Liga na Rzecz Erec Izrael. W skład zarządu weszli: Mendel Ajzland, Ben Szimon, Mendel Ajzland II, Jecheskiel Ajzland, Naftali Pistrong.
Już w okresie pierwszej wojny światowej funkcję wiceburmistrza Radomyśla pełnił Szulim Gold. Odtąd, aż do 1939 r. w miasteczku zawsze był żydowski wiceburmistrz, najpierw Jakub Pelec (1920–1934), a potem Jeremiasz Lejbowicz (1934–1939). Na czele zarządu Gminy Żydowskiej stał rabin Chaim Engel, syn gaona Szmuela. W skład zarządu wchodzili także: Laser Pistąg, Mendel Honig, Jakub Pelz, Anschow Taunenbaum; asesorem był Moses Padawer, a rzezakiem – Hersz Redlich[1.26].
Rabin Engel swą funkcję sprawował w latach 1917–1939. Poprzednim rabinem był jego ojciec, Szmuel Engel (1853–1935), były rabin Biłgoraja i Dukli, który w 1917 r. przeprowadził się do Koszyc, gdzie objął funkcję przewodniczącego sądu rabinackiego[1.27]. Engel-ojciec był uczniem cadyka Chaima Halbersztama z Sącza. Cieszył się szerokim poważaniem; mówiono o nim „blask ludu wybranego” oraz tytułowano Gaonem (w latach 80. XX w. wybór jego dzieł opublikował w Londynie jego wnuk Elchanan Halpern)[1.28].
Drugą ważną rodziną rabinacką w Radomyślu byli Horowitzowie. Początek dał im Abraham Chaim Horowitz (1850–1919), wcześniej cadyk w Połańcu, prawnuk cadyka Naftalego z Ropczyc. Jego potomkowie mieszkali także w Mielcu, Rozwadowie i Szczucinie. Rodzina Horowitzów w Radomyślu zajmowała się handlem skór oraz szyciem cholewek. Potomek Abrahama Chaima Horowitza – rabin Naftali Horowitz był inicjatorem wybudowania pomnika ofiar Zagłady, który w sierpniu 1987 r. został odsłonięty na cmentarzu żydowskim w Radomyślu. Miasteczko było także ośrodkiem myśli talmudycznej. Dzięki funkcjonującej w nim grupie uczonych religijnych (m. in. Meir Kalman i Alter Sanzer) możliwe było stworzenie jesziwy. Z tego powodu Radomyśl Wielki nazywano „Stolicą Tory”[1.29].
W przededniu II wojny światowej liczba żydowskich mieszkańców Radomyśla wzrosła, głównie za przyczyną osiedlania się Żydów z Niemiec i Czech. W 1939 r. w Radomyślu mieszkało 2517 Żydów.
W okresie kampanii wrześniowej 1939 r. grupa 300 zakładników, Polaków i Żydów, została zamknięta w kościele przez Niemców. Żydzi zostali uwięzieni w zakrystii, nawet bez możliwości jedzenia. W tym czasie ludność żydowska miasteczka zbierała pieniądze na okup. Jednakże żołnierze niemieccy zgodzili się jedynie na dostarczenie żywności. Po trzech dniach zakładnicy zostali uwolnieni. W kościele Niemcy zastrzelili 10 Żydów[1.30]. Była to pierwsza masowa zbrodnia dokonana na terenie powiatu mieleckiego przez Niemców na bezbronnej ludności cywilnej. Jednakże pierwszą Żydówką, która zginęła w czasie okupacji niemieckiej, była Halina Windstrauch – jedenastoletnia dziewczynka, która ukryta 8 września 1939 r. przyglądała się wkraczającym wojskom niemieckim. Zauważona przez Niemców została przez nich zastrzelona[1.31].
Wraz z wkroczeniem wojsk niemieckich dla Żydów nastał trudny czas: rewizje, konfiskaty, prace przymusowe przy sprzątaniu Rynku. Z początku pozamykali sklepy i warsztaty w obawie przed rabunkami i rekwizycją. Jednakże z czasem zaczęli ponownie wracać do pracy, choć niektóre towary, m. in. mięso, cukier, kawa, mąka były zakazane. Niektórzy zajmowali się szmuglem, nielegalnym transportem żywności m.in. do Tarnowa; w Radomyślu trudnili się tym m. in. Zalman Strach oraz Jechiel Brand[1.32]. Dzieci żydowskie nie mogły uczyć się w szkole, dlatego zorganizowano tajne nauczenie. Nauczycielami byli: Minka Tananbaum, prof. Szydłowski, Jakub Gold. Zajęcia z historii żydowskiej, matematyki, Biblii, języka hebrajskiego odbywały się w mieszkaniach prywatnych.
W Radomyślu nie utworzono getta. 25 stycznia 1940 r. w mieście powołano Judenrat. Jego przewodniczącym został Jeremiasz Leibowicz, zastępcami Anszel Tenebaum i Melich Amsterdam, sekretarzem – Melich Gross. Zadaniem Rady było m.in. werbowanie Żydów do prac oraz obozów (m. in. w Pustkowie koło Dębicy), pobór podatków i innych zobowiązań na rzecz Niemców. Pierwszy transport do obozu w Puskowie, składający się z 250 osób, opuścił Radomyśl 17 kwietnia 1940 roku. W kolejnym znajdowała się już grupa 500 Żydów. Z kolei wiosną 1940 r. do Radomyśla przybyło wielu Żydów uciekających z okolicznych gett. W mieście zorganizowano kuchnię ludową oraz Towarzystwo Ochrony Zdrowia pod przewodnictwem krakowskiej lekarki; w tym czasie w związku z trudnymi warunkami sanitarnymi w mieście wybuchła epidemia tyfusu – w opuszczonym chrześcijańskim domu zorganizowano szpital. W 1941 r. w Judenracie zorganizowano urząd pracy, którym zarządzał Mendel Szenkier. Niemcy bowiem coraz częściej żądali dostarczenia odpowiedniej liczby robotników do prac, coraz częściej pobierali także pieniądze oraz rzeczy materialne od Żydów.
Sytuacja Żydów pogorszyła się na przełomie 1941 i 1942 roku. Zaczęły się wówczas „wizyty” gestapowców z Mielca, m. in. Rudofla Zimmermana oraz Oskara Jecka (znającego jidysz). Niemcy przyjeżdżali dość często do miasteczka. W restauracji Ignacego Wysockiego urządzali alkoholowe libacje, w czasie których wzywali do siebie przedstawicieli Judenratu, żądając od nich dostarczenia określonej ilości dóbr materialnych[1.33]. Czasami wchodzili do domów żydowskich i mordowali. Pierwszą ofiarą Niemców był Wigdor Pinczewski, którego zamordowano w czasie porannej modlitwy. W podobnych okolicznościach zginęli: Pinkas Gross – mełmed, Awigdor Keller – przywiązany do krzyża i zastrzelony, Awigdor Pińczowski – zastrzelony w czasie zakładania tefilim[1.34], córka Szymona Ajslanda, Chaskiel Ajsland – niegdyś działacz Ha-Szomer ha-Cair. Wiosną 1942 r. poza przewodniczącym Leibowiczem pozostali członkowie Judenratu stracili swoje stanowiska. W mieście narastał strach przed wysiedleniem[1.35].
18 lipca 1942 r., w sobotę rano, jak wspominał Eisig Leibowicz[1.36] (cytat ze skrótami) „gestapowcy przybyli do Judenratu i zażądali potężnej sumy pieniędzy, by nie wysiedlać Żydów. Zaczęto zbierać pieniądze... Około 10.00 przybył lekarz i inż. Klimo z Mielca. Zaczął się werbunek [wywózka] młodych ludzi. Zdolnych [do pracy] załadowano na czekające ciężarówki. Ja byłem w pierwszej z nich. Około 14.00 pożegnaliśmy rodziny oraz miasteczko i wyruszyliśmy do Mielca. Wieczorem przyjechała kolejna ciężarówka. Wyjeżdżając wiedzieli, że Niemcy i policja okrążają miasto”.
O tym, co wydarzyło się w niedzielę [19 lipca 1942][1.37], dowiedziano się w Mielcu dopiero w poniedziałek, gdy do pracy przyjechali Polacy z Radomyśla.
„W tragiczną niedzielę miasto otoczyły oddziały SS i granatowej policji. Wszystkim Żydom kazano się stawić o 7 rano na Rynku miasta wraz z całym majątkiem. Ludzi w podeszłym wieku i chorych oraz dzieci odseparowano i przeznaczono na rozstrzelanie. Pozostałych zdolnych do pracy załadowano na furmanki i wywieziono do getta w Dębicy. Wcześniej rano polecono 6 Żydom przygotowanie na kirkucie 2 dużych dołów dla osób przeznaczonych do egzekucji. (...) po selekcji na rynku w czasie której zabito kilka osób, około 500 Żydów przewieziono 20 wozami drabiniastymi na kirkut”. Jan Ziobroń wspominał, że furmanki jechały klucząc, tak, jakby chciały zmylić przewożonych. „Po rozebraniu się ofiary podchodziły po 5 osób nad grób, klękały przed nim, a gestapowcy w najbliższej odległości strzelali im w tył głowy”[1.38].
Wśród kilkusetosobowej grupy była właścicielka apteki Appel-Brandowa. Na rozkaz jednego z Niemców, aby się rozebrała i oddała pieniądze oraz kosztowności, podarła banknoty, a kosztowności porozrzucała na trawę. Za ten czyn obnażono ja siłą i pobito do nieprzytomności. Późnym popołudniem na miejsce kaźni przybył w towarzystwie żony komendanta policji Rudolf Zimmerman. Niemiec „zainteresował się” losem Appel-Brandowej. Po wysłuchaniu relacji jednego z podwładnych, wyjął pistolet i zastrzelił ją, twierdząc, że robi to z litości[1.39].
Ci Żydzi, którzy z Radomyśla trafili do getta w Dębicy, także zostali tam wymordowani (m. in. członkowie Judenratu). Tylko niektórzy, wraz z Żydami z Ropczyc i Sędziszowa, trafili do niemieckiego nazistowskiego obozu w Bełżcu oraz innych obozów. Niewielka grupa Żydów z Radomyśla jeszcze przed eksterminacją, dokonaną latem 1942 r., została wywieziona do obozu pracy w Mielcu, gdzie zatrudniono ją przy montażu samolotów. Gdy nadciągał front, wywieziono ich do obozów koncentracyjnych m. in. na terenie Niemiec.
Z kolei grupa około 250 Żydów, która nie stawiła się w oznaczonym czasie na Rynku, ukrywała się na terenie Radomyśla, okolicznych wsi oraz w lesie, m. in. w pobliżu Dulczy Małej, Dulczy Wielkiej, Jamy i Radogoszcza[1.40]). Wielu Polaków, którzy pomagali Żydom, zostało za to zamordowanych m. in. we wsi Podborze Niemcy w odwecie spalili 23 domy polskich gospodarzy.
W 1942 r. miały miejsce planowane obławy na ukrywających się Żydów. Wskutek kolaboracji gajowego złapano i rozstrzelano na terenie lasu, na tzw. Koziołku, grupę około 30 Żydów.
Jedna z ostatnich obław miała miejsce w 1944 roku. Z zaskoczenia Niemcy schwytali 15 Żydów. Rozenblatt na miejscu został zastrzelony za próbę ucieczki, a pozostali trafili do obozu w Płaszowie. Obławę tę przeżyła Chaja Rozenblatt-Lewi, mieszkająca po wojnie w Paryżu:
Nastąpiła tragiczna sobota 1944 r. spadł wtedy pierwszy śnieg. Setki niemieckich żołnierzy otoczyło las. O tej obławie dowiedzieliśmy się za późno. Kiedy doszły do nas krzyki w języku niemieckim, pospiesznie zarzuciliśmy płaszcze na nasze nocne koszule i popędziliśmy do drugich naszych wcześniej przygotowanych kryjówek, które znajdowały się w głębi lasu. Pozostawione na śniegu ślady doprowadziły Niemców do naszych kryjówek... Usłyszeliśmy krzyki „Jude raus”! Siedzieliśmy cicho myśląc, że te krzyki nie dotyczą nas. Kiedy jednak zagrozili, że spalą nas w tej norze, zaczęliśmy wychodzić. Mój mąż wyszedł pierwszy, a ja tuż za nim. Nagle on znikł z moich oczu i natychmiast usłyszałam strzał. Miałam nadzieję, że mężowi udało się wymknąć miedzy krzewami. Niestety żołnierz niemiecki złożył raport oficerowi, że uciekinier został zastrzelony w czasie próby ucieczki[1.41]
Grupa 15 Żydów wyszła z lasu pod eskortą Niemców. Konwój odeskortowano na policję do Dąbrowy Tarnowskiej i dalej na gestapo do Tarnowa, gdzie odbyły się brutalne przesłuchania Żydów jako podejrzanych o współpracę z polskimi partyzantami. Ci, którzy przeżyli marsz i przesłuchanie, trafili do niemieckiego nazistowskiego obozu w Płaszowie – i dalej, po marszu śmierci (od 18 stycznia 1945 r.), do Bergen-Belzen, gdzie Chaja Rozenblatt doczekała wyzwolenia. Tylko niewielkiej grupie Żydów z Radomyśla udało się przeżyć w ukryciu do końca okupacji niemieckiej. Stało się to udziałem rodziny handlarzy bydła i koni Szai, ukrywanych przez m. in. ks. Jana Curyłłę.
Po wojnie powracający Żydzi zatrzymywali się w Radomyślu jedynie kilka dni. Ich dalsza podróż wiodła z reguły do krajów Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych czy Palestyny. W Izraelu działa Ziomkostwo Żydów Radomyskich, którzy często odwiedzają swoją dawną ojczyznę.
Bibliografia
- Muszyńska J., Żydzi w miastach województwa sandomierskiego i lubelskiego w XVIII w., Kielce 1998
- Przybyszewska M., Radomyśl Wielki, dzieje gminy i miasta. Kielce 200
- Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009
- Wolanin M., Pawełczyk M., Gmina żydowska na terenie Radomysla Wielkiego – materiały opracowane w ramach programu Przywróćmy pamięć w 2005/2006 przez uczniów z LO w Radomyślu Wielkim
- Wanatowicz S., Eksterminacja ludności żydowskiej, [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994
- [1.1] Muszyńska J., Żydzi w miastach wojewodztwa sandomierskiego i lubelskiego w XVIII w., Kielce 1998 r., s. 90
- [1.2] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 117.
- [1.3] Muszyńska J., Żydzi w miastach województwa sandomierskiego i lubelskiego w XVIII w., Kielce 1998, s. 196.
- [1.4] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 117.
- [1.5] Wanatowicz S., Ludność żydowska w regionie mieleckim do 1939 r.,[w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 40.
- [1.6] Wanatowicz S., Ludność żydowska w regionie mieleckim do 1939 r., [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 46
- [1.7] Potocki A., Żydzi w Podkarpackiem, Rzeszów 2004, s. 141.
- [1.8] Wanatowicz S., Ludność żydowska w regionie mieleckim do 1939 r.,[w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 60.
- [1.9] Przybyszewska M., Radomyśl Wielki, dzieje gminy i miasta. Kielce 2001, s. 102.
- [1.10] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, ss. 16, 117.
- [1.11] Wanatowicz S., Ludność żydowska w regionie mieleckim do 1939 r., [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 45.
- [1.12] Michalewicz J., Żydowskie okręgi metrykalne i żydowskie gminy wyznaniowe w Galicji doby autonomicznej, Kraków 1995, s. 74.
- [1.13] Wolanin M., Pawełczyk M., Gmina żydowska na terenie Radomysla Wielkiego – materiały opracowane w ramach programu Przywróćmy pamięć w 2005/2006 przez uczniów z LO w Radomyślu Wielkim, s. 3.
- [1.14] Przybyszewska M., Radomyśl Wielki, dzieje gminy i miasta, Kielce 2001, s. 106.
- [1.15] Michalewicz J., Żydowskie okręgi metrykalne i żydowskie gminy wyznaniowe w Galicji doby autonomicznej, Kraków 1995, s. 168.
- [1.16] Michalewicz J., Żydowskie okręgi metrykalne i żydowskie gminy wyznaniowe w Galicji doby autonomicznej, Kraków 1995, s. 174.
- [1.17] Michalewicz J., Żydowskie okręgi metrykalne i żydowskie gminy wyznaniowe w Galicji doby autonomicznej, Kraków 1995, s. 135.
- [1.18] Archiwum Państwowe w Krakowie, dokument z 20 marca 1806 r., wydany przez naczelnika Gminy Żydowskiej.
- [1.19] Przybyszewska M., Radomyśl Wielki, dzieje gminy i miasta. Kielce 2001, s. 89.
- [1.20] Wanatowicz S., Ludność żydowska w regionie mieleckim do 1939 r., [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 57.
- [1.21] Maj J., Na drogach do piekieł, cyt. za J. Ziobroniem.
- [1.22] Przybyszewska M., Radomyśl Wielki, dzieje gminy i miasta, Kielce 2001, s. 115.
- [1.23] Wolanin M., Pawełczyk M., Gmina żydowska na terenie Radomysla Wielkiego – materiały opracowane w ramach programu Przywróćmy pamięć w 2005/2006 przez uczniów z LO w Radomyślu Wielkim, s. 7
- [1.24] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 24.
- [1.25] Archiwum Państwowe Ekspozytura w Spytkowicach, Spis urzędujących adwokatów w Małopolsce wedle stanu w maju 1920 r., Lwów 1920.
- [1.26] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 35.
- [1.27] Potocki A., Żydzi w Podkarpackiem, Rzeszów 2004, s. 142
- [1.28] Wanatowicz S., Ludność żydowska w regionie mieleckim do 1939 r., [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 47.
- [1.29] Wanatowicz S., Ludność żydowska w regionie mieleckim do 1939 r., [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 46.
- [1.30] Wanatowicz S., Eksterminacja ludności żydowskiej, [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 293.
- [1.31] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 56.
- [1.32] Wanatowicz S., Eksterminacja ludności żydowskiej, [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 295.
- [1.33] Wolanin M., Pawełczyk M., Gmina żydowska na terenie Radomysla Wielkiego – materiały opracowane w ramach programu Przywróćmy pamięć w 2005/2006 przez uczniów z LO w Radomyślu Wielkim, s. 10.
- [1.34] Wanatowicz S., Eksterminacja ludności żydowskiej, [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s.299
- [1.35] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 170.
- [1.36] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 173.
- [1.37] Stanisław Wanatowicz podaje datę 17 lipca 1942 roku. Zob. Wanatowicz S., Eksterminacja ludności żydowskiej, [w:] Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 3, red. F. Kiryk, Mielec 1994, s. 300.
- [1.38] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, ss. 62–63.
- [1.39] Wolanin M., Pawełczyk M., Gmina żydowska na terenie Radomysla Wielkiego – materiały opracowane w ramach programu Przywróćmy pamięć w 2005/2006 przez uczniów z LO w Radomyślu Wielkim, s. 12.
- [1.40] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 64.
- [1.41] Ziobroń J., Dzieje Gminy Żydowskiej w Radomyślu Wielkim, Radomyśl Wielki 2009, s. 148.
