Pierwsi osadnicy żydowscy w Ryczywole pojawili się najprawdopodobniej w XVI wieku[1.1]. Niemieckie i żydowskie osadnictwo nasiliło się po potopie szwedzkim, co rekompensowało znaczny spadek liczby ludności. Źródłowe potwierdzenie obecności wyznawców judaizmu znajdujemy w XVII wieku.
W 1677 r. król Jan II Sobieski wydał społeczności żydowskiej przywilej zezwalający na budowę synagogi i wykup placów pod 20 budynków mieszkalnych. Kolejny przywilej z 1698 r. zwalniał od podatku bożnicę, cmentarz, szpital, dom rabina i szkołę. Żydzi zamieszkali przede wszystkim na obecnej ul. Czarnkowskiej, która nosiła ówcześnie nazwę ulicy Żydowskiej. Zajmowali się handlem i rzemiosłem, z dominacją sukiennictwa. Cmentarz żydowski o powierzchni 1,5 ha znajdował się w Łopiszewie; powstał około 1735 roku.
Pierwsza połowa XIX w. charakteryzowała się dużą dynamiką wzrostu ludności żydowskiej w Ryczywole. W 1858 r. do ryczywolskiej gminy żydowskiej, skupiającej 500 wyznawców, należało 12 miejscowości. Społeczność żydowska zorganizowała Związek Chorych, Związek Pogrzebowy, Związek Kulturalny i Związek Krawców. Na ul. Czarnkowskiej funkcjonowała żydowska szkoła elementarna, utrzymywana przez rodziców uczniów. Polskie cechy rzemieślnicze – sukienniczy, krawiecki i szewski – wprowadziły dla członków narodowości żydowskiej pewne ograniczenia w handlu i produkcji (zakazy i dodatkowe opłaty). Opiekę duchową nad społecznością sprawowali rabin i kantor, którzy pochodzili z Ryczywołu lub z innych dużych skupisk ludności żydowskiej: Obornik, Czarnkowa i Rogoźna. Ważnym momentem dla gminy było poświęcenie 23 września 1891 r. synagogi przy ul. Czarnkowskiej (budynek istnieje, przebudowany na blok mieszkalny).
Żydzi aktywnie uczestniczyli w życiu politycznym Ryczywołu. Salomon i Zadek Rummelsburgowie zasiadali w radzie miejskiej. Wyznawcy judaizmu współtworzyli też instytucje finansowe. Krawiec Salomon Koln i kupiec Izydor Breslauer byli członkami zarządu Kasy Oszczędności i Pożyczek. Na przełomie XIX i XX w. liczebność społeczności żydowskiej zmalała. Był to efekt masowej migracji do dużych miast po zjednoczeniu Niemiec w latach 1870–1871. Szkoła żydowska ze względu na małą ilość uczniów została zamknięta, a dzieci uczęszczały do niemieckiej szkoły powszechnej.
Po odzyskaniu niepodległości Żydzi wciąż odgrywali w życiu gospodarczym znaczącą rolę, szczególnie w handlu. Społeczności żydowskiej przewodził Artur Muller. Mięso koszerne przygotowywał ojciec Markusa Cohna, a po jego śmierci – przedstawiciel Gminy Żydowskiej z Wągrowca. Dzieci rodzin żydowskich uczęszczały do prywatnej szkoły niemieckiej („Biała Szkoła”) oraz do polskiej szkoły siedmioklasowej.
Stosunki między narodowościami były dobre do lat trzydziestych. Potem rosnący w siłę nacjonalizm zaczął powodować napięcia. Przykrym zjawiskiem były zwłaszcza działania Stronnictwa Narodowego, które miało w Ryczywole wielu zwolenników. Działalność tej partii w okolicy charakteryzowała się wystąpieniami antyżydowskimi i antykomunistycznymi, dokonywanymi np. z inspiracji Zarządu Powiatowego Stronnictwa Narodowego, w Ryczywole i okolicznych wsiach w 1936 i 1937 r. przeprowadzono pogromy, polegające na demolowaniu sklepów i straganów żydowskich, biciu ludności żydowskiej i odwodzeniu Polaków od kupowania towarów w żydowskich sklepach.
Ludność żydowska spotykała się zatem w Ryczywole lat 30. XX w. z szykanami i ograniczeniami. Jeden z przedwojennych mieszkańców po latach wspominał: „ze strony drobnej części bardzo młodych ludzi z Ryczywołu spotykały ją dość częste upokorzenia w postaci wyzwisk, naśmiewań, a razu pewnego powybijano im skromne okna wystawowe, oklejając przy tym ściany ich chat propagandowymi plakatami, przedstawiającymi na piśmie oraz na karykaturalnych malowidłach złe cechy Żydów. Pamiętam, że nie brakowało na nich opasłych świń z wielkimi nosami, nawoływano do bojkotu żydowskich sklepów. Przedstawiano, co najbardziej utkwiło mi w pamięci, odważniki wagowe stosowane w polskich sklepach oraz te oszukane żydowskie – tej samej wielkości, lecz puste w środku. Tak więc tego typu prymitywnymi czynami uprzykrzano im żywot, a nas pouczano, z jakimi «potworami» mieliśmy wtedy do czynienia".
Przed wybuchem II wojny społeczność żydowską opuścił jej przewodniczący Artur Muller, który w obawie przed konfliktem polsko-niemieckim wyjechał wraz z rodziną do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkał jego brat.
We wrześniu 1939 r. ludność żydowska nie ewakuowała się. Przejęcie władzy przez Selbstschutz, a następnie przez Wehrmacht i niemiecką administrację cywilną drastycznie pogorszyło sytuację Żydów. Byli oni zmuszani do upokarzających prac na terenie Ryczywołu. Grupa Niemców kierowana przez rymarza Noaka siekierą zamordowała krawca Izydora Zadarkiewicza.
Schemat wysiedlania Żydów na terenie całego powiatu obornickiego był podobny. W listopadzie nakazano ludności żydowskiej zbiórkę w synagodze. Polaków zmuszono do dostarczenia konnych podwodów, a następnie w asyście żandarmów niemieckich przewieziono Żydów do Obornik.
Okrutne traktowanie Żydów budziło niekiedy wątpliwości samych Niemców. Erdmann von Sierakowski w swym pamiętniku zapisał: „nigdy nie byłem przyjacielem Żydów, ale też nigdy ich wrogiem. Szanowałem Żydów, gdzie byli moim zdaniem godni uznania. I coś się poruszyło we mnie, gdy pewnego ranka jechałem konno wzdłuż kolumny wozów, na których wyjeżdżali Żydzi z Ryczywołu wraz żonami i dziećmi. Większość przybyła do Głowna koło Poznania, gdzie w barakach kobiety na cementowej podłodze pokrytej mokrą słomą, przy minus 10 stopni, rodziły dzieci. Z Obornik droga wiodła do gett w Generalnym Gubernatorstwie (...)”.
Cmentarz żydowski w Ryczywole podczas okupacji został zdewastowany, a synagoga służyła jako hala sportowa. Żydowskie majątki przejęli Niemcy, a po wojnie – jako opuszczone – Polacy.
Dla okresu powojennego znamienna jest postać Żyda Hersza Bera Lustygmana, który przybył do Ryczywołu z I Armią Wojska Polskiego w 1945 roku. Urodzony 15.11.1913 w Terespolu nad Bugiem, stracił w okresie wojny całą rodzinę. Zgłosił się ochotniczo do armii i brał udział w walkach o Warszawę, Wał Pomorski, Kołobrzeg, Odrę i Berlin. Jego dowódca po latach wspominał: H. B. Lustygman zachował się nie tylko po bohatersku, ale wykazał wysokie wartości humanistyczne. Za swą postawę na froncie uzyskał awans na kaprala oraz otrzymał wiele odznaczeń wojskowych i państwowych. Wielu ryczywolan wspomina do dziś postać Henryka Wesołowskiego (Ber Hersz Lustygman zmienił nazwisko i przyjął chrzest).
Nota bibliograficzna:
- Zimny R., Społeczność żydowska Ryczywołu od XVI do XX wieku, „Ziemia Obornicka” 2009.
- [1.1] Tekst na podstawie: Zimny R., Społeczność żydowska Ryczywołu od XVI do XX wieku, „Ziemia Obornicka” 2009.
