Pierwsi Żydzi osiedlili się w Sompolnie w drugiej połowie XVIII wieku. Za czasów Rzeczypospolitej cieszyli się jeszcze znacznymi swobodami prawnymi i obyczajowymi. Rząd pruski postanowił jednak ująć ich egzystencję w ramy prawne. Od 1793 r. do 1807 r. miasto znajdowało się w granicach Prus. 17 kwietnia 1797 r. wydano „Statut generalny dla Żydów”. Poddano ich ścisłej kontroli fiskalnej. Wprowadzono „Rejestr generalny Żydów”. Od tej chwili każdy Żyd – ojciec rodziny, miał obowiązek, w razie śmierci, urodzenia czy przeniesienia się kogoś z rodziny, donieść o tym właścicielowi miasta lub radcy powiatowemu.
Za czasów Księstwa Warszawskiego wprowadzono wobec Żydów obowiązek świadczeń dla wojska, takich jak dostarczanie gońców i podwód. Już w dobie Królestwa Polskiego, w 1823 r. nałożono na nich kolejne restrykcje. Mogli się osiedlać w Sompolnie tylko za specjalnym pozwoleniem. Zakaz ten zniesiono w 1862 r., w ramach powszechnego wprowadzenia swobodnego osiedlania się Żydów w Królestwie (miasteczko znajdowało się w jego granicach od 1815 roku).
W roku 1800 w Sompolnie było 568 mieszkańców, w tym około 50–60 Żydów; w 1820 już 221 Żydów. Skupieni byli głównie przy ulicy Żydowskiej (dziś ul. Piotrkowska) od Rynku do ulicy Przechodniej (dziś ulica Pocztowa). Mieli też swoje domy, w większości murowane na Rynku. Były to domy piętrowe, na parterze sytuowano przeważnie sklepy.
W 1816 r. założono w Sompolnie gminę żydowską, stworzono cmentarz żydowski i rozpoczęto budowę drewnianej synagogi przy ulicy Żydowskiej. Cmentarz żydowski znajdował się w okolicy dzisiejszych ulic Gustawa Morcinka i Skarbka. Około 1850 r. w miejscu synagogi drewnianej wybudowano nową, murowaną.
W drugiej połowie XIX w. liczba Żydów stale rosła. W 1857 r. było ich 431, a w 1897 r. – 641. Tutejsi Żydzi zajmowali się głównie handlem oraz produkcją oleju i wódki. Wielu z nich osiągało wysoki status materialny.
O niezależnym statusie społeczności świadczy fakt, że żydowska gmina religijna w Sompolnie miała swoich własnych rabinów. Pierwszym był Sucher, który zamieszkał w domu przy synagodze. Po nim urzędowali: Lajzer, Mordka Auerbach, Hersz Beer, Abram Icek Czyżewski, Dawid Ber Fuks, Joel Fuks oraz przed drugą wojną światową – Szmul Dawid Łaski.
Według spisu z 1922 r. Sompolno liczyło 3747 mieszkańców. W tej liczbie było 2236 katolików, 339 ewangelików, 1149 Żydów i 23 przedstawicieli innych wyznań. W 1921 r. nowo wybrany Sejm Ustawodawczy uchwalił Konstytucję Marcową, która przyznała Żydom wolność religijną i równość wobec prawa, tak jak wszystkim innym obywatelom. Konstytucja gwarantowała mniejszości żydowskiej możliwość rozwoju szkolnictwa i kultury żydowskiej.
W Sompolnie Żydzi mieszkali nadal głównie przy ulicy Żydowskiej, ale wielu posiadało tez murowane kamienice w Rynku oraz na innych ulicach miasta. Na Warszawskiej mieszkali m. in. Zelewski, na Kaliskiej – Szmuel Jakubowski, Jakub Wilczyński, Piotrkowski. Również w dwudziestoleciu międzywojennym przeważająca część aktywnej zawodowo ludności żydowskiej utrzymywała się z rzemiosła i handlu. S. Wilczyński posiadał olejarnie motorową, a H. Samson – konną. Natan Piotrkowski prowadził skup ziemiopłodów. Sklepy kolonialno-spożywcze utrzymywali: Stanisław Nagler, N. Weinland, Sz. Baungardt, H. Rozen, A. Szrajer, Abram Mendlewicz, S. Fogiel, N. Wajland. Swoje składy manufaktury mieli B. Majeranc i M. Rozen. Abram Dawidowicz sprzedawał żelazo oraz materiały budowlane. Skład apteczny miał M. Goldszejn, a galanterią zajmowali się R. Aurbach, D. Fogel, Sz. Lewi, S. Weingart. Rybami handlowali A. i H. Bigosowie, a artykułami spożywczymi: M. Barc, G. Ferszt, C. Kronenberg, J. Laimer, B. Lachman, M. Rozencwajg. Majer Niewolski miał zakład blacharski i szklarski, a Moniek Fogel prowadził krawiectwo męskie. Piwiarnie i pokoje noclegowe prowadził Nachme Wilczyński.
W międzywojniu Żydzi modlili się w synagodze przy ul. Żydowskiej. Synagoga ta została wybudowana w 1912 r. na miejscu wcześniejszej. Murowany budynek wzniesiono na planie prostokąta. Od strony wschodniej znajdowała się niewielka absyda wzniesiona na planie wycinka koła. W bocznych aneksach umieszczono klatki schodowe. Po stronie wschodniej znajdowała się sala modlitewna, natomiast po stronie zachodniej – przedsionek z babińcem. Do dziś zachował się wystrój zewnętrzny i wewnętrzny budowli, a od południa do synagogi przylega dawny dom rabina. Zmarłych Żydzi chowali na cmentarzu żydowskim, który znajdował się na północ od drogi do Ślesina, blisko cmentarza luterańskiego.
W nowo odrodzonym państwie polskim Żydzi z Sompolna wiedli aktywne życie polityczne. W Sompolnie był oddział Bundu, bardzo aktywny wśród robotników i związków zawodowych. Od początku dwudziestego wieku istniało w miasteczku Koło Syjonistyczne. Jeszcze pod koniec I wojny światowej utworzono koła Agudy i Cejrej Syjon, do których należało około 40 osób. Działały też prawicowe grupy syjonistyczne skupione w partii Poalej Syjon i w ruchu rewizjonistycznym. Aktywni byli komuniści, członkowie KPRP, a następnie KPP. Działało też koło młodzieży komunistycznej oraz komórka PPS.
Głównym celem programowym partii Poalej Syjon było utworzenie w Palestynie niepodległego państwa żydowskiego na zasadach socjalistycznych. W bieżącej działalności postulowała autonomię kulturalno-narodową Żydów w Polsce i poprawę warunków płacy i bytu żydowskich pracowników najemnych. Na syjonistyczne kongresy w Sompolnie swój głos oddało w 1933 r. – 176 osób, w 1937 r. – 112 osób, a w 1939 r. – 109 osób.
Działający w Sompolnie endecy byli nastawieni antysemicko. 16 lutego 1936 r. nacjonaliści ze Ślesina mieli zamiar dokonać pogromu Żydów przy pomocy endeków ze Sompolna, jednak policja to udaremniła.
Niemcy do miasta wkroczyli 13 września 1939 roku. Po utworzeniu struktur okupacyjnych władz lokalnych rozpoczęto prześladowania miejscowych Żydów. Początkowo był to zabór mienia, konfiskaty mieszkań, ograniczenia w poruszaniu się, praca niewolnicza, noszenie żółtej Gwiazdy Dawida na rękawie, poniżanie. Zamknięto synagogę i zamieniono ją na magazyn. Jedną z form prześladowań była dyskryminacja Żydów podczas sprzedaży różnych towarów.
W 1940 r. rozpoczęto realizację planu zagłady Żydów. Zostali oni skoncentrowani na kilku ulicach. Dnia 8 grudnia 1941 r. wywieziono małą grupkę do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Grupy mężczyzn i kobiet wysyłano do niewolniczej pracy w okolice Poznania. Nie wszyscy jednak pełnosprawni Żydzi byli wywożeni. Dzieci i rodziny członków Rady Żydowskiej mogli w Sompolnie zostać. Latem 1941 r. zakazano Żydom opuszczać getto. 2 lutego 1942 r. rozpoczęła się jego likwidacja. W nocy z 2 na 3 lutego żandarmi, policja i SS obstawiły wszystkie ulice. O wyznaczonej godzinie rozpoczęto wyciąganie siłą z domów przerażonych mieszkańców. Naoczny świadek pisał:
Zrobił się płacz i zgiełk nie do opisania. Napadnięci zrozumieli, co im grozi. Lecz krzyczeć, płakać i zawodzić nie było wolno. Dano im parę minut czasu tylko na ubranie, i zabranie z sobą cokolwiek w male tłumoczki i trochę żywności, wyrzucając za drzwi przerażonych, trzęsących się ze strachu Żydów. Spędzanych na rynku w jedną grupę bito bez powodu batami i kolbami karabinów, kopiąc ciężkimi butami, jak bydło. Okropnie było patrzeć na tą szatańską robotę hitlerowskich parobków. Płacz popychanych kobiet i dzieci ściskało bólem serce ludzi, którzy patrzyli na to z ukrycia, gdyż noc była jasna i zimna, ziemia pokryta na wpół śniegiem. Kiedy ich pędzono, a raczej wleczono w stronę Piotrkowa, na salę [stację?] kolejową. Starców popychano bez litości, przynaglając. Co się przy tym działo, jak w mieszkaniach przy wyrzucaniu – tak w drodze i na sali – gdzie ich obozowano, nie podejmuję się opisać.
Następnie Żydów wywieziono pociągiem do pobliskiego Koła, który był stacją przeładunkową. Stamtąd transport skierowano do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie Żydzi zginęli. Na początku marca 1942 r. urządzono w mieście wyprzedaż mienia po Żydach. Najwartościowsze rzeczy dostały się Niemcom. Resztę mogli wykupić Polacy. Ostatnim aktem zacierania śladów po Żydach w Sompolnie była likwidacja w tymże roku cmentarza żydowskiego, który został zaorany, a macewy posłużyły do układania dróg.
